Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest sob, 16 grudnia 2017 23:44:48

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 84 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: IMMANUEL
PostWysłany: ndz, 28 maja 2017 06:11:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 5688
Bywa taka muzyka, podobnie jak poezja, która przylatuje prosto z chmur. Złapać ją, zatrzymać a nawet zagrać to nie tylko cud, ale zwłaszcza wielki talent. W tym momencie płyty taki cud się wydarzył. Nazywa się to natchnienie albo wena, kiedy piszesz, malujesz czy komponujesz jakbyś słowa, obrazy czy i dźwięki łapał z nieba jak płatki śniegu.
Nie znającprawie Immanuela pojechałam na koncert i przepadłam, gdy zagrali I want to see. Wyszło paru facetów z dęciakami i gitarami, w tym co najmniej jeden z wąsami i zagrali coś takiego. :shock:. Dopadło mnie to w czasie gdy czułam się wyjałowiona, rozbita i zrezygnowana. Usłyszałam jakby wołanie z daleka, jakbym wracała do samej siebie. Szkoda że taka chwila tylko ociera się o ciebie i przepada, jak niektóre uczucia. A teraz nie umiem sobie tej chwili przypomnieć i nic konkretnego napisać :(
Zapewne wersja płytowa jest o wiele lepsza i też ją uwielbiam, ale brakuje w niej tamtego wzruszenia.
Słychać tam Stanclewo i nawet Armię, w tych pogłosach i pięknym zakończeniu, kojarzącym się tak armijnie :) Stuki, szelesty i pukania, ekstremalny haj, a może i odlot.
Tacy jak oni ustawiali się ze swoimi kongami na festiwalu w Brodnicy. Bębnili godzinami, werbel niósł się po wodzie, aż w końcu całe pole namiotowe wpadało w trans. Tu też wpada się w przestrzeń poszerzaną dźwiękami - o której piszesz. Choć teraz, po Twoim wpisie próbuję też zobaczyć kolory malowane dźwiękami po niebie. :wink:.
Do tego piękny śpiew Viviany, co od razu przywołuje w pamięci koncerty Izraela z tamtych lat.

Witek napisał: aura sakralna wyzierająca spośród drzew.

No właśnie, coś mistycznego.

Edit: to jest klawisz? :shock: byłam pewna że oryginalny peruwiański instrument do czarowania.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: IMMANUEL
PostWysłany: pn, 29 maja 2017 07:06:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 5688
nie jestem sam
(music with more muscle 8-) )

Dżeksong jest znów mniej serio niż poprzednio. Tam zawodzący chórek Viviany w końcówkach, tu - na nowo błaznuje i pokrzykuje w tak poważnym temacie zaklinania samotności.
Ta piosenka ma podwójne dno. Bas trzyma cały utwór w ryzach i go oplata. W refrenie wchodzi ciężkie podskórne brzmienie gitary. Dzikie instynkty przebijają przez wokal. Coś pulsuje, ktoś nawołuje kaman kaman. :) Toczy się po nierównej drodze obłędna linia melodyczna.
Ktoś tu sobie najwyraźniej robi jaja z poważnych spraw. Wyśpiewuje jak manifest: nie jesteś sam, jesteś ze mną! ale z kpiącym uśmiechem. Jakby pchał wózek z mlekiem o piątej rano, nawet słychać brzęk butelek. :wink:
W drugiej zwrotce robi się romantycznie i padają żarliwe zapewnienia: ze mną będziesz, ze mną poczujesz! Ale ton taki, jakby kpił z samego siebie. Gdzie się pchasz na Olimp?
Drugi głos - czyżby to Dżudżu? - wspiera go z całą powagą. Śpiewają raz do niego, raz do niej, zaklinają kogoś i samych siebie w tej samotności wczesnego poranka, nie do przełamania. Nie jesteś sam, ale i tak za chwilę pożrą cię dzikie zwierzęta bo ty sam jesteś kimś dzikim dla Babilonu (o czym będzie dalej).
Coś rzęzi na końcu, szczekają rozdrażnione psy i dochodzi do głosu jakieś bestiarium rodem z Osobliwości. Jest szyderczo, lub co najmniej sceptycznie. I powoli staje się coraz mniej istotne - ominiesz mnie czy nie ominiesz? będziesz czy nie będziesz? pomożesz mi czy nie pomożesz? To tylko taka mantra. Nie traktuj siebie zbyt serio, mały człowieku.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: IMMANUEL
PostWysłany: pn, 29 maja 2017 13:14:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24118
:piwo: :D





nie jestem sam

Numer DżuDżeksa, tekst Dżeksonga. Nagranie z 2000 roku, więc wraca Sadowski, ale wkraczamy też w strefę Mrówy, który tu robi drugi wokal (moim zdaniem to on, a nie DżuDżu). Perkusja chyba z klawisza, co nie przeszkadza, bo i tak bas rządzi :) .

