Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 26 maja 2017 10:15:02

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 29 września 2010 10:15:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 20834
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Crazy pisze:
coś mieliście okazję słuchać?

Disraeli Gears, kilka razy. Ani genialne, ani wymęczone. Ot, bardzo przyjemny zespół (co bynajmniej nie miało zabrzmieć lekceważąco!).

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 29 września 2010 10:44:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19619
Peregrin Took pisze:
Ot, bardzo przyjemny zespół

chyba płyta ;-)
Trochę się zgadzam z tą opinią. Fresh Cream wygląda mi bardziej przełomowo i więcej budzi we mnie emocji, choć jest znacznie mniej spójna i ogólnie, jak to pisują krytycy: "druga płyta była świadectwem dojrzałości twórców" ;-)

_________________
My kid needs braces on her teeth. My wife wants me to take her to Florida, but I'm behind on the mortgage payments.
My uncle called from India, and he needs money for my niece's wedding.
And I got this strange rash on my back.
How are you?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 29 września 2010 12:14:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23578
Crazy pisze:
o minikoncertówce, jaką jest połowa Goodbye!


o, ta pamięć jest dość miła - gorzej z innymi nagraniami koncertowymi Cream, jakie miałem okazję słyszeć (live z Wheels of Fire) - tu zgoda z Elrondem


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 09 października 2010 07:53:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19619
Chciałem tu dalej pisać, ale w głowie mojej Chopin zagnieździł się tak dokumentnie, że na Cream na razie nie ma miejsca ani ciut ;-)
Dziś rano pomyślałem, że o, można by finalnie posłuchać Disraeli Gears, żeby napisać na świeżo... ale w głowie zagrało mi blrlp blrlp (patrz wątek Piosenka dnia ;-)) i stwierdziłem, że absolutnie NIE JESTEM W STANIE słuchać teraz dźwięków takich jak Cream... z całym szacunkiem ;-)

_________________
My kid needs braces on her teeth. My wife wants me to take her to Florida, but I'm behind on the mortgage payments.
My uncle called from India, and he needs money for my niece's wedding.
And I got this strange rash on my back.
How are you?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 31 października 2010 10:45:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19619
Disraeli Gears * * * *

best song: Sunshine of Your Love
best moment: instrumentalny fragment w: ibidem


Crazy pisze:
jak to pisują krytycy: "druga płyta była świadectwem dojrzałości twórców"

Krytycy lubią tak pisać, ale niestety często oznacza to, że druga płyta wprawdzie lepiej brzmi, ma więcej pomysłów aranżacyjnych, ozdobników itp., ale za to brakuje jej spontaniczności i świeżości, a nierzadko także nowych pomysłów na piosenki.
Wydaje mi się, że do pewnego stopnia jest to mankament Disraeli Gears, płyty, która spośród wszystkich nagrań Cream budzi we mnie najmniej emocji. Jakby estetyka zastąpiła duszę, co z tego że estetyka taka wygładzona.

Płyta w ogóle zaczyna się rewelacyjnie. Bardzo zgrabna, lekka pioseneczka Strange Brew, której dodatkowym walorem są niebanalne aranżacje i powiew psychodelii, sprawdza się doskonale jako otwarcie płyty i daje rzeczywiście zapowiedź tej dojrzałości, ale połączonej ze świeżością. I wtedy wchodzą genialne dźwięki Sunshine of Your Love, jednego z utworów wszechczasów, nowa jakość w muzyce Cream i w ogóle tamtych czasów. No, to jest coś - po bardzo udanym wstępniaku od razu danie główne! To co będzie dalej?!
Dalej jeszcze przez chwilę jest wspaniale. Przepiękny utwór World of Pain jest może najlepszą piosenką Cream spoza żelaznego repertuaru składankowego, a jednocześnie przeciwieństwem Sunshine'a - obiecuje więc nie tylko utrzymanie poziomu, ale jeszcze bogactwo różnorodności.

Ale coś się potem knoci. Od czwartego utworu płyta zaczyna mnie nużyć miękkością. Kolejne piosenki (oprócz Tales... o czym za chwilę) nie wnoszą już nic nowego, kompozycyjnie sprawiają wrażenie powtórek, a brzmieniowo są wciąż takie same, i właśnie takie jakby mniej ekscytujące. W recenzji "Fresh Cream" zwracałem uwagę na świetnie zachowaną proporcję między Creamem "piosenkowym" a bluesowo-czadowym. Tutaj gdzieś zapodział się pazur i brud Spoonfula... może to ma być ta dojrzałość, ale dla mnie jednak lekkie rozczarowanie. Na tle dalszej części płyty Sunshine Of Your Love nie tylko wyrasta o głowę, ale co gorsza - nie pasuje. Jest jedynym na płycie godnym reprezentantem nurtu hardrockowego i stoi tak dziwnie obok całej reszty. Brakuje mu uzupełnienia, które na debiutanckim albumie dawały Spoonfulowi Sweet Wine, Sleepy Time, Rollin and Tumblin czy nawet bardziej ogniste momenty NSU.

