Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest ndz, 23 września 2018 18:55:52

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 147 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 6, 7, 8, 9, 10
Autor Wiadomość
PostWysłany: ndz, 28 czerwca 2015 00:54:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:33:35
Posty: 4463
Skąd: ęsowany
Obrazek

kupiłem DVD Queen Live at Rainbow jako prezent i szybko sam skorzystałem obejżując to sam

całość mi się podoba, choć jest nutka rozczarowania: jest to rzecz z roku 1974 i z trasy Sheer Heart Attack, czyli mojej ulubionej płyty Queen i niestety każdemu kawałkowi z niej można coś zarzucić. Po pierwsze moja ulubiona suita jest reprezentowana tylko przez Flick of the Wrist, akurat odegrany dość dobrze, choć z nieoczekiwanymi zachwianiami tempa. Poważniejsze zastrzeżenia można mieć do Leroy Brown (dlaczego instrumentalnie?), Lap of the Gods Rewizyted (Freddie zmienia melodię, żeby było łatwiej śpiewać, na cokolwiek denną) a przede wszystkim do Stone Cold Crazy - nawet taki melodyk i harmoniusz jak ja słyszy, że jest to zagrane baaardzo nierówno, najgorsze wykonanie w zestawie niestety. Nieoczekiwanie zatem najlepiej wypada tutaj In the Lap of the Gods nierewizyted, z olśniewającymi falsetami Rodżera. Także Brajan dał niczego sobie solo z Brighton Rock (tutaj dla niepoznaki włożone do innego utworu, zresztą też Killer Queen jest nieoczekiwanie częścią jakiegoś medleya, dosyć to pocieszne), zupełnie mnie nie nudziło, w odróżnieniu od sola Rodżera w Keep Yourself Alive. Na szczęście Rodżer zrehabilitował się potężnymi triolami trzydziestodwójkowymi (jeśli dobrze policzyłem, no takie szybkie tygydydydydy tygydydydydy) w ze dwóch numerach.

No właśnie, najlepiej wypadają dla mnie numery z poprzednich dwóch płyt. Nie ukrywam, że debiut Queen jakoś nigdy mi nie podeszed, a co gorsza i Queen 2 (z tym longplayem to mam tak jak z całą twórczością Beach Boys, nominalnie jest to zespół wręcz stworzony na mój gust - szeździesiona, piętrowe chórki, piękne melodie, falsety - a drażnią mnie jak 150...). Tutaj zaś wszystkie starsze numery zagrane są both z polotem i pazurem, zwłaszcza Liar, cudowne jest w nim wszystko - i zwolnienia (zwane w polskiej wersji "L4") i pierdolnięcia, no i te dziwnie "byrdsowskie" poczynania Brajana, piękne rozłożone akordy, później już tak nie grywał...

Trochę się śmiałem, bo rzecz jest tak podrasowana brzmieniowo, że za Chiny nie miało to prawa tak brzmieć w tamtych czasach. Zwłaszcza podejrzane są chórki Brajana i Rodżera, przypuszczalnie dograne w studio lub przynajmniej przepuszczone przez jakiś efekcik (nie zgadniecie o którym myślę: A. Utotuner B. Thoven C. Nrtralne Ogrzewanie Wokala) No ale co tam, przecież nie będą wydawali fałszy, nie? Instrumenty też selektywnie jak w dwudziestym pierszym wieku. Cóż, wydanie rocznicowe. Chyba to kupuję, słucha się fajnie. No tak, przecież kupiłem.

Wizualnie dość niebogato, ale mi to pasuje, bo przecież nie kupiłem tego Diwidiego dla stroboskopów... Best moment: wybuch w Lap of the Gods Rewizyted. Best wyglond: Rodżer Tejrol oczywiście, gdybym bym dziewczyną, już bym go dodał na Fejsie. Podobał mi się też moment jak Dżon śpiewał z Freddiem do jednego majka.

Mówiąc poważnie... jakże inny to Queen niż ten oficjalny. Freddie jest bardziej ironiczny niż stadionowy, czasem błyśnie ("podobają się wam moje pazury?"), ale jest tu bardziej zapowiadaczem niż wodzirejem, wyraźnie zresztą oddaje fotel lidera Brajanowi, ale może taki był klimat skoro Brajan dopiero co wrócił po chorobie i jak widać nie nauczył się, że po Lap of the Gods nie idzie Killer Queen... No to powtórzmy chłopaki set listę marzeń: Brajton, Kiler, Fanster, Ryst, Lili Owdewali, Lap, Stołn (poćwiczyć na próbach więcej!), Frędz, Miss Faja, Liroy (wokale porobić!), Szi Mejksmi, Lap Rewizyted.

