Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pn, 06 lipca 2020 01:59:09

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 173 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 12  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 14 października 2009 16:03:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 16:47:56
Posty: 11357
Boanerges - zupełnie się z tobą nie zgadzam odnośnie tej płyty...

wokalnie - dużo jakiś takich melodyjnych zaśpiewek, ale już nie tak chwytliwych jak na poprzedniczce... toporne riffy na sattelite? mamy chyba inne pojęcie co do toporności... to właśnie na Payable on Death są "trudniejsze", trochę połamane i jednak toporne zagrywki... ani na żadnej późniejszej, ani na wcześniejszej płycie czegoś takiego nie uświadczyłem... najbardziej w tej płycie podoba mi się okładka, font "P.O.D.", a także "Will you" i soundtrack z drugiej części Matrixa - który był dodany jako bonus... płytę oceniam na ***1/2 gwiazdki... z tych płyt wydanych po 2000 roku chyba najsłabsza...

_________________
Więc dokąd, dokąd ta wędrówka
Posmutniał król i zadął w róg
Przeciwnik straszy, pielgrzym idzie
A pyta zawsze Bóg


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 14 października 2009 17:09:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 29 lutego 2008 20:49:42
Posty: 3134
Skąd: się biorą muszki owocówki
rzecz gustu - ale nawet nagrać taką chwytliwą płytę to jest sztuka - a rify inne bo i gitarzysta się wtedy zmienił - jak dla mnie to "testify" ustępuje "pod"

_________________
W jednej ręce granat,
w drugiej nóż... i już!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 14 października 2009 17:24:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 17:08:21
Posty: 6017
Skąd: przychodzi, tego nie wie nikt
Boanerges pisze:
Można powiedzieć, że ciągłość formy

Jakiej formy..? Chyba, że masz na myśli plastik.
Boanerges pisze:
klimat cięższy niż na poprzedniczce

:shock: Cięższy? Ale gdzie, jak?

Co do riffów to już się Smok wypowiedział.
Boanerges pisze:
ale nawet nagrać taką chwytliwą płytę to jest sztuka
Tak, ale można nagrać płytę z chwytliwymi numerami, które nie będą brzmiały jak autoplagiat.
Poza tym, czy ona taka chwytliwa..? Polemizowałbym.
Boanerges pisze:
rify inne bo i gitarzysta się wtedy zmienił

Truby ma u mnie dużego minusa za ten album (za 'Testify' trochę mniejszego), bo w Living Sacrifice udowodnił, że potrafi przyp.. no, szarpać struny ;) On mógłby nagrać z P.O.D. materiał ostrzejszy od wszystkich ich płyt razem wziętych.

_________________
www.dtrecords.pl - Dobry Towar Records (Spirit of 84, Malchus, cdn...)
www.backstageshop.pl - płyty, koszulki, książki, itd.

"Jak mamy tu coś zwojować skoro między jedną siatką, a drugą jest przerwa na piłkę?"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 15 października 2009 00:38:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 29 lutego 2008 20:49:42
Posty: 3134
Skąd: się biorą muszki owocówki
youzwa pisze:
Jakiej formy..? Chyba, że masz na myśli plastik.


Tak - dla ciebie to plastik a dla mnie nie i przy tym zostańmy.


youzwa pisze:
Truby ma u mnie dużego minusa za ten album (za 'Testify' trochę mniejszego), bo w Living Sacrifice udowodnił, że potrafi przyp.. no, szarpać struny Wink On mógłby nagrać z P.O.D. materiał ostrzejszy od wszystkich ich płyt razem wziętych.


Moim skromnym zdaniem jest odwrotnie - do cięższych płyt wystarczy ten co teraz jest z powrotem - a Truby pokazał, że z prostego grania, można sklecić coś "lekkiego" i trzymającego poziom. No nie jest to geniusz ale dobry jest/był. Tyla 8)

_________________
W jednej ręce granat,
w drugiej nóż... i już!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 16 października 2009 13:54:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 17:08:21
Posty: 6017
Skąd: przychodzi, tego nie wie nikt
Boanerges pisze:
Tak - dla ciebie to plastik a dla mnie nie i przy tym zostańmy.

Ale nie mam zamiaru Cię na siłę przekonywać, luz :piwo: Ja po prostu naprawdę bardzo zawiodłem się tym albumem. Jak będę miał w końcu prąd w domu ( :evil: ) to sobie posłucham znowu, może intensywniej, tego albumu i może cokolwiek mnei tam zafascynuje. Jak na razie, to bida...

_________________
www.dtrecords.pl - Dobry Towar Records (Spirit of 84, Malchus, cdn...)
www.backstageshop.pl - płyty, koszulki, książki, itd.

"Jak mamy tu coś zwojować skoro między jedną siatką, a drugą jest przerwa na piłkę?"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 13 listopada 2009 17:21:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 15:59:39
Posty: 26226
Nina Simone: Love Me Or Leave Me.

