Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest sob, 23 września 2017 06:41:16

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Młoda Polska
PostWysłany: czw, 10 marca 2016 17:05:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 3444
Hej. Pomysł na ten temat przyszedł mi do głowy, po ostatnim maratonie koncertowym, kiedy co kilka dni miałem okazję zobaczyć coś ciekawego na żywo. Również przez cały zeszły rok dużo pałętałem się po klubach, gdzie miałem okazję widzieć dużo młodych, świetnych polskich, niezaleznych zespołów, a nawet niekiedy pomagałem w organizacji tych koncertów. Trochę zazdrościłem starszym ode mnie forumowiczom, którzy w latach 90. mieli okazję widziec na żywo te wszystkie Ewy Braun, Post Regimenty i inne swietne grupy, które już nie istnieją. Teraz pomyślałem, że kurczę, skoro to co oglądam na żywo, jest takie fajne i budzi we mnie tyle reakcji, to może i koncerty, które ja teraz oglądam na żywo, kiedyś będą powodem do zazdrości, dla kogoś, kto jest młodszy ode mnie o 20 lat ;) Dlatego wpadłem na pomysł, że będę to wszystko spisywał na żywo - pisał o tych wszystkich płytach, dzielił sie swoimi subiektywnymi odczuciami, relacjonował koncerty, anonsował nadchodzące premiery, rozkminiał, który niezależny label płytowy jest teraz najfajniejszy itd. Liczę też na jakieś wasze głosy, bo wiem, że np. Pilot jest w temacie, a nawet gra gigi z niektórymi przyszłymi bohaterami tego wątku. A wątek muszę zacząc od pewnej płyty...

Obrazek

Płyta nosi tytuł "Girl Nothing", a wydał ją prawie równo rok temu zespół Złota Jesień. Zespół ten jest dośc kontrowersyjny i wzbudza zdecydowane reakcje. Kiedy rozpoczynali działalność, to zdaje się, że była to jakaś odpowiedź na nudę na koncertach innych grup - nic się nie dzieje, panie, zespół gra pierwszą, drugą, trzecią piosenkę tak jak na płycie, nuda, az chce się wyjść z kina. Złota Jesień od początku chciała jechać po bandzie. Z tego powodu zespół zyskał trochę złą sławę, bo długo nie można było przewidzieć, czy koncert okaże się świetną, noise'ową eksplozją energii, czy niekontrolowanym rozpierdolem. Tyle się naczytałem o tych wszystkich ekscesach grup w rodzaju Birthday Party czy Jesus and Mary Chain - na koncertach ZJ zobaczyłem, jak mogli się czuć ludzie, którzy przeżywali tamte koncerty. Teraz zespół mocno jednak okrzepł, co nie znaczy, że zdziadział. Na koncertach rządzi jednak muzyka. I ta może wzbudzać skrajne reakcje, a dla osoby nieprzyzwyczajonej będzie po prostu toną hałasu, tym bardziej, że zespół kompletnie nie przejmuje się aranżami, a utwory swobodnie ewoluują z koncertu na koncert. Płyta nie jest czymś ostatecznym - to po prostu zapis pewnego etapu tej ewolucji. Inna sprawa, że dzisiaj jest to już materiał historyczny, bo z tego co wiem, grupa zdecydowała się odejśc od grania na koncertach materiału z niej.
Podoba mi się (zarówno na koncertach, jak i na płycie) dynamika i chemia tej grupy. Często kiedy gadam z kimś na temat Złotej, to padają słowa "sekcja trzyma ten chaos za mordę". Proste i trafne. Perkusista Mikołaj Kołaczek, to wielki talent - jest solidny, mocny, udarza silnie, ale też ma swój groove, ma swój stomp, a bas po prostu równo z nim jedzie i pomaga w egzekwowaniu porządku. Na tym tle gitarzyści swobodnie odlatują, niekiedy lecą wręcz w mocne free. Tworzą przy tym dużo ciekawego hałasu, jednak hałas ten mocno mi się podoba. Jest na płycie 9-minutowy utwór "Xanax OD Grindcore Lover" - warto tam się wsłuchać w to, obczaić strukturę tego noise'u. Największym zdziwieniem może być to, że melodie (bardzo ukryte pod tym wszystkim) są wręcz słodziutkie, a wokalista i gitarzysta Miłosz Cirocki ma dośc emo (w oldskulowym stylu) ekspresję, która też wzbudza różne odczucia w ludziach. Jest na płycie utwór "Kittens!", który jest bardzo ciekawy, bo pokazuje jak brzmi ten zespół obnażony, odarty z tych wszystkich warstw hałasu. Myślę, że jest on jakimś kluczem do zrozumienia tej grupy. Ale lubię też jak po prostu (pardon) napierdalają - to jest bardzo żywotne, i tak jak pisałem, hałas jest przenikający, a perkusista świetny i maksymalnie precyzyjny, więc jest czegoś słuchać. Po tym względem szczególnie lubię "White Void 1993" i "Girl Soccer".
Pomyslałem tez, że ta płyta ma coś z "Czarnej Brygady". Obie działają na mnie tak samo, do obu trzeba sobie samemu znaleźć klucz. Fajne doświadczenie, lubię takie albumy, chociaz początek obcowania z nimi bywał trudny.

