Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest wt, 25 września 2018 11:45:24

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 115 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: pn, 16 maja 2005 13:50:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 22 listopada 2004 14:05:36
Posty: 7312
Skąd: Warszawa/Stuttgart
miał być po porzednim weekendzie ale teraz już się udało.

Republika – nie jestem jakimś zatwardziałym fanem ale zawsze ceniłem twórczość pana Ciechowskiego, nie tylko z Republiką. Kawałek historii polskiego rocka w ich płytach jest.

Nowe sytuacje (****) – klasyka, pierwsza płyta. Bardzo charakterystyczna rzecz. Od razu rozpoznawalny styl z śpiewem – nie śpiewem Ciechowskiego. To raczej takie wyrzucanie słów. Lekko maszynowe. Taki styl sobie przyjęli i przynajmniej przez parę lat byli mu wierni. Płyta podszyta jakimś takim niepokojem. Trochę poszarpana, nerwowa. Prawdę mówiąc na samym początku wcale mi się nie podobała. Ale teraz znajduje w niej sporą wartość. Dobrych utworów nie brakuje. Ja osobiście najbardziej bym wyróżnił Arktykę, Śmierć w bikini i Halucynacje. Posiadam reedycję z 2001, na której dorzucono parę rzeczy w tym video do Porannej wiadomości – i jest to rzecz, która zawsze robiła i robi na mnie duże wrażenie. A sam utwór to już nawiązanie do następnej płyty.

Nieustanne tango (****) – tu już styl w pełni ukształtowany, wzbogacany co rusz o nowe elementy. Ciechowski już chyba w większym stopniu nauczył się panować nad swoim głosem. Pojawia się też wspomniana już wcześniej Poranna wiadomość. Niesamowity utwór. Jest tutaj jeszcze kilka takich. Obcy Astronom i Psy Pawłowa oraz otwierający utwór tytułowy to najmocniejsze punkty. Niestety poza nimi jest trochę słabiej i dla mnie ta płyta jest trochę mniej równa niż debiut. Tamten był taki lekko nieokrzesany ale przez to zyskiwał w sumie dużo uroku. Tu jest kilka genialnych zagrań ale nie wypełniają one całej płyty. Niemniej to chyba apogeum tamtej pierwszej Republiki.

1984 (**) – ciekawostka. Pierwsza płyta wydana po angielsku. OK. ważna była bo pare zespołów miało wtedy szansę, a przynajmniej tak nam się wtedy wydawało na rynku europejskim. Stąd ta płyta a także kilka wydawnictw np. Maanamu. Republika zagrała dzięki temu np. na Roskilde. Słabo? Ciekawe kiedy zagra tam znów jakiś zespół z naszego kraju-raju. A co do samej płyty niestety po polsku brzmi to o niebo lepiej. I tyle.

1982 – 1985 (*****1/2) – rzadko się zdarza aby najwyżej stawiać składanki ale tak właśnie jest z tą płytą. To komplet singli z pierwszego okresu działalności. I to najlepsza pamiątka po Republice tych lat. Jest Kombinat, czyli utwór którym zaistnieli. I potem w sumie same przeboje – Gadające głowy, Sexy Doll, Telefony, Biała flaga, Ciało czy Moja krew. Tu już nie ma spadku napięcia.

1991 (***) – dziwna to płyta. Wrócili po paru latach i nagrali swoje stare utwory na nowo. Wyszło to na pewno nie lepiej. Dlatego ocena taka sobie. Jest parę utworów wcześniej nie wydanych, jak Lawa czy Balon, które w sumie ratują całość. No ale najważniejsze, że wrócili.

Siódma pieczęć (****1/2) – ta płyta mnie swego czasu mocno zauroczyła. Nie jest to na pewno najlepsza płyta Republiki. Raczej taki skok w bok. Trochę pogrzebania w historii. Starsze instrumentarium (oryginalny hammond) było chyba lekką ucieczką przed porównaniami z pierwszymi płytami sprzed dekady. Tu nie ma tej nerwowości. Jest spokój, klimat. To taka płyta do zasłuchania się. No i parę pięknych utworów tu trafiło – Nostradamus, Prośba do następcy, Tu jestem w niebie czy Reinkarnacje. Polecam, bo płyta mniej znana i chyba lekko niedoceniana.

