Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pn, 10 grudnia 2018 14:03:46

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 211 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 15  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 30 marca 2011 21:28:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 13370
Skąd: ze wsi
Obrazek Obrazek

***** :serce

16. Avant - Garde (1960)


* John Coltrane — tenor saxophone i soprano saxophone
* Don Cherry — cornet
* Charlie Haden — bass (1,3)
* Percy Heath — bass (2,4,5)
* Ed Blackwell — drums


Dwie sesje z połowy roku 1960 wydane na płycie dopiero w roku 1966 lub 1967. Album dostępny w dwóch wersjach okładek. Płyta genialna.

Pomimo znanych, wcześniejszych doświadczeń Coltrane'a z dziwakiem jakim był Thelonious Monk, ta muzyka zaskakuje od pierwszych nut. Trane znał muzykę Colemana z jego występów w klubie Five Spot. Pewnie zainteresował go zespół, który z reguły był okazją do wyzwisk (dosłownie!), do okazywania szyderczego politowania, do pisania łatwych recenzji o anty-muzyce...itd..itp Choć już wtedy, pod koniec lat 50-tych, po tym jaką piękną opinię wystawił mu nie kto inny, tylko John Lewis z Modern Jazz Quartet, zaczęto mówić o nim przychylniej. (na marginesie: Davisowi bardzo nie podobała się muzyka Colemana; na marginesie obok: ciekawy jest fakt, że entuzjastycznie o Colemanie wyrażał się John Lewis, który był ostoją eleganckiego jazzu, choć we krwi krążyło coś jeszcze, co słychać np. na genialnym albumie z 1960 roku The Wonderful World of Jazzz z udziałem między innymi Erica Dolphiego). Pewnie zgadali się ze sobą na korytarzu, wszak nagrywali dla tej samej wytwórni, i doszło do wspólnych nagrań. Nigdy dotąd Coltrane nie został tak zdominowany przez zespół z którym grał. A tym samym przez ducha muzyki Ornette Colemana. Bo na tej płycie dominuje zespół. I nigdy ta dobrowolna dominacja nie była tak urodzajna.

Coltrane'a w tym okresie interesowała w jazzie przede wszystkim harmonia, i co sam przyznawał, było spojrzeniem wąskim. Spotkanie z muzyką Colemana, która wnosiła swój indywidualny rys przede wszystkim w melodykę i rytmikę, było impulsem do własnego rozwoju. Z pięciu kompozycji na płycie jedna jest autorstwa Dona Cherry'ego, trzy Ornetta i jedna Monka.

Zespół Colemana wniósł nową jakość w grę zespołową, a sam lider dodatkowo w jazzową kompozycję. Luźne struktury harmoniczne, oscylujące wokół tonacji, szybkie pokręcone tematy i wesoła gonitwa poprzez kilogramy przestrzeni; i te ciągnące na pomoc: niepowtarzalność melodii.... i BRZMIENIE...... i psioczą i zawodzą, łkają i płyną wesoło dalej.
Płytę otwiera "Cherry-Co", wyjątkowa gra Dona Cherry'ego na kornecie, instrumencie stworzonym do wygrywania skomplikowanych linii melodycznych, ale to w jaki sposób tworzą się nawzajem muzyk z instrumentem w tym przypadku to coś pięknie dziwnego. Jego wyobraźnia wraz ze sposobem atakowania dźwięku, szybko, agresywnie, zetnie, posadzi, rośnie. Cudak. I pierwsze wejście Trane'a..... ekstatyczne, jego tenor jakby szukał wyższych rejestrów, dąży dźwięk w górę, podróżuje jak krzyk, i co.... i co dalej..... Trane tańczy! Tańczy podczas gry, to słychać gdy muzyka załamuje się, cichnie przy oddalaniu się od mikrofonu, Trane... goni kornciestę... skoczą do wody trzymając się za dłonie, z wysokiej skały, a siła uderzenia rozerwie ich uścisk, to znów Don, i znów Trane, woda pieni się ,zapiera oddech, wdziera się, dudni - to Ed Blackwell - bo niespodziewanie grupa znów się wynurzyła trzymając się nawzajem za ręce, w uśmiechu wspólnego tematu. Company! "Focus On Sanity" w tej całej uporządkowanej przestrzeni chodzi o samorealizację dojrzałych pomidorów. Satysfakcja z jaką wędrują po skali oraz poza nią napawa optymizmem. Wysoki rejestr to skryte części duszy. Wysokie tony tenorzysty to żółtko jego duszy. Prawidłowa koegzystencja to nic innego jak dorodna nać. Wszystkie kosmiczne procesy służą idealnie zdrowiu i przystosowaniu. Jak z koziej duszy trąbka, jak piosenka z 10/6 litrów łąki, chore drzewa potrzebują buzi, chore pszczółki łakną pocałunków...... Zdrowie przed którym nie ma odwrotu!
"The Blessing" Coltrane po raz pierwszy nagrywa swoje partie ("partie" co za skończone słowo! tfu!)..... Coltrane po raz pierwszy nagrywa swoje zakłócenia umysłowe na saksofonie sopranowym. Wyraźnie słychać przyszłość, tli się iskierka. "The Invisible" taniec. "Bemsha Swing" taniec i wyżerka. W tej muzyce cudownie rośnie brak pianina.
...ej co ja będę więcej gadał....pomyśl i kup sobie tę płytę....

