Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest czw, 29 czerwca 2017 09:52:20

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: UNVND
PostWysłany: pt, 02 września 2016 23:42:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 3342
Siemka! Jest na forum wątek o Fugazi, jest też wątek o Sonic Youth. Postanowiłem, że napiszę o zespole, który zawsze łączyłem z tą dwójką i który, wraz z nim, tworzy moją top 3 gitarowego, alternatywnego, hałaśliwego grania z lat 90. A więc kim jest ten trzeci? Ano nazywa się on UNWOUND.

Obrazek

Unwound to grupa z Olympii, USA. Olympia to niesamowicie ciekawe miasto. Jest tam uniwersytet, który realizuje jakieś nietypowe programy nauczania i generalnie traktujące studentów na luzie. Sprawiło to, że przynajmniej od lat 70 miasto jest siedliskiem wszelkich artystycznych dusz, freaków i innych tego typu postaci. Wpłynęło to zarówno na rozwój miejscowej sceny muzycznej, jak i działalności pozamuzycznej (fanziny, labele). To właśnie stamtąd pochodzi K Records - zasłużona, niezależna wytwórnia, promująca zespoły od umiejętnościach instrumentalnych, jak i konfiguracjach personalnych odbiegających od standardów przyjętych w muzyce rockowej. Logo K miał wydziarane na ręce Kurt Cobain - zresztą Nirvana przed sukcesem "Nevermind" obracała się w tych rejonach, a sam Kurt później czasem odgrażał się, że rzuci karierę w diabły i podpisze kontrakt z K. Inna ważna wytwórnia to Kill Rock Stars. Oni z kolei mieli wpływ na rozwoju ruchu riot grrrl, ale nie tylko, bo wydawali też bohaterów tego wątku.

Unwound powstał w 1991 roku. Gdybym miał opisać ich muzykę, komuś kto ledwo orientuje się w alternatywnych klimatach lat 90, to użyłbym właśnie porównania do Sonic Youth i Fugazi. Z Sonicami łączą ich skłonności do gitarowej psychodelii i fragmentów na krawędzi melodii i hałasu. Z Fugazi wspólne mają punkowe korzenie (koszulka na powyższym zdjęciu!) i więcej posthardkorowego czadu w swoim graniu. Oczywiście to nie wyczerpuje tematu, bo zespół był naprawdę bardzo twórczy. Przez większość czasu grali w trio, składającym się z Justina Trospera - gitara i wokal (grał świetne, bardzo melodyjne motywy, motywiki na tej gitarze - warto się wsłuchać), Vern Rumseya - bas (ten kontrował gitary basowymi riffami) i Sary Lund na perkusji (delikatne uderzenie i lekka niepewność w grze - a jednak świetnie się te bębny kleiły z resztą!). Trójka ta z płyty na płytę konsekwetnie rozszerzała stylistyczne granice, tego co tworzyła i warto obczaić właściwie całą dyskografię...


Unwound (1991) - ***

...no może z wyjątkiem tego albumu. To pierwsza płyta Unwound, wydana jednak dopiero w 1995 roku, gdy zespół miał już kilka rzeczy na koncie. Na perkusji wtedy nie grała jeszcze Sara, ale Brandt Sandeno, co słychać. Tak samo słychać, że zespół jeszcze nie wyrobiony, za to wściekły i napięty, z wyjątkowo punkową postawą. Jest kilka przebłysków, tego co będzie później, ale generalnie to takie sympatyczne juwenilia, które warto sprawdzić, dopiero jak się obczai późniejsze płyty ;)

Fake Train (1993) - ****

Konkret! To już jest właściwy debiut we właściwym składzie. Już pierwszy numer "Dragnalus" w swoim riffie, charakterystycznej frazie wokalu i grze bębnów, definiuje styl, który będzie później poddawany różnym modyfikacjom, ale jednak pozostanie podstawą tego co robi grupa. Do punkowych korzeni wracamy w drugim numerze "Lucky Acid" - ale słychać, że zespół jest bardziej zwarty i kopie mocniej niż na zagubionym debiucie. Gdzieś między nagraniami, a tłoczeniem płyty, doszło do dziwnego błędu i trzy numery "Valentine Card","Kantina" i "Were, Are and Was or Is" przypadkiem zlepiły się w jedną, prawie 15-minutową ścieżkę. Niektórzy twierdzą, że był to szczęśliwy przypadek, bo powstała w ten sposób przypadkowa minisuita jest najmocniejszym punktem repertuaru wczesnego Unwound, łączącym zarówno czad, ich walcowe momenty, jak i ciągnące się gitarowe melodie. Miód!

