Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest sob, 18 listopada 2017 22:23:24

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 164 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 7, 8, 9, 10, 11  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Wovoka
PostWysłany: śr, 22 czerwca 2016 08:54:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:20:04
Posty: 13322
Skąd: nieruchome Piaski
Rozumiem, że osobny wątek dla Wovoki miał być próbą skanalizowania zachwytów i podkreślenia wagi zespołu, ale może faktycznie lepiej byłoby to wrzucić do jednego tematu z projektami Rogińskiego?

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Wovoka
PostWysłany: śr, 22 czerwca 2016 09:01:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24061
Nie ma takiego tematu. Prędzej już folkowy wchodzi w grę :) .


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Wovoka
PostWysłany: czw, 07 lipca 2016 11:08:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 19:29:43
Posty: 6347
Jest profesjonalnie nagrany i nakręcony fragment z koncertu Żywizny!

https://www.youtube.com/watch?v=29IyP7u ... e=youtu.be

Polecam ogromnie. Widać w końcówce jak Pani Genowefa się ze mnie śmieje, gdyż gdy gitara Raphaela została sama zachowywałem się - najpewniej - nieobyczajnie i jakby to powiedział Pan ochroniarz z Rzeszowa jakoś dziwnie. 8-)

_________________
Zapraszam:

http://wmigthegig.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Wovoka
PostWysłany: pn, 12 września 2016 19:23:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24061
Raphael Rogiński na fejsbuku:

Cytat:
Drodzy przyjaciele i nieprzyjaciele,
Pragnę was poinformować o tym,że dwa z moich zespołów stają się definitywnie historią. Wszystkim którzy przyczynili się do naszych sukcesów, a przede wszystkim do zrozumienia naszego języka i uwieżyli w jego moc dziękuję. Wovoka i Cukunft weszły do Hadesu.


:|


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Wovoka
PostWysłany: pn, 12 września 2016 19:25:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 5672
Noż kurwa chciałam iść na koncert


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Wovoka
PostWysłany: pn, 12 września 2016 20:09:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 19:29:43
Posty: 6347
Coś tu napisałem, ale teraz myślę, że L.Wittgenstein miał rację.
O czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć.

_________________
Zapraszam:

http://wmigthegig.com/


Ostatnio zmieniony pn, 12 września 2016 21:07:06 przez MAQ, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Wovoka
PostWysłany: pn, 12 września 2016 20:31:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 3484
Też planowałem się wybrać. Cóż, ponieważ MAQ i Witek to osoby, którym wierzę, to skoro nie mogę zweryfikować jak brzmi Wovoka na żywo, pozostanie ona dla mnie legendą :)

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Wovoka
PostWysłany: wt, 13 września 2016 07:49:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 06 maja 2007 11:40:25
Posty: 13524
Skąd: Krk
Byłem, widziałem, zapamiętam na zawsze. Zawieszenie Cukunfta mnie w sumie nie dziwi - Raphael od dawna mówił o tym, że ten zespół spełnił swoją misję. Natomiast Wowoka? No kurde....

_________________
http://67mil.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Wovoka
PostWysłany: wt, 13 września 2016 21:23:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19995
Mogę tylko powiedzieć, że ta seria koncertów Wovoki, której doświadczyłem w ubiegłym roku, była moim najmocniejszym koncertowym doświadczeniem XXI wieku. Ogromnie się cieszę, że zdążyłem wziąć ze sobą i pokazać to moim córkom. I ogromnie mi szkoda, że nie będę miał okazji iść z elseą; przecież jej obiecałem, że ją wezmę... :(

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Wovoka
PostWysłany: śr, 14 września 2016 08:42:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 19 grudnia 2007 10:18:44
Posty: 1290
:cry: a też planowałem iść na koncert. Ostatnio z Młodszą obejrzeliśmy koncert na Ninatece i bardzo nam się podobało. Już się nawet namawialiśmy. Szkoda.

_________________
muzyka gra, a dzień ucieka
last.fm/wokr


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Wovoka
PostWysłany: pn, 19 grudnia 2016 22:35:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24061
Byłem w piątek na koncercie Raphaela Rogińskiego z Natalią Przybysz. Można powiedzieć, że Raphael wystąpił tam w funkcji akompaniatora. Ale jeśli rzeczywiście wchodził w tę rolę, to równocześnie z niej wychodził - i z tego paradoksu wyniknęło coś dla mnie niezwykłego.

Bo z jednej strony owszem: w zależności od wykonywanej piosenki zmieniał brzmienie, sposób gry, emocjonalny charakter, sięgał do różnych tradycji grania na instrumentach strunowych, prowadził utwory nadając im różną intensywność rytmiczną i tempo. Ale ważniejsze jest to, że - pewnie zabrzmi to banalnie - używając sześciu strun Raphael wyczarowywał całe światy. Skończone, funkcjonujące, wyraziste, pełne życia i bardzo dynamiczne. Jedne eteryczne, inne hipnotyzujące szorstką intensywnością. Zaskakujące czasem niespodziewanymi rozbłyskami kolorów i wyjątkowością faktur. Natalia snuła swoje opowieści jakby drzemiąc na łące, kiedy obok, ponad, pod spodem albo gdzieś wśród chmur, w wietrze przelatującym nad wzgórzem, w wodzie sączącej się pod powierzchnią ziemi, w korzeniach drzewa, w niewidocznych dla oka jaskiniach - czaiły się te wszystkie tajemnicze siły, dźwięki gitary.

