Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest sob, 23 września 2017 06:44:32

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 737 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 50  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: ndz, 06 marca 2005 18:19:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 16:05:18
Posty: 3719
Wiem, ze czesc (moze i calkiem spora) ma o tej kapeli zle zdanie, ale coz ;)

zaczynamy: (skala od * do ******)

1. Are you a rebel ? - ****+
Pierwsza plyta, nagrywana bardzo szybko, ale z pokladem mlodzienczej energii. Slychac echa Sepultury (Megalopolis), slychac echa Gn'R (Woman with the dirty feet). Mimo technicznych brakow oraz specyficznego akcentu Tytusa, plyty slucha sie fajnie. Do tego kosmiczna okladka, czyli Tytus w swoim pokoju.

2. Dirty money, dirty tricks ****
Kolejna plyta nagrana w podobnej stylistyce, duzy uklon ku muzyce lat 70, z niemilosiernie przyspieszonym coverem Smoke on the water. Acidos zaczynaja juz forsowac swoj styl - duzo zartow muzycznych w postaci kawalkow typu Yahoo czy Traditional birthday. Plyta raczej imprezowa, choc teksty staraja sie czasami byc powazne (vide tytulowy song). Pierwsza z plyt ktore sygnalizuja obnizke formy.

3. Strip tease ****-
Obnizka formy coraz wyrazniejsza - obok numerow bardzo dobrych (Poplin twist spiewany przez Lice) numery niepotrzebne (My caddish promise spiewany przez Popcorna - zart smieszacy raczej raz). Oprocz tego kontynuacja eksperymentow z wczesniejszej plyty - motywy z Queen przeplatajace sie z motywami z Jeziora labedziego. Oprocz tego plastikowo brzmiaca perkusja i statua wolnosci z penisem na okladce.

4. Vile vicious vision ***+
Plyta z piosenkami, jak to okreslil Lica. Latwo wchodzi, latwo wychodzi. Jeden z najslabszych punktow w dyskografii Acidos, chociaz "momenty sa" - jak chocby Pizza driver czy Midnight visitor spiewany przez Slimaka z obrzydliwym tekstem. Pierwsza plyta na ktorej wokalnie udzielaja sie wszyscy Acidos.

5. Fishdick - ****-
Ostatnia plyta Licy przed operacja, z samymi coverami. Jajcarskie podejscie do tematu, ale zagrane profesjonalnie i z pazurem. Oprocz tego jeden nowy utwor i piosenka niby-Flapjacka. Ale covery zawsze coverami pozostana.

6. Infernal connection - *****+
Powrtot Licy po operacji, powrot w wielkim stylu. Plyta - monolit, praktycznie bez slabych punktow, zagrana podrecznikowo. Koniec epoki zartow i wyglupow, Acid Drinkers zaczynaja grac powaznie. Wychodzi to im tylko na dobre. Wrazenie psuje Konsument zaspiewany na koniec przez Kazika, kawalek wlasciwie dodany niepotrzebnie i sluchanie Infernala powinno konczyc sie wlasnie na tytulowym kawalku. Wszystko na tej plycie jest nowe - od sprzetu poczawszy na brzmieniu skonczywszy. Bomba.

7. The state of mind report - *****-
Powrot do korzeni, trzymanie poziomu. Kawalki przypominaja wczesne lata 70, a nawet koncowke 60. O ile Infernal byl kopem w przyszlosc, o tyle Raport o stanie mozgu jest udanym powrtotem w przeszlosc. Do tego Solid Rock II z goscinnym udzialem Budzego i Maleo oraz Walkway to heaven - piekny kawalek z udzialem orkiestry.

8. High proof cosmic milk - ******
Najlepsza plyta Acidos, ostatnia studyjna z Lica. Wyprzedzenie epoki o kilka lat. Bardzo nisko brzmiaca plyta, przygniatajaca wrecz. Koncept album, monolit. Tego nie da sie opisac, to trzeba uslyszec. Do tego ciekawy cover Proud mary z riffem z Sepultury.

