Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest sob, 11 lipca 2020 10:09:35

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 529 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 36  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 05 października 2005 20:22:19 
he he... ten wątek czeka na mnie już od równo czterech miesięcy... i chyba się, dzięki Witoldowi, doczekał... nie dość, że akurat w czerwcu zaczynał się u mnie okres wygasania forumowej aktywności, to jeszcze zadanie pisania w wątku o Voo Voo, porównałbym niemal do zadania napisania czegokolwiek w wątku o Armii na niearmiowym forum... choć z drugiej strony, trochę tu o Floydach wymęczyłem... no, ale nic znowu takiego konkretnego...

O.K. chciałem teraz głównie przekazać, że Voo Voo, to dla mnie jeden z najważniejszych zespołów w ogóle. Z polskich, tylko Armia jest ważniejsza (CKB to zupełnie inna kategoria). Obecnie nawet Izrael jest ciut niżej... muszę jednakże dodać, że zupełnie nie mam ochoty na, choćby, przeglądanie forum Voo Voo (jeśli takie istnieje), nie wspominając nawet o rejestrowaniu się na takowym...

Niniejszy wpis jest pierwszym z serii. Dziś coś zupełnie mało ważnego i - przynajmniej w przypadku Voo Voo - mającego się nijak do całokształtu twórczości:

VOO VOO
best songs: Wizyta III oraz F-I
best moments: no i co stało się z moim cieniem? z Wizyty III oraz wielorybio-gitarowe lśnienia (odkryte wczoraj!!!) spopod końcowego stój! musisz wrócić z Fazy I oraz piękne osjanowe solo gitarowe z Fazy

SNO-POWIĄZAŁKA
best song (1st place): Snardz
best moment (1st place): solo gitarowe w Snardzu
Tu konieczny jest komentarz: wymieniam tylko to, bo choć ta płyta aż skrzy się od GENIUSZU, to właśnie ten utwór i ta solówka przyćmiewają wszystko wokół...

ZESPÓŁ GITAR ELEKTRYCZNYCH
best song: Zwaliło mnie z nóg
best moment: gitara i bębny w Zwaliło mnie z nóg

Z ŚRODY... NA CZWARTEK
best song: Znowu mi się udało (ten utwór mógłby się spokojnie znaleźć na SNO-POWIĄZAŁCE...)
best moment (2nd place): cała druga połowa Opowieści o ginie I

ZAPŁACONO
best songs: oba Grzmotołomy
best moments: saksofon w Posypałce oraz okarynowe kukanie diabła w Na polu dżdży oraz gitara przed pierwszym pojawieniem się i spopod słów co razem nam dał czekać na sen w Lepiej się dwoić

RAPATAPA TO JA
best song: Bisz Bosz
best moments: basowy początek płyty oraz saksofonowe krzyki w Sprężyć krok oraz saksofon basowy (jak mniemam) w Gwoździach, śrubach

OOV OOV
best songs: Dwa w jednym (umpa umpa) oraz Będę żył
best moments: okarynowy początek płyty oraz cała druga część Dołka, a szczególnie ta wolta Stopy w 5:41 oraz gitarowy wstęp i gitarowo-saksofonowa końcówka Będę żył

Z KOBIETAMI
best songs: Turczyński oraz Czas pomyka II
best moments: saksofon w Bo Bóg dokopie oraz saksofonowa solówka w Turczyńskim (chyba nawet 3rd place...)

Wymieniłem tylko te płyty, które posiadam z pominięciem koncertowych TRÓJDŹWIĘKÓW (koncertówki pomijam z zasady) oraz niezupełnie Voo Voo’owych GRA - ŻONIE oraz FLOTY ZJEDNOCZONYCH SIŁ. Na tej drugiej znajduje się jednak jeden utwór, o którym muszę tu wspomnieć i który jest jedynym tam w pełni dzieckiem Voo Voo. Chodzi oczywiście o przepiękną Środę w nocy. Szkoda, że taka krótka...


Ostatnio zmieniony sob, 15 października 2005 10:11:18 przez kk, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 05 października 2005 23:37:21 
elrond pisze:
........zespolu wuwu wyjątkowo wprost NIE ZNOSZE !!!!

jednak z powodów wybitnie pozamuzycznych, hmm?
że sie przyłącze do chórku.