Sobie sprawdziłem, to jest amerykańska piosenka z lat dwudziestych.
Nina ją trochę zmieniła i wykonała... Ale jak!

Sekcja swinguje, ale na pierwszym planie mamy głos i fortepian pani Simone. Mocny i pewny śpiew, jaki głos i determinacja w nim. Piękny fortepian, który ma swój czas: najpierw luźne jazzowe solo, a potem jakby bachowska polifonia, bo ogólnie jest w tym numerze bardzo udane przecięcie jazz/klasyka. I krystaliczna wyrazistość (porównałem z jakąś starodawną wersją). Do tego tekst - wspaniale ułożony (np. ta pierwsza zwrotka) i bliski mi mentalnie. I ja Ninie wierzę, że to wszystko jest na poważnie.

Można sobie zweryfikować:
* wersja o której piszę
* wersja lajw.

A ten wpis niech będzie też moim niskim ukłonem w stronę autora wątku i jego żony dzięki którym usłyszałem Ninę Simone :wink: .


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 14 listopada 2009 18:03:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 22630
:piwo: Do pięciu gwiazdek nigdy nie miałem tu wątpliwości, ale nie o to chodzi - wszystko, coś tu napisał, zgadza się w stu procentach. Każdy element gra tu idealnie:

antiwitek pisze:
bardzo udane przecięcie jazz/klasyka.

nie wiem, czy znam bardziej udane! ******

antiwitek pisze:
Mocny i pewny śpiew, jaki głos i determinacja w nim.

i determinacja, i lekkość w sensie łatwości śpiewania... i barwa tego głosu, i ta krystaliczna wyrazistość! ******

antiwitek pisze:
Piękny fortepian, który ma swój czas: najpierw luźne jazzowe solo, a potem jakby bachowska polifonia

ach ach! :-) ******

antiwitek pisze:
Sekcja swinguje

i właśnie to ma robić! *****

antiwitek pisze:
tekst - wspaniale ułożony (np. ta pierwsza zwrotka)

i na dodatek każde jedno słowo można zrozumieć! ****** (!)

Jedynie na temat tematu piosenki się nie wypowiem, czy na poważnie czy nie, bo nie wiem, o czym ona śpiewa, jak często biorę słowa ich brzmieniem, a nie znaczeniem.

Bardzo się cieszę z tego wpisu Twojego i że usłyszałeś Ninę Simone :-)

Może teraz dzięki Twojemu wpisowi jeszcze ktoś ją usłyszy?...

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 02 grudnia 2009 19:37:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 06 września 2007 14:57:13
Posty: 1877
Skąd: Warszawa
Crazy pisze:
jeszcze ktoś ją usłyszy?
ja czasem słyszę :) i to nie tylko "My baby just cares for me", chociaż to był mój pierwszy raz, kiedy mtv prezentowała plastelinowy teledysk
http://www.youtube.com/watch?v=eYSbUOoq4Vg
pum pum!
pum pum!
*****

a teraz z innego klimatu zupełnie:
******, bo to na więcej niż pięć gwiazdek: Tomasz Stańko, "The Wedding - Orgy", z filmu "Pożegnanie z Marią". Mistrz. Przedostatni utwór na płycie, następne jest "Conclusion", piękne też, slucham tych dwóch zawsze razem.

_________________
http://nemesister.tv


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 25 stycznia 2011 11:59:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 14:09:14
Posty: 3854
Oasis...nie jest jakoś wielkim fanem tego zespołu i w zasadzie niezbyt rusza mnie ich muzyka, ale z jednym wyjątkiem. Tym wyjątkiem jest ich pierwsza płyta, którą bardzo lubię w całości. Być może jest to kwestia fajnych wspomnień, tudzież związanych z tą płytą pozytywnych skojarzeń, ale...no, po prostu lubię ten album, bardzo lubię. W każdym razie jest na nim taki utwór, na który nikt (recenzenci itd.) zdaje się nie zwracać uwagi, a który bardzo mnie porywa.
http://www.youtube.com/watch?v=oc-zD9RE_Rc
ten pęd, jakaś lekka psychodelia, ściana gitar (te zjazdy po strunach, takie Brylowe niemalże), melodia i jeszcze młodzieńczy głos młodego brata Gie = ***** !

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 30 stycznia 2011 12:12:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 15:59:39
Posty: 26226
O 'love me or leave me' antiwitek pisze:
Sekcja swinguje


Ojej, właśnie stwierdziłem, że nie można tak tego skwitować!
Sekcja w tym numerze gra pięknie, wspaniale sekunduje Ninie.
A zwłaszcza bębniarz (kto to jest?) ma kilka takich momentów...!
Rewelacja, to też ma pięć gwiazdek! :)

Edit: Wygląda na to, że na perkusji gra tu Albert "Tootie" Heath. I wygląda też na to, że to co gra Nina w środku numeru dlatego brzmi jak Bachowska polifonia, że jest to rzeczywiście cytat z Bacha (jedna z Inwencji) :) . Tak piszą na wikipedii.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 05 maja 2012 08:49:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 22 stycznia 2005 21:06:28
Posty: 1042
Skąd: z Catanu
Nie jestem dobry w przydzielaniu gwiazdek i od dłuższego czasu nie oceniam większości słuchanych płyt. Kiedy jednak teraz słucham z rana Na Górze "Rre generacji" myślę, że nadaje się do tego wątku. Lubię ją właściwie, odkąd w maju zeszłego roku kupiłem ją w krakowskim Empiku. Właściwie od początku nie wchodziła w grę żadna niska ocena. Dlaczego nie pasowałaby do tej płyty piątka? Nie widzę przeszkód.