Na żywo grupę widziałem dwa razy. Raz na OFFie 2015 i to był dziwny koncert - z jednej strony greatest hits z płyty, z drugiej zespół był jakby leciutko niedysponowany, co sprawiło, że wykonali swój set dość nonszalancko, luźno i oczywiście głosno. Mimo pewnych wpadek Macio Moretti kiwał głową z uznaniem. Miesiąc później obczaiłem ich w Warszawie w klubowych warunkach i to było coś zupełnie innego! Pełna gotowośc bojowa, świetne brzmienie, jak na dłoni widoczna ta dynamika, o której pisałem. Bardzo dobry koncert. A miałem jeszcze okazję oglądac solowe występy wokalisty z gitarą (na których pojawiają się np. jego wykonania utworów Swansów) - tu z kolei widac skąd bierze się ten delikatny pierwiastek...

FAJNE WIDEO

cdn

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 11 marca 2016 14:15:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19935
Posłuchałem wczoraj tej płyty. Na początku mi się bardzo podobało, potem trochę zmęczyło, a na koniec jednak wyłączyłem. :wink:

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 12 marca 2016 12:19:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19858
Prazeodym pisze:
pomyślałem, że kurczę, skoro to co oglądam na żywo, jest takie fajne i budzi we mnie tyle reakcji, to może i koncerty, które ja teraz oglądam na żywo, kiedyś będą powodem do zazdrości, dla kogoś, kto jest młodszy ode mnie o 20 lat ;) Dlatego wpadłem na pomysł, że będę to wszystko spisywał na żywo

Doskonały pomysł! :piwo:
Oczywiście nie wiem i nie będę pewnie wiedział, o czym piszesz, ale rób to!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 12 marca 2016 12:58:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 06 maja 2007 11:40:25
Posty: 13524
Skąd: Krk
Co za temat!

Tyle płyt wychodzi dobrych, koncerty! Trzeba to łapać, póki jest!

_________________
http://67mil.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 12 marca 2016 13:07:10 

Rejestracja:
ndz, 16 maja 2010 01:45:44
Posty: 220
świetny wątek już przesłuchałem złotą jesień.
Sam z kolegami pakuję czas i hajsy w granie rock and rolla, na pewno będę śledził wątek!
salutos


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 13 marca 2016 08:21:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 19:29:43
Posty: 6339
Ogromnie się cieszę na ten wątek! :)

