Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest sob, 16 grudnia 2017 23:32:52

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 464 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 26, 27, 28, 29, 30, 31  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: czw, 23 marca 2017 16:33:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24118
arasek pisze:
nie zastanawiając się długo kupiłem bilet na koncert promujący płytę "7". W efekcie w niedzielę pojadę do Legnicy, posłucham i zdam Szanownym forumowiczom relę!


Oooo! I o to chodzi! :D

Ja mam bilet na Kraków, sobotę. Też nie omieszkam podzielić się wrażeniami.



Miki, lubisz potrolować, co? :mruganie:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 23 marca 2017 17:42:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:20:04
Posty: 13345
Skąd: nieruchome Piaski
Nie mniej niż Ty, choć jednocześnie chciałem zauważyć, że Voo Voo skończyło się na "Oov Oov".

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 24 marca 2017 07:32:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 18718
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Miki pisze:
wybudzenie ze snu, w który wprowadzą muzyczne pogwarki dziadka Wojtka.


:serce


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 24 marca 2017 12:04:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 26 marca 2006 08:01:48
Posty: 17104
Skąd: z prowincji
skonstatowałem dziś, że dla mnie Voo Voo skończyło się na iChingu

_________________
Obrazek
"Niewole robią z nas ponurych i złych"
"Nie ma przypadków, są tylko znaki"


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 24 marca 2017 15:03:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 3490
Dla mnie Voo Voo to przede wszystkim ekstraklasa polskiej muzyki z lat osiemdziesiątych. Potem było lepiej, gorzej, czasem spoko, czasem mniej - ale te pierwsze albumy, to jest mocarna sprawa.

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 27 marca 2017 13:01:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24118
arasek pisze:
w niedzielę pojadę do Legnicy


I jak Arasku? :)

Mi zebrało się za dużo myśli po Krakowie, ciężko będzie to tałatajstwo zebrać. Ale doświadczenie było mocne, coś niepowtarzalnego.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 27 marca 2017 17:30:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 12756
Skąd: Poznań
Cieszę się, że podjąłem ryzyko tej wyprawy :)

Powiem nawet więcej - jak wiesz nie jestem specjalnym miłośnikiem formy "koncert" jako takiej. Ale tu akurat dla mnie sensownie było posłuchać płyty "7" na koncercie właśnie. To zarazem pochwała i przytyk. Bo w domu, z płyty, to naprawdę bym nie wytrzymał tych długich form i natężenia smętu. Natomiast na koncercie siłą rzeczy zabrzmiało to potężniej i fragmentami interesująco.
Nie zmienia to faktu, że jestem z Voo Voo na raczej przeciwstawnych kursach. Można jednak sobie czasem pomigać lampą sygnałową. :wink:
Wszedłem w ostatniej chwili i cała Sala Maneżowa była już zajęta. Ludzie pod ścianami, bo fotele zajęte. Byłem pod wrażeniem frekwy! Zrezygnowany nieco przeszedłem się aż do przodu, patrzę - w pierwszym rzędzie jedno miejsce wolne! Pytam ot tak, bez żadnej nadziei panią obok czy wolne - a ona że tak! Chyba każdy myślał, że to miejsce dla prezydenta Legnicy albo biskupa Mediolanu i nawet nie pytał :D Miałem więc doskonałe miejsce.
Dziadek Wagiel zagaił bardzo sympatycznie a i potem jego mowy były OK. Bez zadęcia ale i bez sztucznego luzu. Spodobało mi się to co rzekł na początku (w Kraxie też?) - że Voo Voo do ubiegłego roku było zespołem muzyki młodzieżowej, a teraz jest co najwyżej zespołem muzyki dawnej. :faja:
No i zaczęli. Ciekawe, że niby cały album nie spodobał mi się jakoś bardzo, ale każdy utwór miał z drugiej strony coś fajnego, co pozwoliło mi go zapamiętać. Środa - deszczowy nastrój i klarnetowy motyw. Czwartek - gdy już straciłem nadzieję, że cokolwiek z tego będzie, stopniowo dał radę narastającym czadem. Piątek - doskonale wpasowująca się w nastrój tego dnia melodyjka. Sobota - chyba mój faworyt: niepokojąca gitara i nieco synkopowy rytm (mocne skojarzenia z "Pusz się" z Oov Oov). Niedziela - zaciekawiła ciekawym połączeniem melancholii z dozą energii. Poniedziałek - dziwnymi dźwiękami z elektrycznego pudełka i piękną końcówką Pospieszalskiego, a przy tym niezłą kompozycją. Wreszcie Wtorek - trochę celtycki początek, mocny refren, energia i moc a przy tym miejsce na indywidualne popisy.
Trzeba przyznać, że zespół jest naprawdę znakomicie zgrany (nawet nie w sensie czysto technicznym - Wagiel zapowiedział, że na nowym materiale błędy im się zdarzają i nawet wyłapałem kilka - raczej mentalnie). Ujmuje widoczna życzliwość jaką okazują sobie współliderzy - Waglewski i Pospieszalski, każdy z nich potrafi dać się wyszaleć drugiemu i czerpać z tego radość. W ogóle Mateusz Pospieszalski był tym muzykiem, który zdobył mnie najbardziej tego wieczoru.
A co z minusów, które niech niech zasłaniają nam plusów? :wink: No cóż, mnie te niekończące się początki i zakończenia po pewnym czasie nudzą. Podczas "Czwartku" już doprawdy ziewałem, myśląc że następna płyta Voo Voo to będzie pewnie jakaś mieszanina bossanovy, chilloutu i world music a każdy utwór będzie trwał dwadzieścia minut. :twisted: Na tymże "Czwartku" zasmuciłem się też nad ubogością kompozycji obecnego Voo Voo - cały utwór na dwa akordy... Pomyślałem, że po co się męczyć: niech zrobią cały utwór na d-moll na przykład, a przecież na bazie tego WW i MP i tak zaszaleją solowo... No ale potem zrobiło się nieco lepiej pod tym względem. Różnicę jednak jako to bywało drzewiej odczułem w drugiej części - "Flota Zjednoczonych Sił" zagrana z taką mocą, że z trudnością usiedziałem w fotelu.
Ostatecznie - zielononiebieski neon z napisem "AKADEMIK" oświetlił moją zadowoloną twarz.

