Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest wt, 18 września 2018 21:24:19

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 24 lutego 2009 14:12:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 15:46:47
Posty: 18868
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
MAQ pisze:
szczegóły



Że co? Szczegóły? MAQ Ty się nie tylko na muzyce nie znasz. Ty życia nie znasz :lol: ;)

Zdrówka życzę


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 24 lutego 2009 14:16:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 20:29:43
Posty: 6470
Pet....w zadymionej knajpie?, kto Ci tam zwraca uwagę na to, a już tym bardziej w tańcu :twisted:

_________________
http://freemusicstop.com


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 24 lutego 2009 14:19:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 15:46:47
Posty: 18868
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
MAQ pisze:
kto Ci tam zwraca uwagę na to, a już tym bardziej w tańcu



Jak Ci tak wszystko jedno, to przynajmniej sprawdź, czy ta osoba w zadymionej knajpie to napewno dziewczyna ;)

Zdrówka życzę


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 24 lutego 2009 14:19:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 20:29:43
Posty: 6470
spokojna głowa 8)

_________________
http://freemusicstop.com


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 24 lutego 2009 14:40:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 17:05:18
Posty: 3727
MAQ pisze:
best ballads


pirat !

welcome to the videos

*****

Obrazek

wideo wydane już ponad 10 lat temu - zbiór wszystkich (z wyjątkiem you could be mine) teledysków. ja to mam na vhs jeszcze z czasów zanim dvd stało się powszechne (początki aktualnego tysiąclecia) i pomimo, że nie oglądałem tego od dawna dość, to kaseta jest maksymalnie zjechana. był okres kiedy potrafiłem oglądać to prawie codziennie. pamiętam że chciałem mieć swoją kapelę, żeby dziewczyny tak jak w teledysku do estranged oglądały to na kilku telewizorach naraz :faja:
w sumie ciężko jest pisać coś o teledyskach, bo nie znam się na tym za bardzo, bardziej traktuję to jak swoisty best of. zresztą, dzisiaj każdy może sobie to na youtubie obejrzeć.

1. "Welcome to the Jungle" (Appetite for Destruction)
2. "Sweet Child o' Mine" (Appetite for Destruction)
3. "Paradise City" (Appetite for Destruction)
4. "Patience" (G N' R Lies)
5. "Don't Cry (original version)" (Use Your Illusion I)
6. "Live and Let Die" (Use Your Illusion I)
7. "November Rain" (Use Your Illusion I)
8. "Yesterdays" (Use Your Illusion II)
9. "The Garden" (Use Your Illusion I)
10. "Dead Horse" (Use Your Illusion I)
11. "Garden of Eden" (Use Your Illusion I)
12. "Estranged" (Use Your Illusion II)
13. "Since I Don't Have You" ("The Spaghetti Incident?")

jako ciekawostka, w ostatnim teledysku pojawia się gary oldman.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 24 lutego 2009 18:52:01 

Rejestracja:
śr, 06 sierpnia 2008 13:54:25
Posty: 616
MAQ pisze:
G'NR to dla mnie przykład kapeli która idealnie pasuje do wątku tego nie słucham.


pierwszy raz się zgadzam :piwo:

Jakoś nigdy ten zespół nie przekonał mnie do siebie, pomimo że byłem wystawiany na wiele prób z racji tego że moja mama jest wielką fanką tej kapeli. W domu są wszystkie płyty a ja i tak poza balladami jak dont cry, november rain i coveru Dylana nie znam tytułów innych piosenek. Zdecydowanie to jest zespół który jednoznacznie mogę przekreślić i powiedzieć że nie lubię.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 25 lutego 2009 15:39:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
Ja natomiast nie wiem z jakiego powodu bardzo lubię ten zespół :-).


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 26 lutego 2009 20:32:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:09:25
Posty: 6854
Skąd: z Nepalu
. pisze:
Ja natomiast nie wiem z jakiego powodu bardzo lubię ten zespół

Sentymenty? Tańczyłeś z lachonami na dyskach w podstawówce wolne przy November rain? :wink: Ja tak :lol:

