Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pn, 27 maja 2019 10:03:53

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 756 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 47, 48, 49, 50, 51  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: wt, 24 stycznia 2017 20:46:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25449
Znów w ciemnej części roku słucham sobie Acid Drinkers. I znów jest to zwykle takie trochę użytkowe słuchanie. Ta muzyka sprawnie odcina mnie w środkach publicznego transportu, albo ułatwia wypięcie się na sprawy męcząco frustrujące. Myślę, że to nie tylko przez to, że jest dosadna i agresywna, ale też dzięki temu, że jest w niej element olewki, trochę zwisu, dystansu czy nawet cynizmu. Do tego Acid ma swój mrok, ciężar jakiś egzystencjalny, ale jest też mimo wszystko sympatyczny w tym swoim lekkim neandertaliźmie :) .

Lubię Acidofilię. Najbardziej końcówkę. Damned Diamonds, gdzie pasuje mi riff, bawi śpiew Titusa oraz blasty w finale. Mroczna i niepokojąca Propaganda to też dobry strzał. No i utwór tytułowy ma coś w sobie.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 02 kwietnia 2017 15:05:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 20694
Włączyłem sobie tą ostatnią płytę Acid Drinkers, chyba pierwszy raz jej słucham i przyznam, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczony

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 25 lutego 2019 13:56:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 3770
Jakieś dwa miesiące temu jechałem nocnym autobusem na godzinnej trasie i potrzebowałem jakiejś znajomej, mało zobowiązującej muzyczki, tak żeby dobrze sie bawić. Włączyłem "The State of Mind Report" i nieoczekiwanie dała mi masę dobrej zabawy, tak, że często do niej ostatnio wracałem. Oryginalności na tej płycie za bardzo nie ma, Motorhead, Kill'em All i Sabbathow w odpowiednich miejscach czuć na kilometr, ale luzik i klasa zawodników sprawiają, że w ogóle mi to nie przeszkadza, mam wrażenie jakbym byl z nimi na probie, gdzie świetnie się bawią (hehe, ten przypadkowy jam na koniec Maximum Overload). No i jaka ta płyta jest hiciarska, refereny same wchodzą w głowę. Moje ulubione dokonanie ACIDOS.

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 25 lutego 2019 14:21:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 19236
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Prazeodym pisze:
Włączyłem "The State of Mind Report"


Pierwsza płyta AD, po którą nie sięgnąłem w momencie jej ukazania. A także pierwsza po którą nie sięgnąłem w ogóle.

Ale nie ostatnia. Po wszystkie kolejne też nie sięgnąłem.

Niech to będzie miarą, jak bardzo "Infernal Connection" (które kupiłem w dniu premiery, jak większość poprzednich płyt AD), nie trafiło w moje gusta. :)

Może czas już cofnąć klątwę i zobaczyć co oni tam ciekawego nagrali przez te 25 lat? :rabbit:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 25 lutego 2019 17:46:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25449
Ale musisz być ostrożny, oni co jakiś czas próbują nagrać Infernala 2 :) .


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 25 lutego 2019 18:10:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 20694
Z tego, co pamiętam, to bardzo fajna, punkowa płyta.

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 26 lutego 2019 07:11:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 19236
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Budyń pisze:
Z tego, co pamiętam, to bardzo fajna, punkowa płyta.


Ale mówisz teraz o "The State of Mind Report" czy o "Infernal Connection"?


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 26 lutego 2019 09:00:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 19 grudnia 2007 10:18:44
Posty: 1681
Raczej klasik rockowa ta State of mind - cytaty z Budgie, czy ten stonesowy jam na koniec Maximum Overload o którym pisze Prazeodym. Raczej mało tam punka.

_________________
muzyka gra, a dzień ucieka
last.fm/wokr


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 26 lutego 2019 09:43:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 19236
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
No to ja już nie wiem o czym mowa, bo IC znam, a ona, z tego co pamiętam, nie ma z punkiem za wiele wspólnego. :|


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 26 lutego 2019 10:10:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 3770
A co Ci Pecie w tym Infernalu nie pasowało? Zbyt topornie? Za malo jajcowania? :)

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 26 lutego 2019 10:20:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 19236
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
A żebym to ja pamiętał... przecież to ćwierć wieku temu było.

Chyba faktycznie brak acidowego puszczania oka trochę mi doskwierał, ale wątpię czy to był główny powód, dla którego nie chciało mi się do niej wracać. Może melodii mi na niej brakowało? Albo jakiegoś ewidentnego hiciora? A może za monotonna dla mnie była? Nie pamiętam już dokładnie.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 26 lutego 2019 14:37:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 3770
Cytat:
A żebym to ja pamiętał... przecież to ćwierć wieku temu było.


Akurat po Tobie (sądząc po różnych anegdotkach, które na forum opisywałeś) bym się spodziewał, że możesz szczegółowo pamiętać jakieś wydarzenie z 1994 roku :D

Cytat:
Może melodii mi na niej brakowało? Albo jakiegoś ewidentnego hiciora? A może za monotonna dla mnie była?