_________________
w sumie fajnie byłoby uratować jakiegoś przystojniaka


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 01 kwietnia 2017 14:00:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20077
Bardzo piękna relacja :-)
Ja kiedy się już zabrałem za poszukiwanie biletów na adekwatny koncert w Warszawie, to oczywiście przekonałem się, że żadnych biletów nie ma. Koncert (nawet dwa) został umiejscowiony w Teatrze Syrena, nie wiem, co to za miejsce, ale pewnie mniejsze niż jakiś klub czy coś i bilety się zlimitowały. Może to i dobrze, bo coś nie mam pieniędzy a Voo Voo live do tanich nie należy. Ale fajnie przeczytać tych, co byli!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 03 kwietnia 2017 20:51:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 2764
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Dzisiejszy koncert VOO VOO w Teatrze Syrena był absolutnym odjazdem. COŚ PIĘKNEGO!!!!!

VV to najlepszy koncertowy zespół w Polsce - jestem wstrząśnięty poziomem wykonawczym, rewelacja!

Obrazek

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

"If you say why not bomb [Soviets] tomorrow, I say, why not today. If you say today at five o’clock, I say why not one o’clock?" John Von Neumann


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 03 kwietnia 2017 21:43:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24118
O! :)










Ja się tu jeszcze wpiszę o Krakowie - po prostu nie miałem ostatnio czasu.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 04 kwietnia 2017 11:09:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 19:29:43
Posty: 6353
Będę jedynym, który trochę ponarzeka :wink:.

_________________
http://freemusicstop.com


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 05 kwietnia 2017 13:34:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 18718
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
MAQ pisze:
Będę jedynym, który trochę ponarzeka


Możesz liczyć na moje wsparcie jakby co. Uwielbiam narzekać na koncerty, na których nie byłem, a na VooVoo w szczególności. ;)


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 05 kwietnia 2017 13:50:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 26 marca 2006 08:01:48
Posty: 17104
Skąd: z prowincji
podjąłem bohaterską próbę wysłuchania "7"
próba prawie się powiodła

poziom smędzenia jest na niej dla mnie nieakceptowalny

_________________
Obrazek
"Niewole robią z nas ponurych i złych"
"Nie ma przypadków, są tylko znaki"


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 05 kwietnia 2017 15:42:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:53:29
Posty: 13473
Skąd: wieś
pablak pisze:
poziom smędzenia jest na niej dla mnie nieakceptowalny


:D

_________________
Youtube


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 10 kwietnia 2017 14:42:18 

Rejestracja:
wt, 22 grudnia 2015 10:01:40
Posty: 70
MAQ pisze:
Będę jedynym, który trochę ponarzeka :wink:.