_________________
Auto, winda, kibel, molo
Ławka, kino,basen, szkoła


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 26 lutego 2009 22:43:54 

Rejestracja:
czw, 19 stycznia 2006 11:00:07
Posty: 82
Zdecydowanie dobrze że ktoś zrobił ten słuszny krok Gn'R to kurcze przyznaję się i mam gdzieś to co inni o tym myślą jedna z moich ulubionych (w czasach bycia nastolatkiem) kapel ciągle mam do niej sentyment. Ten zespół albo się lubi na długie lata albo się go nie cierpi.
Oryginalny nie będę Appetite to zdecydowanie ich najlepsza płyta być może ze względu na Izzi'ego (który chyba ciągle robi fajne rzeczy).
Kiedy w 1988 roku w TVP Pan Mann zapuścił fragment koncertu z Ritz'a, zapowiedział: młodziaki grają Dylana (za cholerę nie wiedziałem kto to Dylan ale to była wczesna podstawówka) wyrwało mnie to z butów to był szok dla dzieciaka wychowanego na playbackach koncertów życzeń taki luzik ściąganie koszulek gadana z publicznością i fajna muza i zaczęło się polowanie na płyty i słuchanie takiej muzy. Lasek przy November nie ściemniałem ale za to ile wina przy Paradise City wypiliśmy z kumplami :)
W ostatnie wakacje widziałem kolesia ze Slashem wytatuowanym na 2/3 torsu po prostu szacun.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 27 lutego 2009 13:51:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 12:49:49
Posty: 21318
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Nie ma co ściemniać, gdy miałem lat mniej więcej 14 był to zespół z mojej ścisłej czołówki, a kto wie, czy nie ulubiony.
Poznałem ich w roku 1990, gdy w Trójce na Liście miotało się "Knockin' on Heaven's door", przy okazji wykorzystania w jakimś filmie (Days of Thunder?) - szkoda że wtedy, dwa lata później byłby to pewnie jeden z Listowych przebojów wszechczasów. Następnego lata kolega na obozie w Lubuskiem puścił mi całe "Appetite for destruction", otwierający numer od razu mnie zachwycił. Onże to (kolega, nie otwierający utwór) uraczył mnie dość długim wykładem na temat długiego oczekiwania na nową płytę. Dołączyłem zatem do grona fanów i mogłem już śmiało mówić, że oto i ja na ową nową płytę z niecierpliwością oczekuję.
Podczas tego samego obozu wybraliśmy się na wiejską dyskotekę, która tak naprawdę była pretekstem do oglądania w lokalu hitów z puszczanej tamże MTV. Doznaliśmy podwójnego szczęścia - w tych to okolicznościach dane nam było po raz pierwszy w życiu ujrzeć teledysk do "You could be mine", będący tym samym, najeżonym scenami z filmu, zwiastunem drugiego Terminatora. Nie zapomnę tej chwili... :)
Potem - wiadomo. Niedługo po wakacjach ukazały się Iluzje i przez kolejne dwa lata zespół był wszędzie. Każda impreza szkolna i nieszkolna, każdy maraton przed MTV, każdy wieczorek z gitarą...

Appetite For Destruction - ***** bez wahania. Do pierwszej strony nie mam żadnych pytań, każdy utwór to arcydzieło. Ba - uwielbiany przez wielu "Paradise City" jest dla mnie wręcz najsłabszy! O wiele bardziej wolę punkujące "It's so easy" i bluesującego "Pana Brownstone'a". Druga strona już troszeczkę słabsza, "Anything goes" chyba w ogóle bym wywalił, ale ogólnie, cały album - petarda. Z tym że przyznaję, dziś słucha się już z lekkim uśmiechem, a głównym uczuciem jest u mnie nostalgia za czasami młodości dawno minionej.

Lies - ****1/2. Pierwsza strona to dla mnie niemal wzorzec koncertówki, takiej nieco brudnej, garażowej i jeszcze nieco amatorskiej. Ale "Reckless life" to wulkan energii, prawie jak na pierwszej płycie. Druga strona z zupełnie innej beczki. Chłopaki odsłonili balladowe ciągoty (na debiucie była w sumie tylko "Sweet child"), nawet "You're Crazy" przerobili. Śliczne "Patience", zadziorne "I used to love her, but I had to kill her" (tekstu ze słuchu uczyliśmy się na angielskim w ogólniaku) i najlepsze moim zdaniem "One in a million" z pamiętną frazą: Police and niggers - that's right! - get out of my way!

Use Your Illusion - ****1/2. Jako całość. Mam problem z przypomnieniem sobie co jest na której części, zawsze traktowałem to jako jedną płytę - a ściślej jako czterokasetowy kompletny zestaw z firmy Takt (swoją drogą z dołożonymi nie wiedzieć jakim cudem dwoma utworami z Appetite). Pełen przekrój niemal wszystkiego co w amerykańskiej muzyce najlepsze. Łagodniejszy metal, hard rock, blues rock, ballady, country, jakieś boogie, no i rozbudowane - nie zawsze balladowe - długie formy. "November Rain" - wiadomo, mistrzostwo, zwłaszcza z teledyskiem. "Don't cry" - wersja radiowa tak mi się przejadła, że do dziś chyba wolę tę drugą, rozpoczynającą się od If we could see tomorrow. Wspomniane "You could be mine" to chyba mój ulubiony utwór z całej ichniej twórczości. A dalej mamy przeróbkę utworu z Bonda, szaleńczo galopujące nie wiadomo dokąd "Garden of Eden", melodyjne i nostalgiczne "Yesterdays", śliczne "So fine" czy rozbuchane do granic zdrowego rozsądku "Estranged" (ale czy nie robi wrażenia to nagłe przyspieszenie przy słowach Well, I jumped into the river too many times to make it home?).. Kilka wypełniaczy jednak jest ("Bad apples", "Coma", "Pretty tied up", a zwłaszcza "My world" i "Get in the ring"), stąd pół gwiazdki zabieram do kieszeni.

