Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest ndz, 16 grudnia 2018 03:22:17

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 24 sierpnia 2008 22:11:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25033
Owszem posłuchałem koncertu :) .

Ale też, w międzyczasie, przekonałem się, że "Horses" to jednak szczególny album. To bardziej tomik poezji niż zbiór piosenek. I nie mam tu na myśli samych tylko tekstów czy podskórnej intensywności całości. Bardziej intelektualną przyjemność ogarniania kompozycji całości. Ta różnorodność bardzo wygrywa ze sobą, na kartach widać by to było przez graficzny układ wierszy, światło, kursywę, biel - tę przestrzeń do odgadywania. Przez to wszystko ta płyta, z tych które znam, chyba najbardziej podoba mi się jako całość. Coś jest w tym ogarniającego.

Obrazek

A a propos poezji. Poprzedniej fali słuchania Patti próbowałem sobie przypomnieć, w którym polskim wierszu ona sie pojawiała, który oparty był na jej piosence. I przypomniałem/znalazłem wiersz "Gross Rozalin" Jacka Podsiadły, z powracającym "we shall live again" z Ghost Dance. Dość ciężki.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 08 listopada 2008 09:29:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 3699
Cytat:
Numeru Hendrixa nigdy nie słyszałem

Tutaj jest świetne wykonanie live z 1976 r.
http://pl.youtube.com/watch?v=c3coSfks4rQ
Warto obejrzeć - teraz raczej trudno zobaczyć coś takiego w telewizji. Swoją drogą warto też znaleźć na jutjubie inne odcinki programu ''Old grey whistle test'' z którego to nagrania pochodzi - są tam występy np. Dire Straits, Gang of four, Blondie, XTC czy Captaina Beefhearta.

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 13 marca 2010 20:38:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25033
Sula pisze:
Znam jeszcze Gone Again ale póki co musze sobie ją dobrze odświeżyć


i jak tam? :)


Obrazek

tę płytę patti, nie licząc etiopii, znam najdłużej
i bardzo ją lubię
jest mocna i poruszająca
może odrobinkę za długa i nieco zbyt eklektyczna
ale jedno i drugie można właściwie polubić
bo całość to dla mnie przede wszystkim wypowiedź

przeplatają się tu numery pełne zgiełku z właściwie folkowymi
problem mam z tekstami - mało rozumiem
ale czuje się, że to właśnie słowo często jest ważniejsze

na początku zapadają w pamięć przede wszystkim, jak mi się wydaje:
gone again, about the boy - bo to konkretne muzyczno - mentalne ciosy
my madrigal - bo to dość szczególny utwór, klasycyzujący i poruszający
summer cannibals - bo ile tu energii, a nawet dzikości
wing - bo z jednej strony bujanie na murku, a z drugiej kontemplacja pustki, a w sumie o bliskości
a jak starczy uwagi to jeszcze cicho zamykający farewell reel

a potem okazuje się, że reszta też jest niczego sobie, zwłaszcza
beneath the southern cross, gdzie niby ważniejszy melorecytowany tekst
ale muzyka okazuje się wieloplanowa, świetliście wokalizuje jeff buckley
swojego grosza dodał też john cale - ogólnie super
jeśli jesteśmy przy gościach, to warto jeszcze wspomnieć toma verlaine'a - jego gitara pojawia się w kilku utworach

najciężej jest mi, słuchając całości, przebrnąć przez cover dylana i dziewięciominutowe fireflies, ale i tak całości daję 4 i pół gwiazdki
a przede wszystki status płyty bardzo mi bliskiej


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 14 marca 2010 21:48:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 08 lutego 2005 12:34:20
Posty: 803
antiwitek pisze:
i jak tam?

eee.. no jeszcze nie odświeżyłam tak dobrze :)
ale z tego co pamiętam to mi się spodobała, chyba bardziej niż 'Radio Ethiopia' :P z numerów takich co się wryły w pamięć na tyle, żeby tak od razu o nich wspomnieć to na pewno My Madrigal- nietypowy dla Patti, bardzo intymny i poruszający tekst, Summer Cannibals - fajnie bujająca gitarka i ten refren Eat, Eat!! :) a i Farewell Reel, ale smutna ta płyta ogólnie, dużo tu wspomnień o bliskich Patti,
to tyle co pamiętam :)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 02 kwietnia 2012 19:59:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25033
Ma być longplej w tym roku :) . Pierwsza płyta z premierowym materiałem autorskim od 2004!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 20 sierpnia 2014 12:33:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25033
Jak nowa płyta, to jeszcze nie wiem, bo raz słuchałem, ale KONCERT w Warszawie SUPER! W sumie o wiele lepszy niż się spodziewałem, KLASA! :)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 20 sierpnia 2014 12:41:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 3699
Super! Podobają mi się i takie określenia (nie tylko Twoja) i setlista. Fajnie też, że wciąż grają z nią dwie osoby ze starych czasów: jakoś zawsze lubiłem tych starych garażowców :)

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 20 sierpnia 2014 13:10:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 06 maja 2007 11:40:25
Posty: 13524
Skąd: Krk
Cytat:
KONCERT w Warszawie SUPER! W sumie o wiele lepszy niż się spodziewałem, KLASA!

ale się rozpisał, no nie mogę... ;)

_________________
http://67mil.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 20 sierpnia 2014 13:14:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25033
Spokojnie, jeszcze napiszę więcej :) . Wiem, że Basi też się podobało :D .


