Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest wt, 23 października 2018 19:09:00

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 84 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 05 grudnia 2005 21:45:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:36:56
Posty: 6950
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
natalia pisze:
kto zaraz przyjdzie? czy to dobrze, że przyjdą, czy źle? nalezy się bać, czy cieszyć?


Nie wiem. Mnie zawsze przy słuchaniu tej piosenki nachodził jakiś niepokój. Raczej obstawiałbym - bać się. Nie rozwijałem tego zbytnio, nie wiem - może oni przyjdą po nią i ją zabiorą, i już podmiot liryczny nie będzie mógł patrzeć, jak jej w tej sukni ładnie.

A może jest zupełnie odwrotnie...

Przy porównaniu tekstów Breakoutu i Dżemu (paralela tych dwóch zespołów przewija się przez różne wątki) wolę te niedopowiedziane teksty Breakoutu niż nadwrażliwe teksty Dżemu.
Gdzieś napisano, że trudno słuchać Grabaża bez skojarzeń z nastoletnimi fankami w rozciągniętych swetrach uważającymi jego teksty za wykwintną poezję do czadowej muzyki. A ja właśnie mam trochę podobnie z Riedlem. (Teksty Grabaża właśnie lubię, bo uważam je za sympatyczne i lekkie - niezależnie od intencji autora). Teksty Breakoutu zaś nie mają ambicji niesienia wielkiej prawdy o złym świecie, jaką mają teksty Dżemu... Są kolejnym elementem dobrej muzyki, bez wybijania się przed szereg.
Z drugiej strony jednak częściej trafiają do mnie zespoły o silnym przekazie, nawet przy nie najwyższej wirtuozerii (punk), więc Breakout nigdy zbyt wielu emocji (ani pozytywnych, ani negatywnych) nie wzbudził.

_________________
Nadchodzi czas ludzi-misi!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 06 grudnia 2005 21:18:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 20896
off-topem lekkim dżemowym ciągnąc - Dżemu teksty, co by o nich nie mówić, nie mają żadnych ambicji mówienia czegokolwiek o świecie. Mówią niemal tylko i wyłącznie o tragicznym życiu ich autora i o jego niepowodzeniach na różnych płaszczyznach. Nie ma w nich żadnych obiektywnych prawd - wręcz przeciwnie, są wręcz nie do zniesienia czasem subiektywne.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 06 grudnia 2005 23:44:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 17 listopada 2004 00:19:04
Posty: 783
kiedy byłem, kiedy byłem małym ogrem, hej..... :lol:


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 07 grudnia 2005 00:13:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:36:56
Posty: 6950
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
Crazy pisze:
Dżemu teksty, co by o nich nie mówić, nie mają żadnych ambicji mówienia czegokolwiek o świecie. Mówią niemal tylko i wyłącznie o tragicznym życiu ich autora i o jego niepowodzeniach na różnych płaszczyznach.



No właśnie - o złym świecie, który uwziął się na autora. 8)
A teksty Breakoutu tego nie mają. (To tak, żeby nie było całkiem off-topicznie.)

_________________
Nadchodzi czas ludzi-misi!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 07 grudnia 2005 00:17:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 21:54:20
Posty: 6351
panek pisze:
A teksty Breakoutu tego nie mają. (To tak, żeby nie było całkiem off-topicznie.)


Hmm... zastanówmy, czego jeszcze nie mają teksty Breakoutu... ;-)

_________________
Sartre was wrong. Physical pain is so much worse than prolonged emotional distress. What a hack!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 12 marca 2006 23:36:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 16:53:29
Posty: 13736
Skąd: wieś
Miałem dziś prawdziwą frajdę słuchając Na drugim brzegu tęczy, o którym pisałem kiedyś:

Cytat:
Na drugim brzegu tęczy - dla mnie płyta archetypowa, bo mając 3-4 lata lubiłem ją sobie puszczać na prymitywnym gramofonie rodziców, następnie stawiać żołnierzyki i patrzeć jak startują w orbitę okołogramofonową. Mam tę płytę do dziś, ale jest tak porysowana, że nie nadaje się do słuchania.


