Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest czw, 20 września 2018 08:31:02

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: ndz, 17 maja 2009 11:15:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 20759
ABBA - zespół, który pod względem potencjału piosenkowego stawiam na wielkim podium obok Bitelsów i Queen. Nigdy nie byłem znawcą, jeżeli chodzi o ich regularne płyty, nie mogę więc zrobić monografii. Ale od bardzo dawna, chyba mogę już powiedzieć: od lat, chodzi za mną zrobienie wątku o najlepszych składankach typu Greatest Hits, a tu z kolei legendarne wydawnictwo "ABBA Gold" też pewnie zmieściło by się na wielkim podium... obok Smash Hits Hendrixa i Legend Marleya? :-)

Zatem:

Obrazek

Dancing Queen * * * * * *

Utwór, którym zespół wdarł się dla mnie na szczyt szczytów. Nie umiem chyba wyjaśnić, dlaczego ta skromna piosenka o dziewczynie, która po prostu miała ochotę potańczyć, wywołuje we mnie tak niesamowite dreszcze, zachwyca mnie jak mało co... chyba słyszę w niej jakąś niezwykle głęboką tęsknotę, coś co wykracza daleko poza zwykły "mood for a dance"... ta piosenka jest jak najpiękniejsza baśń :aniolek:

Knowing Me Knowing You * * * * *
ABBA zawsze miała piosenki bardziej w tonacji moll i miała piosenki bardiej dynamiczne, wesołe - w Knowing Me Knowing You w najdoskonalszy sposób udało im się połączyć te dwie stylistyki. Piosenka kipi energią, nogi same zaczynają skakać, a jednak jest w niej nuta smutku, która dopełnia pięciu gwiazdek. Doskonała jest tu zwrotka i nie gorszy refren, a moment "walking through an empty house, tears in my eyes" to łoooo... :D

Take a Chance on Me * * * * * -
Pięć mniej, cztery i pół, mniejsza o gwiazdki - kolejna zachwycająca piosenka, której jedyną wadą wydaje mi się pewna monotonność. Porywający początek tekeczęs-tekeczęs i czysta magia w momencie "so much that I wanna do, when I dream I'm alone with you - it's magic ".

Mamma Mia * * * 1/2
To lubię znacznie mniej, ładne, ale bez niczego chwytającego mię za duszę ;-) Takie jakby za bardzo wesołkowate?

Lay All Your Love On Me * * * * 1/2
Najbardziej chyba klasyczny z Abbowych mollów - bardzo piękna piosenka, zwłaszcza refren i przejście ze zwrotki do refrenu, ale jak rzadko w tym zespole, tak tutaj nieco zawadza mi dyskotekowy bit. Jakby gryzł się z prawdziwymi emocjami, które wychodzą z melodii.

Super Trouper * * * *
Tu bez zachwytów, po prostu mi się podoba :-) Bywa też nieco zabawne, np. tam gdzie ona takim kanciastym akcentem wyśpiewuje "how can anyone be so lonely?", takim sympatycznym kiczem wtedy zaczyna to trącić ;-)

I Have a Dream * * * * 1/4
W tej piosence urzeka mnie najbardziej tchnący z niej spokój, jakiś błogostan, w którym wydaje się ona wyśpiewana i który trochę wywołuje też we mnie... Te anioły, w które ona wierzy, one tam gdzieś są...

The Winner Takes It All * * * * * -
Ojej, jakie ładne :D I weź tu nie wierz w to, że cierpienie uszlachetnia :!:

Money Money Money * * * * 1/4
Kapitalna jest ta przygrywka na początku! Wraca ona potem w nieco zmienionej aranżacji po refrenach i też jest okej, ale ten minimalistyczny wstęp pozostaje best momentem piosenki. Potem jest spoko, ale tak zwyczajnie, a w tym pitu pitu na początku słyszę iskrę bożą.

Tak się skończyła strona A...