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 20 sierpnia 2014 13:19:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 06 maja 2007 11:40:25
Posty: 13524
Skąd: Krk
antiwitek pisze:
Wiem, że Basi też się podobało

To prawda.

_________________
http://67mil.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 22 sierpnia 2014 09:38:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 06 maja 2007 11:40:25
Posty: 13524
Skąd: Krk
Obrazek

Patti Smith, Poniedziałkowe dzieci


Zassała mnie ta książka. Ostatni czas był gorący jeśli chodzi o ten temat. Basia jechała na koncert, przesłuchiwaliśmy dyskografię na różne sposoby, rozmawialiśmy o tym. Postanowiłem dać ponieść się fali i zabrałem się za książkę.
W wielkim skrócie jest to historia Patti Smith i fotografa Roberta Mapplethorpe'a. Zaczyna się w chwili narodzin, aczkolwiek skupia się przede wszystkim na tym co zdarzyło się pomiędzy 1967 a 1976 rokiem (jest też kilka słów o tym co było potem). Od samych początków, mieszkania w szemranych lokalach przez wbijanie się do nowojorskiej socjety, aż po sukces. Bardzo mocny nacisk został położony na ewolucję duchową bohaterów - ich samych i ich wzajemnych relacji.
Książka jest napisana dynamicznym językiem. Aż nie chce się odrywać od stronic tej książki. Świetna narracja, fascynujące historie, setki anegdot, korowód znanych postaci (John Coltrane, Artur Rimbaud, Jim Morrison, Janis Joplin...). Tak to wygląda w wielkim skrócie. A ja bardzo polecam zerknąć w ten tytuł. Nawet nie trzeba być wielbicielem dorobku Patti Smith, by z przyjemnością czytać "Poniedziałkowe dzieci". Książka broni się sama.

_________________
http://67mil.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 22 sierpnia 2014 10:00:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25033
Tak jak pisałem wcześniej: koncert wspaniały :) .

Ale zacząć muszę od organizatorskiego minusa. Kto wymyślił miejsca siedzące pod samą sceną? To był element, który w jakimś stopniu wpłynął na przebieg koncertu. I sprowokował coś, co w formie niusa przebiło się na pierwszą stronę Onetu, o czym wspomnę za chwilę.

Gdy Patti wyszła na scenę przywitały ją od razu owacje na stojąco. Ja już potem nie siadałem. Ludzie z dalszych sektorów ruszyli pod scenę, a ochrona tego nie przewidziała. Sam rozważałem czy tam nie wskoczyć, ale uznałem, że pod samą scenę już mogę się nie dopchać, a zza ludzi nic nie będę widział. Więc zostałem. Ale to wszystko nie sprzyjało koncentracji podczas pierwszych utworów, które Patti z kolegami wykonali. Zwłaszcza, że koncert zaczął się łagodnie: "Dancing Borefoot", "Redondo Beach" i singiel z ostatniej płyty, czyli "April Fool". Utwory bardzo w porządku, brzmiało wszystko bardzo fajnie (wokal Smisowej fajnie wmiksowany między gitary), ale myślałem, że to taki lekki amerykański rock z folkowymi naleciałościami i czekałem na to co jeszcze będzie się dziać.

Najpierw gitara i piano, czyli wstęp do "Free Money". Wiadomo, że ten utwór rozpoczyna się łagodnie, a dopiero potem się rozpędza. Patti próbowała śpiewać, ale przeszkadzali jej bramkarze segregujący ludzi pod samą sceną, więc eksplodowała, skacząc ku nich z okrzykiem "SHUT THE FUCK UP!!!". Dostała gromkie brawa, goście w kombinezonach odpuścili, ale kawałek to jednak trochę rozbiło. I mimo , że to było takie "wow", o którym wszyscy mówili, to przecież było to zupełnie niepotrzebne i lepiej żeby tego nie było, co nie? Niemniej numer świetny i do końca dobiegł już nie niepojony.

Ale dla mnie magia uwolniła się dopiero przy następnym, czyli "Distant Fingers". To mnie zaskoczyło, bo ani ze względu na czad, ani jakąś przesadną lirykę, tylko ot tak: nagle piękna, lekko psychodeliczna końcówka, płyną dźwięki, Patti melorecytuje słowa, popiera je gestami rąk, i nagle jesteśmy tu i teraz, w obliczu czegoś pięknego. No magia.
Która zresztą tak prędko nie znikła, bo zaraz był "Beautiful Boy" Lennona, a następnie "Ghost Dance" (nucony przeze mnie intensywnie przed koncertem). A dopełnieniem kulminacji tej części koncertu był numer "Beneath the Southern Cross". To było trochę wyzwanie dla publiczności, taki szorstki kawałek muzyki. A zespół rozwinął go w nojzowe spiętrzenie (starzy garażowcy!), z cytatem z "3rd Stone From The Sun" Hendrixa, i było naprawdę super!