New Plastic Ideas (1994) - ****+

Wow, ale album! Zwarty (9 numerów - co prawda niektóre długie), mocny, ale niepozbawiony delikatnych momentów. Na początek 1-2 PUNCH "Entirely Different Matters" i "What Was Wound" z gęstymi gitarami i emocjonalnymi wokalami. W psychodelicznym "Abstraktions" zespół po raz pierwszy odlatuje na tereny post-rocka i wychodzi mu to świetnie - właśnie ze względu na wspomniane zdolności melodyczne Justina. Świetne jest też walcujące "Hexenzsene" i "All Souls Day" - minimalistyczny początek, bębny i brzędękanie i nagle taaaki riff. Płyta bez słabych punktów, zespół w bardzo dobrej formie.

The Future of What (1995) - ****

Ten album zawsze jakoś mi umykał, ale na pewno był dobry. Zapamiętałem go jako ciężką, emocjonalną płytę z wieloma krzyczanymi wokalami. Ale mało pamiętam, więc na razie milczę ;)

Repetition (1996)- *****

Jedna z moich ulubionych płyt na świecie. Wyraźnie dzieli się na dwie połowy, przedzielone instrumentalem "Sensible" na bas i bębny (jakiś dubik tam się wkrada). Strona A. to rekapitulacja tego co było wcześniej, ale w ulepszonej, dopieszczonej formie. Tutaj zwraca moją uwagę szczególnie "Corpse Pose" ze świetnym basowym riffem powtarzanym w kółko i geometryczne motywy przewodnie "Unauthorized Autobiography" i "Lowest Common Denominator" (w ogóle ta figura, która się powtarza w tym drugim... - ile razy próbowaliśmy nieudolnie skopiowac ten patent w jakimś swoim garażowym graniu z ziomkami). Strona B. to już totalny odlot - przepiekne sonicowe "Lady Elect", "Fingernails on the Chalkboard", gdzie przez pięć minut naśladują tytułowe paznokcie na tablicy, ale wcale mnie to nie odstrasza, szalony instrumental "Go to Dallas and take a Left" i wielki finał, wykrzyczane "For Your Entertainement". Płyta dużo zawdzięcza dopracowanemu brzmieniu - szczególnie sekcja rytmiczna jedzie tu jak czołg. Znakomity album z charakterem i moim zdaniem najlepsze dokonanie tego zespołu.

Challange for Civilized Society (1998) - ****-

Heh, trochę trudno mi oceniać tę płytę, bo kiedy już ją miałem osłuchaną, to nagle okazało się, że dwa z moich ulubionych utworów, to bonusy z brytyjskiego wydania, które oryginalnie były na EP-kach - zaskakująco przebojowy "Mile Me Deaf" z chwytliwym motywem przewodnim i wpadającym w ucho refrenem oraz eksperymentalny, dziesięciominutowy kolos "The Light at the End of the Tunnel is a Train" z wsamplowanymi starszymi piosenkami i innymi efektami spreparowanymi w studiu, takie trochę ich "Revolution 9". Nawet bez tych dwóch dodatków, widać, że jest płyta, na której zespół chciał trochę poeksperymentować, pociągnąc różne nieoczywiste wątki w swojej muzyce, popróbować różnych rzeczy - tu jakieś dęciaki, tam jakieś długie instrumentale... Są tu świetne rzeczy jak otwierająca i standardowo kopiąca "DATA" czy "Sonata for Loudspeakers", ale są też lekkie wpadki. Popularna jest interpretacja tego albumu, jako wstępu do następnej płyty, czyli...

Leaves Turn Inside You (2001) - ****+

...epickiego dwupłytowca, nagranego przez zespół we własnym studiu, dopracowanego w każdym detalu, już pełnego post-rockowych zajawek i klimatów, których wcześniej nie było. Album ma mocny jesienny, a właściwie zimowy, depresyjny klimat, ale jest w nim też sporo takiego po prostu klasycznego piękna. M.in. z tego powodu przez wielu uważany jest za opus magnum zespołu - cóż, jest to mocarna płyta, ale jednak cenię tę grupę za coś innego. Kiedy jednak słyszę "Look a Ghost" (ktoś kiedyś zauważył, że tam perkusja jest zapożyczona z "Don't Stand So Close to Me" Police - fajna inspiracja, jak na taki zespół), końcówkę "Terminusa" z jej symfonicznym niemalże rozmache, polską wstawkę w post-rockowym "Radio Gra" (polecam sprawdzić) czy depresyjne "Summer Freeze" to zawsze daję się wciągnąć. Piękny album.