Jedynym momentem Disreali Gears, w którym wraca pierwszoligowy poziom pierwszych trzech utworów, jest Tales of Brave Ulysses. Jego atutem nie jest surowość czy czad (więc nadal Sunshine pozostaje osamotniony), ale niezwykłe bogactwo formy. Wciąż zmienia się nastrój, tempo, barwa, słowem, które najlepiej opisuje ten utwór jest: niesamowitość. Wyraźnie zapowiada on kierunek, w którym rock pójdzie już niedługo, czyli nurt progresywny. Przyznam, że jak często bywa, nie wiem, o czym traktuje tekst, ale z nawiązań antycznych, które słyszę (Ulysses, Aphrodite... kiedy poznałem ten utwór około szóstej-siódmej klasy, myślałem, że tytułowy TALES odnosi się do matematyka z Miletu ;-)) podejrzewam, że słowa też o niczym nie są. Znowu więc The Cream grają rolę pionierów, choć niewątpliwie progresywność była u nich tylko mniej znaczącym epizodem.

Z dwóch pierwszych pozycji dyskograficznych zdecydowanie najlepszym momentem są pierwsze trzy utwory Disraeli, ale jako całość mimo wszystko mam więcej sympatii do pierwszej płyty. Na "drugiej dojrzalszej" przeszkadza mi najbardziej wspominany brak surowości i czadu; myślę sobie, że wynikać to może z podjętych wyborów dotyczących brzmienia. Dość wyraźne jest wyeksponowanie wokalu, instrumenty są w wielu miejscach - na mój gust - za cicho, a przecież co by panowie nie robili, to zawsze wokal będzie najsłabszym ogniwem w ich zespole... W skądinąd interesującym utworze We're Going Wrong świetna partia gitary brzmi, jakby dochodziła z mieszkania sąsiada dwa piętra niżej a cały pierwszy plan okupuje niezła, ale i nieszczególna partia śpiewana - nie jest to błąd realizacyjny, wydaje się raczej być efektem zamierzonym, co jednak nie znaczy, że trafionym w dziesiątkę.

Spośród wszystkich płyt Cream na Disreali Gears najpełniej został zrealizowany postulat, z którym podobno zaczynali działalność: że będą nagrywać lekkie, krótkie pioseneczki o walorach estetyczno-rozrywkowych. Ja tam cieszę się, że ostatecznie poszli w innym kierunku.


PS. Nie dam głowy, ale słyszałem, że ostatni utwór Mother's Lament został nagrany czy umieszczony na płycie niejako przez pomyłkę. Miał być wygłupem, a ostatecznie wszedł na płytę jako finał. Nie wiem, czy to prawda i nie do końca rozumiem, na czym miałaby polegać "pomyłka", ale w sumie właśnie jako wygłup wydaje mi się ta piosenka fajniejsza niż dość nijakie jej dwie poprzedniczki, Outside Woman Blues i Take It Back.

_________________
My kid needs braces on her teeth. My wife wants me to take her to Florida, but I'm behind on the mortgage payments.
My uncle called from India, and he needs money for my niece's wedding.
And I got this strange rash on my back.
How are you?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 31 maja 2011 10:01:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 06 maja 2007 11:40:25
Posty: 13524
Skąd: Krk
Crazy, myślisz może o kontynuacji? Dziś odebrałem na poczcie przesyłkę z "Wheels Of Fire" stąd moje pytanie. Szykuje się dziś Creamowe popołudnie.

_________________
http://67mil.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 01 czerwca 2011 08:16:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19619
:oops:

Przecież ja nawet specjalnie pożyczyłem od rodziców Wheels of fire (sam nie mam, odkąd się wyprowadziłem ;-)), i słuchałem, żeby potem napisać... i nie napisałem. To pewnie dlatego, że szczerze mówiąc nie przepadam za Wheels of Fire, wolałbym przeskoczyć i od razu napisać o Goodbye ;-)

_________________
My kid needs braces on her teeth. My wife wants me to take her to Florida, but I'm behind on the mortgage payments.
My uncle called from India, and he needs money for my niece's wedding.
And I got this strange rash on my back.
How are you?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 27 czerwca 2011 17:02:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19619
... i tak też zrobię.

Goodbye * * * * *

best song: no niech będzie, Doing That Scrapyard Thing :D
best moment(s): basowe szaleństwa w I'm So Glad

Pożegnalny album, ostatnie zasadnicze wydawnictwo zespołu, ma poniekąd podobną strukturę, co Wheels Of Fire, ma jednak tę ogromną zaletę, że dobór repertuaru jest niezwykle staranny i nie ma tu ani ćwierć niepotrzebnego utworu. Co tam - nie ma tam w ogóle niepotrzebnej chwili, wszystko jest świetne!