I zaczyna się najlepsza część tej składanki:

S.O.S. * * * * *
Pamiętam, że kiedyś przyszedłem do kina nieco za wcześnie i wszedłem na końcówkę poprzedniego seansu. Był to jakiś skandynawski film i chyba grali tam w piłkę. Na napisach końcowych poleciała piosenka tak piękna, że szczęka mi opadła z zachwytu... wiedziałem, że ją znam, ale nie miałem wtedy jeszcze swojego Abbagoldu i nie mogłem zlokalizować wykonawcy, aż przeczytałem na końcu napisów, co to za cudo... SOS to było :-)

Chiquitita * * * * 1/2
Jedna z najbardziej "duszoszcipatielnych" piosenek Abby, nie wiem, o co w niej właściwie chodzi i dlaczego akurat śpiewaczka zwraca się do jakiejś Czikitity, ale nie da się ukryć, że coś latynoskiego we krwi tej piosenki płynie... ona jest jak najlepsze seriale brazylijskie!

Fernando * * * * *
Can you hear the drums, Fernando?... czasem najprostsze patenty kompozycyjne okazują się najgenialniejsze i tak jest właśnie w tej piosence. Melodia zwrotek idzie raz po prostu w górę, raz po prostu w dół i nie ma w tym nic, a jednak...

Voulez Vous * * * * 1/2
Czad! :peace: Silne zrytmizowanie nie ma tu charakteru czysto dyskotekowego, to już do machania głową się nadaje! Znowu nie mam pojęcia, o co chodzi, i dlaczego użyto słowa tym razem francuskie, ale znów nie mam wątpliwości, że był to pomysł genialny. Krótkie WU-LE-WU i do tego jeszcze A-HA! brzmią jak trzaśnięcia biczem i nie sposób ich nie zapamiętać. Do tego nic nie gorsze zwrotki. Może jedynie mógłbym ponarzekać, że słuchaniu tego naprawdę doskonałego materiału rozrywkowego nie towarzyszą w moim przypadku żadne specjalne wzruszenia.

Gimme Gimme Gimme * * * * *
Kolejne pięć gwiazdek, co do którego nie mogę mieć wątpliwości, mimo że zupełnie nie wiem po co jest ten fragment w środku, w którym nic się nie dzieje. Ale właśnie w tej piosence mamy jeden z klawiszowych riffów wszechczasów! On całkowicie dominuje całość i cóż... jest to genialne :-)

Dalej zaczyna się z kolei najsłabszy fragment składanki:

Does Your Mother Know * * * 1/2
Fajne, zwłaszcza refren ("I Can Dance With You Honey" - jazdaaa!), ale wszystkie eksperymenty ze śpiewaniem przez tych śmiesznych panów wydają mi się całkiem niepotrzebne.

One of Us * * * 1/2
Podobnie jak w przypadku poprzedniej piosenki czegoś tu brakuje. Tamta jest przebojowa i dynamiczna, ta jest ładna i potencjalnie wzruszająca, ale tak jakoś... niezbyt wzruszają i niezbyt porywają. Chyba skrzydeł zabrakło.

The Name of the Game * * 1/2
Najsłabsza pozycja na płycie, taka piosenka po nic w dosłownym sensie. Nie przeszkadza, ale niczego nie wnosi.

Thank You For the Music * * * i ?
Trudno mi tu dać ocenę, bo z jednej strony jest znakomity refren, który porusza jak ABBA w swoich najlepszych momentach i ma w sobie taki fajny patos jak hymn niemalże. Z drugiej - wręcz beznadziejna zwrotka, która jest jedynym miejscem na całej składance, którego naprawdę nie mogę słuchać (jedna gwiazdka). Kiedy sobie o tej piosence myślę, pamiętam oczywiście tylko refren i wydaje mi się, że ją lubię, ale kiedy leci, to bywa słabawo, więc uśrednijmy to do trzech gwiazdek z bliżej nieokreślonym hakiem.

Waterloo * * * * *
O jaa!!!!! Kocham to! Rokendrol! Co to pianinko wyprawia pod spodem! Jakie tempo w ogóle! My my! Oh yeah!
Nic się nie dziwię, że:
Pet pisze:
W końcu jakiś pankrok.

1 Waterloo




Liczę na znawców płyt studyjnych, a może i ja kiedyś się w nie zaopatrzę?

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 17 maja 2009 13:27:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 17:08:21
Posty: 6017
Skąd: przychodzi, tego nie wie nikt
Ja się na Abbie nie znam, znam tylko hity, ale zdecydowanie jest to zespół ponadczasowy i zasługuje na miano pankrok :D

No i bardzo jestem ciekaw, jakie będą wyniki Top 10. Jednego nie da się ukryć - mało piosenek zdobędzie punkty ;)

_________________
www.dtrecords.pl - Dobry Towar Records (Spirit of 84, Malchus, cdn...)
www.backstageshop.pl - płyty, koszulki, książki, itd.