Mimo wszelkich różnic to ten numer, poprzedni i następny mają dla mnie coś wspólnego. Jakby płynął w nich podobny prąd - albo one nurtem o podobnym natężeniu. Hipnotyzują rytmem. Trwają w nim. A on za każdym razem skonstruowany jest jak wehikuł, jak jakieś perpetuum mobile. I Nie jestem sam tak się właśnie toczy, co zauważyła Anastazja. Mi ta nieprzystawalność tekstu do tonu nie przeszkadza, chyba nawet jej nie zauważałem wcześniej. Ale może ona bierze się stąd, że Immanuela historia jest długa i zawiła, więc może niektóre numery czekały na nagranie aż się pozmieniały? Albo stąd, że my mamy wdrukowane, że jak o miłości, to powinna być romantyczna, eteryczna muzyka, a nie ciężki groove z elementami psychodelicznymi?

Mi ten ciężar pasuje: bas na pierwszym planie, niskie dźwięki perkusyjne, gitarę rytmiczną, a do tego tę drugą, popiskującą. Zwłaszcza jak zaczyna hałasować w głębi - bo ona robi bardzo ciekawy dalszy plan, ten niemal podskórny. Rzegoce pod koniec jak ból sercowy w krtani. Mantrowość, tak. I uwielbiam tę powagę drugiego głosu. Pokrzykiwania obu panów. Ale znów wracam do gitary Sadowskiego, bo to jak zrobił ten numer numerze - nie grając ani jednego typowego dla wymiataczy dźwięku - to po prostu mistrz!

Music with more muscle, czyżby? :)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: IMMANUEL
PostWysłany: pn, 29 maja 2017 16:31:54 

Rejestracja:
pn, 12 kwietnia 2010 11:07:34
Posty: 322
antiwitek pisze:
strunowiec pisze:
Refren osumarendę przywodzi mi na myśl Aptekę, nie umiem sobie przypomnieć, kończy się na "RE RE"


Obczaj to: https://youtu.be/PuFdYJa7DNc (refrenik) .


No i codziennie można się czegoś dowiedzieć. No parlo italiano tan bene para capiscar, ma vado a examinar che lo significa en polacco.

Tylko nie mów tego, że "ono setina seti maria, dana elito ne pa er" Maleńczuka to pieśń opozycji rumuńskiej z czasów królestwa, zaś Tie-breakowe "A jo a jo jo a czeke a jo" to Węgrzy podczas wiosny ludów.

Dla niewtajemniczonych: przeczytałem, co mówi wikipedia w ostatnim zdaniu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Faccetta_Nera


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: IMMANUEL
PostWysłany: wt, 30 maja 2017 07:42:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 5688
Buli

Rok 1988, nurt rasta, czasy Reggae nad Wartą w Gorzowie. Też mam wrażenie, że ten utwór jest jakąś kontynuacją poprzedniego, ale razem z wcześniejszymi - w sercu moim i wieczorem. Tu jednak jest już większa świadomość trudnej rzeczywistości, godzenie się z nią.

Zaczyna się niezwykle pięknie, instrumenty wchodzą po kolei: bas, struna rytmu, struna melodii, przestrzenna perkusja, rytm serca, a wszystko razem ekspresyjnie się rozwija. Spokojny puls reggae, a tyle się dzieje.

Uwielbiam sposób w jaki on śpiewa, jak tonem głosu wyraża więcej niż słowami. On jest tu chyba pół człowiekiem, pół zwierzęciem, słychać jego płacz, śmiech i wycie. Idzie spokojnie przed siebie, ale potem już biegnie albo ucieka i słychać przyspieszony oddech.Emocjonalny, znękany śpiew tak dla niego charakterystyczny (w drugim głosie Mrówa i Viviana?)

