Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest czw, 19 września 2019 01:05:31

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 11 lutego 2009 11:42:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 19376
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Budyń pisze:
O ile zdarzyło im się kilka płyt słabych, to "Cringe", "Alien pubduction" i "A foot full of bullets" są całkiem, całkiem


Z trzech przez Ciebie wymienionych albumów dwa zaliczam właśnie do grupy płyt "słabych"... trzeciego nie słyszałem. :D

"Cringe" poznałem właściwie w chwili wydania i sięgnąłem po nią tylko dlatego, że nazwę Peter And The Test Tube Babies kojarzyłem z napisu na murze przy bramie na Madalińskiego, gdzie sąsiadowała z takimi inskrypcjami jak "Exploted", "Sex Pistols" i "Joy Division". Stwierdziłem, że skoro tak, to po pierwsze musi to być pankrok, a po drugie musi być dobry. No niestety nie był. Przewałkowałem z wysiłkiem kasetę trzy razy i jedyne co mi z niej zostało w głowie to "Marsz Gladiatorów" (tak to się chyba nazywało = muzyczka z Benny Hilla). Tak mnie ten kapeć wynudził, że przez kilka lat unikałem Petera jak zarazy. Dopiero jak się dowiedziałem jaki to "zasłużony" zespół, to się przełamałem i sięgnałem po "żabki". No i oczywiście tu rozczarowania nie było, więc poszedłem za ciosem i łyknąłem tą płytę z wywiadami. Oczywiście wtopa, ale w sumie na własne życzenie, więc wciąż nie przekreśliłem bendu i dałem mu szansę kupując "Pissed and Proud" tu oczywista też satysfakcja, ale jak dorwałem "Soberophobie", to niestety mina znowu mi się wydłużyła, bo ten album wskoczył praktycznie od razu na pozycję najnudniejszej rzeczy w mojej kolekcji. Wtedy doszedłem do wniosku, że co zespoł miał nagrać dobrego, to już nagrał w latach 80-tych, ale kiedy ukazało się "Alien..." postanowiłem zaryzykować raz jeszcze... Niepotrzebnie. Zjazd trwa nieprzerwanie, a dno już wyraźnie widać.

Zdrówka życzę


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 11 lutego 2009 20:34:36 
1. Lao Che - dvd z koncertami powstańczymi **1/2 - strasznie żałowałam tego zakupu. obejrzałam raz i nie mam ochoty wracać. niestety zespół ten zupełnie do mnie nie przemawia koncertowo (tzn. może na żywo jest inaczej ale tutaj klapa)

2. zestaw 6 kaset Dead Can Dance - oczywiście sama muzyka ma sporo gwiazdek, ale okazało się, że zaledwie jednego albumu (Aion) nie mam w domu. cała reszta była... to był jeden z pierwszych moich zakupów muzyki poza-poważnej i poza-jazzowej i dzięki temu odkryłam w domu całkiem dużą kolekcję rocka!

3. U2 - October (***) - podobnie jak wyżej. nie wpadło mi do głowy, że przecież ktoś w domu mógł tego kiedyś słuchać...

4. Moody Blues - On the treshold of a dream (*****)
5. Moody Blues - In search of a lost chord (****1/2) - w obu przypadkach niedługo potem kupiłam sobie wersje rozszerzone

to tyle, jeśli chodzi o kupione przeze mnie. poza tym jest trochę dostanych, masa leżących od dawna w domu, wygranych... ech, czas żeby to posprzedawać w końcu

Gero pisze:
jeden utwór wykorzystan nawet w Słonecznym patrolu; bardzo boli, a co gorsze to nie najgorsza płyta w ich dorobku

no ot poszli na całość. który to utwór? hehe, a swoją drogą, jaki los spotkał The Other Side of Life? ;)


Ostatnio zmieniony ndz, 02 stycznia 2011 15:38:01 przez chewbacca, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 11 lutego 2009 23:48:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:33:35
Posty: 4601
Skąd: ęsowany
mam tylko na starej kasecie :)