Kolejna przerwa w nagrywaniu nie zrobiła najlepiej mojej sympatii do GN'R. Spaghetti to już była tylko ciekawostka, której wysłuchałem raptem kilka razy - miałem już wtedy swoje Seattle. Ale do "Since I don't have you" do dziś mam duży sentyment. Demokracji nie słyszałem i jakoś niespecjalnie ciągnie.

Co jeszcze? Ha, trzeba nadmienić że na tym właśnie zespole uczyłem się angielskich przekleństw! Ukazywały się w Polsce wówczas, oczywiście nie do końca legalnie, takie książeczki z tekstami i ich tłumaczeniami. Zdobyć takie coś w Kamiennej było niemożliwością, ale sąsiad miał toto kupione gdzieś we Wrocławiu. Pół osiedla to od niego kserowało, pożyczając od rodziców pieniądze na opłatę tegoż powielenia. Ja miałem nieco łatwiej - mój Tato mógł w pracy kserować sobie ile dusza zapragnie, wykorzystywałem to niecnie, a on nie zgłaszał sprzeciwu. Przyznaję, że gdy dawałem mu do skserowania książeczki z tekstami Axla i spółki, w skrytości ducha zaklinałem los, by Tata przypadkiem, oczekując na rozgrzanie kserokopiarki, się w owe teksty nie wczytał... :|

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 27 lutego 2009 17:40:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
BartZ pisze:
Sentymenty?


Nie, ja kiedyś ich słuchałem - uważam, że mają sporo dobrych utworów. Normalnie chyba ogwiazdkuję płyty :-).


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 27 lutego 2009 18:27:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 21:54:20
Posty: 6329
ceigrektezet pisze:
zobaczyłem teledysk november rain i slasha grającego solo przed kościółkiem a potem na fortepianie axla. o tak, też chciałem taki być !

hehehe... :D

Ja wprawdzie niekoniecznie chciałam taka być ;), ale pamiętam te teledyski - deszcze, pogrzeby i róże; barokowość czasów "Illusion" i fajna energię "Appetite". No i "Lies"... w tym momencie najlepiej pamiętam prowokacyjny ton Axla w "One in a Million" i, dla kontrastu, liryczny w "Patience".
Byłam ich fanką w czasach wczesnolicealnych hehe... Ulubionymi nie byli nigdy, ale mieścili się w czołówce. Z "Appetite" najbardziej lubię gęste i dzikie You're in the jungle baby, you're gonna die!, "Think about You", "Nightrain", no i oczywiście "Sweet Child..." (Slash! i Where do we go now). A z "Illusion"... chyba "Civil War'.

PS.
Peregrin Took pisze:
Ukazywały się w Polsce wówczas, oczywiście nie do końca legalnie, takie książeczki z tekstami i ich tłumaczeniami.


Tak! Jakie cenne były te książeczki! (To nie do wyobrażenia w erze googla). Nie pamiętam wprawdzie, czy miałam GN'R, ale pamiętam kserowanie Dead Can Dance z tej samej serii.

_________________
A lot of people don't have much food on their table.
But they got a lot of forks 'n' knives.
And they gotta cut somethin'.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 28 lutego 2009 21:11:35 
Pod wpływem wątku przesłuchałem wczoraj na youtubie kilka starych kawałków. Te 15-20 lat temu to był trochę obciach... I dziś nie jest lepiej...


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 02 marca 2009 14:28:25 

Rejestracja:
czw, 19 stycznia 2006 11:00:07
Posty: 82
Jak oceniacie teledyski GnR? wtedy (do płyty UYI) swoiste "superprodukcje" w większości z jakąś fabułą. Mnie np po podoba się "Estranged". Jak porównam sobie to do "dupowisk" kręconych dzisiaj ..........
Mam też takie wrażenie że rockowo balladowe klimaty Gn'R, Metallicy i Areosmith, przygotowały dobry grunt w mediach i masowych odbiorcach na Seattle i tą popularność rock and rolla w latach 90 tych (60/90/20?)
Zastanawiam się jak musiałbym być sfrustrowany i niespełniony żeby wleźć na wątek np. Dead Can Dance (które mnie nudzi) albo Depeche Mode (z którego 15-20 lat temu darłem z kumplami łacha) i wpisać że w/w kapele są obciachowe do dupy a ludzie którzy ich słuchają to ćwoki, co mnie to obchodzi są gusta i guściki zwykle raczej jeśli czytam wpisy zapaleńców staram się sam znaleźć coś ciekawego w muzyce.


Ostatnio zmieniony pn, 02 marca 2009 14:36:40 przez radza, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 02 marca 2009 14:30:54 
radza pisze:
Zastanawiam się jak musiałbym być sfrustrowany i niespełniony żeby wleźć na wątek np. Dead Can Dance (które mnie nudzi) albo Depeche Mode (z którego 15-20 lat temu darłem z kumplami łacha) i wpisać że w/w kapele są obciachowe do dupy a ludzie którzy ich słuchają to ćwoki

Wiem, ale nie powiem.


Na górę
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group