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 31 marca 2011 05:51:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 grudnia 2009 09:47:39
Posty: 485
Bardzo wiosenna ta "recenzja" :D :piwo:

_________________
Robert Skruszony


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 31 marca 2011 16:02:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
Pietruszka pisze:
pomyśl i kup sobie tę płytę....

chyba kupię ! :D

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 11 kwietnia 2011 14:32:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 13370
Skąd: ze wsi
Obrazek

***** :serce

17. My Favorite Things (1960)

John Coltrane – soprano saxophone, tenor saxophone
McCoy Tyner – piano
Steve Davis – bass
Elvin Jones – drums

Panowie Rodgers i Hammerstein napisali ten temat na potrzeby przedstawienia The Sound of Music w 1959 roku. Coltrane usłyszał w nim motyw, w oparciu o który można rozwinąć taneczną, senną improwizację, będącą chyba najchętniej graną przez niego na koncertach do samego końca. Sam utwór przybierał różne rozmiary, od około 10 minut, aż do blisko godziny w 1965 roku na występach w Japonii. Do tego jednak by osiągnąć taką intensywność John potrzebował odpowiednich muzyków. I takich znalazł. Czasami można zapomnieć, że jazz potrzebuje kapitana, który nie tylko potrafi odnaleźć ścieżkę w lesie, czy wspiąć się na gruszę, przepłynąć wpław z zamkniętymi oczami, zawiązać węzeł, ale co równie ważne zrobić to z grupą przyjaciół, których musi najpierw odnaleźć. I odnalazł.

Na płycie nie ma żadnej kompozycji Coltrane'a.

Taneczna pulsacja w tytułowym walcu, jego zwiewność spotęgowana tonem saksofonu sopranowego, jakaś spokojna melancholia, garść dobrego, pogoda dla każdego, sen wyspanego, na pół, jedną nogą na ziemi jedną nogą w "poza nią".
Coltrane zmienia swój sposób gry. Inaczej improwizuje. Elementy skali hiszpańskiej nadają jakąś tęsknotę tej muzyce. Mam nieodparte wrażenie, że ten taniec jest jednocześnie wołaniem. Poprzez rozwiązania niejednoznacznych następstw akordów muzyka drży jak liście brzozy. Jest wesoła. Cudowna gra Trane'a i uporczywe piękno fortepianowych dźwięków McCoy Tynera, pulsacja Steva Davisa i intensywność Elvina Jonesa doprowadza tę muzykę do miejsca totalnej komunii. Ta muzyka jest. Po My Favorite Things następuje Everytime We Say Goodbye, piękny i smutny utwór Cole Portera, grany także na sopranie. Z swobodnie płynącym solem Tynera. Dalej grany w szybszym tempie niż zazwyczaj Summertime i But Not for Me, obie kompozycje Gershwina, kończą płytę. Z gry Coltrane'a znika agresja i pozostaje dzikość. Nieujarzmiony duch tego muzyka roznosi strukturę, rośnie w ramach jak płótna van Gogha, paradoksalnie cały czas zachowując konkretne miejsce, a nuty są ostre, z wyraźnymi kantami, wyartykułowane, kwieciste, mięsiste, namacalne...... coś mi się widzi, że takie ciało kiedyś może być, jakiś przedsmak nowego ciała. Pełen odpoczynek mięśni poprzecznych oraz pionowych, i jednocześnie napięcie i skok. Co jeszcze? ..... wspaniała śpiewność tej muzyki! I wreszcie samochwalność ...

