Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pn, 28 września 2020 17:37:39

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 399 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 27  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 21 grudnia 2004 12:56:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 22 listopada 2004 14:05:36
Posty: 7312
Skąd: Warszawa/Stuttgart
U mnie poznawanie metalu i punku szło jakoś równolegle.
Dyingbride :piwo: też zaczynałem w 88/89 od Bon Jovi, Gunsów i, u mnie jeszcze, Def Leppard i Scorpions. Później epokowym wydarzeniem w historii stała się wycieczka w Beskidy (I klasa LO, wiosna '90), na której mieliśmy jednego walkmana i znajomy zakupił kasetę (pirat offkurs) '... And Justice For All' Metalliki. Dokupiliśmy wspólnie trochę baterii i chodzilismy parę dni po górach słuchajac jej na zmianę, tak po 10 minut każdy. To było uderzenie!! Potem już poszlo gładko ale zawsze królowała Metallica i Ironi (z Brucem). Z starszych klasyków to przede wszystkim Zeppelini, Black Sabbath i Rush. Nigdy nie przekonałem się do ekstremów Speed, Black czy jakiego-by-tam-jeszcze-nazwano metalu. A i zawsze nie cierpialem growlingu co skreślało sporo kapel na samym starcie.

Z krajowego metalu to zawsze klasą dla siebie byli Acidzi.

Poza tym sporo róznych kapel, z odkryć z ostatnich lat to wyróżniłbym:
SOAD - Toxicity - słuchałem i naokrągło swego czasu
Dream Theater - znajomy ostatno podsuwa mi po kolei ich płytki i na razie jestem oczarowany Images & Words oraz Awake. Nastepne czeka Metropolis...

Slipknot to dla mnie totalne rozczarowanie, wcześniej coś tam słyszałem ale recenzje ostatniej płyty zachęciły mnie do przesłuchania całości i kompletny niewypał. Wtórność i sztuczność wprost przerażająca. Teatrzyk dla małych dzieci. Jakbym miał 14 lat to może bym się nabrał. Ja nie poczułem tu ani krzty pasji, uczucia, którym np. wypełnione jest Toxicity.

Co do Kinsky'ego to pamietam swój pierwszy koncert Armii w Fugazi (marzec/kwiecień '92) gdzie supportem był właśnie ten początkujący wówczas zespół (o ile skleroza mnie jeszcze nie bierze). Śmieszni troche byli. Ludzie zaczęli krzyczeć żeby zagrali coś Slayera na co padła odpowiedź "nie umiemy". (to tak jak Budzy w Hybrydach z Trupią Czaszką jak wykrzykiwano Armię :wink: )

