Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest czw, 19 października 2017 02:47:57

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 140 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: sob, 20 grudnia 2008 03:25:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19914
Są takie piosenki, o których generalnie wiemy, że są pięciogwiazdkowcami; czasem nawet się nam nudzą i ocena się może obniżyć.
Są inne, które odkrywamy, nagle się usłyszy, że to jest bardzo fajne... no ale od bycia bardzo fajnym do bycia arcydziełem to jeszcze daleka droga.

Kiedyś jednak słuchając płyty Reise reise uległem całkowitemu eurekowi, kiedy rozbrzmiał utwór Mein Teil - dotąd miałem go za świetny czadowy kawałek wyceniany na cztery i pół, porządna rammsteinowa robota, nawet lepsza od wielu innych, z weną owszem, ale bez większego zachwytu.... A tu: JAKIE CZTERY I PÓŁ?! Przecież to jest EWIDENTNIE * * * * *
Powaliła mnie moc tej piosenki, jej formalna doskonałość, różnorodność fascynujących nastrojów, od potężnego lekko patetycznego wstępu, przez pełną choroby i mentalnej degrengolady zwrotkę, po refren, który mną do dziś wstrząsa, a jednocześnie porywa. Nie wiem, czy wręcz ten cały koktajl nie ma jakichś właściwości hipnotyzujących! ;-)

Wtedy wymyśliłem ten wątek, ale czasu zabrakło, poza tym chciałem zobaczyć, czy to nie było chwilowe zaczarowanie. Próbę czasu Mein Teil wytrzymał, ale o wątku mi się nieco zapomniało.

Wrócił kilka tygodni, może miesięcy, później, kiedy zadziwiło mnie, dlaczego nigdy nie uznałem za pięciogwiazdkowca utworu Never Let Me Down Again grupy Depeche Mode. Szczerze mówiąc trochę się zastanawiam, czy to nie dobiera się gdzieś do szóstej gwiazdy. Utwór będący absolutną kwintesencją całego stylu Depeche Mode, wszystkich ich muzycznych talentów, umiejętności wypełniania przestrzeni muzycznej bogactwem dźwięków, charyzmy Gahana i harmonicznego wyczucia Gore'a. Ale wątek znowu nie powstał.

Do trzech razy sztuka - wczoraj olśniło mnie na koncercie. Utwór Terri Spiryta of 84 po prostu i najnormalniej w świecie ma pięć gwiazdek!! Tam nie tylko wszystko jest na swoim miejscu, protest-songowe zwrotki i robiący ogromne wrażenie refren, i ten środkowy kawałek z pikaniem maszynerii i okrzykiem "mordercy". Tam jest coś więcej, coś co charakteryzuje naprawdę wielkie utwory: połączenie uniwersalności z bardzo osobistą historią. Z jednej strony, pomijając sugerujący interpretację tytuł, jest to właśnie przejmujący protest song o świecie stworzonym przez człowieka, w którym człowiek się nie liczy, i mógłby dotyczyć wielu różnych historii, i każdy mógłby coś tam znajdować dla siebie. Przy tym jednak jest tak silnie zakorzeniony w historii konkretnej osoby, której życie się nie liczyło, że zupełnie nie mam wrażenia, że jest to taka mądralińska piosenka o wszystkim i niczym - nie, ona tworzy pewien świat, rysuje obraz sytuacji, która jest bardzo jednostkowa i pozwala wejść w dramat osoby, którą nie musi wcale być ta właśnie Terri, ale która bynajmniej nie pozostaje abstrakcyjnym modelem.
No a że mamy do czynienia z utworem muzycznym a nie literackim, na nic byłby tekst, gdyby nie poniosła go odpowiednia muzyka - i dla mnie totalnym mistrzostwem jest tu przejście ze zwrotki do refrenu, best moment w ogóle w historii zespołu Spirit of 84, taki nieoczekiwanie wydłużony fragment instrumentalny, który udowadnia, że muzyka jest tu wartością samą w sobie, a nie tylko służy jako akompaniament do zaangażowanych tekstów.


Zachęcam do dzielenia się takimi odkryciami - pięć gwiazdek! pamiętajcie, że chodzi o konstatację, która dla Was samych była zaskoczeniem, o moment kiedy zobaczyliście w utworze coś nowego... warto coś takiego opisać, żeby posty wnosiły jakieś elementy recenzji. Inaczej temat powinien zapewne trafić do Potforum, zresztą zastanawiam się, czy i tak nie powinien mimo wszystko (będę musiał uzgodnić z drugim moderatorem he he).

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 24 grudnia 2008 09:36:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23958
Crazy! Gdybyś dał podtytuł "wątek erotyczny" to pewnie miałbyś więcej wejść a może nawet postów!