_________________
Zapraszam:

http://wmigthegig.com/


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 16 marca 2016 19:28:19 

Rejestracja:
ndz, 16 maja 2010 01:45:44
Posty: 220
Okej panowie walnę prywatę

moje "granie":
https://soundcloud.com/the-basement-spillers audjo

https://www.facebook.com/basementspillers/?fref=ts fejsbuk

======================================

Poza prywatą

Bardzo przyjemną kapelą jest grupa miood bardzo przyjemne granie lekko przypominające pierwszy tilt z Lutrem

https://www.youtube.com/watch?v=9I758_FnJLU

https://www.youtube.com/watch?v=t_gS1C8Bg7o

Ponadto The Pau

https://www.youtube.com/watch?v=Tv08asi8IkE


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 04 maja 2016 12:01:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 06 maja 2007 11:40:25
Posty: 13524
Skąd: Krk
Prazeo, co będzie w części drugiej? No i kiedy?

_________________
http://67mil.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 04 maja 2016 18:11:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 3444
Kontynuacja będzie, tylko na przeszkodzie stanęły (chronologicznie): niedziałające klawisze w klawiaturze, życie, lizard, życie, wojaże po Polsce. Najpierw pociągnę trochę nitkę warszawachmuryeufemia, a potem polecę do Krakowa. Jeszcze chwilkę :)

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 20 czerwca 2016 18:36:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 18:55:19
Posty: 1036
Skąd: Łódź -> Poznań
W oczekiwaniu na godzinę na którą umówiłem się z kimś w jakimś celu wszedłem do EMPiKU i czytałem jakąś gazetę muzyczną.
Trafiłem tam na entuzjastyczną recenzję płyty zespołu Lutownica.
Po powrocie do domu, odpaliłem sobie bandcamp i zdecydowanie lubię to.
https://lutownica.bandcamp.com/releases

_________________
Blaszony
Każde zwierzę koi dotyk.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 21 czerwca 2016 09:44:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 06 maja 2007 11:40:25
Posty: 13524
Skąd: Krk
zasada pisze:
Trafiłem tam na entuzjastyczną recenzję płyty zespołu Lutownica.

Płyta fajna, na żywo też bardzo fajnie. Lubię ich.

_________________
http://67mil.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 13 września 2016 20:43:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 3444
Cytat:
Najpierw pociągnę trochę nitkę warszawachmuryeufemia


No więc ciągnę.

Po pierwsze zespół, od którego zaczął się ten wątek, wydał nową EP-kę, zatytułowaną "Czyściec". No i jest to rzecz trudna do zgryzienia. Cztery numery - minimalistyczny, dronujący długi utwór na gitarę i wokal, przerywnik z różnymi dziwnymi instrumentami klawiszowymi, ostry noise rockowy wpierdol, który przechodzi w no wave'ową nawałnicę i na koniec - chyba najbardziej dopracowany, przemyślany i logicznie rozwijający się utwór tego zespołu, "W Marcepanie" (tutaj wersja live z 2015 - obczajcie perkusistę, najlepszego jazzmana wśród noise rockowców_ Ja dałem **** na RYMie, Pilot ** i 1/2, i generalnie widzę, że zdania wśród moich znajomych są podzielone :)

Miesiąc później zobaczyłem zespół na żywo w Warszawie. "Czyściec" to już właściwie archwialia - jakiś czas temu odszedł od zespołu basista Emil, zastąpił go Lemisz. Ale ten koncert był jeszcze w innym składzie - nie mógł wziąć w nim udziału stały perkusista, co spowodowało, że zespół wystąpił w przedziwnym, pięcioosobowym składzie - z dwoma basami (na jednym Ada z zespołu Sierśc, o którym niżej, na drugim kolega, który robi rożne ambienty pod szyldem Skinny Girls), gitarzystą na perkusji, basistą na gitarze...Złota Jesień Orchestra albo prawie Double Trio...Zagrali zupełnie nowy materiał i to jaki - godzinny dronujący utwór, trochę swansowaty, z fragmentami spokojnymi i delikatnymi i nagłymi eksplozjami hałasu. Zero znanych rzeczy z płyty czy EP-ki. Utwór właściwie miał stałe fragmenty, opierał się często na powtarzaniu jakiegoś motywu tak długo, że słuchacz nie wie czy to wciąż jest to samo czy już zupełnie coś innego. No i różnica między najdelikatniejszymi momentami (które naprawdę były delikatne), a tymi hałaśliwymi eksplozjami była porażająca. Po koncercie serio byłem bez słów. Zastanawia mnie czy kiedykolwiek jeszcze będę miał szansę to usłyszeć i czy kiedyś gdzieś będzie zarejestrowane.