Republika marzeń (**) – płyty w całości słuchałem tylko raz i jest niestety słabiutka. Nieudany powrót do swojego stylu. Niby miało być przebojowo a jest nijak. Nawet nie mam tej płyty, bo prawie nic nie było mnie w stanie zachęcić do jej kupna. Prawie, bo jest tutaj jeden utwór bardzo udany. Zapytaj czy cię kocham. Bardzo ładna rzecz. Jedna gwiazdka tylko za to.

Masakra (****) – i kiedy już postawiłem na Republice krzyżyk wrócili z naprawdę dobrą płytą. Mamona swego czasu była sporym przebojem. Ale i cała płyta udana. To taka dojrzała Republika. Już nie tak nerwowa ale nadal o czymś. Sporo liryki ale też i żaru w tym jest.

Republika (*****) – niestety tego żaru na niewiele życia już Ciechowskiemu starczyło. W grudniu 2001 w trakcie nagrywania płyty kolejnej odszedł. Zostało parę utworów, które zdążył zarejestrować. W tym przynajmniej jeden całkowicie niesamowity. Śmierć na pięć – proroczy tytuł i tekst. W kontekście jego śmierci rzecz zupełnie wyjątkowa. Wyszło to wtedy jeszcze z drugą płytą z koncertami z Trójki. I to też bardzo doba płyta jest. Kilka koncertów z różnych lat, z róznych etapów działalności. Mocna rzecz.

Oprócz tego wyszedł Komplet czyli zbiór wszystkich powyższych płyt wraz z uzupełniającymi ją: koncertem Bez prądu, wcześniej wydanym w małym nakładzie na początku lat 90tych oraz nie wydane wcześniej płyty Demo i Roskilde z zawartością zgodną z tytułami. Oprócz tego jest tez dostępna kolejna składanka Biała flaga z serii Złota Kolekcja – całkiem udanie zbierająca chyba większość najważniejszych i najlepszych utworów grupy.

Oprócz Republiki Ciechowski nagrał sporo płyt solowych pod różnymi szyldami. Ja tak naprawdę znam tylko te pierwsze.

Obywatel GC (****) – rzecz przynajmniej dobra. Tak naprawdę to rzeczy, które miały trafić na trzecią płytę Republiki ale zespół się rozpadł i Ciechowski nagrał je poza zespołem a za to z towarzyszeniem wielu muzyków sesyjnych. Całość brzmi jednak całkiem, całkiem. Najlepsze na niej to Paryż, Moskwa 17.15, Błagam nie odmawiaj, Przyznaję się do wimy czy pozarepublikańska wersja Ciała.

Tak, tak (***3/4) – tu mam bardziej ambiwalentne uczucia. Bo to już bardziej zespołowe granie i kilka rewelacyjnych utworów zaczynając od tytułowego poprzez Ani ja ani ty po Nie pytaj o Polskę. Ale reszta mi jakoś aż tak nie podchodzi. Te trzy utwory robią według mnie tę płytę. Reszta nie dostaje do nich poziomem a pierwszą płyta mimo wszystko jednak bardziej równa była.

Stan strachu (****1/2) – jeden z lepszych soundtracków jakie słyszałem. Bardzo wciągający. Z wieloma dialogami z filmu. Bardzo go jakoś lubię. Trudno tu jakoś wyróżniać poszczególne utwory, które w dużej mierze zlewają się z dialogami i istnieją mało samodzielnie. Ale trzeba zauważyć Ja Kain ty Abel czy przypomnianą po raz kolejny Ani ja ani ty.

Selekcja (****) – to wystarczająca dawka dla osób nie zainteresowanych pełnymi płytami. Są tu najważniejsze z nich utwory + trochę innych ale wartościowych rzeczy.

_________________
Klaszczę w dłonie ...
... by było mnie więcej ...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 16 maja 2005 14:39:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 13404
Skąd: Poznań
Ooo, dobry topik! :-)
Jestem w sumie człekiem umiarkowanym w ocenach ale w przypadku REPUBLIKI muszę rzec ostro niczym rzeźnicki nóż - pomijając wyjątki które potwierdzają regułę, zespół spokojnie mógłby nie wracać w 1991 roku na scenę. Wszystkie płyty wydane od 1991 razem wzięte nie dorównują debiutanckiemu krążkowi. To oczywiście moje zdanie jeno.
A szczegółowiej:

REPUBLIKA "Nowe sytuacje" *****

Jeden z najważniejszych albumów w historii polskiego rocka(?). Każdy utwór jest swego rodzaju majstersztykiem. Nie przyjmuję przy tym do wiadomości argumentów o atmosferze zapożyczeń z zachodniej zimnej fali jaka ponoć panuje na tej płycie. Nawet jeśli tak jest, to przewyższa konkurentów o głowę. Najbardziej lubię: "System nerwowy" z genialnym tekstem ("nerwowe świata ta ta ta ") i "Śmierć w bikini" (dla mnie to najlepszy polski erotyk rockowy). Od poziomu odstają tu tylko trochę "My lunatycy" i "Mój imperializm". W sumie spójna tekstowo, muzycznie i ideowo płyta.