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 24 grudnia 2008 10:23:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 26 marca 2006 08:01:48
Posty: 17026
Skąd: z prowincji
Crazy pisze:
Mein Teil - dotąd miałem go za świetny czadowy kawałek wyceniany na cztery i pół, porządna rammsteinowa robota, nawet lepsza od wielu innych, z weną owszem, ale bez większego zachwytu.... A tu: JAKIE CZTERY I PÓŁ?! Przecież to jest EWIDENTNIE * * * * *
Powaliła mnie moc tej piosenki, jej formalna doskonałość, różnorodność fascynujących nastrojów, od potężnego lekko patetycznego wstępu, przez pełną choroby i mentalnej degrengolady zwrotkę, po refren, który mną do dziś wstrząsa, a jednocześnie porywa.
dla mnie ten utwór to również pięciogwiazdkowiec
choć za zespołem całościowo nie przepadam

Znaleźć pięciogwiazdkowce wśród lubianych zespołów raczej łatwo.

Nie lubiany przeze mnie SOAD nagrał (wg mnie) jeden pięciogwiazdkowiec
pt. Question.
Wszystko jest w tym kawałku jak trzeba, zmiany tempa i nastroju są naturalne, nie wydają się robione na siłę i nie nudzą mnie.
Wolę posłuchac tego kawałka 10 razy z rzędu niż całej płyty SOAD.

_________________
Obrazek
"Niewole robią z nas ponurych i złych"
"Nie ma przypadków, są tylko znaki"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 25 grudnia 2008 23:47:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19914
mi nie chodzi o szukanie pięciogwiazdkowców wśród zespołów lubianych czy też nie lubianych, ani nawet o niejakie zdziwienie, że zespół, którego nie lubię nagrał coś na pięć gwiazdek.

chodzi o takie momenty, że nagle odkrywasz, że utwór, który już wcześniej znałeś i którego nie oceniałeś tak wysoko, naprawdę jest na pięć gwiazdek! dlatego wbrew zachciankom antiwitka ;-) chodzi tu o EUREKĘ, bo to nie jest stopniowe dochodzenie drogą dedukcji, że może jednak 4,86 gwiazdki, więc to się zaokrągla do pięciu, tylko to musi być taki brzdęk!, że nagle usłyszysz w tym utworze coś, czego wcześniej nie słyszałeś. To jest odkrycie utworu na nowo!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 27 grudnia 2008 17:03:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 12 marca 2007 13:01:11
Posty: 389
Skąd: cudne manowce
hmm.. marylin manson - apple of sodom *****
mansona nie znosze w kazdej postaci, ale ten utwór miażdży

buzu squat - nie wiesz, nie rozumiesz nic *****
taki zespolik ni to pop ni to punk ni rege. zabłysneli raz i zaraz zgaśli, ale ta pioseneczka jest cudowna, taka pozytywna na maxa, kolorowa i zdrowa :)

_________________
http://www.lastfm.pl/user/crazydiamon87


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 27 grudnia 2008 18:18:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19952
crazydiamond pisze:
taki zespolik ni to pop ni to punk ni rege. zabłysneli raz i zaraz zgaśli, ale ta pioseneczka jest cudowna, taka pozytywna na maxa, kolorowa i zdrow

uważali się chyba za hipisów. To jest ten numer, gdzie dziecko śpiewa? Nienawidzę takich patentów (poza "Hey Mathew"). Mieli kiedyś kawałek pod tytułem (chyba) "Tylko muzyka" czy jakoś tak, i tamto mi się bardzo podobało.

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 28 grudnia 2008 02:24:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 12 marca 2007 13:01:11
Posty: 389
Skąd: cudne manowce
Budyń pisze:
To jest ten numer, gdzie dziecko śpiewa?


zgadza sie, taka dziewczynka mloda spiewa i bardzo ladnie jej to wychodzi ;) buzu squat tez nagrali taki kawalek "kocie sprawy", tez fajny.. a i nawet na którymś woodstocku wystapili

_________________
http://www.lastfm.pl/user/crazydiamon87


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 28 grudnia 2008 11:48:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 10 marca 2007 11:18:31
Posty: 3575
Skąd: nigdzie
Crazy pisze:
chodzi o takie momenty, że nagle odkrywasz, że utwór, który już wcześniej znałeś i którego nie oceniałeś tak wysoko, naprawdę jest na pięć gwiazdek!

przed chwilą odkryłem.... "park 23" kultu pod względem muzycznym jest absolutnie świetny!!! tekst mi się za bardzo nie podoba, ale muzyka to chojnie rekompensuje....
crazydiamond pisze:
buzu squat - nie wiesz, nie rozumiesz nic

to też bezapelacyjna piątka u mnie.... innych utworów tego zespołu nawet nie mam ochoty słuchać, coś kiedyś próbowałem ale tylko ten mi wchodzi. i to bez ograniczeń