Przyznam, że po tych słowach miałem trochę obaw, jak "7" obroni się koncertowo. W końcu padły z ust, czy raczej spod palców, największego chyba fana Voo Voo na tym forum, a już na pewno najczęstszego bywalca koncertów Wojtka i spółki.
Ciekaw jestem tych narzekań i liczę na rozwinięcie tematu. Natomiast po wczorajszym koncercie Voo Voo w Lublinie muszę napisać, że choćbym nie wiem jak się starał, to do niczego przyczepić się nie mogę. Było GENIALNIE! Zespół dał fantastyczny spektakl! Nie wiem czy wczoraj szczególnie dobrze im się grało, w końcu zespół ma do Lublina duży sentyment. Może zrobiła też swoje sala w Centrum Spotkania Kultur (jak sam WW przyznał - imponujące miejsce). W każdym razie było jeszcze lepiej niż na trasie Dobry Wieczór w Teatrze Starym. Co utwierdziło mnie ostatecznie w przekonaniu, że wolę "7" od "DW".

Dobrze, że zespół odrzucił pomysł zaczynania koncertów tej trasy od utworu - dnia tygodnia, który akurat mamy. Dni zostały odegrane "po bożemu", jak na płycie, od Środy do Wtorku. I dzięki temu mieliśmy świetne stopniowanie napięcia. Nie wyobrażam sobie teraz innej kolejności.
A tak w ogóle to nie było absolutnie żadnego "smętu". Raczej ogromna dawka emocji skondesowana w minimalizmie formy. W paru momentach miałem ciary od czubka głowy po końcówki palców u stóp, nie pamiętam już kiedy ostatnio doświadczyłem czegoś takiego na koncercie w takiej dawce. Najlepsze utwory - Niedziela i Wtorek. Ta pierwsza jakoś tak z letka niezbornie i koślawo się zaczynała w porównaniu z płytą, ale finałowa kulminacja to już był odlot (gitarowe popisy WW plus Mateusz P. na fortepianie). Wtorek - po prostu total! A w pamięci też szczególnie utknął Piątek.
Owszem, zespołowi zdarzały się drobne kiksy, np. w Sobocie ewidentnie był problem ze znalezienie własciwego tempa (chyba że tak miało być), aż w końcu na moment Bryndal zgubił rytm (kolejny raz okazało się, że sztuką jest zagrać prostą rzecz RÓWNO). Ale to w sumie poniekąd na plus, bo jedyny zarzut jaki mógłbym mieć (jakbym już musiał jakiś znaleźć), to że ciut zalatywało wyrachowanym chłodnym perfekcjonizmem, i delikatnie czułem brak prawdziwego szaleństwa i odjazdu. Odjazdy owszem były (MP to sceniczny demon i człowiek-orkiestra), ale mimo wszystko trochę takie "bezpieczne" i "eleganckie". Może to i też delikatna trema, bo materiał świeży i jeszcze nie ograny, aby poczuć się w pełni swobodnie.
Choć jeszcze raz podkreślę - akurat MP dwoił się i troił (a miał tam co robić, oj miał) no i on prostu - jak zawsze - cały jest muzyką, inaczej chyba nie potrafi.
A z inszej strony - może to perfekcyjnie wyreżyserowana oprawa wizualna, gra świateł na scenie dawała też takie wrażenie, że to taki wysmakowany, powściągliwy w formie, ale jednak trochę "szoł". :) Tak czy inaczej słuchowisko i widowisko było zacne. Voo Voo gra teraz zdecydowanie muzykę do słuchania na siedząco w wygodnych fotelach w eleganckich salach koncertowych, i to mi akurat absolutnie pasuje, widać taki już ze mnie stary dziad. ;) Pamiętam koncert plenerowy z czasów "Samego Voo Voo", i napiszę z pełną odpowiedzialnością, że to co ten zespół teraz prezentuje, to jest zupełnie inna jakość.
Pomyślałem też sobie po koncercie, że nie przychodzi mi na ten moment do głowy wykonawca zagraniczny, który byłby w stanie przebić to, co zaprezentowało wczoraj Voo Voo.


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 464 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 26, 27, 28, 29, 30, 31  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group