Pierwszy raz tak wyraźnie śpiewa o Bogu. Żyjemy na ziemi Pana!

to co ty chwalisz, oni przeklinają
to co ty chcesz ocalić oni zabijają
to co ty chcesz widzieć, oni nie chcą

dlatego jesteś kimś złym
dlatego jesteś kimś dzikim
dlatego jesteś kimś wolnym
dlatego jesteś kimś groźnym dla Babilonu


Kompozycja oszczędna w dźwiękach i minimalistyczna, nie ma dęciaków ani klawiszy (jest syntezator, ale ja go nie odróżniam).

Cała pieśń snuje się wokół jednej udręczonej frazy gitarowej. Jak pięknie się to łączy i wzajemnie podkreśla!

ty, ty - ja i ja

muzyka drogi


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: IMMANUEL
PostWysłany: wt, 30 maja 2017 08:43:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24118
buli

Utwór Mrówy, który był - warto wspomnieć - współzałożycielem Kryzysu. Nagranie z 1988 roku, czyli drugi najstarszy fragment na płycie. Skład wg opisu płyty: Mrówa, Dżu Dżu, Dżeksong, Wronson, Samohut plus Tadeusz Majewski na gitarze. Ale faktycznie słychać jeszcze jakiś żeński głos!

To jest dopiero krok w inną rzeczywistość - jak dziura w płycie. Ale jest dokładnie w tym miejscu co trzeba i uwielbiam w nią wpadać.

Świetny riddim, oparty na basowym fundamencie. Bas gra tu trochę jak bęben nyabinghi, podtrzymuje puls analogiczny do pulsu serca, co nie jest tu tym banałem ze sloganów o muzyce reggae, tylko faktem :wink: . Ten początek, gdzie z ciszy - jak w Natural Mistic - wynurza się bas dopowiadany przez gitarę rytmiczną, a potem wchodzi klawisz i ten najbardziej zapadający w pamięć motyw gitarowy, a po chwili perkusja i efekty przestrzenne - doskonałe. Podoba mi się też co rytmicznie dodaje do tego wokal, w najbardziej wyrazistej, pierwszej zwrotce: wojownicze napięcie i gniew. Potem nie jest już tak intensywnie, ale wciąż działa. Mrówa, wzorem niektórych jamajskich śpiewaków (a może Misty in Roots?), wyraża też emocje pozawerbalnie - pomrukami, przydechami, szamańskimi śmichami - co też jest bardzo fajne. Jest tu ten element naiwności, taka poetyka sekty, która była już obecna we wcześniejszym materiale Immanuela, a może też przywodzić na myśl Biada Biada Biada Izraela. Ja to kupuję i z roku na rok coraz bardziej doceniam odwagę i szczerość, która się tu kryje :) .

Ten utwór zapamiętuje się od pierwszego przesłuchania.

Ale skąd taki tytuł? :)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: IMMANUEL
PostWysłany: wt, 30 maja 2017 09:04:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 5688
no właśnie! myślałam że od ciebie się dowiem


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: IMMANUEL
PostWysłany: wt, 30 maja 2017 09:20:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24118
anastazja pisze:
On jest tu chyba pół człowiekiem, pół zwierzęciem, słychać jego płacz, śmiech i wycie. Idzie spokojnie przed siebie, ale potem już biegnie albo ucieka i słychać przyspieszony oddech.


Bardzo mi się podoba co tu napisałaś. Bo i emocjonalność się zmienia trochę w trakcie numeru, i jest tam też smutek i ból, kiedy ja zwróciłem uwagę głównie na gniew.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: IMMANUEL
PostWysłany: wt, 30 maja 2017 15:33:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24118
jestem duszą

Mrówa, Dżeksong, Dżu Dżu, Wronson, Korek i Sadkeze w numerze Dżu Dżu i Dżeksonga z tekstem Mrówy. Nagranie z 1989 roku.

Ej, to jest dopiero jazda!

Dzika muzyka na przecięciu ostrego funku, afro-beatu, jazzu i Hendrixa z folkowym tupaniem i okrzykami.
Ma wręcz sportową intensywność!
Zwariowany rytm - werbel, high-hat, cowbell, stopa - spojony muskularnym, twardym, dynamicznym basem.
Do tego czujna gitara afrorytmiczna i odpalane co rusz ogniste partie gitary (Sadek tu jeszcze bardzo rockowo, ale prócz Jimiego potrafi błysnąć na chwilę soundem Frippa) i saksofonu (świetne solo w drugiej połowie!).