Przy okazji jest to chyba na zmianę z "Hip hip hura alleluja!", mimo molowych tonacji w kilku piosenkach, najradośniejszy ze znanych mi albumów.

_________________
Czuję tu zapach chrześcijanina


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 06 maja 2012 10:27:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 30 sierpnia 2005 16:42:53
Posty: 817
Skąd: z pomieszania win ...
antiwitek pisze:
Nina Simone: Love Me Or Leave Me.

Wersja sammy davis jr. też dobra! W sumie pierwsza jaką usłyszałam.
Bobby Womack, ta piosenka i w ogóle tak definiowany soul mają pięc gwiazdek ;).
http://www.youtube.com/watch?v=ovmS20sc2_U
A tak stricte wątkowo, to cała historia mojego słuchania Metalliki podpina się pod ten wątek. Kiedyś to był największy obciach, a ludzie w bluzie z pięścią, to wieśniaki i pozerzy :mrgreen: . A potem przyszła eureka i musiałam znokautować rówieśników, by wcześniej wpuszczono mnie na maturę ustną z polskiego, bo przecież jadę do okulisty...

_________________

Kiedy tylko w moich snach
Ktoś podnosi na mnie głos
Jak wytresowany pies
Kuląc się czekam na cios


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 20 czerwca 2012 23:59:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 16 maja 2011 12:09:50
Posty: 9
Skąd: Poznań
Dla mnie największą eureką ostatnich miesięcy była płyta Blackwater Park zespołu Opeth. Polecił mi ją mój współlokator i kolega ze studiów, wielki fan death metalu. Z jego pokoju ciągle dochodził jakiś growl i inne mroczne dźwięki. Ja nigdy nie lubiłem tak ekstremalnej muzyki. W kwestii metalu słuchałem wtedy tylko thrashu. Później ten sam kolega dał mi do posłuchania wyżej wymienioną płytę i po prostu mnie olśniło. Piękne brzmienie i świetne, złożone kompozycje. Jedyne co mi przeszkadzało to partie growlu, do których w końcu się przyzwyczaiłem i teraz jestem w sumie fanem tego zespołu.

Innym przykładem może być...... armijne Triodante. Z początku mi się po prostu nie podobało. Byłem wtedy jeszcze pod wrażeniem Legendy i Prozessu, które były pierwszymi płytami Armii jakie posiadałem. Dopiero później mnie trafiło jak świetna jest ta płyta. Słuchanie tej muzyki bardzo dobrze na mnie wpłynęło. Puszczałem sobie ją w ciężkich chwilach i zawsze dodawały mi siły i otuchy. Szczególnie mocno działała na mnie część "czyśćcowa".

Zdarzały się też inne olśnienia, ale te dwa były chyba u mnie największe.

_________________
They will see his glory, the sons of darkness, they`ll grind their teeth in helpless anger


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 01 marca 2013 23:57:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 14:09:14
Posty: 3854
CURTIS MAYFIELD!



i "Better Living Through Chemistry" Queens of the Stone Age.

Oba odkrycia z wczoraj :)

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 07 sierpnia 2013 15:56:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 22630
Trochę dni temu, na długą drogę samochodową do Włoch, wziąłem kilka płyt. Posłuchaliśmy wtedy następujących rzeczy:

- The Commitments, soulowe klasyki z filmu
- The Police, składanka z pierwszych trzech płyt
- Lao Che "Gospel"
- The Beatles "Rubber Soul"
- Dire Straits "On The Night"
- Nosowska/ Osiecka
- Johnny Cash "American Recordings 3"
.. chyba o czymś jednym zapomniałem...

Co ciekawe, zwycięzca z tego grona wyłonił mi się z ogromną siłą, chociaż wcale go nie szukałem...

Najlepsza płyta w drodze: Nosowska/ Osiecka
Najlepsza piosenka: Na całych jeziorach - ty
Najlepszy głos: Nosowska (przebiła Lennona, Stinga i Casha bez mrugnięcia okiem)
Najlepsze brzmienie: też ta płyta, każdy dźwięczek rozdźwięczał mi tę nudną długą podróż idealnie, każdy słyszałem i trafiał tam, gdzie trzeba.

Ta płyta ma pięć gwiazdek!!!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 173 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 12  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group