Zespołem bardzo powiązanym ze Złotą Jesienią, jest Sierść. To bardzo specyficzny projekt - najprościej rzecz ujmując, chodzi w nim o to, że chcą oni eksplorować estetykę black metalu, jednocześnie nie będąc trv metalowcami. Tak naprawdę jednak określenie "hipsterzy, którzy bawią się w metal", albo "metal grany przez fanów noise rocka" są trochę ograniczającymi szufladkami - wydaje mi się, że ten zespół może iść tak naprawdę w każdym kierunku. W Sierści na basie gra (i przeszywająco śpiewa) Ada, Kuba, który w ZJ gra na gitarze, wali w bębny, a Lemisz, czyli obecny basista ZJ, gra na gitarze. Pierwsza płyta Sierści to krótki i zwięzły materiał - kopalnia surowych riffów w lo-fiowym brzmieniu. Drugi jest cięższy, bardziej zróżnicowany, ciężej przyswajalny i powiem szczerze, że jeszcze nie do końca go zgłębiłem. Dla mnie jednak jest to zespół koncertowy - widziałem około pięć ich gigów i za każdym razem widziałem progres, i za każdym razem to było coś granego na 100% i po bandzie.

Skoro pojawił się wątek Lemisza, to trochę o tej postaci - Jakub Lemiszewski to naprawdę ciekawy gość. Najwięcej rzeczy tworzy na polu muzyki elektronicznej, ale nie podejmę się opisania tego, bo nie czuję się specjalistą w temacie. O drodze artystycznej tego człowieka renesenasu można przeczytać chociażby tutaj. Ja wspomnę o jeszcze jednym jego projekcie. Skoro w ZJ gra on teraz na basie, a w Sierści na gitarze, to w zespole Gołębie gra na perkusji. Zespół wydał jeden materiał - Dachy z fajną noise rockową minisuitą. To granie w jakiś sposób bliskie Złotej Jesieni, chociaż wydaje mi się, że pozbawione aż takiego ciężaru emocjonalnego - po prostu fantastyczna naparzanka w starym, dobrym stylu. Ja z Pilotem ripituję to od dłuższego czasu :)


-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Chciałbym wspomnieć jeszcze o dwóch zespołach z Warszawy, które nie są powiązane z powyższymi (chociaż grają z nimi dużo wspólnych koncertów). Oba zespoły mają w swoimi składzie gitarzystów grupy The Spouds, która jest spoko indie rockowym projektem, taki, który spodoba zarówno się fanom Pavementu, jak i fanom Fugazi, ale jednak wzbudza we mnie dość letnie uczucia, na zasadzie - fajne, fajne, ale to już było. Natomiast te dwa (skrajnie różne) zespoły, w których grają ich gitarzyści - ooo, to już jest coś, co sprawia, że serce bije mi szybciej :D