_________________
Klaszczę w dłonie ...
... by było mnie więcej ...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 21 grudnia 2004 14:52:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:29:55
Posty: 3951
Skąd: Warszawa
Metal metalowi nierówny, co już Dyingbride raczyła zaznaczyć. Mieści się w tym gatunku zarówno bezmyślna rąbanka nieprzyjemna na ucha ( część grup deathmetalowych, kiedy to perkusista zdaje się przekraczać swoją prędkość maksymalną, a gitarzysta zastanawia się, czy dalej szarpać za struny, czy też walić gitarą w wokalistę, co w obu przypadkach dałoby podobny dźwięk), jak i bezmyślna rąbanka przyjemna dla ucha (inna część grup deathmetalowych), jak również całkiem przemyślana rąbanka nieprzyjemna dla ucha oraz całkiem przemyślana rąbanka przyjemna dla ucha (ostatnie dwie kategorie zapełnia trzecia część deathu, jak i różne trashe i pochodne). Ponadto występują również kapele metalowe, które z rąbanką, choćby i bardzo szeroko rozumianą, nie mają nic wspólnego, jak choćby klasyczyny heavymetal, czy gotyk. Ja osobiście, podobnie jak Piotrpanek, skłaniam się ku tym zespołom, które najpierw myślą, a potem grają i uzyskują w tym ciekawe efekty. Celem dowartościowania słuchanej przez siebie muzyki stawiam taką tezę, że pewnym podgatunkom metalu najbliżej jest (co nie znaczy, że jakoś wybitnie blisko) do miana muzyki "wysokiej" (tu dochodzi jeszcze wspomniany przez kogoś jazz, o którym z kolei ja sądzę tyle, że właśnie tam na pierwszy plan wybija się technika, a wszystko razem nie daje powalającego efektu - ale to chyba normalne, bo kiedy byłem na koncercie di Meoli w Łazienkach, to jak wreszcie te wirtuozerskie popisy zaczynały się układać w pewną spójną dla mnie całość, ludzi wokół zupełnie przestawało to bawić - koniec dygresji :-) ). Przypuszczam, że takie postawienie sprawy może wywołać solidne kontrowersje, tym niemniej jeśli przyjąć muzykę klasyczną za wzór, pewne elementy metalu wyraźnie z tego wzoru czerpią. Szczególnie bliskie są mi klimaty Metalliki z płyt 2-4, Acidów z SoMR, Armii z Triodante, Ducha i Drogi (czyli gitary ciężkie, acz nie pozbawione pewnej melodyki). Nie mówię, że te cztery krążki Metalliki, czy SoMR to klasyka, ale są na tych płytach perełki, które idą we właściwym kierunku (pan dyrygent od nieszczęsnej orkierstry, która miała kiedyś przyjemność zagrać obok metalliki - tu chyba narażam się Crazy'emu - stwierdził, że Call of Ktulu to kawałek symfoniczny nawet, gdy nie jest wykonywany przez orkiestrę i coś w tym chyba jest). Ciekawe propozycje zawiera też gotyk, ale z tym gatunkiem trzeba uważać bardzo, bo podobno taki Within Temptation też jest gotykiem... pop gotycki byłby dobrą nazwą... XIII Stoleti to już jest taki gotyk, który daje się słuchać, choć bardziej dla zabawy, natomiast już Saviour Machine, z naciskiem na płyty Legend, które stanowią potężne dzieło (w takie coś, to się Wagner lubił bawić :-) ), to już rewelacja.
Ponadto nie gardzę również brzmieniami pokroju Iron Maiden, mając na myśli przede wszystkim to, co tworzyli w środkowym okresie działalności za pierwszego Dickinsona (czyli SSoSS, NP4tD, FotD) z dodatkiem Killers. Czasem zdarza mi się słuchać również power metalu wcielonego w członków Blind Guardiana. Trafiają do mnie również dema Illuminandi, bardzo przyjemnie łączące gitary ze smyczkami, a smyczki na tle gitar, przy założeniu spójności, zawsze mną poruszały :-) Niestety wiele kapel robi z czegoś takiego coś zbliżonego do soundtracku z "historii żółtej ciżemki", a tego raczej nie wytrzymuję.
No i to chyba tyle i tak napisałem więcej, niż we wszystkich poprzednich postach razem wziętych. Dodam tylko na koniec, że najlepszym metalowym utworem wszechczasów jest... V Symfonia Beethovena :-D


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 21 grudnia 2004 15:00:56 

Rejestracja:
wt, 21 grudnia 2004 12:02:17
Posty: 3
Tak swoja droga to Armię czesto klasyfikuje sie jako metalowy zespół ciekawe. Ja lubie metal, bardzo Sepulturke i takie ciekawe rzeczy z ciekawymi rytmami ale stary poczciwy Death tez mi sie podoba na ich płytce Human jest swietny kawałek Lake of cos tam, ciekawy jest zresztą podwójna stopa rozsądnie uzywana to jest coś.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 21 grudnia 2004 15:12:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 22 listopada 2004 14:05:36
Posty: 7312
Skąd: Warszawa/Stuttgart
Bogus pisze:
Szczególnie bliskie są mi klimaty Metalliki z płyt 2-4, Acidów z SoMR, Armii z Triodante, Ducha i Drogi


Co do takiego technicznego, przemyślanego grania to ja wyróżniłbym szczególnie:
Metallica - od RTL do ATJFA - zgoda potem juz były różne mniej lub bardziej udane ruchy marketingowe.
Acid Drinkers - SoMR tak chociaż taką totalnie techniczną płytą jest raczej IC, SoMR to juz lżejsza forma ale obie płyty to chyba najlepsze co wyszło z ich łapek.
Armia - w tej kategorii to przede wszystkim Triodante i Duch
sam dorzuciłbym ponadto Rush i Dream Theater (cała znana mi działalność)

