Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pn, 20 listopada 2017 12:58:42

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 69 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: żanmiszelżar
PostWysłany: wt, 02 sierpnia 2005 10:06:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20003
JARRE!!!!!!!!!
O jeny aż mnie zatkało, że to jednak MA SIĘ STAĆ! :D :D :D

Teraz trzeba logistycznie to ustalić.

Na pierwszy rzut oka wygląda to na rzecz niemożliwą:

w tym czasie będę siedział na głęboko zabitej dechami wsi na Suwalszczyźnie, prawdopodobnie z dziećmi swymi i babcią.

Ale wywrócę tę wieś do góry nogami, żeby pojechać!!!!!!

I to jest dzień przed moimi urodzinami!!!! It'ssss mine, my birthday present! I wants to go there, yesss I do precioussss :twisted:

Widzę już pewne możliwości... chyba zacznę je po kolei obadywać...


Ostatnio zmieniony ndz, 07 września 2008 19:39:32 przez Crazy, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 26 sierpnia 2005 22:57:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 6747
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
Crazy w innym wątku pisze:
O ile jednak Jarre to dla mnie czyste piękno, majestat, wielkość (zostawmy te apologie na osobny wątek )


Trzymam za słowo :!:

No i oglądnąłem koncert w TVP.
Second Rendez Vous w większej części... a to chyba mój ulubiony kawałek (choć, kiedy pierwszy raz usłyszałem, to wcale mi się nie podobał)... i właśnie w jego trakcie najwięcej efektów wizualnych...
i filmy z Wałęsą, Janem Pawłem II itd...
i "jedna znajwiększych pomyłek XX w. - sowiecki komunizm"
i muzyka...
Chłopaki - czekam na odpowiedni wątek w Potforum

_________________
Poranek jest dziwnym zjawiskiem, nie rozumiem go


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 26 sierpnia 2005 23:00:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:29:55
Posty: 3467
Skąd: Warszawa
piotrpanek pisze:
"jedna znajwiększych pomyłek XX w. - sowiecki komunizm"

Bo, jak wiadomo, każdy inny komunizm jest super...

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 26 sierpnia 2005 23:14:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19982
dla mnie to było gówniane, w końcu zgsiłem dźwięk w telewizorze. a ta wersja murów to profanacja, italo disco + chór, dno!!!

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 28 sierpnia 2005 20:54:38 
Hmmm.... Nie bardzo mam czas, by teraz napisać coś dłuższego.... W każdym razie mam po koncercie JMJ mieszane uczucia. Pod względem "szoł" - bajerów, laserów, choreografii, dziwnych rzeczy było oczywiście super, ale muzycznie..... Tzw. "stare" rzeczy były świetne, zresztą zgodnie z moimi oczekiwaniami, a niestety kompozycje ewidentnie nowsze były po prostu fatalnie beznadziejne. Arwid byłby lepszy.... W sumie 1/3 koncery na 4 do 5 gwiazdek, a pozostałe 2/3 na jedną... Wykonanie "Murów" tragiczne.... Mimo wszystko i tak się cieszę, że byłem, bo w kategorii "wydarzeń artystycznych", to było to naprawdę COŚ przez duże CY.


Na górę
 
PostWysłany: ndz, 28 sierpnia 2005 21:59:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19982
moja znajoma męczy mnie o kawałki JNJ jakieś , najlepiej te, które grał na koncercie. Ja twórczości tego artysty nie znam, więc chciałbym poprosić o podanie mi setlisty z tego koncertu (oczywiście kolejność nie gra tu zadnej roli). Z góry dziękuję.

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 28 sierpnia 2005 22:01:08 

Rejestracja:
sob, 04 grudnia 2004 17:43:03
Posty: 553
w "ciekawych linkach" wrzuciłem ten koncert w wersji audio... smacznego :)

_________________
www.pozarmoskwy.art.pl
www.lubiejewski.art.pl


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 28 sierpnia 2005 22:01:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 19982
ok, dzięki wielkie

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 29 sierpnia 2005 09:43:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20003
I tak to spełniłem swoje wielkie marzenie.

Nie powiem, żebym był zachwycony tym koncertem, a wręcz przeciwnie, moim zdaniem był raczej słaby. Ale i tak się baaardzo cieszę, że pojechałem, tym bardziej, że okoliczności otaczające koncert okazały się nadzwyczaj miłe.

A dlaczego słaby? Po pierwsze i najważniejsze brakowało mu tempa. To, że część utworów (jak sądzę te nowsze) była trochę a la Arwid ;-) to mi nawet mniej przeszkadzało niż to, że gdy tylko się coś rozkręciło, następowała część gadana, i jakieś bzdety przez pięć minut, w hołdzie temu owemu i pięćdziesiątemu. Dosłownie kilka było momentów, w których jeden utwór przechodził w drugi i od razu jakość koncertu szła mocno w górę: np. był jakiś utwór dedykowany papieżowi, sam ten utwór nie pamiętam, chyba był smętny, ale natychmiast przeszedł w kolejny, tym razem nie smętny, bo to bylo drugie Rendez Vouz!!! I to był Best Moment koncertu, nie tylko dlatego,że Rendez Vouz 2 jest jednym z best momentów całego Jarre'a, ale też i ewentualna smętność poprzedniego utworu przestała przeszkadzać - można było to potraktować jako intro, przerywnik czy coś. Natomiast jeżeli jakiś kiepski utwór się kończył i potem znowu była część pogawędkowa, to jakas strata czasu po prostu była!