Potem grupa się rozpadła. Oprócz tego pozostała po nich składanka singli (też fajna np. świetny motyw przewodni tam jest w utworze "Broken E-Strings"), ostatnio doszła do tego końcówka z ostatniej trasy (w trakcie tej trasy był zamach na WTC, co sprawia, że niektóre nagrania są jeszcze bardziej emocjonalne niż oryginały) oraz reedycje w formie ultradrogich boksów z wieloma bonusami. No i tyle właściwie. Pozdrawiam tego kto przeczytał ;)

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: UNVND
PostWysłany: sob, 03 września 2016 06:37:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:20:04
Posty: 13221
Skąd: nieruchome Piaski
Odkąd Spotify próbował zareagować na nadreprezentację nagrań Fugazi w historii odtwarzania, proponując formacje rzekomo zbliżone duchem bądź formą, zdążyłem posłuchać tego i owego. Może coś napiszę, ale nie obiecuję. Swoją drogą Uldor miał kiedyś pomysł na wątek o Revolution Summer, ale ja nie znajduję w sobie dość siły. Przecież jeszcze Lungfishowi należy się słów kilka.

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: UNVND
PostWysłany: sob, 03 września 2016 21:31:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 19:29:43
Posty: 6326
Również pozdrawiam ;).

_________________
Zapraszam:

http://wmigthegig.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: UNVND
PostWysłany: sob, 03 września 2016 21:55:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 18:55:19
Posty: 1036
Skąd: Łódź -> Poznań
Prazeodym pisze:
Pozdrawiam tego kto przeczytał

Wstyd. Nie znałem. Nadrabiam. Dziękuję.

_________________
Blaszony
Każde zwierzę koi dotyk.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: UNVND
PostWysłany: wt, 06 września 2016 12:22:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 06 maja 2007 11:40:25
Posty: 13524
Skąd: Krk
Świetny zespół. Sporo mój znajomy słucha, więc trochę mnie zaraził. Fake Train, Repetition i Leaves Turn Inside You to rzeczy do których wracam, a trzeba dodać, że ten zespół nie miał słabszych albumów.

_________________
http://67mil.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: UNVND
PostWysłany: pt, 16 września 2016 13:56:28 

Rejestracja:
śr, 23 grudnia 2015 16:34:34
Posty: 3
Skąd: Gliwice
Przesłuchałem i muszę powiedzieć, że bardzo fajne płyty. Fake Train jak dla mnie najlepsza.
Dzięki za odkrycie czegoś nowego!

_________________
piece przemysłowe


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: UNVND
PostWysłany: czw, 26 stycznia 2017 16:04:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:20:04
Posty: 13221
Skąd: nieruchome Piaski
Niby taka krótka impresja powinna się znaleźć w temacie o aktualnie słuchanej muzyce, ale skoro mamy już wątek, to podzielę się bardzo pozytywnym wrażeniem z ciosu "For Your Entertainment" zamykającego "Repetition". Pomysł z poprowadzeniem gitary i rozkrzyczanego wokalu unisono wyborny. Wydany później debiut faktycznie nieco odstaje od reszty. "New Plastic Ideas" bardziej chwytający za serce niż "Fake Train". Trochę mnie długością zaskoczyło "The Future of What", ale słuchało mi się tego całkiem dobrze. Tylko mam wrażenie, że niepotrzebnie wykorzystali większą pojemność na CD, bo program wymuszony przez edycję na LP zdaje się kompletny. Ruszam dalej, choć nie ukrywam, że "Sea Sea" Ewy Braun (który poważam bardziej niż skądinąd wyjątkowy "Esion") i tak zmiata większość, co do tej pory przesłuchałem :wink: W bardziej urokliwych i takich nieco ulotnych (nazwijmy je bardziej fachowo post-rockowymi) momentach zdają się być prekursorami dźwięków, którymi porwało mnie swego czasu Q And Not U. Jestem pod wrażeniem świadomej sekcji rytmicznej, nic nie zostawiają przypadkowi (zwłaszcza ta nieśmiało uderzająca Sara).
"Challenge For A Civilized Society" mogłoby by być wizytówką kapeli ze względu na większą przebojowość i przystępność całości, choć znów "Side Effects of Being Tired" może przytłoczyć jak bardziej klasyczny materiał. "Sonata For Loudspeakers" i "Laugh Track" nie chcą wyjść z głowy. Tylko znów przegrywa z "No Kill No Beep Beep".