Jeden gitarzysta, czyli Paweł gra w zespole Evvolves. Evvolves jest chyba pierwszym polski 100%-owym zespołem grającym SHOEGAZE. Oprócz wspomnianego Pawła, w zespole grają Maciek (kiedyś grał na gitarze barytonowej, teraz gra na basie i udaje, że to gitara), Bibi (klawisze) i Magda (bit-maszyna). Zespół ma bardzo fajny pomysł na brzmienie - alternatywne strojenia, gitara i bas wypełniająca przestrzeń, ale zostawiające miejsce oddech, przemyślane użycie efektów, ładne klawisze i te trochę toporne bity grane z maszyny ale grano na żywo, palcami. Wszyscy czterej członkowie udzielają się na wokalu, co też jest znamienne. W 2014 ukazało się ich pierwsze wydawnictwo - Hang. Zespół był wtedy jeszcze świeży i nieopierzony, ale straszliwie lubię te płytę. Te siedem utworów pokazuje, że mimo, że trudno w tym gatunku wymyślić cos nowego, to jednak można brzmiec świeżo. 5/7 numerów z płyty było kiedyś moją piosenką dnia. Polecam naprawdę każdemu - to nie są jakieś ciężkie eksperymenty, tylko właściwie bardzo ładna muzyka :D

Na wiosnę 2016 Evvolves wypuściło drugi, już pełny, album Mosses. To już inna płyta - brzmienie zespołu stało się jakby lekko przytarte papierem ściernym, wszystko jest bardziej rozmyte, nieoczywiste, mniej tu przebojowości. Symboliczny wydaje mi się fakt, że zwiększył się w Evvolves udział męskich wokali, chociaż z pozoru jest to trochę nielogiczne, bo słychać, że panowie śpiewają gorzej niż panie - ale to właśnie symbol tego, że ta płyta jest trochę pod prąd. Na początku byłem mocno rozczarowany "Mosses", ale dzisiaj bardzo to wydawnictwo lubię - ma niesamowity klimat, a i wciąż zostało tu sporo pięknych melodii (ba! jest ich nawet więcej i ciekawiej się rozwijają niż na debiucie), czego najlepszym dowodem przepiękna "Lampedusa".


Drugi gitarzysta The Spouds czyli Mateusz też gra w ciekawym zespole. Właściwie to nawet w więcej niż jednym - Mateusz to człowiek-orkiestra na miarę Lemisza i projektów ma bez liku (że wspomnę chociażby o przedziwnej efemerydzie o nazwie Sting nie Zagra w Kazachstanie, albo o post-hardkorowym Brooks Was Here, który działa mimo, że zmiany składu następują szybciej niż w The Fall). Dziś napiszę o tym, który najbardziej lubię, czyli o Melisie.

Melisa to trio - gitara, bas i perkusja. Co tu dużo gadać - grają ostrą siekę, która opiera się na współdziałaniu riffującego pod prąd basu i grającej asymetryczne motywy gitary (perkusista daje pod te wyczyny odpowiedni podkład zagrany naprawdę mocno). Do tego krzyczane wokale i ciekawe teksty - trochę takie haiku, trochę brutalnej polskiej rzeczywistości pokazanej naturalistycznie, chociaż dużo tu mylenia tropów...To wszystko zawiera płyta Dla Melizy, z której wprost uwielbiam utwór Trotyl. Ciekawostką jest to, że między tymi ostrymi numerami, jest kilka przerywników, które sprawiają, że można odzyskać siły i spokój, i dalej mierzyć się z tym brutalnym materiałem. Zespół jest naprawdę mocny na żywo. Widziałem tylko raz i grali w sumie tak jak na płycie, ale uważam, że to już jest spory wyczyn, który wymaga dobrej kondycji. O formie koncertowej zespołu można się przekonać, słuchając wypusczonej przez nich surowej koncertówki z Chmur, na której jest też kilka nowych numerów. Najlepiej jednak obczaić samemu.



Dzisiaj było brudno, brzydko, eksperymentalnie. W kolejnym odcinku będą więc same ładne melodie ;) Do usłyszenia!

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 14 września 2016 13:44:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 06 maja 2007 11:40:25
Posty: 13524
Skąd: Krk
Kurwa! Mocny wpis! Dorzucę swoje w odpowiednim momencie, bo wspomniane powyżej zespoły takie jak Melisa i Gołębie, to muzyka, która czesze mnie ostatnio bardzo mocno. Z Warszawy dorzuciłbym jeszcze Seasalt [Młoda Polska] oraz Hutę Plastiku [nie taka Młoda Polska], które to formacje bardzo cenię. Kilka słów na ich temat później.