_________________
szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie
Psalm 128

https://thesoundrops.bandcamp.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 12 lutego 2009 18:46:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 22 stycznia 2005 20:06:28
Posty: 1026
Skąd: z Catanu
Grzegorz Turnau 11:11
Nie chodzi o to, że to zła płyta. Po prostu jej nie lubię.
Kupiłem będąc pod wielkim wrażeniem "Czasu błękitu". Z początku podobał mi się ten utwór oraz "Melankolija", którą zdarzyło mi się usłyszeć wcześniej w EMPiKu. Reszta wydała mi się nieszczególnie ciekawa.
Rok temu wróciłem do tej płyty i nagle zaczęły do mnie docierać różne smaczki, bogactwo aranżacyjne, różnorodność. Płyta nie opuszczała mojego odtwarzacza chyba przez tydzień. Tylko smooth-jazzowe wstawki uznałem za niepotrzebne.
Dziś nie wiem, jak to możliwe. W wakacje słuchałem tego i brzmienie wydało mi się raczej nieprzyjemne. Z okazji powstania tego wątku (swoją drogą, świetnego) przypomniałem sobie jeszcze raz i nie dotrwałem do końca. "Czas błękitu" już mnie tak nie powala jak kiedyś. Są plusy - ładna melodia, ambientowe syntezatory), ale męczy mnie patetyczny wokal i pornograficzne solo saksofonu (które mnie denerwowało już na samym początku, ale tym razem zdominowało cały utwór). Jakoś już też nie sprawia mi przyjemności przysłuchiwanie się gitarze elektrycznej współgrającej z orkiestrą kameralną. Coś mi się w jej brzmieniu nie podoba. "Melankolija" kiedyś mnie zaskoczyła, ale kiedy już wiem, czego się mogę spodziewać, nie zachwycam się za bardzo. Przy gościnnych występach Anny Marii Jopek i Doroty Miśkiewicz robi się niedobrze.

Będzie więcej.

_________________
Czuję tu zapach chrześcijanina


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 16 lutego 2009 19:34:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 20:43:51
Posty: 3056
Skąd: z Trawberry Fields
1. Jacek Kleyff - nie pomnę tytułu, bo w piwnicy (a miało być jak w salonie niezależnych)
2. Gorillaz Gorillaz (nie udało mi się do końca jej przesłuchać. Kupiłem dla Damona)

Jak doszperam się następnych cacek, to dopiszę


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 16 lutego 2009 22:40:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21841
otoKarbalcy pisze:
2. Gorillaz Gorillaz (nie udało mi się do końca jej przesłuchać. Kupiłem dla Damona)

o, nie sprzedasz tanio? :D

Przejrzałem w końcu półki nasze i wcale wiele nie znalazłem, zwłaszcza wśród płyt. Myślę, że wynika to stąd, że bardzo dlugo niemal nie kupowaliśmy płyt... ewentualnie dostawaliśmy, ale te się nie liczą ;-) A kiedy już zaczęliśmy kupować, to były takie sterty zaległości, że nie było czasu na kupowanie gniotów. Ale na szczęście z allegro sporo dziwnych kaset nabyłem ;-) Coś tam więc napiszę. Kolejność nie jest przypadkowa, ale na pewno nie jest też przemyślana.

1. Sztywny Pal Azji 1986-1993. Kurde kupiłem to, bo chciałem przypomnieć sobie stare lubiane piosenki. A tu... jakieś dziwne unowocześnione aranżacje. STRASZNE :x

2. Supertramp Live'88. Eee, lubię dość ten zespół i trafiłem na tanią kasetę koncertową... niestety nie była warta swojej ceny nawet :-(

3. hi hi.. U2 - Unforgettable Fire. No sorry :D

4. Level 42 składanka - kupiłem, bo bardzo lubię kilka piosenek, jakieś Lessons in Love czy Running with the Family, kojarzą mi się z wczesnymi wydaniami Listy trójki, których słuchałem... niestety okazało się, że tylko te utwory się nadają, z reszty chyba jakiś jeden fragment.

5. Kult 45-89. Nigdy nie udało mi się polubić tam niczego, oprócz tytułowego. Ale nie próbowałem pewnie z kilka dobrych lat, więc kto wie. Salon Recreativo się nie liczy, bo dostany.

6. Rammstein - Rosenrot. Żona słucha i mówi, że nie jest złe, ale ja chyba nigdy do końca nie dotrwałem.

7. Bonjovi - Slippery When Wet. Nie jest to takie złe... ale rozczarowało mnie, kupiłem też z allegra nie tak dawno, bo nigdy nie slyszałem całości. Do singli jednak zupełnie nie dorównuje.

8. David Bowie - Never Let Me Down - słuchalne, ale z niewielką przyjemnością ;-)

9. The the - Inflicted - podobnie jak Bowiego zdarza mi się z bardzo rzadka posłuchać tego z własnej woli ;-), bo mi niespodziewanie przyjdzie ochota. The The jest nawet całkiem niezłe i może tu po raz pierwszy pomyślałbym, czy trzech gwiazdek nie dać (choć raczej dwie i pół). jest tu jeden utwór REWELACYJNY, dla którego kupiłem płytę (Heartland, to pod pięć gwiazdek nawet podchodzi), i na szczęście oprócz niego coś tam też jeszcze się nadaje. Ale nie wystarczająco wiele.

10. Hey - Music Music. Wpisywanie tego móglbym właściwie sobie darować, to już naprawdę całkiem przyzwoita płyta... Ale jako że nabyliśmy ją nawet nie z allegro, tylko całkowicie nową w Empiku, zaraz po premierze, to daję, bo myślę, że jednak zbyt pochopnie uczyniliśmy. jest to jak najbardziej do posluchania, ale obecność na półce zbędna.