Zastanawia mnie kwestia czasu w tej muzyce. Bo wydaje mi się, że - umiejętnie operując tempem - Raphael czasem w nim (czyli właściwie poza nim) wędruje. Wybiega przed 'teraz' piosenki, albo też bardzo zwalnia, pozwalając odejść jej nieco wprzód. (Oczywiście nie mówię tu o tzw. timingu.) Zastanawia mnie też kwestia przestrzeni, bo gitara Raphaela buduje ją we wszelkich kierunkach, że aż wydaje się to nieprawdopodobne. Uwielbiam te chwile na koncertach, kiedy udaje mi się dostroić do niej, rozszerzyć spektrum słyszenia i zaczynają do mnie docierać rzeczy jakby spoza tych dwóch kategorii, z jakiegoś innego trwania, innych miejsc.

Czytałem w lecie książkę Karla Kerényi’ego o Dionizosie, gdzie obok życia skończonego, opisywał on życie nieskończone, życie przyrody, które łączył z Dionizosem, szukając go na wyspach, w jaskiniach, wśród skał, w fermentujących substancjach, maku, wśród zwierząt i ludzi. Dionizos wymykał mu się jednak, umierał, choć też wracał, kryjąc się pod różnymi imionami. Muzyka Raphaela przywołała do mnie obrazy z tamtej książki, zacząłem zastanawiać się w tym kontekście nad jej głębią i tajemniczym charakterem.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Wovoka
PostWysłany: wt, 20 grudnia 2016 21:10:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24061
...a gdyby ktoś był ciekaw co grali, to muszę powiedzieć, że w wielu przypadkach nie wiem, a nazwiska z zapowiedzi uleciały z pamięci błyskawicznie. Wiadomo, że było kilka utworów z płyty WOMAN BLUE, ale poza tym mnóstwo utworów innych autorów. Przez półtorej godziny się nazbierało.

Zaskoczył mnie Blackbird Bitelsów. Przybyszowa zaśpiewała to normalnie, ale Rogiński zagrał tak, że nie rozpoznałbym po samym akompaniamencie, ewentualnie po paru nutkach na koniec. Była Nina Simone, było Don't Let Me Be Misunderstood, była jakaś piosenka Bowiego - jak wiadomo nie jestem jego fanem, ale to było wspaniałe.

A na koniec, na bis zagrali TO NIE MY TONIEMY, co pewnie zaciekawi Krejzego - choć muszę zaznaczyć, że podobało mi się tak sobie :) .


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Wovoka
PostWysłany: wt, 20 grudnia 2016 22:23:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19995
Mnie zaciekawiłoby tylko, gdyby Wovoka wróciła :cry:

Właśnie dokonałem przesłuchania, wprawdzie wybiórczego, Sevastopolis i nie mogę... nie mogę pojąć, nie mogę zaakceptować, dlaczego on to zrobił, że rozwiązał Wovokę. Album jest cudowny, a przecież, jak to MAQ by powiedział, to jeden procent tego, co było na najlepszych koncertach...

Were they born to die? :-(

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Wovoka
PostWysłany: pn, 06 marca 2017 22:36:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24061
Raphael coraz bardziej ucieka z tematów mu poświęconych, bo najnowsza płyta - Raphael Rogiński plays Henry Purcell (feat. Olga Mysłowska & Sebastian Witkowski) - mogłaby być omawiana w wątku o muzyce barokowej :) .

Na mnie zrobiła wielkie wrażenie. Ostatnio chyba Rimbaud zadziałał w ten sposób, że musiałem coś napisać na temat. Gdyby ktoś był ciekaw w jakie rewiry pchnęło mnie słuchanie, to zapraszam: http://antiantiwitek.blogspot.com/ .


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Wovoka
PostWysłany: wt, 07 marca 2017 18:04:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 20 października 2008 16:48:09
Posty: 5462
2xantiwitek pisze:
Niewykluczone też, że dawnym artystom dostępne były takie warstwy psychiki i rzeczywistości, których my już dziś nie dostrzegamy. Śpimy bowiem o wiele krócej niż nasi antenaci, rówieśni Henremu czy Alfonsowi. Na jawie zaś uwagę naszą absorbują inne bodźce niż powiedzmy niuanse słonecznego oświetlenia.


Skądkolwiek to coś w dawnej muzyce się wzięło, i jakkolwiek bywa nieuchwytne, ma jednak dziwną i przenikliwą moc. /.../

„W dawnych czasach malarze przedstawiali „Obcowanie Świętych” na tle złotego nieba – mówiła Hermiona do Harrego Hallera – promiennie, pięknie i spokojnie… Jest ono właśnie tym, co przedtem nazwałam wiecznością. Jest królestwem poza granicami czasu i pozoru. My tam przynależymy, tam jest nasza ojczyzna, tam podąża nasze serce, wilku stepowy, i dlatego tęsknimy za śmiercią”. Jest w tych zdaniach jakaś niezdrowa, lecz mimo wszystko pociągająca, egzaltacja: „Ach, Harry, musimy po omacku brnąć przez tyle błota i absurdu, aby dostać się do domu! Nie mamy nikogo, kto by nas prowadził, naszym jedynym przewodnikiem jest nostalgia.

Ostatnie słowa wymówiła znów delikatnym szeptem, w pokoju zapanowała cisza, słońce miało się ku zachodowi i rozświetlało błyskami złote napisy na grzbietach książek w bibliotece”.

o :!:
ho ho :D

_________________
J 14,6


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 164 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 7, 8, 9, 10, 11  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group