_________________
http://67mil.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 21 grudnia 2016 10:15:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 06 maja 2007 11:40:25
Posty: 13524
Skąd: Krk
Zespół Gołębie. Poznań.
Obrazek

Ta epka zrobiła mi bardzo dobrze gdzieś na wysokości września. Ot, szybki strzał, dałem się złapać i do tego momentu to leci. dodam, że to pierwszy materiał, który kupiłem w wersji cyfrowej. "Dachy" to zajebisty miks szugejza i noise rocka. Panowie potrafią robić piosenki, choć deformują je tak strasznie, że aż pięknie! Wszystko przykryte jest gęstym sosem pogłosów, rewerbów, dilejów, sprzężeń. Wokal również prowadzony melodyjnie, ale zniekształcony do granic możliwości. Kawałki na epce połączono w jedną, trwającą bodajże 17 minut całość. I całość się maksymalnie broni. Dla mnie "Dachy" to jedno z bezdyskusyjnie najlepszych polskich tegorocznych wydawnictw. Koncertowo również pysznie - wychodzi z tego niesamowity prymityw, młodzieńcze szaleństwo, coś, czego nie da się kupić. Jak masz 25 lat, to takie rzeczy w tobie są. Potem się zazwyczaj ulatniają. W przyszłym roku Gołębie planują drugą epkę albo singielek. Sprawa ponoć w toku.

Do posłuchania tutaj:
https://golebie.bandcamp.com/releases

_________________
http://67mil.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 01 lutego 2017 21:59:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 2455
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Zakładam, że na naszym forum moja najnowsza fascynacja spotka się co najwyżej z uśmiechem politowania, ale naprawdę jestem pod mega wrażeniem (although taka muza nie powinna niby być moją chromatyką emocjonalną ;) ).

W każdym razie, nie ma to tamto. Po co się wstydzić.

Karolina Czarnecka na którą trafiłem całkiem przypadkiem, tj. na ostatniej imprezie jeden z kolegów zapuścił kawałek przy którym całkiem dobrze się bawiło, ale w ogólnym natłoku wrażeń i bodźców jakoś nie przekonałem się do stylistyki. Potem odszukałem ten sam numer i znalazłem inne.

Cóż - dziewczyna ma niesamowity głos i świetnie nim żongluje, a w konwencji drum&bass czy nawet dubstep (!) sprawdza się genialnie. No i jest wszechstronna jak mało kto... Kilka przykładów:


VSHOOD feat. Karolina Czarnecka - Chwytaj ten stan.

Dla mnie to jak połączenie Bjork, Prodigy i smalonych dubów w naprawdę świetnym wydaniu. Do tego teledysk zrobił sam Tomek Bagiński :!:

phpBB [video]


- - -

Karolina Czarnecka vs SoDrumatic: Za siedmioma blokami.

To już konkretna techniawka muzyczna, ale jaki fajny tekst i jak zaśpiewany (!) Widzę tu wręcz neo-Nosowską w najlepszym wydaniu. Czad!

phpBB [video]


- - -

Karolina Czarnecka - Szamanka Miasta.

Tu z kolei szamańsko-folkowo-psychodeliczne jazdy jak z Żywiołaka przepuszczonego przez triphop:

phpBB [video]


- - -

Karolina Czarnecka vs. VSHOOD - Zjawa

...i kolejny folk-trip, teraz już bardziej żywiołakowy niż to powyżej:

phpBB [video]


- - -

Na koniec coś jak Massive Attack:

Karolina Czarnecka - Demakijaż

phpBB [video]

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

"If you say why not bomb [Soviets] tomorrow, I say, why not today. If you say today at five o’clock, I say why not one o’clock?" John Von Neumann


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: grawson i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group