Thank you, and keep yourselves alive!

pisał to Lili Owdowiali

_________________
szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie
Psalm 128

https://thesoundrops.bandcamp.com/


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 28 czerwca 2015 09:01:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 15:59:39
Posty: 24809
Wow! :D :D

To to ja rozumiem! Co będzie następne? :)

_________________
Tatary idą!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 28 czerwca 2015 14:41:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 22 czerwca 2013 12:27:05
Posty: 1451
Skąd: z lasu
antiwitek pisze:
Wow! :D :D

To to ja rozumiem! Co będzie następne? :)



Ja mam podobne odczucia he he .QUEEN ,to przecież jeden najlepszych zespołów wszechczasów. :) Dobrze, że coś po tym zespole pozostało , a ile płyt jeszcze wyjdzie. :)

_________________
,,Tak dużo, tak mocno
Nie pytaj już
Nie pytaj
Tak dużo, tak mocno ''


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 01 lipca 2015 18:57:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 19:55:19
Posty: 1066
Skąd: Łódź -> Poznań
Portal Team Rock pokusił się o zestawienie 10 najlepszych piosenek Queen których nie śpiewa Freddie.
Dla leniwych:
1. I’m in love with my car
2. ’39
3. Tenement funster
4. All dead, all dead
5. Drowse
6. Long away
7. Sail away sweet sister
8. She makes me (stormtrooper in stilettos)
9. Modern time rock ’n’ roll
10. Some day one day

Ponieważ całość dostępna jest po zalogowaniu, wklejam (tak jak poprzednio, w wypadku rankingu "heavy metalowych" piosenek Queen) tekst, bez tłumaczenia:
Cytat:
Comedian and Queen fan Al Murray once said that in the days of cassettes, if you left one in your car stereo for long enough it would turn into Queen’s Greatest Hits [1]. It is still the biggest selling album of all time in the UK, with six million copies sold. It has also sold eight million in the US and twenty-five million worldwide.

More than that, it is also arguably the greatest ‘greatest hits’ album of them all. And the way it begins – with Freddie Mercury’s rock opera masterpiece Bohemian Rhapsody cutting to the disco smash Another One Bites The Dust, written by bassist John Deacon – is evidence of two things about Queen. First, that this band could master completely different genres. Second, that it wasn’t just their singer who could write great songs.

Mercury, of course, wrote many of the defining hits of the band’s career: Killer Queen, Crazy Little Thing Called Love, Don’t Stop Me Now, Somebody To Love, We Are The Champions, and of course Bohemian Rhapsody. But in a group overloaded with talent, there were four brilliant songwriters. Deacon’s most famous songs include You’re My Best Friend, I Want To Break Free and Spread Your Wings. Guitarist Brian May wrote We Will Rock You, Fat Bottomed Girls, Tie Your Mother Down, Now I’m Here, Hammer To Fall, The Show Must Go On and Flash. And drummer Roger Taylor wrote the UK number ones Innuendo and These Are the Days Of Our Lives, plus other huge hits such as Radio Ga Ga and A Kind Of Magic.

And while Freddie sang the hits – he was the lead singer, after all – both Taylor and May stepped up to the mic on a number of deep cuts from the band’s vast catalogue. And here they are, in all their glory: in ascending order, the ten best Queen songs that Freddie didn’t sing…

10. SOME DAY ONE DAY
In its original vinyl format, 1974's Queen II was very much an album of two sides. The first was named ‘Side White’ and featured four tracks written by Brian May and one by Roger Taylor. The second, ‘Side Black’, contained six tracks by Freddie Mercury. Among those on ‘Side White’ was the first song the band recorded with May on lead vocals. Some Day One Day is a mournful acoustic ballad that May sings in an understated style, although the song is finished with a flourish more typical of Queen, with three guitar solos interwoven.