REPUBLIKA "Nieustanne tango" *****

Album tylko troszkę słabszy (ale i tak mieści się w 5 gwiazdach) a to ze względu na mniejszą zadziorność, choć nadrabia to pełniejszym brzmieniem i nieco większym luzem grania. Tytułowy utwór powala, potem jest też bardzo dobrze aż do końca I strony. Druga strona to jakby mały flirt z popem ("Kurtyna", "Obcy astronom") ale broni się wybornie. Trochę bez pomysłu jest jedynie "Wielki hipnotyzer". Tekstowo jest ciut gorzej niż było ale tylko ciut. "Poranna wiadomość" robi wrażenie cały czas.

REPUBLIKA "1982-1985" ****

Nie mam nic więcej do dodania. Dobra płyta. "Biała flaga" - klasa sama dla siebie.


Po roku 1991: zbiorczo przyznaję słabe **
Na tych płytach są pojedyńczo porozrzucane niezłe utwory, które toną w morzu nijakości. Przykładami tych niezłych są "Balon" czy "Mamona". Ale to stanowczo za mało. W sumie każda płyta REPUBLIKI w tych latach była dla mnie rozczarowaniem.

O Obywatelu GC napiszę osobno.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 16 maja 2005 18:00:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 17:00:25
Posty: 20298
co do Republiki mniej więcej mam podobne wrażenia jak Marecki, co do obywatela GC to mam pytanko: a gdzie płyta "Obywatel Świata"?

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 16 maja 2005 21:13:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:53:47
Posty: 4080
Skąd: Chełm (k. Mistycznego Miasta Lublina) - Warszawa (Stacja Ursynów)
Eeeeee.... a ja już się śliniłem, że to będzie wątek o postawach republikańsko-konserwatywnych..... :?

_________________
kocham cię
kocham cię
śmierć w Wenecji
miłość w Warszawie

Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 16 maja 2005 21:26:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 20:20:04
Posty: 13532
Skąd: nieruchome Piaski
Sam taki załóż :) Wystarczyło spojrzeć na autora i prześledzić kontekst jego wypowiedzi na forum, by domyślić się treści tematu :wink:

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 17 maja 2005 08:14:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 13404
Skąd: Poznań
A teraz o Obywatelu:

Obywatel GC ****

Dobra płyta, niełatwa w odbiorze. Nabiera u mnie wartości z czasem. Bardzo duży nacisk położony na aranżacje, brzmienie... z tego m. in. powodu sprawia wrażenie znacznie bardziej nastrojowej od płyt Republiki. Coraz chetniej jej słucham, a najbardziej podoba mi się obecnie niepokojący "Kasper Hauser".


Tak, tak ***1/2

Płyta nierówna. Utwory "Tak, tak" i szczególnie "Nie pytaj o Polskę" są oczywiście wpadające w ucho, ale też dość szybko mi z niego wypadły. Bardzo lubię "Depeszę do producenta" i "Podróż do ciepłych krajów". Ale reszta... taka sobie.


Stan strachu ****


Zgadzam się z Mareckim. Niedoceniany a bardzo dobry soundtrack! Wszystko znakomicie ze sobą współgra. Dobrze dobrane dialogi z filmów. A gdy słucham "Spokój, spokój, spokój" za każdym razem mimowolnie wchodzę w tę niepokojącą atmosferę ucieczki...


Obywatel świata ***

Niestety słaba płyta, której trzy gwiadki ratują tylko rewelacyjny tytułowy "Obywatel świata" i autentycznie wzruszająca "Piosenka dla Weroniki". Reszta bez ikry i co najwyżej poprawna. Ale "Obywatel świata" robi wrażenie. Ten tekst! Pisany bodaj w 1992 roku a jaki aktualny i jaki spełnionyw dużej mierze{może oprócz fragmentu - "nie potrzebujesz wiz" ale tylko w odniesieniu do USA ;-) }

Co do pozostałych - generalnie zgadzam się. Wspomnę jeszcze o znakomitym albumie "Ojdadana", w którym Ciechowski robi w zasadzie wszystko tylko nie śpiewa. ****1/2


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 17 maja 2005 08:46:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 22 listopada 2004 14:05:36
Posty: 7312
Skąd: Warszawa/Stuttgart
Obywatela Świata nie znam w całości więc nie opisywałem. Podobnie paru innych projektów Ciechowskiego: Ojdadana czy soundtrack do Wiedźmina.