"Jak mamy tu coś zwojować skoro między jedną siatką, a drugą jest przerwa na piłkę?"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 17 maja 2009 17:53:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 21:54:20
Posty: 6329
Wklejam to, co zliczył panek.

WYNIKI FORUMOWEGO TOP 10

1 S.O.S. .... 87
2 WATERLOO .... 71
3 MAMMA MIA .... 68
4 DANCING QUEEN .... 60
5 GIMME! GIMME! GIMME! (A MAN AFTER MIDNIGHT) .... 55
6 KNOWING ME, KNOWING YOU .... 54
7 LAY ALL YOUR LOVE ON ME .... 42
8 SUPER TROUPER .... 37
9...10 FERNANDO .... 35
9...10 MONEY, MONEY, MONEY .... 35

11 THE WINNER TAKES IT ALL .... 33
12 VOULEZ-VOUS .... 27
13 TAKE A CHANCE ON ME .... 25
14 CHIQUITITA .... 11
15 I DO, I DO, I DO, I DO, I DO .... 10
16 HONEY, HONEY .... 8
17 SUZY-HANG-AROUND .... 5
18 HASTA MAÑANA .... 4
19...20 THANK YOU FOR THE MUSIC .... 3
19...20 SITTING IN THE PALMTREE .... 3
21 GONNA SING YOU MY LOVESONG .... 2
22 MY MAMA SAID .... 1

Głosowanie wyglądało tak (dop. mod.).

_________________
A lot of people don't have much food on their table.
But they got a lot of forks 'n' knives.
And they gotta cut somethin'.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 17 maja 2009 18:02:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 kwietnia 2006 12:33:22
Posty: 820
Skąd: radomsko/kraków
abby słuchałam jak byłam mała - moi rodzice słuchali właściwie i dużo piosenek w głowie mi zostało, czasem chodzą za mną, nucę sobie ale nie słucham tak jak innej muzyki bo za bardzo mnie ten zespół nie kręci, w radio jak coś puszczą to miło czasem posłuchać i tyle, co wcale nie znaczy że ten zespół jest jakiś beznadziejny.
podobnie jak Crazy uważam, że:
Crazy pisze:
zespół, który pod względem potencjału piosenkowego stawiam na wielkim podium

nie znam się za bardzo na tym, ale pewnie będę tu zaglądać bo wątek wydaje mi się ciekawy :)

_________________
...nie każdy kto mówi Tobie "Panie"...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 17 maja 2009 19:16:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 00:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
...brawo Krejzi :piwo: ...pierwsza trójka w głosowaniu genialna !!!

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 23 maja 2009 12:07:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 20759
Mimo żem fanem zespołu ABBA, nie widziałem jak dotąd filmu Mamma Mia, i nawet nie mam szczególnej ochoty, żeby ten brak nadrobić.

Chcę natomiast z całego serca polecić film pt. Wesele Muriel.

Obrazek

Jest to film produkcji australijskiej o dziewczynie z zadupia, która nie dość że niewyględna, to szczerze mówiąc również i niecharakterna, ogólny taki życiowy loser. Jedyną jej radością są piosenki jej ukochanego zespołu, który jest również bohaterem tego wątku. Radością, a może raczej: wzruszeniem, bo nieraz więcej łez niż radości jej przychodziło ze słuchania pięknych i glamorous piosenek Abby.
Stopniowo w jej życiu zaczynają zachodzić różne zmiany... zmiany bardziej zewnętrzne niż związane z przemianą jej jako osoby. Tylko że - we mnie przynajmniej - z czasem zaczynało się rodzić coraz więcej sympatii do tej krowiastej dziewczyny. Myślę, że ważnym elementem tej sympatii a nawet identyfikacji z główną bohaterką są właśnie piosenki Abby.
Ja np. razem z bohaterką przeżywałem swoje własne wzruszenia, słuchając z nią Dancing Queen w beznadziejnym zamkniętym pokoju, swoje chwile triumfu, gdy ona śpiewała Waterloo na scenie, swoją własną podszytą kolorowym kiczem radość, gdy na tytułowym weselu rozebrzmiało I Do I Do I Do.
Te piosenki w fillmie naprawdę żyją, są piękne i wiele znaczą.