9. Varran strikes back - alive ! **+
Plyta niepotrzebna. Zly dobor kawalkow, zle zgranie. Lica pozegnal sie z zespolem juz wczesniej, kosmicznym mlekiem. Akustykiem na trasie byl Perla z ktorym po odejsciu Licy Acidos nagrali:

10. Amazing Atomic Activity - ***+
Plyta wyraznie "na przetrwanie", stylistyczny bajzel, obok fajnych, nowoczesnych kawalkow jak Perlowy "My pick" kawalki stricte Tytusowe ("She's gonna be a porno star"). Do tego niezbyt szczesliwy cover Rolling Stones. Troche wina slabego zgrania z Perla, troche wina kompromisow. Bylo gorzej, ale bywalo lepiej.

11. Broken head - *****
Pierwsza z dwoch plyt duetu Perla - Slimak. Krotki (niespelna polgodzinny), silny kop w tylek. Jest ciezko, jest szybko, jest niepokojaco. Plyta wchodzi bardzo dobrze, miazdzy i zostaje w glowie.

12. Acidofilia - *****+
Ostatnia plyta z Perla. Jedna z najlepszych w calej dyskografii. Kontynuacja kursu obranego na Broken head. Jest dluzej, ale nadal mocno i powaznie. Do tego intrygujacy tytulowy kawalek konczacy plyte. Perla udowadnia swoj talent - zarowno kompozytorski, jak i instrumentalny i producencki.

13. Rock is not enough - *****
Pierwszy (i zarazem ostatni) album z Lipa. Motywy zarowno klasyczne, jak i nowoczesne. Plyta o tym, ze jest zle. Do tego Slimak w zyciowej formie i tytus na pieciostrunowym Spectorze. Perla tym razem po drugiej stronie konsolety. Jedyny mankament to troche zle nagrane gitary. Ale za sam pomysl, za jeszcze dalsze pojscie w przod nalezy sie 5 gwiazdek.

Tyla.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 06 marca 2005 20:53:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
Lubie/em, tylko te:


6. Infernal connection - *****
7. The state of mind report - ***** minus
8. High proof cosmic milk - *****
9. Varran strikes back - alive *** i pół


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 07 marca 2005 10:39:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:33:35
Posty: 4307
Skąd: ęsowany
Powiem tak: nawet lubiłbym ten zespół, gdyby nie wokal Titusa, którego ja po prostu nie mogę zdzierżyć :oops: Dlatego moje ulubione numery to głównie te śpiewane przez innych wokalistów (tzn. Litzę, Perłę i tą bapkę... :wink: ) Cieszy cytzowe wyróżnienie dla "High Proof..." bo i mnie się zdaje że to ich najlepsza płyta (choć wszystkich nie znam)

bardzo też podoba mi się riff "Pizza Driver" - od kilku lat niezmiennie poprawia mi humor

moja pierwsza piątka zatem to:

1) "High Proof Cosmic Milk" - Titus tutaj nawet trochę ŚPIEWA, refren wgniata w ziemię, gitary bardzo tymoteuszowe i jeszcze wspaniała, psychodelizująca solówka Popcorna; kiedyś widziałem taki program na TVP2 (właściwie dokument z trasy) i tam była swietna wersja koncertowa z takim długim wstępem - mniam!

2) "Solid Rock"

3) "Pick"

4) "Infernal Connection"

5) "Walkway to Heaven"

_________________
szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie
Psalm 128

https://thesoundrops.bandcamp.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 07 marca 2005 17:25:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:29:55
Posty: 3394
Skąd: Warszawa
Cóż, tutaj mogę się wypowiedzieć głównie o środkowym okresie twórczości, który przekonuje mnie najbardziej, ale może to wynikać z faktu, że resztę dużo słabiej znam (części w ogóle). Skalę tu przyjmę jak Cytz.

Infernal Connection *****
Świetna, bardzo równa, przemyślana płyta, z uwtorem nr 1 "Slow and Stoned". Ciężka to płytka, taki to dla mnie Acidowy Master of Puppets, czyli znakomicie, choć brakuje błysku potrzebnego, by nazwać tę płytę genialną.