Okazało się, że nadaje się do słuchania. I nie przeskakuje. :faja:

_________________
Youtube


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 12 marca 2006 23:41:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 21:54:20
Posty: 6351
A czy - w ramach podróży sentymentalnej - powtórzyłeś manewry żołnierzykowe? ;-)

_________________
Sartre was wrong. Physical pain is so much worse than prolonged emotional distress. What a hack!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 13 marca 2006 00:04:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 16:53:29
Posty: 13736
Skąd: wieś
Cytat:
A czy - w ramach podróży sentymentalnej - powtórzyłeś manewry żołnierzykowe?

:) O nie... Ciarki mnie przechodzą, jak o tym pomyślę. Taka płyta i tak ją zjechać. A nagranie jest mono i brzmi świetnie....

_________________
Youtube


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 13 marca 2006 00:07:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 15:59:39
Posty: 24933
Nie ma jak MONO EDITION :)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 13 marca 2006 01:46:28 
Super Gravi! Bardzo się cieszę! I jeszcze dzięki za odświeżenie tego wątku!


antiwitek pisze:
Nie ma jak MONO EDITION


No nie? ;-)


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 18 września 2006 01:16:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 20896
Siedząc pod koniec sierpnia na wsi, słuchałem sobie płyt Breakoutu z kolekcji mojego wuja.

Na drugim brzegu tęczy * * *
to płyta, której zbytnio nie lubię. Chociaż podoba mi się, jak Mira śpiewa, nawet bardzo. I niektóre piosenki są bardzo dobre, zwłaszcza Powiedzieliśmy już wszystko i - hehe - mi się bardzo podoba Wołanie przez Dunajec.
Ale jak na mój gust płyta nie ma ładu i składu, nie komponuje się to w ładną całość. Problem wielu płyt z tamych czasów, kiedy ważniejsze były single niż płyty? Ale te piosenki nie są tu tak świetne jak np. na Led Zepie 1, więc i porównania nie ma...

Blues * * * * *
odkryłem na nowo, o paru rzeczach zapomniałem (przepiękne Usta me ogrzej!!), wspaniała porcja muzyki, nawet jeżeli achy i ochy z pierwszego postu Kacpra wydają mi się jednak przesadzone. Widzę to tak:

Ona poszła inną drogą * * * * 1/2 : świetny blues-rock, leci jak na skrzydłach, sekcja rytmiczna pracuje tu na medal!

Kiedy byłem małym chłopcem * * * * * : mimo ogrania jest to jednak arcydzieło! I tekst piękny przez swoją prostotę, i muzyka takoż.

Oni zaraz przyjdą tu * * * : niestety coś mi tu nie gra. hard-rock bez bluesa, tym samym toporny hard-rock? Trochę problem jak z ledZepowym Heartbreakerem albo DeepPurplowym Smoke on the Water, tylko że riff nie tak udany? Dla mnie najgorszy moment płyty.

Przyszła do mnie bieda * * * * : swinguje aż miło!

Pomaluj moje sny * * * 1/2 : bez zarzutu, ale i bez zachwytu. Po prostu kawał solidnej roboty.

Usta me ogrzej * * * * 1/2 : ech, jest w tym utworze jakaś niesamowita tęsknota... nie pamiętam, o czym tekst, może być nawet jakiś banalny, ale to nic, i tak z dźwięków tego utworu wyzira więcej, niż moga tam wyśpiewać!

Gdybym był wichrem * * * * 1/4 : nie podzielam Kacpra wstrząsu, bo chociaż instrumentalna część jest wielka, to część piosenkowa zupelnie nie dostaje jej poziomem.

Co się stało kwiatom * * * * * ! : mój ulubiony utwór Breakoutu od dawna, i nic się tu nie zmieniło. Nie tylko, że on milczy swoją pieśń, ale od pierwszego taktu chwyta za serce i do końća nie puszcza!

ostatni utwór * * * : niezły, ale chyba na finał mógłby być ciut lepszy, tak bym wolał.

płyta Karate * * * * 1/2
faktycznie bardzo równa (jaka jest najgorsza piosenka? do wątku?.. nie wiem na razie), ale dla mnie miejsca wzbudzającego zachwyt. Rozumiem fenomen Rzeki dzieciństwa, też uważam ją za najlepszy tu utwór, ale do fanklubu raczej nie dołączę. Wolę Chłopca i Ptaki z Bluesa.
Moje ulubione poza tym utwory to otwarcie ("próg, na którym siada nocą blues", he he, jakie to typowo nalepowe :-)) oraz leniwie płynące Powiedzmy to. Tytułowy Moby Dick - za długi, za wtórny, i mimo najlepszych chęci Bonhamem jednak nie jest...