A film w ogóle znakomity i proszę go niezwłocznie obejrzeć! ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 12 czerwca 2009 09:47:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 22 listopada 2004 14:05:36
Posty: 7312
Skąd: Warszawa/Stuttgart
również spóźniony
1. Gimme! Gimme! Gimme!
2. Waterloo
3. Voulez-Vous
4. Money Money Money
5. S.O.S.
6. Knowing Me Knowing You
7. Take A Chance On Me
8. Dancing Queen
9. Lay All Your Love On Me
10. The Winner Takes It All

_________________
Klaszczę w dłonie ...
... by było mnie więcej ...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 25 października 2009 00:21:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:33:35
Posty: 4462
Skąd: ęsowany
mam już pięć z ośmiu albumów Abby (i dopiero teraz zaaczyłem, że mozna kupić box ze wszystkimi ośmioma za 80 złotych) i mogę powiedzieć że to pierwszy zespół, w którym nie mogę jakoś doszukać się jakichś większych klejnocików poza oficjalnym kanonem; no są małe wyjątki, np. Eagle i Marionette z The Album, ale...

kolejna dla mnie nowość - pod względem melodycznym i harmonicznym absolutne mistrzostwo, słyszę jak talent wysypuje się z palców, naprawdę misterne trój- i czterogłosy, ale no nie mogę znieść tych syntezatorów Brodatego, nawet te dotychczas ulubione SOS i Fernando nie dają do końca rady przez ten ohydny lukier, jak uśmiech tego Bezbrody

niedawno pisałem że jestem bardziej po stronie popu niż rocka, ale szybko dopowiadam że o ile czysty rock (minimalna melodia dużo czadu) czasem lubię (choć mam specyficzne poczucie czadu), to czystego popu pop rostu nie trawię, musi być choć trochę zabrudzony choć jednym bebeszkiem

(tak mam zresztą ze wszystkim, nie podobają mi się zbytnio Heavy Horses, bo za dużo folku za mało rocka, nie lubię czystego gospel, proga bez rocka, wszystkiego :( :) no upośledzenie jakieś)

mama nadzieję opisać wszystkie płyty jak je w końcu uzbieram, na razie chcę tylko wskazać dwa numery, co do których tak naprawdęnie mam żadnych zastrzeżeń brzmieniowych: pierwszy to Knowing Me Knowing You, a drugi to Thank You For The Music

ale nie ten regularny, bo to niezła padaka (hehe, dzięki Pet za to słowo :)), ale do płyty The Album mam dodaną wersję niby-ragtime'owa i to strasznie żre, nie ma synths tylko surowe pianino Brodatego i Biała też śpiewa z jakimś żarem, potem wchodzą trochę smętne chórki, ale to już szczegół - super, nigdy bym sięnie spodziewał jak wiele moze zdziałać produkcja, to znaczy wiem że wiele, ale tak z ** do ***** ? :!:

no a w książeczce piszo że zespól czuł że ta wersja nie oddaje charakteru piosenki więc ją zwolnił (kto produkował? niech zgadnę: Brodaty) i ulizał, brrr

_________________
szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie
Psalm 128

https://thesoundrops.bandcamp.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 25 października 2009 00:36:58 
Gero pisze:
mam już pięć z ośmiu albumów Abby

:shock:

ty...pikło Ci na mozg?


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 25 października 2009 00:38:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:33:35
Posty: 4462
Skąd: ęsowany
niee, po 20 zeta są, to myślałem że się poduczę tych czterogłosów, no i... chyba przegięłem... chyba...