_________________
Klaszczę w dłonie ...
... by było mnie więcej ...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 21 grudnia 2004 15:36:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:29:55
Posty: 3951
Skąd: Warszawa
No to prawie się zgadzamy, Marecki. Kwestia włączenia bądź nie czarnego albumu nie jest warta dalszej dyskusji, bo zgadzam się, że to już nie to, co poprzednie płytki. Co do Acidów, to bezsprzecznie IC jest cięższe, ale SoMR wydaje mi się bardziej przemyślane. A Armia... cóż, pisałem ostatnio w innym temacie o Drodze i tym, że ostatnimi czasy mocno zyskała w moich uszach. Takie kawałki jak Dom przy moście, Nino Łeno, Parowóz nr 8 sprawiają, że z Drogi nie zrezygnuję.

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 21 grudnia 2004 15:40:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 17:00:25
Posty: 21301
hm, to ja jeszcze z metalu lubię Armię "Legendę" i "Antiarmię" a także Exploited. Kinsky grało wtedy.

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 22 grudnia 2004 00:20:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 00:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
...bardzo mi przykro ale zespół armia nigdy nie grał , nie gra , ani nie będzie grał metalu.......

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 22 grudnia 2004 00:21:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 16:53:29
Posty: 14350
Skąd: wieś
A Duch?

_________________
Youtube


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 22 grudnia 2004 00:31:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 00:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
...gdzieś w 7 klasie podstawówki usłyszałem w radio zespól Black Sabbath..i bardzo mi sie spodobał i podoba mi sie do dzis ( oczywiście wyłącznie z Ozzym) dla mnie jest to najlepsza kapela "metalowa" w historii.....póżniej podobała mi sie kapela Judas priest i płyta "British steel"....potem Metallica "master of puppets" .....ostatnia płytą metalowa jaka mi sie podobała była plyta zespołu Helmet "betty".........Pantera miała pare mocnych numerów....ale całej plyty nie byłem już w stanie wysłuchać.......w ogóle nie lubie np.Slayera i Sepultury.na której koncercie byłem-rozczarowałem sie bardzo.....

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 22 grudnia 2004 00:40:52 

Rejestracja:
śr, 24 listopada 2004 01:26:05
Posty: 16
Skąd: Łódź
elrond pisze:
..bardzo mi przykro ale zespół armia nigdy nie grał , nie gra , ani nie będzie grał metalu.......

jak miło to słyszeć!!!!

_________________
Światło Świeć Światło Prowadź Mnie!!!!!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 22 grudnia 2004 00:46:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 22 grudnia 2004 00:34:02
Posty: 1480
Skąd: Brwinów
Oj, u mnie zaczęło się bardzo wcześnie, bo już w wieku 11 lat:)

Słuchałem wtedy New Kids On The Block i mój najlepszy kumpel, bardzo słusznie zniesmaczony moim gustem, przyniósł mi pierwsze dwa albumy Metallicy. I odpłynąłem kompletnie. Potem kolejne płyty Mety (do czarnego albumu, ale co ciekawe lubię też St. Anger), Slayer, Anthrax, Sepultura, Megadeth, Testament i Pantera (pamiętam emocje po odkryciu Vulgar Display of Power - czad - i pamiętam, że na początku myśleliśmy, że to francuski zespół:D ).

Metalu słucham do dziś i mam nadzieję, że tak zostanie na zawsze i że moje dziecko, które mam nadzieję będę miał w przyszłości, również pokocha tę muzykę. Mimo, że lubię też inne gatunki muzyczne i zauważam wszelkie "niedostatki" metalu (zdaję sobie sprawę, że nie jest to szczyt muzycznego wyrafinowania :P), to jest to chyba jedyna muza, którą czuję organicznie - samą głębią serducha:)

No i nadal słucham raczej tego bardziej klasycznego metalu - nie trawię new. W tej chwili cieszę się nową, udaną płytą Megadeth, czekam na nowy Slayer i minutę ciszy poświęcam Dimebagowi Darrelowi, którego zastrzelił jakiś debil, mordując tym samym część mojego dźwiękowego życiorysu...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 22 grudnia 2004 01:31:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 17:00:25
Posty: 21301
elrond pisze:
...bardzo mi przykro ale zespół armia nigdy nie grał , nie gra , ani nie będzie grał metalu.......