_________________
Klaszczę w dłonie ...
... by było mnie więcej ...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 21 listopada 2005 22:40:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 13404
Skąd: Poznań
A Ojdadana bardzo fajne jest... :-)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 22 listopada 2005 23:26:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 04 grudnia 2004 19:19:05
Posty: 249
Skąd: Zabrze
Oooooo... jakieś przekopywanie starego tematu? Ale to w sumie dobrze, bo wcześniej go nawet nie zauważyłem. A więc jak dla mnie to wygląda to tak.

Nowe Sytuacje - *****
To chyba moja ulubiona płyta Republiki. Jakoś tak najwięcej tego "niepokoju" tutaj jest i tego dobrego , "republikańskiego" klimatu. Zgadzam się z mareckim co do określenia "maszynowe". Świetne utwory "nowe sytuacje", "prąd", "arktyka", "śmierć w bikini", "będzie plan", "mój imperializm"... bo tutaj naprawdę nie brakuje dobrych utworów. Szkoda, że później Republika poszła bardziej w klimaty, lekkich "miłosnych" piosenek...

Nieustanne Tango - ****
Nadal dobra forma, choć już nie tak uderzająco jak na pierwszej płycie...
Jest już więcej "miękkich" piosenek, ale bardzo fajnie tu wypadają. Szczególnie dobre jak dla mnie utwory: "nieustanne tango", "psy pawłowa", "na barykadach walka trwa", "obcy astronom"... "poranna wiadomość" na końcu przywołuje skojarzenia z pierwszą płytą, podobnie zresztą "wielki hipnotyzer". Godna kontynuacja "nowych sytuacji".

1984 - ***
Niezbyt podoba mi się ta płyta. Dobrze, że mam ją jako bonusowy dysk do "nieustannego tanga", bo inaczej średnio by mnie cieszył jej zakup...
Przede wszystkim słychać, że Ciechowski nie umiał za bardzo angielskiego i śpiewa "po angielsku z polskim akcentem". Poza tym wszystkie utwory zostały odrobinę zwolnione, przez co ucierpiały na dynamice. Ta płyta była dla mnie bardzo intersująca jako ciekawostka, jadnak myślę, że polska wersja jest duuuuuużo lepsza...

1982 - 1985 - *** 1/2
Niby największe piosenki, niby wszystko takie dobre, ale jednak czegoś tu trochę brakuje. "kombinat", "gadające głowy", "telefony", "biała flaga", "moja krew" - to wszystko robi ogromne wrażenie, nie mówiąc już o tym, że były to ich największe przeboje, dzięki którym zdobyli tak ogromną popularność (najwięcej miejsc 1. w historii listy przebojów radia 3!!!).
Ale z drugiej strony - kiepska wersja "sexy doll", która brzmi jakoś tak "mydlanie" i niekonkretnie, oraz kawałki, nudne i długie, które niesamowicie mnie męczą - "ciało" i "klatka". ogólnie to myślę, że jest to dobra płyta, ale już ze względu na samo swoje założenie (jest to przecież składanka) - często może być traktowana również tylko jako ciekawostka.

1991 - **1/2
Nie za bardzo rozumiem po co potrzebna była ta płyta. Fakt - "lawa" czy "balon" są rzeczywiście dobrymi kawałkami ale większość płyty wypełniają nowe wersje starych utworów, które średnio do mnie przemawiają - no, może z wyjątkiem "mojej krwi"... Ta płyta może być już chyba tylko i wyłącznie ciekawostką...

więcej wkrótce, tymczasem czasu brakuje...

_________________
Mięso i kości, serce i wątroba, wiatraki na niebie. martwica mózgowa!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 24 listopada 2005 02:15:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 20767
oj, a mi się zdawało, że ja się kiedyś tu wpisałem! czyżby sie skasowało podczas któregoś z errorów na forum? czy mi się przysniło?

płyt oczywiście nie znam w całości. W ogóle znam mało płyt :-(

W domu mam 1982-1985, o której myślę to, co marecki - znakomita skłądanka, tworząca swoistą jakość samą w sobie. I jest na niej utwór, który w moim rankingu Republiki robi to, że jest na pierwszym, a drugiego w ogóle bym nie przyznał, tak bardzo ten pierwszy prowadzi... Moja krew. I na tej składance jest ostatni, a to bardzo dobrze robi płycie, że się tak kończy!