A w to wszystko wpasowane dwa wokale, które meloskandując podają tekst, brzmiący jakby był opisem jakichś mistycznych rycin dotyczących natury człowieka i świata, mikro i makrokosmosu.

jestem duszą, światłem Bożym, wewnątrz światła większego
jestem iskrą, iskrą Bożą, wewnątrz ognia świętego

stoję pośrodku, swym światem otoczony
wokół mnie inne światy, w jedno połączone

niezliczona ilość - jak promienie słońca - HEJ!
jak krople wielkiej rzeki, ze źródła płynącej


Takie to teksty pisał Mrówa - wręcz onieśmielają mistycznym zacięciem :) . Ale i Kelnerowi zdarzało się podobnie pisać.

Ale najdziwniejsze jest to, że choć ten numer powala odważnym eklektyzmem, to nie dość, że zachowuje wielce dynamiczną integralność, to jeszcze brzmi swoiście, właściwie swoisko - na swój kosmiczny sposób. Zdarzają się takie zwariowane noce, zwłaszcza w gorące lata - "około dwudziestej trzeciej przebija się słońce do mnie" :) .

No i tego, takie rzeczy w 1989? Serio, to jest odlot, a Izrael ze swoją płytą 1991 to jakieś ospałe żuczki :D .

Niby żartuję, ale coś jest na rzeczy!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: IMMANUEL
PostWysłany: śr, 31 maja 2017 07:31:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 5688
antiwitek pisze:

Dzika muzyka na przecięciu ostrego funku, afro-beatu, jazzu i Hendrixa z folkowym tupaniem i okrzykami.

Tu zaczyna się dla mnie druga część płyty, jak strona B. Aż trudno się przestawić na takie dzikie rytmy! Ten dynamiczny utwór opowiada zupełnie nową historię.
W życiu nie powiedziałabym że to Immanuel, popukałabym się w głowę i zapytała - to co wy w końcu gracie: reggae, hiphop, funk czy jazz??? Tak ogromny jest przeskok, a to dopiero połowa płyty. :wink: Co to wogóle za metrum?!
Wyjąca gitara solowa i szaleństwo saksofonu. DżuDżu bas :D! Nieraz mam wrażenie że to najważniejszy instrument w tym zespole. Ten człowiek wygrywa sam siebie!
Intensywny, soczysty obraz w którym lśnią promienie słońca HEJ! :D i krople wielkiej rzeki ze źródła płynącej. A przy tym zgiełk i gorączkowy pośpiech wielkiego miasta.
Gdyby przełożyć muzykę na taniec, byłby to chyba jakiś obrzęd szamański. Ale też wciąga to w jakieś tryby, przepuszcza przez prasę...Jeśli dasz się ponieść, możliwe że zostanie z ciebie pusta kartka.

Gdy zdjęłam słuchawki o 6.25, usłyszałam wariujące pod oknem ptaki - to chyba dla nich ta muzyka, bo rozbiegły się wszystkie naraz i wrzeszczą :). Dżungla podchodzi pod próg i znad rzeki podnosi się mgła.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: IMMANUEL
PostWysłany: śr, 31 maja 2017 12:08:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24118
anastazja pisze:
Co to wogóle za metrum?!


Też sobie postawiłem to pytanie, ale niestety nie umiem obliczyć. Kto pomoże? Mogę wysłać plika do przebadania :) .


anastazja pisze:
bas :D! Nieraz mam wrażenie że to najważniejszy instrument w tym zespole


Od dawna jestem fanem Dżu Dżu, ale na dobrą sprawę dopiero przy naszych tu sprawach doceniłem prócz jego groovu również inwencję! Co numer, to inne granie! Coś jak habilitacja :D .


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: IMMANUEL
PostWysłany: śr, 31 maja 2017 13:00:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24118
miłość

Muzyka Dżu Dżu i Dżeksonga, słowa Dżeksong.
Skład z Wronsonem, Samohodem, Sadowskim i Korkiem.
Utwór z kasety 1 dzień, którą tak zatytułowano, bo została w jeden dzień zrobiona. Tak przynajmniej zapamiętałem. W 1991.
A miałem ją, może jeszcze gdzieś mam :) .