_________________
....więc czekać musisz na wczorajszy dzień....


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 31 grudnia 2008 17:24:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 06 września 2007 13:57:13
Posty: 1874
Skąd: Warszawa
"Run to the hills" Iron Maiden. Raczej koło ucha mi latało. Kiedy Budyń słuchał Ironów, to mu kazałam ściszać, jeszcze z MAQiem się śmiałam w lipcu, że jak można Ironów słuchać, kiedy byłam na koncercie, bawiłam się świetnie, ale żaden kawałek (nawet ze znanych przeze mnie "przebojów") mnie jakoś specjalnie nie ruszał, chociaż był to wspaniały koncert, w Gdyni godzina z IM w 4fun.tv już nastawiła mnie dość pozytywnie ("wreszcie coś z prawdziwą gitarą i nie feel"), a teraz na koniec roku... no muszę, muszę:

raaaaaan tu de hiiiiiiiiiiiiiiiiiiils
raaaaaan for jor laaaaaaajfs

_________________
http://nemesister.tv


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 01 stycznia 2009 13:01:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 19:29:43
Posty: 6343
Odnotowałem ostatnio taki szok przy okazji utworu....Przebłysk
Zawsze jakoś tak był 4.5...jakoś długo nie słuchałem Legendy....włączam zaczyna się prrrowadź mnie! i oniemiałem :shock: :shock: :shock:
TO MA PIĘĆ GWIAZDEK!

_________________
Zapraszam:

http://wmigthegig.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 01 stycznia 2009 15:32:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 10 marca 2007 11:18:31
Posty: 3575
Skąd: nigdzie
"przebłysk" odkryłem w podobny sposób ja MAQ, tylko dobrą chwilkę temu..... kopara do ziemi mi opadła!
od tamtej pory wraz z "opowieścią zimową" jest mym ulubionym utworem armii.....

ostatnio jadąc z elą odkryłem na nowo znany od zawsze utwór golec uorkiestry "oni są z nami" najlepszy ich utwór!!! czad totalny!!!

_________________
....więc czekać musisz na wczorajszy dzień....


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 05 stycznia 2009 14:33:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 12588
Skąd: Poznań
Dla mnie takim utworem stał się niedawno "Się ściemnia" Maanamu.
Znam od lat, zawsze lubiłem i doceniałem. Ale niedawno wysłuchałem go z dobrymi słuchawkami na uszach, w ciemnym pokoju i z teledyskiem... dreszcze przeszły mi po plecach. Jest to niezaprzeczalna, bezdyskusyjna piątka gwiazdek (w skali Crazy`ego, ja daję sześć). Nigdy wcześniej i nigdy później Maanam nie nagrał utworu tak przejmującego i szczerego w każdym calu (i muzycznie i tekstowo).

_________________
Głowa ta unosiła się wśród innych bohaterów, prowadziła z nimi rozmowy i była skłonna do rubasznych żartów


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 05 stycznia 2009 14:48:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 26 marca 2006 08:01:48
Posty: 17026
Skąd: z prowincji
Ostatnio pięciogwiazdkowym utworem stała się "Carouselambra" Led Zeppelin.
Słuchałem sobie ITTOD na na "odpowiedniej" głośności i szczególnie środkowe zwolnienie rozjechało mnie jak walec.
To chyba najcięższy fragment w historii LZ.

_________________
Obrazek
"Niewole robią z nas ponurych i złych"
"Nie ma przypadków, są tylko znaki"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 05 stycznia 2009 23:21:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19914
o kurcze, nie kojarzę tego utworu :oops:

a co do Ścieeeeeemnia sięęęę! to mogę sobie wyobrazić uczucie, któremu arasek podległ w owym ściemnionym pokoju ;-) Nie wiem, ile ja bym dał gwiazdek, bo bardzo dawno piosenki tej nie słyszałem (choć wydaje się, że bardzo dobrze pamiętam), ale jest to coś potężnego na pewno... w sumie chętnie bym sobie przypomniał któregoś dnia!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 17 stycznia 2009 19:32:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 18687
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Olśnienie spłynęło na mnie dzisiaj. Oglądałem sobie DVD "River Runs Again" z koncertem z 2003 roku (przyzwoity, choc wcale nie jest jakoś specjalnie powalający) i nagle do mnie dotarło: LIFE OF AGONY to kapela na PINĆ GWIAZDEK. I to nie za jakąś konkretną płytę (chociaż ich debiut: "River Runs Red" zasługuje IMHO na * * * * * *)... tylko tak ogólnie.

Zdrówka życzę


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 140 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group