No! Wiedziałem, że Mariah Unplugged się wybroni :D
I przed chwilą wybroniła się też inna kaseta, nabyta na allegro chyba razem z Bonjovi i level 42, ale lepsza - Vaya Con Dios, Time Flies. mam słabość do tego zespołu i owej płytki bardzo miło się słucha.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 16 lutego 2009 22:45:08 
otoKarbalcy pisze:
Gorillaz Gorillaz


weź pożycz zanim szpszedasz :D


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 16 lutego 2009 23:17:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 19:29:43
Posty: 6566
Crazy pisze:
Rammstein - Rosenrot. Żona słucha i mówi, że nie jest złe, ale ja chyba nigdy do końca nie dotrwałem.

faktycznie dramat.

Crazy pisze:
Kult 45-89.

Próbuj, jak dla mnie to bardzo dobra płyta.

_________________
http://freemusicstop.com


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 17 lutego 2009 14:44:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 22 stycznia 2005 20:06:28
Posty: 1026
Skąd: z Catanu
Dobra. Nie będę się rozpisywał już tak jak o Turnale.

Kombi - The Best of Kombi Live - było w boksie z bardzo dobrą Kobranocką i rozczarowującym Undergroundem
Kazik - Czterdziesty Pierwszy - jakkolwiek ma dużo dobrych kawałków
Jacek Wąsowski i Chili My - kupiłem za 10 zł i jestem zadowolony, mimo że to słabizna
Raz Dwa Trzy - To ja - kupione razem z "Sufitem"
Underground - After Grunge - nie wiem, czy spełnia kryteria, bo trzymam to pod łóżkiem, a nie na półce

_________________
Czuję tu zapach chrześcijanina


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 17 lutego 2009 14:51:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 21950
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Mikosz pisze:
nie wiem, czy spełnia kryteria, bo trzymam to pod łóżkiem, a nie na półce

:D

Crazy pisze:
U2 - Unforgettable Fire.

Crazy pisze:
Rammstein - Rosenrot

Crazy pisze:
Bonjovi - Slippery When Wet

Crazy pisze:
David Bowie - Never Let Me Down

Crazy pisze:
Hey - Music Music


Aha, wolisz Marię Carey.... :roll:

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 17 lutego 2009 16:55:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 09:03:24
Posty: 17290
...Carter USM "Worry bomb"
...Toy Dolls "Fat Bob's Feet"
...Sweet Noise "The Triptic "


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 17 lutego 2009 19:52:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 29 maja 2006 07:57:07
Posty: 10786
Skąd: Gdynia
Większość listy to kasety i to głównie z wyprzedaży. Wtedy łatwo o względna spontanicznośc decyzyjną. Gdy miałem wydać

kilkadziesiąt złotych to już trochę myślałem nad zakupem.

Na początek największe wtopy, owoc grzebania w koszu "taśmy za 1zł" (choć znalazłem tam też drugi Carnivore):
Verbal Abuse "Red, White & Violent" nędzne hardcore bez wykopu
Tangerine Dream "Shy People" usypiający pop
Enuff Z'nuff "Tweaked" Jedna z najgorszych rzeczy jakie słyszałem. Zapamiętałem to jako potwornie nudny pop-grunge bez cienia energii czy inwencji. Dla czystego sumienia przesłuchałem raz jeszcze i nigdy nie wracałem do tematu.

Burzum "Daudi Baldrs" denny ambient bez polotu
Mercyful Fate "The Beginning" ależ ja nie cierpię heavy metalu, a wokale Kinga Diamonda kompletnie zniechęcają do słuchania
Judas Iscariot "From Hateful Visions" nudny i wtórny black metal
Manowar "Kings of Metal" buahahaha

a na koniec kilka płyt:
Fear Factory "Hatefiles" to fajny zespół, ale zbiór odpadków i słabych remiksów jest niefajny
Vader "Litany" vejder dławi się własnym ogonem
Woodstock 94 - podobały mi się ze trzy kawałki

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 17 lutego 2009 20:07:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 13 stycznia 2008 22:19:30
Posty: 4159
Skąd: Wrocław
Azbest pisze:
Verbal Abuse (...) nędzne hardcore bez wykopu


Odszczekaj to, waść :). Czy TO nie ma wykopu? Free Money, Disintegration

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 17 lutego 2009 20:17:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 29 maja 2006 07:57:07
Posty: 10786
Skąd: Gdynia
A czy to z tego wydawnictwa? :wink:
Tobie chodzi o: Obrazek
A mi o: Obrazek

_________________
Obrazek


Ostatnio zmieniony wt, 17 lutego 2009 20:19:56 przez poprzednio jako azbest23, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 17 lutego 2009 20:19:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 13 stycznia 2008 22:19:30
Posty: 4159
Skąd: Wrocław
No oczywiście, że nie! Rzeczonego wydawnictwa nie znam, ale Verbal Abuse dobrze mi się kojarzył zawsze, stąd... moje pewne zdziwienie.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group