9. MODERN TIME ROCK ’N’ ROLL
On the debut album – titled simply Queen, and released in 1973 – May and Taylor provided backing vocals on various tracks, something that was integral to the band’s signature sound. But Taylor sang lead on the one song he wrote, Modern Times Rock ‘N’ Roll, a blast of fast and loose heavy metal that’s done in under two minutes. It proved that Taylor had a great high-end, raspy voice, as well as being a brilliant drummer and, of course, the best looking guy in the band.

8. SHE MAKES ME (STORMTROOPER IN STILETTOS)
The title was pure Freddie, but this dreamlike ballad from 1974’s Sheer Heart Attack was written and sung by Brian May. The strumming of acoustic guitars and May’s soft, melancholy vocal are reminiscent of George Harrison’s solo magnum opus All Things Must Pass (the one with My Sweet Lord on it). In a bizarre twist, May ended the song with what he called “nightmare New York sounds” – in the distance a police siren wailing, in the foreground the sighs of deep breathing. From the strait-laced May, it’s a pretty weird trip.

7. SAIL AWAY SWEET SISTER
For the band’s 1980 album The Game, their big breakthrough in the US, Brian May contributed three great songs. Freddie sang two of them: the melodramatic ballad Save Me, and the funk rock ass-kicker Dragon Attack. The third, Sail Away Sweet Sister, was sung by May, although Freddie took the lead mid-song, and harmony vocals enhanced a grandstanding chorus in the classic Queen tradition. May also harmonizes with himself, quite brilliantly, in a multi-tracked guitar solo.

6. LONG AWAY
Queens’ fifth album A Day At The Races begins with the unmistakable sound of Brian May playing his famous hand-made ‘Red Special’ guitar – in the grandiose intro to his killer heavy rock song Tie Your Mother Down. With this guitar, also known as ‘The Fireplace’ and ‘The Old Lady’, May created a sound that was utterly unique. But for another song on this album – Long Away, which he wrote and sang – May wanted a different texture and feel. He used an electric Burns twelve-string, with the Red Special utilized only for a short solo. As a result, the song’s chiming riff sounded like The Byrds. And with weighty lyrics from May – “For every star in heaven/There’s a sad soul here today” – Long Away is one of the saddest songs that Queen ever recorded.

5. DROWSE
In 1976, when A Day In The Races was released, the golden age of glam rock had long since passed. But in Roger Taylor’s song Drowse there was an echo of the elegiac ballads of Mott The Hoople, and a melody evocative of the late-period T.Rex classic Teenage Dream. Drowse is one of the subtlest Queen songs, and one of the deepest: in essence, a meditation on Taylor’s youth, in which he sings of his own teenage dream: “Never wanted to be the boy next door/Always thought I’d be something more.” But if the prevailing mood is one of rock star ennui, there is knowing humour at the end, as Taylor recalls the extent of his youthful ambition: “I think I’ll be Clint Eastwood/Oh no, Jimi Hendrix, he looks good/Let’s try William the Conqueror…”

4. ALL DEAD, ALL DEAD
For the Queen connoisseur, the 1977 album News Of The World is an unsung classic. It kicks off with two of the band’s most famous songs, We Will Rock You and We Are The Champions, but the quality runs deep in tracks such as Spread Your Wings (a wonderful power ballad that flopped as a single), It’s Late (a heavy rocking throwback to the days of Queen II), Sheer Heart Attack (a proto-thrash metal blowout, not completed in time for the album of the same name), and a beautiful, piano-led song by Brian May – All Dead, All Dead. May would later reveal that the song was written in memory of his recently deceased pet cat.

3. TENEMENT FUNSTER
Unusually for a drummer, Roger Taylor was writing and singing songs from the very start of Queen’s recording career. But it was on the band’s third album, Sheer Heart Attack, that he delivered his first great song. As indicated in the original working titles he had for the song – Teen Dreams and Young And Crazy – Taylor wrote Tenement Funster as a two-fingered salute to anyone and everyone who didn’t share his enthusiasm for loud rock ’n’ roll and the fashion choices that came with it. The chorus was all attitude: “Oh, give me a good guitar, and you can say that my hair’s a disgrace/Or just give me an open car, I’ll make the speed of light outta this place.” It reads like clichéd claptrap, but Taylor sang it like he believed every word. And the band played it with a moody swagger. Queen never sounded cooler.