Swoją drogą, odważna deklaracja o podium muzyki gitarowej lat dziewięćdziesiątych. Tylko gdzie Jawbox, gdzie Helmet, gdzie zmitologizowany przeze mnie debiut Handsome? :wink:

Zdecydowanie po macoszemu potraktowałeś "A Single History 1991-1997", co jeden numer to lepszy. Wspomniany przez Ciebie motyw z "Broken E-Strings" pogwizdywałem niemal od razu.

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: UNVND
PostWysłany: czw, 26 stycznia 2017 22:37:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:20:04
Posty: 13221
Skąd: nieruchome Piaski
Słucham właśnie "Leaves Turn Inside You" i przyszło mi do głowy skojarzenie nie wynikające bynajmniej z daty wydania bądź z pozycji albumu w dyskografii, ale z czysto muzycznych różnic wobec reszty wydawnictw, że jest to odpowiednik "The Argument" Fugazi. W niektórych utworach podobna wrażliwość przeważa nad hałasem (choć nie ukrywam, że w przypadku kwartetu z obecnego miejsca zamieszkania Donalda Trumpa dawna zadziorność powraca).

Radio gra, a Kasia słucha! :o

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: UNVND
PostWysłany: czw, 26 stycznia 2017 22:57:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23682
Miki pisze:
Zdecydowanie po macoszemu potraktowałeś "A Single History 1991-1997"


A Ty jak potraktowałeś Fugazi w wątku? :mruganie:

_________________
BUCEM BYĆ ŁATWIEJ ŻYĆ


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: UNVND
PostWysłany: wt, 31 stycznia 2017 14:47:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 3342
Cytat:
Swoją drogą, odważna deklaracja o podium muzyki gitarowej lat dziewięćdziesiątych. Tylko gdzie Jawbox, gdzie Helmet, gdzie zmitologizowany przeze mnie debiut Handsome? :wink:


Jawbox - spoko, ale jednak ma mniej tak dobrych albumów ;) Helmet to dla mnie średni zespół, a Handsome nie znam.

Cytat:
Zdecydowanie po macoszemu potraktowałeś "A Single History 1991-1997", co jeden numer to lepszy. Wspomniany przez Ciebie motyw z "Broken E-Strings" pogwizdywałem niemal od razu.


Jak będę miał czas, to mogę ocenić utwór po utworze ;)

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: UNVND
PostWysłany: wt, 31 stycznia 2017 15:06:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:20:04
Posty: 13221
Skąd: nieruchome Piaski
Polecam jednak większą ilość płynów dziennie, bo jakkolwiek rozumiem osobisty odbiór muzyki (wszak cały czas wypowiadamy się we własnym imieniu) warto byłoby zauważyć siłę oddziaływania danego wykonawcy na resztę muzycznego świata. Nie mówię jedynie o naśladowcach działających w tym samym czasie, epigonach, ale również o tym, że pewne ślady świadomości tego, co się aktualnie dzieje, można odnaleźć na uznanych płytach wykonawców, którzy wyznaczali pewne kierunki. "In On The Kill Taker" mam za jeden z najlepszych albumów Fugazi, ale dostrzegam tam pewne wpływy ze stanu noszącego tę samą nazwę co miasto, w którym Ian i koledzy przez lata działali. Mówiąc wprost, to bardzo grunge'owa płyta :)

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: UNVND
PostWysłany: wt, 31 stycznia 2017 15:18:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 3342
Pogubiłem się w twojej wypowiedzi, wybacz :)

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: UNVND
PostWysłany: wt, 31 stycznia 2017 16:12:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:20:04
Posty: 13221
Skąd: nieruchome Piaski
Tak naprawdę ubodła mnie Twoja ocena Helmetu jako kapeli średniej i chyba do tego można sprowadzić tę wypowiedź. Po prostu: chyba nie laueś! :mrgreen:

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group