Co ciekawe, nagranie miało miejsce w Warszawie w ośrodku kultury OKO - tam gdzie ostatnio był koncert Budzego i gdzie widziałem ostatnio Strunowca. Szkoda, że nie miałem wtedy tej świadomości :) .


Więc Miłość!

Może jakość nagrania sama w sobie nie powala, ale dźwięk - choć przydymiony - ma taką naturalną urodę.
Granie za to - jego flow, hipisowki, odjechany klimat - jest niezwykle charakterne. Czadowe!

Kryją się w tu niezwykłe paradoksy. Bo z jednej strony muzyka leci do przodu, ale z drugiej ma ten element zawieszenia, leniwego ociągania się, jakieś spowolnienie. Jest funkowo, ale przy tym miękko - nie ma mowy o twardym, klangującym basie - jeno dudni on, pluszowy taki. Funkowa rytmiczna gitara trochę ginie, ale za to ta solowa z lewej i świetne klawisze z prawej ciągle dogadują do tego co się dzieje w środku. A tam saksofon chwilami riffuje, a czasem soluje. Ale tam przede wszystkim wokal!

Żyję na krawędzi świata, co był i będzie.

Tekstu jest nie za dużo w stosunku do muzyki. Immanuel przeważnie idealnie ustawiał tę proporcję, czyż nie? :) Strasznie mi się podoba, że jest tak podany, że dużo sylab, które trochę nie chcą wejść w rytm, ale jednak udaje się wszystko upakować - i ile tu życia się kryje!

Że jest miłoooość, że jest miłość! :D .

Yeah, przy takim graniu można zapomnieć o niejednym kłopocie :D .


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: IMMANUEL
PostWysłany: śr, 31 maja 2017 13:27:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 5688
antiwitek pisze:
Granie za to - jego flow, hipisowki, odjechany klimat - jest niezwykle charakterne. Czadowe!

:piwo:
antiwitek pisze:
Jest funkowo, ale przy tym miękko - nie ma mowy o twardym, klangującym basie - jeno dudni on, pluszowy taki.

DżuDżu-ngla! :D


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: IMMANUEL
PostWysłany: śr, 31 maja 2017 13:29:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24118
Istna! :D


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: IMMANUEL
PostWysłany: czw, 01 czerwca 2017 07:26:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 5688
Trochę trudniej wbić się w tą "stronę B", czyli kawałki następujące po Buli. Nie jest to już tamto chwytliwe granie powalające na łopatki. Dużo bardziej równe, takie wręcz rozmazane jak odpoczywanie po wewnętrznej walce. Improwizowanie nocą po udanym koncercie lub niekończącej się imprezie, gdy wszyscy lecą z nóg, ale o spaniu nie ma jeszcze mowy. Z drugiej strony nie da się przecież żyć cały czas na pełnym gazie.

Widać wyraźnie, że utwory są z różnych lat i nagrywane w różnym czasie. Wyróżniłabym, oprócz elementów perkusyjnych, jak zwykle rozpasany bas - przy tym rzeczywiście pluszowy, jak zauważyłeś - ale przede wszystkim świetny dżezujący saks. Leci to wszystko nieśpiesznie jak auto na trzecim biegu, żeby pod koniec nabrać rozpędu i wyhamować z piskiem saksofonu. :)

Gdy już się zmierzysz z tekstem, Miłość staje się dobrym numerem do słuchania w tle. Podoba mi się takie niedbałe śpiewanie o sprawach najważniejszych w życiu, np.:

muszę znaleźć drzwi do światła co świeci we mnie

- a więc szukanie tego co trzeba odnaleźć, ale w taki sposób jakby się szukało tej miłości i prawdy mimochodem, jadąc samochodem i podziwiając widoki. To jest super, że śpiewa na takim luzie, że nie popada znów w jakąś ekstazę nerwową. Byłoby to już groteskowe, a tak słucham jakby mi opowiadał o tym, z czym sobie robi kanapki :wink:. Fajne są też echa. Generalnie dobry tekst:

wszystkie myśli chcę skupić w sobie, aby było jedno

Kto by nie chciał? Odkrycia ameryki nie ma, ale jest fajna płynność, flow.

A już następny kawałek - bliźniak - zaśpiewany jest zupełnie inaczej! :D


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 84 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group