Ostatnio bardzo mi brakuje że nie poznałem wuwu. W czasach największej bodajże popularności poznalem kilka kawałków, ale takie lajty mnie wtedy nie interesowały wcale. Natomiast w ciągu 3 ostatnich lat ze dwa koncerty Wuwy zaliczyłem i bardzo mi się podobały (płyta z muzyką w inscenizacji teatralnej, jesli nie mylę albumu). I mooooocno żałuję że tak puźno sięgam, bo ponoć najwcześniej najciekawiej. A z kapeli na koncercie w Stodole najlepiej mi Pośpieszalski i Stopa w ucho wpadli.
W kazdem razie zdecydowanie było się w co wsłuchiwać, i chętnie bym posłuchał Armii improwizującej na temat swoich kawałków (choć wiem Elrondzie że jestem w mniejszości i stąd te stałe wersje:( )


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 06 października 2005 08:26:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 14988
Skąd: Poznań
Kamik - tak, "Zwaliło mnie z nóg". Niesamowity utwór. I jak pasująca muzyka do tekstu (lub na odwrót) !


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 14 października 2005 12:43:05 

Rejestracja:
sob, 13 listopada 2004 11:45:47
Posty: 152
Skąd: skraj lasu
Moim skromnym zdaniem wuwu to jeden z najlepszych polskich zespołów. Pewnie się starzeję i obecnie o wiele częściej sięgam do ostatnich dokonań zespołu niż do pierwszych płyt.... Niemniej jednak dzięki nabyciu gramofonu odsłuchałem pierwszą płytę VooVoo (wizyta I, wizyta II, itp....). Absolutna rewelacja.
Widziałem wiele koncertów wuwu i ... ani jednego złego. Popis każdego z muzyków to wprost wirtuozeria. Nie będę ukrywał, że szczególnym muzycznym sentymentem darzę Stopę..
Choć nie znam osobiście Pana WW, to zapewnie racją jest, że bezpośrednia interakcja z nim nie musi być prosta ;). Niemniej jednak podoba mi się, zdrowy dystans który ma do samego siebie. Przynajmniej na koncetrach... Coż bowiem innego powiedzieć, gdy słyszy się jak sam WW mówi o sobie, że ma głos jak koza czy jakoś tak.... Nie sposób się nie zgodzić :D . Niemniej jednak całość dla mnie to magia …

A tak przy okazji to moim zdaniem Wagiel i Mateo to też magiczna muza …


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 15 października 2005 10:07:59 
To dziś może o początkach.

Wszystko się, jeśli mnie pamięć nie myli, zaczęło w lutym 1996 roku. Koniec pamiętnego pierwszego półrocza drugiej klasy liceum, gdy pierwszy i ostatni raz w życiu załapałem mierniola z jakiegoś przedmiotu... no, prawdę pisząc, to z trzech przedmiotów... z geografii to nawet groziła mi bania i o tego mierniola musiałem walczyć. No i wywalczyłem. Tyle że straciłem zdrowie... W sumie nic strasznego: grypa. Wiązało się to jednak ze spędzeniem przynajmniej połowy ferii w łóżku.

I właśnie, gdy ja chorowałem, zmarł mój śp. dziadek. Pamiętam, że gdy odbywał się pogrzeb, brakowało mi jeszcze dwóch dni, do bezpiecznego wyjścia na dwór. Tak więc, po raz pierwszy w życiu zostałem sam w mieście. Rodzina spędziła w Warszawie cały tydzień i ten tydzień był jednym z najdziwniejszych okresów w moim życiu.

Ponura zima, pusty dom, niemal nie włączany telewizor. To wtedy biłem swoje rekordy małomówności, bo i do kogo w takiej sytuacji się odzywać? Gdy już mogłem wyjść z domu, to czasem jakieś Dzień dobry! na ulicy albo dwa słowa w spożywczym, choć jak pamiętam chodziłem wtedy głównie do samoobsługowego.

Były ferie, więc większość znajomych, gdzieś wywiało z miasta; zresztą nawet nie miałem szczególnej ochoty kogokolwiek odwiedzać. Niemniej, wpadłem któregoś późnego wieczora do jednego kolegi. Pożyczył mi wtedy między innymi pewną kasetę dziewięćdziesiątkę. Na jednej stronie było nagrane VOO VOO, na drugiej SNO-POWIĄZAŁKA...

Generalnie, odczucie pozarealności chwili nigdy nie było mi obce, ale wtedy był to niemal stan trwały... w dodatku ten zimowy Chełm... te dwa albumy Voo Voo z pewnością pięknie się wkomponowały w ten dziwny czas, odrealniając go jeszcze...

Niedługo potem poznałem Osjana i zaczął się dla mnie okres, gdy Waglewski był dla mnie najważniejszym muzykiem na świecie. Okres ten skończył się co prawda nieco później, niemniej pewne jego ślady jeszcze we mnie trwają...