Orient Expresssssss......... idealny na początek drogi z tą muzyką!
Bardzo lubię tę płytę.

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 11 kwietnia 2011 17:09:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 09:03:24
Posty: 16912
..Pietruszka..Ja już przez Ciebie kupiłem parę płyt! :D
No i da się słuchac :wink:

_________________
..Ty się tym zajmij..


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 11 kwietnia 2011 17:18:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 13370
Skąd: ze wsi
:D
Nie zawiedziesz się.

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 11 kwietnia 2011 17:21:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 09:03:24
Posty: 16912
Pietruszka pisze:

Nie zawiedziesz się.

..ja już nawet dyskutowałem o dżezie..W sobotę w nocy :) Dyskutanci nie mieli co prawda dużo do powiedzenia bo dopiero "raczkują" :)

_________________
..Ty się tym zajmij..


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 15 kwietnia 2011 13:05:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 13370
Skąd: ze wsi
Obrazek

18. Coltrane Sound's (1960)

****

John Coltrane – tenor i soprano sax
Steve Davis – Bass
Elvin Jones – Drums
McCoy Tyner – Piano

Świetna okładka autorstwa Marvina Israela, który w dla siebie charakterystyczny sposób machnął portret lidera, i dużo dobrej muzyki wydanej dopiero w 1964 roku. The Night Has a Thousand Eyes temat z filmu o tym samym tytule, żywiołowe dark-latino, Central Park West leniwa jak kluski ballada Coltrane'a, plumkająca sekcja, może tylko brakuje głosu Mieczysława Czechowicza; rewelacyjna Liberia znów autorstwa lidera, czarny rytm, to znaczy drzewo marula ma alkoholową duszę, świetne do tańca na boso, pióra, pianiusieńki, można i wolno. Super! Po tym animistycznym tańcu temat Body and Soul, standard z wyższej półki, odmieniony przez Colemana Hawkinsa, tu pogodnie podany, lekki, wesoły, z piękną wyzywająca grą McCoy Tynera, Elvin Jones ma gęsią skórę, rozkołysał towarzystwo aż miło, tu nikt by chyba nie uwierzył, że jedno spłonąć musi... jak musi.?..jak musi? jak nie musi. Kolejny temat napisany przez Coltrane'a Equinox. Powiem, że to jeden z moich ulubionych utworów Trane'a. Znika bopowe natręctwo i pojawia się melancholijne. Trochę skarga, ale nie ona, trochę wezwanie, ale nie do końca, muzyka co wszędzie znajdzie swoje miejsce, ale niezupełnie. Narodzona i stworzona ale także niestworzona i już po niej. Ładna melodia. Dalej Satellite czyli majowy pochód akordów w tryjo. Załamanie, zwolnienie i przyśpieszenie. Złamanie się zrasta. Rewela.

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 16 kwietnia 2011 13:46:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
...bardzo lubię tę płytę

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 20 maja 2011 20:50:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 13370
Skąd: ze wsi
Obrazek

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 20 maja 2011 20:59:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 29 maja 2006 07:57:07
Posty: 10786
Skąd: Gdynia
Świetna okładka. Co to?

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 20 maja 2011 21:05:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 13370
Skąd: ze wsi
To jeden z obrazów z książeczki z koncertu w Village Vanguard

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 20 maja 2011 22:14:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
...dobre !

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 21 maja 2011 07:08:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 06 maja 2007 11:40:25
Posty: 13524
Skąd: Krk
Pietruszka! Dzięki za wklejenie!

_________________
http://67mil.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 21 maja 2011 10:08:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 13370
Skąd: ze wsi
pilot kameleon pisze:
Pietruszka! Dzięki za wklejenie!

nul problemo :)

Obrazek

Obrazek

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 211 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 15  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group