Potem Patti gdzieś poszła, a chłopaki mieli okazję pograć i pośpiewać wiązankę jakichś standartów, gdzie fragmenty brzmiały mi dość znajomo, ale nie umiem ich ponazywać. Było to fajne, ale magia trochę uleciała. No, ale później szły już same killery: jeden z moich ulubionych "Pissing In A River", hitowy "Because The Night", i wreszcie "Land" (horses! horses! przechodzący w "Glorię" - jako jedyny możliwy finał podstawowej części koncertu.

Patti cały czas przykuwała uwagę. Z jednej strony wdzięk i elegancja, z drugiej jakiś element rewolucyjny w postaci nieskrywanej starości, elementów stroju kloszarda i wyczuwalnej nieobliczalności. Ona wędrowała po tej scenie, podtrzymywała kontakt z publicznością, ale jej nie ulegała. Od kogoś coś wzięła i schowała do kieszeni, ale innym odmawiała. Rozdawała też kostki, ale również według swojego widzimisie. W jej przypadku ważne jest też oczywiście słowo: czasem elektryzująca zapowiedź w duchu "people have the power", tekst Jerrego Garcii, albo też improwizowane poetyckie wizje. To wszystko wypłynęło zwłaszcza podczas bisów.

Najpierw świetna "Banga" z ostatniej płyty. Z warczeniem i szczekaniem. Tu okazało się, że Patti rozdałą wszystkie kostki, a nikt z najbliżej stojących nie chciał jej oddać. W dodatku jakiś koleś chyba źle zrozumiał intencje artystki, złapał jej wyciągniętą dłoń i wylądował na scenie. Skoro tak, to łap gitarę i graj! No i złapał i zagrał! Sprawnie, ale jednak dość nieśmiało, mimo zachęt ze strony Lenniego Kaya. Ale główką kiwał z wyczuciem. Banga! "People Have the Power" poprzedziła wizja ducha Chopina - jeszcze na funtach "Bangi". Nie mogłem zrozumieć o co chodziło, ale był tam i brat bliźniak, i siostra w czerni, karmiąca ptaki ziarnem, a wszytko to powoduje, że Warszawa jest błogosławiona :D . A sam numer ze sprawnie klaszczącą publicznością bardzo ok. "You are the future! And The future is NOW!".

Bardziej jednak zapadł mi w pamięć finałowy "Rock'N'Roll Nigger", ale ja w ogóle go bardzo lubię! Outside of society! A tu jeszcze zamiast wejścia Jimi Hendrix - i tak dalej - was a nigger, pojawił się Bruno Schulz - prawdziwy hołd - i ulica Krokodyli! Nojz, Patti katuje fendera, wreszcie zaczyna zrywać paluchami struny, zostawia ostatnią, na której usiłuje jeszcze sprzęgać, przy czym dalej podburza publiczność, przedstawia zespół i dziękuje, że to ostatni koncert trasy i tak dalej. Naprawdę godny finał!
Jak pisałem wcześniej: nie spodziewałem się, że to będzie aż tak dobry koncert. Patti Smith to jednak charyzmatyczna artystka, a jej występ ma wiele odcieni i momenty, kiedy naprawdę łatwo odlecieć. Pewnie współcześnie jest spokojniej niż kiedyś, ale czadu też nie brakuje. Cieszę się, że tam byłem.

A była też i Sula i Olaka i Boski, żeby wymienić samych forumowiczów, więc i okazja do spotkań przednia :D :D :D .


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 22 sierpnia 2014 19:47:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 19:29:43
Posty: 6501
aaaaaaaaaaach! :)

Jak miło czytać!
Rewela, że tak było super!

No i prześwietny wpis.
Dzięki!

A wyrywanie strun chętnie bym zobaczył :)

_________________
http://freemusicstop.com


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 22 sierpnia 2014 19:52:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25033
Dzięki :) .

Dodam, że przed koncertem leciały totalnie rootsowe, jamajskie numery (!), a po zakończeniu koncertu od razu FREEDOM Hendrixa. To było świetne, to nie mógł być przypadek, aż się nie chciało wychodzić z amfiteatru, więc jeszcze chwilę się gibałem, stojąc na ławce :) .

Ale potem wylądowaliśmy na foce (fokaczczio :wink: ) w Pardonie, piwko, winko, w końcu metro na Uonkę uciekło i ogólnie było yeah :D .


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 22 sierpnia 2014 20:14:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 19:29:43
Posty: 6501
hehe foka w pradonie jest spoko :D
Tylko, żeby nie podawał ten wk... koleś :wink:

_________________
http://freemusicstop.com


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group