Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest wt, 11 grudnia 2018 17:02:47

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 95 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7
Autor Wiadomość
PostWysłany: ndz, 19 sierpnia 2018 11:50:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 3652
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
antiwitek pisze:
Najbardziej podobała mi się perkusja,


Wiadomo! Copeland to mistrz - dla mnie czołówka perkusistów w ogóle. Bardzo lubię The Police, ale muszę ich sobie dawkować - akurat w przypadku tego zespołu zrobienie sobie na przykład przeglądowego weekendu ze wszystkim płytami raczej nie wchodzi w grę.

Bardzo szkoda, że się rozpadli, bardzo szkoda, że istnieje zjawisko pt. "Sting solo" i bardzo dobrze, że udało mi się ich zobaczyć na żywo (reunionowo oczywiście).

Stosując kategoryzację Starostina dałbym im kategorię "B".

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 19 sierpnia 2018 12:29:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25018
E, dobrze że się rozpadli :) .

Wydaje mi się, że ich pomysł na muzykę - pisał o tym wyżej Prazeodym, nawiązując zresztą do Joy Division i Gang of Four - był ciekawy, nowatorski (poniekąd :wink: ), ale nie dawał raczej możliwości nieograniczonego rozwoju.

W podobnym duchu wypowiedział się zresztą w Lizardzie niejaki Adam Glinkowski:

Cytat:
...pięć płyt, wydanych między 1978 a 1983 rokiem, wydaje się być idealnym przykładem ewolucji, której następny krok trudno sobie wyobrazić


Trafia mi to do przekonania, choć jeszcze nie wszystko ogarnąłem. Ale może niebawem :) .


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 19 sierpnia 2018 12:47:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 3698
Cytat:
Najsłabszym ogniwem wydała mi się gitara, która ma duży wpływ na brzmienie zespołu, ale jakoś chwilami odstaje i mam wrażenie, że gdyby jakiś ich Puczyński przypadkiem wykasował te ścieżki, to strata byłaby mniejsza niż w przypadku pozostałych instrumentów, a muzyka i tak by się broniła! Choć oczywiście zdarzają się też fajne partie Summersa.


Ja akurat bardzo lubię Summersa (co widać w moim poście o ZM). Jak polskie zespoły go kopiowały (Perfect i Lady Pank) The Police, to akurat kwestię gitar potraktowały mniej finezyjnie niż w oryginale - Summers się nakombinował z tymi akordami, a Borysewicz i Hołdys jednak grali prościej i bardziej rockowo, chociaż czasem kopiowali niektóre jego zagrywki :) Z tych polskich Polisów lubię za to ten numer :wink: Pewien znany polityk też miał swój wkład w to zjawisko.

Cytat:
pisał o tym wyżej Prazeodym, nawiązując zresztą do Joy Division i Gang of Four


Sting w jednym wywiadzie z 1980 roku mówił, że, no spoko, że Paul McCartney i Frank Zappa lubią The Police, ale szczerze mówiąc, bardziej go ciekawi co sądzą o nich młodzi muzycy, tacy jak Gang of Four (i dodawał, że wie, że Joe Strummer ich nie lubi :wink: )

Cytat:
ale nie dawał raczej możliwości nieograniczonego rozwoju.


Na Synchronicity, szczególnie na stronie B, słyszę już punkt wyjścia do Stinga solo. Słychać, że to grają Copeland i Summers (no bo riff w Every Breath You Take albo wejście perkusji we Wrapped Around Your Finger), ale tak songwritersko to już są klimaty Stinga solo. I dla mnie to naturalne, że w tym momencie się rozpadli i on samemu pociągnął ten kierunek. Pierwsze solowe płyty Stinga są zresztą całkiem okej (Crazy się zgodzi, nie?), dopiero potem...no, mocno zdziadział muzycznie.


Generalnie z nowatorstwem The Police, to jest tak jak ze starymi samochodami Citroena: wszystkie rozwiązania technicznie w nich zastosowane już istniały wcześniej, ale nikt nie zastosował ich jednocześnie w jednej konstrukcji :D

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 22 sierpnia 2018 12:18:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25018
Nie wiem czy za chwilę nie przejdę do Ghosta :) .

Tymczasem przypomniałem sobie taką wypowiedź Waglewskiego:

Cytat:
Sam Sting to dla mnie postać nieinteresująca. Marny aktor, średniej klasy kompozytor, beznadziejny poeta, średni basista, dobry piosenkarz. To, co robi jest strasznie powierzchowne: konfekcja, drogeria... A jak Oscar Wilde twierdził: "powierzchowne życie jest grzechem".

Natomiast The Police to zupełnie inna sprawa. Rzecz polegała chyba na fajnym spotkaniu trzech facetów, bo było to bardzo atrakcyjne muzycznie. Do tej pory chętnie ich słucham... To była jedna z grup, które sprawiły, że solówki przestały być modne. Za to typowe dla The Police szerokie, klasterowe akordy gitary czy triolowe granie, takie troszeczkę z reggae - pozostały w rocku... Doświadczenie Summersa, nowatorsko strojone bębny Copelanda, no i Sting wtedy jeszcze taki kogucik, który nie podlizywał się klasie średniej. I nie miał pretensji, żeby zbawić świat.



Jest tylko jeden problem. Człowiek słucha sumiennie całych płyt The Police, a potem budzi się z piosenką dnia "...we were born, born in the 50s...". No kurwa :) .


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 22 sierpnia 2018 12:27:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 3698
Cytat:
To, co robi jest strasznie powierzchowne: konfekcja, drogeria... A jak Oscar Wilde twierdził: "powierzchowne życie jest grzechem".


Coś jak festiwal Męskie Granie 8-) (przepraszam Wagiel, wiem, że mimo wszystko wciąż nagrywasz dobre płyty i grasz dobre koncerty, ale musiałem!)


Cytat:
Natomiast The Police to zupełnie inna sprawa. Rzecz polegała chyba na fajnym spotkaniu trzech facetów, bo było to bardzo atrakcyjne muzycznie. Do tej pory chętnie ich słucham... To była jedna z grup, które sprawiły, że solówki przestały być modne. Za to typowe dla The Police szerokie, klasterowe akordy gitary czy triolowe granie, takie troszeczkę z reggae - pozostały w rocku... Doświadczenie Summersa, nowatorsko strojone bębny Copelanda, no i Sting wtedy jeszcze taki kogucik, który nie podlizywał się klasie średniej. I nie miał pretensji, żeby zbawić świat.


No dokładnie :)

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 95 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group