State of Mind Report ******
Ten błysk znajduje się właśnie tu. Być może to dość nietypowa ocena, ale zdecydowanie Raport stawiam najwyżej z tych płyt Acidów, które znam. Lżej tu grają niż na poprzedniczce, ale efekt moim zdaniem znakomity. W szczególności "Solid Rock" i "United Suicide Legion", ale poziom na całej płycie równy i wysoki. Nawet elementy okołorapujące, które doprowadzają mnie zwykle do furii, w "2B1" wypadają bardzo dobrze.

High Proof Cosmic Milk *****
Fantastyczne jest brzmienie tej płyty, takich dołów jeszcze u Acidów nie było. Słychać tu już ciągoty do różnych nowych wynalazków w ciężkiej muzyce, które najczęściej zupełnie do mnie nie przemawiają, ale tu wszystko jest na swoim miejscu i zarzutów wielu nie mam. Najlepszy kawałek to chyba "Dementia". Bardzo sympatyczny jest cover "Proud Mary".

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 07 marca 2005 18:34:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 16:05:18
Posty: 3719
Bogus pisze:
Najlepszy kawałek to chyba "Dementia"


dla mnie to chyba najlepszy kawalek acids w ogole


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 08 marca 2005 08:50:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 14 listopada 2004 23:23:32
Posty: 144
Skąd: Brody
Dobra, ja coś skrobnę.....

U mnie dla odmiany skala od * do *****

Zacznijmy od początku Acid Drinkers 1985 ***** :wink: - Świetny materiał po prostu, genialnie zagrane cudze kawałki, świetna III wojna Los Desperados z tymi riffami, piskami. Genialny konsument (ach ten bas :wink), no i jeszcze na uwagę zasługuje świetny strzał tzw. kibelka:)

Are You A Rebel: **** - dla mnie bomba. Moze komuś się nie spodobać brzmienie tej płyty, ale widać w niej drzemiący potencjał, kawałki są skomponowane z niesamowitą pasją energią no i w ogóle unosi się nad tym wszystki duch Acid:)

Dirty Money, Dirty Tricks - niewiele tego słuchałem, dlatego nie oceniam. Ale na uwagę zasługuje kilka utworów: Traditional Birthday, Ziomas....ale nad wszystkimi góruje W.G.F.S. Power - refren taki lekki a z takim wykopem....

Streap Tease - to samo co wyżej, nie oceniam. Kilka świetnych utworów (Rats, Poplin Twist - wiadomo), ale widać było że czas na coś nowego....

Vile Vicious Vision: **** - mimo wszystko daje czwórkę. Wiem że taki np. Titus to nie może tej płyty w ogóle słuchać, w sumie to ostatnio ja też jej w ogóle nie słucham, ale mam do niej sentyment. Otóż to była to pierwsza płyta (kaseta raczej) Acids, któą poznałem. No i w ogóle pierwszy klip jaki widziałem (Clipol....szkoda że już nie ma takich programów) - Pizza Driver.

Fishdick: **** - też czwórka, chociaż szybko się nudzi to jednak idea takich coverów przednia. Genialny Another Brick In The Wall, Whole Lotta Rosie, zabawny (wiem, że niektóych to nie bawi:) ) NIB i na koniec Balada:)

Infernal Connection: ***** - wiadomo płyta przełomowa. Od początku do końca szybka, ciężka, bezkompromisowa Acidowa jazda :) Tutaj wszystkie kawałki stawiam na równym poziomie.