Bardzo się cieszę, że Elrond to napisał tak JEDNOZNACZNIE. Dziękuję.

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 22 grudnia 2004 10:25:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 22 listopada 2004 14:05:36
Posty: 7312
Skąd: Warszawa/Stuttgart
elrond pisze:
Helmet "betty"


Yes Yes, ja to mam problem z tymi kategoriami. Nad Helmetem dumałem ale wydawalo mi się, ze to metal nie jest ale jak tak to uwielbiam, zarówno Betty jak i Meantime. Milowe kroki rocka w operowaniu hałasem :)

elrond pisze:
zespół armia nigdy nie grał , nie gra , ani nie będzie grał metalu


W czystej postaci zgoda nie. ale sam powiedziałeś Elrondzie w wywiadzie na Triodante, że element metalowy w Armii się pojawił. Według mnie, i chyba nie tylko mnie, już na Triodante.
Pytanie dodatkowe dotyczy Rush. Elrondzie, gracie ich numer przez przypadek czy to raczej wynik jakiejś większej fascynacji?

_________________
Klaszczę w dłonie ...
... by było mnie więcej ...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 22 grudnia 2004 10:30:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 20:20:04
Posty: 13823
Skąd: nieruchome Piaski
Co do formacji Page'a Hamiltona, to ja też bym się zastanawiał. Ja jestem bezkrytyczny, bo podobają mi się wszystkie płyty, które mam: "Strap It On", "Meantime", "Betty" i "Aftertaste". "Size Matters" do mnie jeszcze nie dotarło. Zdaje mi się, że nigdy w sposób świadomy (tzn. ukierunkowany na jeden i ten sam gatunek) metalu nie słuchałem. Raczej bardziej mnie ciągnęło do skojarzonego nawet z metalem hardcore'a :wink:

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 22 grudnia 2004 10:41:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:36:56
Posty: 7320
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
elrond pisze:
..bardzo mi przykro ale zespół armia nigdy nie grał , nie gra , ani nie będzie grał metalu.....


W takim razie metalu nie gra też Acid Drinkers :twisted:

Oczywiście, definicje można dobrać tak, żeby dało się zaliczyć daną muzykę do z góry wybranej kategorii i wtedy Armia zawsze gra punka, nawet grając coś, co inni zaliczyliby do hard rocka, metalu, reggae, folka i czegoś tam jeszcze ;-)

Między bezsprzecznym punkiem (np. Sex Pistols) a bezsprzecznym metalem (np. Sepultura) jest kontinuum. Armii czasem bliżej do jednego punktu odniesienia, czasem zaś do drugiego. Nikt mi nie wmówi, że Duch nie jest bliższy muzycznie Metallice niż The Clash, niezależnie od intencji wykonawcy... Jeśli Elrond uważa, że jego osobiste odczucie stawia utwory Armii, łącznie z Triodante, Duchem i Drogą, w sferze punk, to nie mam nic przeciwko temu odczuciu. Zawsze twierdziłem, że w określeniu czegoś/kogoś mianem punka więcej jest subiektywizmu niż obiektywizmu. Tylko, że to trochę tak, jak z Chumbawambą, która też jest w takim ujęciu punkiem...
Jest grupa kapel typu Armia, Homomilitia, Apatia, Stradoom Terror, Exploited, ale i Proletaryat, Acid Drinkers itd. (że nie wspomnę o Kulcie), których określenie zupełnie z zewnątrz nie jest jednoznaczne. Wiemy, że Armia to punk, a Acid Drnkers to metal, ale wiemy to, bo taka jest "tradycja", a nie jakieś obiektywne kryteria. Mnie to nie przeszkadza...

_________________
profanar la tumba al ritmo de la rumba


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 399 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 27  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group