Poniekąd doszliśmy z elseą do pewnej konkluzji, jak myślę sensownej: ten koncert należałoby raczej rozpatrywać w kategoriach eventu, niż pod względem czysto muzycznym. OK, może lekko festynem czasem zawiało (Kacper tak powiedział), ale ostatecznie to było dla 100 tysięcy osób! dla jakichś bezrobotnych robotników ze stoczni, nie dla samych znawców - widziałem, że wiele osób zdawało się poruszonych tym wszystkim właśnie tak z punktu widzenia 'wydarzenia'.
Muzycznie moim zdaniem ewidentnie calość ucierpiała, ale może miało to swoje znaczenie...

Poza tym wizualnie nie widziałem tam nic godnego zachwytu. Akurat mnie wizualnie mniej obchodzi. Ale może spodziewałem się więcej. Podobno przy samej scenie były jakieś lepsze rzeczy, ale tak to fajerwerki, które były super za pierwszym razem, a potem zawsze to samo, i jakieś wizualizacje typu Kult na Malcie... no nic szczególnie wielkiego.
Gdyby muzyka spełniała oczekiwania, byłoby mi wszystko jedno, a tak pozostaje konkluzja, że pod względem wizualnym koncert Rammsteina był O NIEBO lepszy. Tak na maksa.

A jednak bardzo się cieszę, że tam byłem :-)
Bardzo.

A wątek - jak będę na stałym łączu w Warszawie.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 29 sierpnia 2005 10:18:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:09:25
Posty: 6814
Skąd: z Nepalu
natalia pisze:
skąd to wiesz?



Od Candidy

_________________
Auto, winda, kibel, molo
Ławka, kino,basen, szkoła


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 29 sierpnia 2005 10:57:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 22 listopada 2004 13:05:36
Posty: 7312
Skąd: Warszawa/Stuttgart
A mnie tam koncert sie podobał, nie spodziewałem się jakiś wielkich czysto muzycznych uniesień więc się też nie rozczarowałem. A wizualnie było jak być miało. Czyli ekrany, fajerweki, bajery itp. Na to się nastawiałem i tak było. Muzycznie - pewnie, że wolałbym czasami usłyszeć inne utwory (z Zoolooka nic nie było chyba) ale w sumie było parę chwil bardzo radosnych. Wspomniane Rendez Vouz, Souvenir of China czy Equinoxe z ożywioną okładką. No i wjazd z Industrial Revolution, tak sobie to właśnie wyobrażałem. Było trochę jak na akademii ku czci itp. Taka okazja, taki event. I tak uważam, że jak na polskie świętowanie to wolę taki koncert od kolejnego złożenia kwiatów pod pomnikiem i sztucznouroczystej akademii. Wspominać będę miło, choć nic nie zrobiło na mnie aż takiego wrażenia jak biało-czerwony stadion na U2. Szkoda, że teraz nikt niczego podobnego nie wymyślił.

_________________
Klaszczę w dłonie ...
... by było mnie więcej ...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 29 sierpnia 2005 13:29:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:53:29
Posty: 13452
Skąd: wieś
Krótko, czemu nie lubię Żara, bo tak to jakoś wisi w próżni - wszystko u niego jest takie gładkie, bez żadnej rysy. I takie bezosobowe. Podobało mi się jak miałem 15 lat. Ale teraz jestem trochę starszy i czegoś innego szukam w muzyce.


marecki pisze:
I tak uważam, że jak na polskie świętowanie to wolę taki koncert od kolejnego złożenia kwiatów pod pomnikiem i sztucznouroczystej akademii.


Rajt.

_________________
Youtube


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 29 sierpnia 2005 19:59:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20003
Jako fan Żara, gdybym miał komuś coś polecać, to poleciłbym, żeby

posłuchać jakiejś płyty w całości. Jarre nagrał trochę tzw. hiciorów,

ale wszystkie one tracą zasadniczo, jeżeli nie sa w odpowiednim

otoczeniu.
Albo koncert, bo koncert tworzy swój własny kontekst i własny nastrój.
Concerts in China to jest chyba to, co bym polecał najbardziej na dzień

dobry.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 29 sierpnia 2005 21:35:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6219
Crazy pisze:
(...)to mi nawet mniej przeszkadzało niż to, że gdy tylko się coś rozkręciło, następowała część gadana, i jakieś bzdety przez pięć minut, w hołdzie temu owemu i pięćdziesiątemu


Ej no, ale przecież właśnie O TO tym razem chodziło. To nie miał być koncert, któy miał przebić występ w Spodku albo w Pekinie - to był hołd temu, owemu i pięćdziesiątemu.

Choć może mi to łatwiej mówić, bo muzyka Jarre'a mnie nie fascynuje zbytnio. ;)

_________________
A lot of people don't have much food on their table.
But they got a lot of forks 'n' knives.
And they gotta cut somethin'.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 29 sierpnia 2005 21:43:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 6747
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
Jako fan Jarre'a, który zna mało pełnych płyt... zgadzam się, że utwory te dużo zyskują w odpowiednim sąsiedztwie. Coś łączy ze sobą oksydżeny, coś łączy ze sobą randewuzy itd. Zatem, jeśli tylko można, trzeba słuchać ich w całości (z wyjątkiem płyty "Waiting for Cousteau" - jej słuchanie można sobie odpuścić ;-) ).

Hmm... czyżby to był zaczątek nowego wątku o twórcach?

_________________
Poranek jest dziwnym zjawiskiem, nie rozumiem go


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 69 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group