The State Of Mind Report: ***** - kolejna piątka. No to jest dopiero przełom. O ile na poprzedniej płycie słychać echa np. sepultury, to ta, moim zdaniem to dzieło absolutnie oryginalne, świeże pomysły w starej oprawie, genialne kompozycje, Wild Thing z tą perkusją Titiego, wszystki jest tam gdzie być powinno. Aha i jeszcze śmieszne zakończenie - początki Arki Noego :wink:

High Proof Cosmic Milk: ***** - znowu. Widać, że Litza wtedy tryskał pomysłami. Niesamowite połączenie kompozycji, brzmienie, wokale no i Demencja :) Niektórzy zarzucają tej płycie pójście za modą, ale tego nie mogę ocenić, bo wtedy nie byłem na bieżącą :( Właściwie to wtedy nie słuchałem jeszcze Acid (wstyd!) i nie poszedłem na koncert w miasteczku nieopodal mnie, czyli do Starachowic, gdzie akustycy próbowali zabić Titusa prądem z mikrofonu:)

Amazing Atomic Activity: *** - lubię tę płytę ale muszę dać trzy, no bo strasznie wysokie notki nadałem poprzednim płytom:) Podoba mi się lekkość i energia zawarta w tych kompozycjach, łatwo się przyswaja, choć jak to bywa w takich sytuacjach, tak samo łatwo się nudzi...

Broken Head: ***** - i znowu dam pięć. To też jedna z pierwszych płyt Drinkersów jakie słuchałem i niesamowicie mi się podoba. Ma fajny klimat, perła naprawdę wniósł coś nowego do tej kapeli. El pecado rządzi:)

Acidofilia: ****+ - świetna płyta choć mało jej słuchałem. Nie wiem czemu...są na niej fajne utwory, ale jakoś całość sprawia wrażenie dla mnie tylko płyty poprawnej...Ale wiem że to moja wina, że za mało się z nią obsłuchałem i dlatego dam 4+.

Rock Is Not Enough... - hmmm....dziadzieje, coraz mniej słucham nowych Acidów...szkoda, płyta wydaje mi się całkiem dobra, chociaż (Sory Lipa) nowy gitarzysta nie za bardzo mi przypasował i jego styl moim zdaniem troszkę przeszkadza Acidom. Ale wiem, że muszę kiedyś jeszcze posłuchać tej płyty bo jest naprawdę dobra...

PS. Kurde w tym 'potworóm' to się dopiero można nagadać....więcej niż na forum głównym :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 22 marca 2005 11:22:01 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:40:03
Posty: 834
Skąd: Białystok
Znam tylko cztery pierwsze płyty Acidów (słuchałem tego ponad 10 lat temu) i najbardziej podobała mi się Are you a Rebel? - taka najbardziej do przodu i melodyjna. Ale...nie zachwycałem się tą muzyką.
W temacie Acid - uważam, że w Jarocinie 93, byli poza Closterkellerem najlepiej brzmiącym polskim zespołem (choć New Model Army żaden wykonawca pod tym względem nie dorównał, ale - polskie kapele wchodziły na scenę i góra po 10 minutach zaczynały grać, a New Model Army przygotowywali się grubo ponad pół godziny).


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 29 marca 2005 14:04:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 12 listopada 2004 13:02:17
Posty: 4410
Skąd: Skąd:
Boskey pisze:
6. Infernal connection - *****
7. The state of mind report - ***** minus
8. High proof cosmic milk - *****

o, tu się zgadzam. Wrodzone lenistwo nie pozwala mi porozwlekać się na ten temat, choć Acida słuchałam dużo kiedyś. Szczególnie przypadały mi do serca piesnki ryczane przez Licę, to było bardzo nieświadome. Tej ostatniej płytki już nie słuchałam, mam gdzieś, ale chyba ktoś pożyczył i nie zdążyłam, a z Acida się wyrasta i ja chyba wyrosłam. Ale te trzy płyty uważam za wielkie. No i nie powiem, te Perłowe rzeczy są także ciekawe, ale wtedy już wolę sobie Guess Why posłuchać chyba. Acid to acid, kochać i szanować trza, radować się Pizzą i Popcorn, cops broke your beer he he, ale Panowie mają już swoje lata i odgrzewanie tego nie ma sensu. Co sobie pokolenia będą kiedyś wyły to już ich, a takiej radości jak kiedyś raczej już z siebie nie wyduszą....
i teraz dostaję w głowę zakwaszoną butelką i mam broken head bo i Acid swoich faszystów ma. Pizza driver!