_________________
szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie
Psalm 128

https://thesoundrops.bandcamp.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 25 października 2009 00:53:33 
ejj no ja sie cieszę, bo abbę lubię... ale że Ty? u Marleya tez czasem są głosy to może jego też pozbierasz? :faja:


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 25 października 2009 14:50:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 20759
ciekawe z tym Thank You For the Music. Nie słyszałem nigdy żadnej innej wersji poza tą znaną, która faktycznie zalatuje padaką... choć refren mimo wszystko jest ładny.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 20 grudnia 2010 01:14:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 20759
Gero pisze:
mam już pięć z ośmiu albumów Abby (...)

mama nadzieję opisać wszystkie płyty jak je w końcu uzbieram

Jak tam Gero w temacie? ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 22 grudnia 2010 16:38:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:33:35
Posty: 4462
Skąd: ęsowany
nie mam jeszcze Waterloo :)

_________________
szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie
Psalm 128

https://thesoundrops.bandcamp.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 28 grudnia 2010 14:08:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 20759
O filmie Mamma mia nie chce mi się za wiele pisać, więc się wypowiem tutaj w wątku muzycznym. Bo w sumie jedynym sensem tego filmu było zrobienie serii teledysków do nowych wersji starych piosenek - i w tym charakterze film sprawdza się całkiem dobrze, ponieważ wiele z nowych wersji jest bardzo fajnych, a zdarzają się nawet wersje lepsze od oryginałów :shock:

Przede wszystkim Meryl Streep świetnie śpiewa. Jeżeli dojdzie do tego jej cały talent dramatyczny, to w scenie z The Winner Takes It All osiągamy dramaturgiczny best moment filmu (w przeciwieństwie do wszystkich dramatycznych scen z dialogami mówionymi, które są w najlepszym razie nijakie, a w najgorszym żenujące).

Ale i aranżacje robią nieraz różnicę. Np. piosenka Money podoba mi się tu bardziej niż u ABBY! Meryl śpiewa nie gorzej od pań A, za to podkład muzyczny o wiele bardziej wyrazisty.

Bardzo ładnie wypada też razem z filmową córką w Slipping Through My Fingers (scena przygotowania do ślubu), piosence generalnie mdłej, ale tu i ładnie zaśpiewanej, i bardzo trafnie "obsadzonej", która - ponownie - o wiele lepiej niż jakikolwiek dialog oddaje jakieś tam uczucia, i dzięki temu staje się jedną z bardziej przekonywujących scen w filmie.

Tytułową Mamma Mię też śpiewa fajnie, z tym że to już bardziej scena taka komediowa i to śpiewanie przez tą komediowość jest przepuszczone, i trudno ocenić jako samą muzykę.

Z innymi wykonawcami bywa różnie.
Najzabawniejszy jest bez wątpienia Pierce Brosnan :D Choć właściwie nie jest to zabawne, kiedy się na niego patrzy... Elsea mówiła, że kiedy była w kinie i on zaczął śpiewać SOS, to zrobiło się jej go strasznie żal :cry: Coś w tym jest. Wydaje mi się jednak, że gorsze niż jego śpiewanie, jest jego WYRAZ TWARZY. Skrzywiona gęba... trochę tak, jakby akurat... robił kupę :oops: W wakacje słuchałem tego z płyty i było nawet fajne (ich duet w S.O.S.), może nie dobre, ale lubiłem słuchać. Z patrzeniem na tę scenę jest już gorzej.

Najlepsza jest na pewno kobieta o twarzy konia śpiewająca Does Your Mother Know. W oryginale piosenka ta pada ofiarą tragicznego wokalu panów na B, natomiast tutaj wykonana jest z wielką energią i polotem.

Jednak już ta sama pani, wraz z koleżanką, dokonują prawdziwej profanacji, zawodząc załamanej Meryl Streep Dancing Queen tak, że nie da się słuchać. A wszystkie trzy też nieźle kaleczą Super Troupera.

Honey Honey w wykonaniu z kolei młodej trójki jest dość sympatyczne, no ale nie ma o czym mówić właściwie.

Lay On Your Love On Me w wykonaniu młodej pary na plaży dość fatalne.

Jest też kilka piosenek ujętych najbardziej musicalowo, wprost wplecionych w dialog - przede wszystkim Chiquitita i Take a Chance On Me. Ta pierwsza niezbyt mnie przekonała, druga o wiele bardziej, stanowiąc jedyny światlejszy moment w tragicznej sekwencji końcowej filmu.

No i tyle. Obecność tego filmu w gronie największych sukcesów kasowych wszechczasów jest dość wątpliwa. Ale z drugiej strony nie ma co ukrywać, że zawdzięcza on ten sukces tylko i wyłącznie zespołowi ABBA i jego piosenkom.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group