Czuję, że jeśli Infernal to była nie twoja bajka, to brak obczajki Reportu dwa lata później mógł być błędem. Infernal to mocna miazga i walec, w dość nowoczesnym stylu. Report to z kolei, tak jak pisałem, bardzo wczesny thrash i hard rock w riffach i solówkach, tylko zagrany z dziewiędziesionym brzmieniem (dlatego nigdy nie brałem serio słów Litzy, że to płyta, która mogłby powstać w 1980 roku, taki np. Pump the Plastic Heart to numer zarówno dla fanów Sabbathów, jak i RATM), no i z wokalem Titusa. Infernal to lekka spinka "musimy wymyślić się na nowo i pokazać, że nadążamy za światowym metalem", a Report w ogóle czegoś takiego nie ma. Obie płyty łączy za to duuuża mniejsza ilość akcentów komediowych niż na kilku pierwszych albumach, ale dla mnie to akurat zaleta :faja:

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 26 lutego 2019 17:14:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 20694
Nie chce mi się przypominać sobie całości, ale zdecydowanie mówię o "State of mind report". Być może zapamiętałem ją przez pryzmat moich ulubionych kawałków, czyli "Private eco" i "24 radical questions" i stąd przeceniłem jej punkowość

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 27 lutego 2019 08:31:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 19236
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Budyń pisze:
Akurat po Tobie (sądząc po różnych anegdotkach, które na forum opisywałeś) bym się spodziewał, że możesz szczegółowo pamiętać jakieś wydarzenie z 1994 roku


I możliwe, że właśnie trafiłeś w sedno mojego problemu z tą płytą. :lol:

Owszem, pamiętam wrażenia, które mi towarzyszyły kiedy po raz pierwszy słuchałem Exploited, The Stooges, Velvet Underground, Ramones, Misfits, czy Sex Pistols. Pamiętam jak się jarałem podczas pierwszych odsłuchów Czarnego Albumu Metallici, "Nevermind", czy "Blood Sugar Sex Magic". Pamiętam też dobrze jak chciało mi się kiwać łbem i roznosić pokój kiedy słuchałem wcześniejszych acidowych płyt od "Are You a Rebel?" do "Fishdicka" (w przypadku "AYaR?" nie był to mój pokój, bo po raz pierwszy usłyszałem to u mojego brata ciotecznego).

Mało tego!

Ja nawet pamiętam, gdzie kupiłem "Infernal Connection" (w budzie o nazwie Hej Dża, która wtedy mieściła się przy Marszałkowskiej na przeciwko ówczesnego kina Bajka - buda już nie istnieje i kino też nie), co kupiłem oprócz tego (kasetę Bad Relligion "Stranger Than Fiction" i komiks Prosiaqa "Ósma Czara") i pamiętam radochę jaka miałem słuchając BR (zwłaszcza Television i kawałek tytułowy przypadły mi do gustu przy pierwszym odsłuchu) i wrażenie, jakie zrobiła na mnie "Ósma Czara" (niektóre kadry z tego komiksu mam w głowie do dziś, chociaż nie miałem go w rękach od ponad 20 lat). Na marginesie dodam tez, że pamiętam nawet co robiłem tego dnia pomiędzy zrobieniem tych zakupów i zapoznaniem się nimi - siedziałem na sali gimnastycznej w moim LO i obsługiwałem oświetlenie podczas Festiwalu Kulturalnego, który się tam wtedy odbywał. :D

Natomiast jedyne co pamiętam w związku z Infernal Connection, to że wleciała mi jednym uchem, a wyleciała drugim. I ponieważ dla mnie samego było to zaskakująca sytuacja, to z marszu posłuchałem jej wtedy jeszcze raz. I pamiętam, że przy tym drugim odsłuchu zanim skończyła się pierwsza strona to ja już łapałem się na tym, że w zasadzie ta muzyka nijak nie jest mnie w stanie przykuć i zaczynam ją traktować tylko jako szum tła, poświęcając więcej uwagi innym aktywnościom. Dałem sobie kilka dni i zrobiłem jeszcze jedno podejście, a po kilku kolejnych następne. I za każdym razem było tak samo. Kompletnie mnie to nie ruszało. Efekt jest taki, że nie jestem teraz w stanie z pamięci wymieć z tej płyty choćby jednego numeru.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 27 lutego 2019 13:28:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 3770
Ja w ogóle ostatnio miałem taką rozkminkę, że jako osoba, która lata dziewięćdziesiąte spędzała bawiąc się resorakami, długo nie mogłem pojąć jednego aspektu fenomenu Acidow. Dla mnie to był po prostu fajny zespół metalowy. Aż nagle, w ramach jakiejś dziwnej zajawki, ogarnąłem trochę historię polskiego metalu i dopiero wtedy skumałem, jak bardzo na tym tle, tych wszystkich swojskich i przasnych Wilczych Pająków, Katow, Turbo, Stosow czy Dragonów, taki zespół, z komiksową oprawą, że skrzyżowaniem Jello Biafry i Lemmy'ego na wokalu, z pedzacymi, popierzonymi piosenkami, bez piania i smoków w tekstach, musiał być świeży. Jest w tym jakiś duch czasow: lata 90, wczesny kapitalizm w rozkwicie i nagle BENG! wjeżdża polski zespół metalowy, który nie brzmi jak ubodzy, polscy kuzyni kolegow z USA. I tak jak z wieloma rzeczami z tych czasow, które wtedy mogly wydawać sie wow, światowe i nowoczesne, Acidzi z wczesnych płyt mocno sie zestarzeli, a wiele rzeczy, które wtedy mogły robić wrazenie, dzisiaj odsłania swoje wady. Ale jednak tkwi w tym jakis urok wczesnych Acid Drinkers.

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 756 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 47, 48, 49, 50, 51  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group