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 06 grudnia 2005 23:05:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 15:59:39
Posty: 26237
Polubiłem ostatnią płytę, sobie słucham i pewnie wkrótce coś o niej tu napiszę.

nic nie trzeba
to o wziątkach to pic
by zaznać nieba
nie potrzeba nam nic


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 02 stycznia 2006 22:01:25 
Jako ze od Witka mam małe szanse (odległość) że mi pożyczy pełną dyskografię na przesłuchanie, to może na Kamiku wybłagam?


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 02 stycznia 2006 23:59:35 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:28:10
Posty: 683
Skąd: mazowiecka wiocha
Wlasnie leci u mnie XX Voo Voo i stwierdzilem ze cos o niej napisze.

Lubie ta plyte i doceniam ale miala ona pecha ze wyszla po swietnej moim zdanime plytce z kobietami.
Moze inaczej. Na koncertach te kawalki sa naprawde dobre bo sie pieknie rozwijaja i sa swietna baza do improwizacji.
Natomiast na samej plycie one jakby nie zdaza sie rozkrecic i juz sie koncza...

Tak wiec aby docenic to wydawnictwo Wagla i spolki polecam wybranie sie na koncert a te w wykonaniu wyzej wspomnianego zespolu sa naprawde swietne.
Trudno wskazac naprawde najlepsze utwory. Napewno swietne: Niemowa, Dziewczynko Chlopczyku, Ckni sie ...i jeszcze mozna by tak wymieniac.
Najgorszy kawalek moim zdaniem akurat bardzo latwo wybrac. jak dla mnie to nr 13 Panstwo sie znudzilo.
Uwielbiam Mateusza ale do tego utworu nie moge sie przekonac i juz !
Tak juz na zupelnym marginesie bardzo ladnie wydana jest wersja limitowana tej plytki dyzajn by Jarek Koziara. Ładne "wycinanki"

Tymczasem zmienilem na Voo Voo z kobietami. jest pieknie :)

i juz naprawde na koniec cytat ze strony Voo Voo

Cytat:
Prapremiera "XXI" planowana jest na 11 marca 2006. Wtedy to, w warszawskiej "Fabryce Trzciny", od wczesnych godzin popołudniowych, odbywać się będzie Festiwal "Sygnowano Waglewski". Różnorodne wu wu - wystąpienia zakończą się wczesnym ranem 12 marca!

pewnie bede, wybiera sie ktos ?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 03 stycznia 2006 00:18:48 
Ja sie zawsze zastanawiam przy VooVoo, ale z Fabryki Czciny pewnie zrezygnuję. Tam wszystko jest przynajmniej 15zł droższe niż być powinno, a i powrót warto zaplanować taryfą.


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 04 stycznia 2006 19:24:17 
3bajki pisze:
Jako ze od Witka mam małe szanse (odległość) że mi pożyczy pełną dyskografię na przesłuchanie, to może na Kamiku wybłagam?

Chyba jednak marne szanse... weź się zastanów, ile razy mnie widziałeś od czasu Karkonoszy, a ile razy - Antiwitka... poza tym, nie posiadam całej dyskografii... Niemniej, gorąco Ci polecam ów ze wszech miar zacny zespół i albumy przezeń wydane.


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 04 stycznia 2006 22:01:54 
To Twoje płytki,
coś w zamian może znajdę.
a co do Antywitka, to myślę że nie byłoby problemu, tylko chłopak w Kraku mieszka i tu leży pies bo zdechł był.
:)


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 04 stycznia 2006 22:06:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 15:59:39
Posty: 26237
Do Krakowa kochany to ja z siedemdziesiąt kilometrów mam - tu jestem pogrzebany :wink: ... A i tak nie mam WSZYSTKICH płyt...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 04 stycznia 2006 22:58:09 
A zatem skądeś jest bardziej bliżej?
Se na jakiejś internetowej mapie poszukam i gdzie masz te płyty.


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 06 stycznia 2006 14:15:31 

Rejestracja:
sob, 04 grudnia 2004 18:43:03
Posty: 553
[ot] taką zapytkę mam... jak się nazywa taki kawałek co to wokal tak "elektrycznie" brzmi... taki z kopytem numer. Fanem ich nie jestem, byłem może na 2 koncertach juwenaliowych jakiś i utwor ten łazi teraz za mną... mam nadzieję, że ktoś wie o co mi chodzi ;)

_________________
www.pozarmoskwy.art.pl
www.lubiejewski.art.pl


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 06 stycznia 2006 15:03:03 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:28:10
Posty: 683
Skąd: mazowiecka wiocha
wrzuc przynajmniej kawalek tekstu albo cos , no i kiedy byles na koncercie ze to slyszales ?


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 529 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 36  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group