_________________
Myśli żołnierz: w dupie z wami i waszymi wojnami.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 02 kwietnia 2005 10:01:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 01 grudnia 2004 13:12:00
Posty: 173
Skąd: Tychy
Dla mnie Acidzi są wyrąbiści :!: Szkoda, że Litza już tam nie gra, ale Olass też ma spoko wokal. Co do ich najlepszej płyty to uważam "Infernal Connection" za the best. Litza tam dużo pokazał. Oczywiście Ślimak - super perkusista też daje czadu i pozostali Acidosi. Acid Drinkers :!:


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 16 kwietnia 2005 18:42:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 21 listopada 2004 16:59:24
Posty: 253
jak dla mnie najlepsze płyty Acid Drinkers to:

Acidofilia
Infernal connection
High proof cosmic milk
Amazing Atomic Activity


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 16 kwietnia 2005 23:03:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 01:30:24
Posty: 472
Skąd: Stepanakert
Mi ten zespół czasem podchodzi, a czasem nie.
Jest straszliwie ordynarnie rockowy, nie ma miejsca jak na mnie na eksperymenty... Ale mogę się mylić, bo nie mam otrzaskanej dyskografii.
A za dobry perkusista zawsze mnie frustruje :)

_________________
Już niedługo nadejdzie taki czas, że za brak orgazmu będą karać nas...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 17 kwietnia 2005 10:59:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:38:13
Posty: 2109
No to ja tylko nadmienie ze najlepsze płyty Acidów to dla mnie "The State Of Mind Report" kiedys bardzo czesto jej sluchalem, świetna, łatwo wpada w ucho....oraz "High Proof Cosmic Milk" poczatkowo cieżko ją było przetrawić, była dla mnie wtedy aż za nowoczesna, "futurystyczna"...dawno jej nie sluchałem ale musze to nadrobić :)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 18 kwietnia 2005 15:49:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 21 grudnia 2004 23:34:02
Posty: 1479
Skąd: Brwinów
Pozwolę sobie umieścić jedno z moich ulubionych zdjęć zespołu. Szczególną uwagę zwracam na Popcorna :)

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 18 kwietnia 2005 16:51:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23877
it łos meny meny meny jers egoł, der łos wery fajn, it łos erly łan morning - łen de acid drinkers łos born...

_________________
Nic już nie przeszkodzi Elizie Orzeszkowej


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 24 kwietnia 2005 14:39:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 07 kwietnia 2005 14:02:32
Posty: 147
Skąd: Krotoszyn
Słucham sobie "Kwasożłopów" od czasu do czasu, kiedy mam nastrój. Nawet lubię :) Pod względem technicznym to wg mnie mistrzostwo - zasługa Popcorna chyba głównie. Nie potrafię się wypowiedzieć o całości ich dorobku, ale oto, co posiadam:

1) Are You A Rebel? - taka sobie płytka... da się posłuchać, ale sięgam po nią rzadko. Jakoś też mało oryginalności... - ***

2) Vile vicious vision - Nie wiem, czy najsłabszy album, ale na pewno najsłabszy, jaki posiadam. - **

3) The state of Mind Report - To chyba moja ulubiona. Oryginalna, czasem szaleńczo szybka, czasem spokojna... No i mój absolutnie ulubiony kawałek "Solid Rock I". Ten wokal... ta solówka... mniam... Z tym albumem mam też piękne, choć smutne wspomnienia. Zawsze, gdy go słucham dopada mnie nostalgia. - ******

4) High Proof Cosmic Milk - Poprawna płyta. Słucham, jako "tła". Co nie znaczy, że mi się nie podoba. Jest dobra. Ale nic ponadto. - ****

5) Acidofilia - Gdyby nie sentymentalizm, jakim darzę "The State of Mind Report" dałbym max gwiazdek. Wgniata w ziemię. - *****

No, to tyle. Zastrzegam jeszcze, że oceny dałem przyrównując te albumy do siebie. Przecież i tak słucham więcej innych kapel. No i tylko te 5 albumów posiadam...

_________________
"Świat to dobre miejsce. Warto o niego walczyć."
- Zgadzam się z tym drugim.


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 737 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 50  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: grawson i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group