Kamienie * * 1/2
płyta w całości do mnie nie przemawia, ale Modlitwa jest przepiękna (chociaż Dżemu wolę o wiele).

A do Nola i Zola znowu nie doszedłem.

A, i jeszcze słuchałem 70a i fajne było, tylko miałem wrażenie, jakbym słuchał kopii zachodnich hard-blues-rocków - Ten Years After, wczesny Led Zep...

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 18 września 2006 01:30:29 
No wreszcie żeś się wpisał :-) Oczywiście nie zgadzam się z niektórymi ocenami, bo swoje uważam za wzorcowe hehehehe, ale bardzo się cieszę, że porządnie podszedłeś do sprawy.


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 23 września 2006 16:56:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 12:49:49
Posty: 21382
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
panek pisze:
natalia napisał:
kto zaraz przyjdzie? czy to dobrze, że przyjdą, czy źle? nalezy się bać, czy cieszyć?


Nie wiem. Mnie zawsze przy słuchaniu tej piosenki nachodził jakiś niepokój. Raczej obstawiałbym - bać się. Nie rozwijałem tego zbytnio, nie wiem - może oni przyjdą po nią i ją zabiorą, i już podmiot liryczny nie będzie mógł patrzeć, jak jej w tej sukni ładnie.

A może jest zupełnie odwrotnie...



Widzę że te wpisy są z bardzo dawna ale nikt nie pociągnął że tak powiem tematu.
Zatem Natalio i Piotrze - dla mnie (i nie tylko, spotykałem się z taką interpretacją w Tylko Rocku i przewodniku płytowym Królikowskiego) - historia jest następująca: Ona go zdradzała, on wziął nóż i zabił ją. Teraz ona leży w trumnie i świecą jej świece. A "oni" to dla mnie MO czy też odpowiadająca mu instytucja w świecie w którym dzieje się ten utwór.

Posłuchajcie proszę jeszcze raz:


Jak ładnie ci w tej sukni
oni zaraz przyjdą tu
Jak ładnie ci w tej sukni
oni zaraz wezmą mnie
lubiłaś światło świecy
będziesz miała świece dwie

na pewno masz mi za złe
że ten właśnie wziąłem nóż
na pewno masz mi za złe
oni zaraz przyjdą tu
wiem nóż ten był do chleba
oni zaraz wezmą mnie

nie powiesz ani słowa
oni zaraz przyjdą tu
nie powiesz ani słowa
oni zaraz wezmą mnie
wiem nóż ten był do chleba
już nie będziesz zdradzać mnie

Pippin

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 23 września 2006 18:53:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 16:53:29
Posty: 13736
Skąd: wieś
Crazy pisze:
Co się stało kwiatom * * * * * ! : mój ulubiony utwór Breakoutu od dawna, i nic się tu nie zmieniło. Nie tylko, że on milczy swoją pieśń, ale od pierwszego taktu chwyta za serce i do końća nie puszcza!


:piwo:

Peregrin Took pisze:
Zatem Natalio i Piotrze - dla mnie (i nie tylko, spotykałem się z taką interpretacją w Tylko Rocku i przewodniku płytowym Królikowskiego) - historia jest następująca: Ona go zdradzała, on wziął nóż i zabił ją. Teraz ona leży w trumnie i świecą jej świece. A "oni" to dla mnie MO czy też odpowiadająca mu instytucja w świecie w którym dzieje się ten utwór.


Taka interpretacja nawet gra. Ale jaki ten tekst jest dobry - niby prosty, a ile możliwości interpretacji. Bo może to być też tak, że to np. Samson śpiewa do Dalili, która go zdradziła.

Myślałem, że więcej było postów o Nalepie i Brekoucie.

_________________
Youtube


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 23 września 2006 19:54:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 17:05:18
Posty: 3729
dla mnie oczywiste jest to, że koleś zabił babkę która - za przeproszeniem - robiła go w bambuko i law won.


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 84 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group