Część "live" doskonale oddaje kunszt zespołu i jego koncertowy power. Najlepsze jest I'm So Glad, pewnie dlatego, że najmniej śpiewają a najwięcej grają ;-), ale generalnie wszystko żżre jak trzeba. Trzy znakomite utwory w jeszcze znakomitszych wersjach. Nagrania pochodzą z pożegnalnej trasy po USA, ale wbrew temu, co Ginger Baker zwykł mawiać, uważam, że zespół odchodził w szczycie formy.

Najlepsze jest jednak to, że część studyjna wydaje mi się jeszcze fajniejsza! Nie podzielę może entuzjazmu pilota kameleona, że Badge to najlepszy studyjny utwór w historii Cream, przyznam też, że nie słyszę tej jego progresywności, o której pisałeś... szczerze mówiąc wydaje mi się to taka niezwykle prosta piosenka, której zaletą jest melodyjność i bezpretensjonalność... no ale zawsze słyszałem, że to taki och i ach, a to zwykły czterogwiazdkowiec ;-)
Ha, za to Doing That Scrapyard Thing wręcz uwielbiam! Dla mnie jest to z całą pewnością najlepiej zaśpiewany utwór Creamów, od pierwszego wejścia when I was young..., przez te wszystkie pięknie akcentowane rrrrr np. w writing your name in the seeea, jakie tam są rewelacyjne wolty melodyczne, a jak wokal jest doskonale podkreślony prostymi a trafionymi w dziesiątkę zabiegami aranżacyjnymi. Utwór idealny.
No i What a Bringdown też znakomity, tu rzeczywiście progresywność zaczyna się na horyzoncie pojawiać, chociaż więcej tu krwistego bluesrocka spod znaku wczesnego Jethro Tull niż przeciągłego artyzmu spod znaku... bez nazwisk może ;-)
Czasem na koniec dawali jeszcze Anyone For Tennis, u mnie na płycie akurat nie ma, ale nie zaszkodziłby, bo to fajny utworek, choć może słabszy od tamtych trzech.

Ogólnie to taka EPka tak naprawdę. Składa się z dwóch oddzielnych części a trwa ledwie 30 minut. Myślę, że to jednak z korzyścią dla materiału, bo nie ma szans na znużenie, i jak tylko się kończy, to chce mi się włączać na nowo, co mi osobiście bardzo, ale to bardzo rzadko się zdarza.

_________________
My kid needs braces on her teeth. My wife wants me to take her to Florida, but I'm behind on the mortgage payments.
My uncle called from India, and he needs money for my niece's wedding.
And I got this strange rash on my back.
How are you?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 31 sierpnia 2011 22:47:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23578
A wiedzieliście, że Baker zagrał na jednej płycie Hawkwind? Na "Levitation".


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 31 sierpnia 2011 23:25:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
ooo :shock:

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 05 lutego 2013 19:06:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23578
Crazy pisze:
szczerze mówiąc nie przepadam za Wheels of Fire


Ale dlaczego? Mi "Wheels..." podobają się zdecydowanie bardziej niż "Disraeli Gears"... Tam dopiero dojrzeli, okrzepli, wyładnieli :) .


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 30 czerwca 2014 12:52:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23578
Ponawiam pytanie do pana Krejzego.

A zajrzałem do wątku, bo obejrzałem wczoraj na tv kultura film o "Disraeli Gears". Bardzo inspirujący przez przywołanie takiej psychodeliczno - artystycznej aury. I chyba będę musiał posłuchać :) .


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 30 czerwca 2014 15:43:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19619
Wiesz co, jakoś nie pamiętam ;-)
Tych Wheelsów słuchałem od lat, była to pierwsza regularna płyta Cream jaką poznałem w całości i jakiś trybik zawsze mi nie chciał zaskoczyć. Znałem zespół od lat z jednej strony ze składanek - i tu miałem sporo ulubionych numerów, ale niekoniecznie akurat te z Wheels, oprócz pierwszych dwóch - a z drugiej z koncertowych nagrań, zwłaszcza zaś z filmu o ostatnim koncercie w Royal Albert Hall. A koncertowa część Wheels była dla mnie rozczarowaniem, zupełnie nie mogłem w niej odnaleźć tej niesłychanej i nieskrępowanej niczym wyobraźni muzycznej trzech panów, którą słyszałem gdzie indziej.
I tak jakoś znam tę płytę... ale jej nie znam, bo nigdy nie weszła mi głębiej za skórę. Więc nie pamiętam!

_________________
My kid needs braces on her teeth. My wife wants me to take her to Florida, but I'm behind on the mortgage payments.
My uncle called from India, and he needs money for my niece's wedding.
And I got this strange rash on my back.
How are you?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 25 października 2014 19:10:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 19:29:43
Posty: 6322
:( :( :( :( :(

Obrazek

<'>

_________________
Zapraszam:

http://wmigthegig.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 25 października 2014 21:30:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19619
Ano właśnie przeczytałem. Mój ulubiony rockowy bas ever.

_________________
My kid needs braces on her teeth. My wife wants me to take her to Florida, but I'm behind on the mortgage payments.
My uncle called from India, and he needs money for my niece's wedding.
And I got this strange rash on my back.
How are you?


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group