I mam też Siódmą pieczęć, i tez powiem to, co marecki - kiedyś mnie niesłychanie zauroczyła i wyjątkowo często jak na swoje przyzwyczajenia jej słuchałem. Ale po jakimś czasie zaczęła się kurzyć... w sumie do dziś się kurzy.

Dałbym... hmm, trudno oceniać tak wyrywkowo znając. Ale w skali porównawczej z płytami wszystkimi w ogóle (a nie jak na Republikę czy jak na polska muzykę) -

składanka * * * 1/2
Siódma pieczęć * * * (best song: Prośba do następcy)

Dla porównania, płycie O! Maanamu dalbym cztery, w porywach z kawałkiem.
Spokojnie Kultu tak samo.

A za to Obywatel pierwszy * * * (best song: Przyznaję się do winy)
i drugi * * * 1/2 (best song: tytułowy)

Wolę Tak Tak może dlatego, że lepiej poznałem, swojego czasu dużo tego słuchałem z analoga dostanego na gwiazdkę od babci :-)
(Babcia w kolejce przedświątecznej stojąc w Domach Towarowych Centrum dochodzi do stoiska, wyjmuje karteczkę i mozolnie odcyfrowuje: "o-by-watel... ce-gie... nie, gie-ce...", ludzie dziwnie patrzą ;-) Mama mi opowiadała!)
Podróż do ciepłych krajów swego czasu ogromnie mi się podobała, przyznam, że teraz tak dawno nie słuchałem (adaptera niet), że aż nie pamiętam jak to leciało... Ale Tak Tak nadal uważam za jedną z najlpeszych polskich piosenek lat 80.. Po Mojej krwi jest to mój zdecydowanie numer dwa made by Ciechowski.

A z pierwszej solowej płyty Obywatela piosenki poznawałem stopniowo na Liście Trójki, gdzie jedna po drugiej wchodziły i robiły większą czy mniejsza karierę (czasem dość małą). Potem miałem je w wersji koncertowej z poniekąd butlegowego nagrania Ciechowskiego już solo, a dopiero całkiem późno nabyłem sobie kasetę... i niewiele jej w efekcie słucham.

Może zrobię kiedyś listę, ale nie mam natchnienia ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 02 maja 2006 22:48:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 02 maja 2006 13:52:46
Posty: 36
Skąd: Poznań/Warszawa
Mnie ostatnio zachwyciła i nie może puścić piosenka bodaj już Obywatela GC.

Układ Sił się toto nazywa...

Bardzo mi się spodobało jak Ciechowski wykorzystuje nowomowę komunistyczną do stworzenia absurdalnego tekstu...

Tytułowy układ sił aż się prosi o dodanie geopolityki, intereesu strategicznego, etc...

Szkoda, że nic już podobnego z jego ręki nie powstanie...

Nie przypominam sobie kogokolwiek innego, kto by w tak bystry sposób wykorzystywał otaczające nas formy językowe do stworzenia tekstu piosenki...

Tak się Ciechowski pobawił z językiem...

_________________
+ A.M.D.G. +


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 02 maja 2006 23:27:10 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:31:23
Posty: 3369
Układ Sił? Obywatela GC?
Toż to był chyba pierwszy hicior Republiki - we wczesnych latach osiemdziesiątych. Potem może były jakieś nowe aranże, ale utwór ewidentnie należy do weteranów.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 02 maja 2006 23:50:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 02 maja 2006 13:52:46
Posty: 36
Skąd: Poznań/Warszawa
a to przepraszam


znam w elektro-aranżu ewidentnie Obywatela! :D

Tak czy siak nei o muzykę chodziło.

_________________
+ A.M.D.G. +


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 02 maja 2006 23:51:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 17:00:25
Posty: 20298
a czy elektroaranż nie był Republiki, z płyty 1991?

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 03 maja 2006 00:24:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 02 maja 2006 13:52:46
Posty: 36
Skąd: Poznań/Warszawa
Oż bo zaraz sprawdzę!!! Ależ wy się czepiacie... :D

Sprawdzam...

Mam to w katalogu Republika Różne moze być rownei dobrze Obywatel jak i Republika. Jak zwał tak zwał.

Wiadomo o co chodzi... :P

_________________
+ A.M.D.G. +


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 115 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group