2. ’39
Brian May called it a “sci-fi skiffle” – an acoustic song in the folk tradition, but with a lyric in which May told the story of astronauts returning to Earth after a year-long space mission to discover that a whole century has passed in their absence. It was something to do with Einstein’s special theory of relativity, apparently. But whatever the scientific complexities in its narrative, ’39 was on a musical level a very simple song: so much so that George Michael used to busk it on the London Underground before he got famous with Wham! (Michael named ’39 as his favourite Queen song, and sang it with the surviving members of Queen at the Freddie Mercury tribute concert at Wembley Stadium in 1992). Freddie used to sing it in Queen concerts, but the version on A Night At The Opera, sung by May, is definitive.

1. I’M IN LOVE WITH MY CAR
Roger Taylor didn’t have his own hit song until Radio Ga Ga in 1984, but he certainly made a few quid out of the one he wrote for A Night At The Opera. Famously, when Bohemian Rhapsody was released as a single, I’m In Love With My Car was the b-side, so earning Taylor an equal split of the royalties with Mercury: the source of some friction between the two. For all that, I’m In Love With My Car was a great song in its own right. It was inspired by a Queen roadie who considered his Triumph sports car the love of his life, hence the note in the album credits: ‘Dedicated to Jonathan Harris, boy racer to the end.’ Taylor’s lyrics included much joking on this theme: “Told my girl I had to forget her/Rather buy me a new carburettor.” Indeed, Brian May had dismissed the song as a joke when Taylor first played a demo for him. But the finished article was so good – a supercharged rock’n’roll number, played the way only Queen could, with Taylor the star of the show – that I’m In Love With My Car turned into a genuine Queen anthem. The joke was on Brian. And Freddie.

[1] This joke first appeared in Sir Terry Pratchett and Neil Gaiman's 1990 novel, Good Omens:

"Crowley was currently doing 110 mph somewhere east of Slough. Nothing about him looked particularly demonic, at least by classical standards. No horns, no wings. Admittedly he was listening to a Best of Queen tape, but no conclusions should be drawn from this because all tapes left in a car for more than about a fortnight metamorphose into Best of Queen albums."

_________________
Blaszony
Każde zwierzę koi dotyk.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 01 lipca 2015 20:35:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 20:29:43
Posty: 6471
Wow!! Co za wpis!!! :D :D :D

_________________
http://freemusicstop.com


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 01 lipca 2015 22:00:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 20767
Bardzo interesujące i w sumie mimo tego, co poniżej napiszę - dużo słusznych uwag. Z tego zestawu, co wybrali, rzeczywiście pierwsze trzy utwory wyraźnie się wybijają. No, ale zapomnieli o tym, co ewidentnie jest nie-mercurowym numerem jeden!


ps. Ger, ja bym chętnie z Tobą obejrzał/ posłuchał ten koncert!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 01 lipca 2015 23:52:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:33:35
Posty: 4463
Skąd: ęsowany
pożyczę i przywiozę :)

_________________
szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie
Psalm 128

https://thesoundrops.bandcamp.com/


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 02 lipca 2015 00:30:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 00:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
zasada pisze:
Drowse


to jest mój ulubiony kawałek bez Fredjego

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 02 lipca 2015 09:12:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:36:56
Posty: 6921
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
Crazy pisze:
Z tego zestawu, co wybrali, rzeczywiście pierwsze trzy utwory wyraźnie się wybijają.

Jednakowoż, pomyliło im się miejsce Tenement funstera z 39...

_________________
Nadchodzi czas ludzi-misi!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 02 lipca 2015 09:32:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 20767
myślę, że może nawet pomyliło im się miejsce Tenementa z I'm In Love... ale i tak wszystkie trzy bardzo fajne...

no ale dla mnie bezsprzecznie numerem jeden jest Sheer Heart Attack!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 02 lipca 2015 14:36:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 20767
Właśnie mi Asia przy śniadaniu oznajmiła, że w Sheer Heart Attack śpiewa podobno Freddie :shock: :shock: :shock:

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 28 sierpnia 2015 20:56:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 19:55:19
Posty: 1066
Skąd: Łódź -> Poznań
Portal Ultimate Classic Rock sporządził dziesiątkę najlepszych utworów Queen autorstwa Johna Deacona. Bez logowania, więc linkuję bez szczypania się: http://ultimateclassicrock.com/john-deacon-queen-songs/

_________________
Blaszony
Każde zwierzę koi dotyk.


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 147 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 6, 7, 8, 9, 10

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group