Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest wt, 25 czerwca 2019 09:29:00

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 172 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 12  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: śr, 04 stycznia 2006 02:56:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:09:25
Posty: 6868
Skąd: z Nepalu
Teenage Love Alternative - pierwotna nazwa bandu o którym mowa. Była to pierwsza kapela, której zacząłęm słuchać po wyrobieniu sobie pewnego gustu muzycznego. Poznałem ją dopiero w 1997 roku (tak samo jak Armię) Zacząłem od albumu "Dzieci Rewolucji" by później poprzez przesłuchanie "Prymitywa" i "Kinga" stwierdzić, że jest to dobra, pozytywna muza. Muniek to człowiek o niesamowitej charyźmie dzięki czemu koncerty T.Love zawsze należą do jednych z lepszych. Zaliczyłem około 15 koncertów a tylko jeden nie wyszedł najlepiej (Ziggy musiał się opierać o filar bo był nieźle nawalony a w kilku piosenkach zapominał tekstu - powiedzmy, że miał słabszy dzień :wink: ) Zaczynamy:

Pocisk miłości ***

Obrazek

Pierwsza płyta od powrotu Muńka z UK. 7 na 11 piosenek to właśnie teksty w języku angielskim. Płytę można by ograniczyć śmiało do 5 utworów tj. "Warszawa", "Pocisk miłości", "Rewolucja", "Na bruku" oraz "Dirty Streets of London". Poza tymi utworami nie widzę nic godnego uwagi.
The best song: "Pocisk miłości"

Dzieci rewolucji 1982-1992 ***** 1/2

Obrazek

Składanka the best utworów z 10-lecia działalności kapeli. Zestaw dobrany idealnie. Zaczynając od buntowniczej "Gwiazdki", patriotycznego "Wychowania", rewelacyjnej "Karuzeli", nieśmiertelnego "IV L.O.", idąc dalej poprzez "Marzycieli","Garaż", "Żołnierską piosenkę", "Autobusy i tramwaje", "Taczankę" i "Szarą młodzież" a kończąc na "Przemocy" i "Prawdziwych kochankach" stwierdzam, że jest świetnie. Płyta bez skazy!
The best song: "Ogolone kobiety"! Utwór, który robi niesamowite wrażenie i działa na wyobraźnię. Od czasu przesłuchania zacząłem mieć coraz większy szacunek do ofiar obozów koncentracyjnych. A nawet uczęszczać do muzeów im poświęconych.

King *****

Obrazek

Bardzo dobra plyta. Przez wielu uznawana za największe dzieło zespołu. Ja mam w tej kwestii trochę inne zdanie ale o tym niżej. Pierwsza płyta z nowym basistą - Nazimem oraz nowym gitarzystą - Perkozem. Gitarzystą, którego cenię. Piosenka o najstarszym zawodzie świata, czyli motorniczym :wink: ma prostą ale fajną i wpadającą w ucho melodię. A i takst się szybko chwyta więc jest jedną z typowych kandydatek do "Piosenki dnia" :wink: "Dzikość serca" dorobiła się dzisiaj nowej, koncertowej wersji - dla mnie gorszej niż pierwotna aczkolwiek przyjemnie się jej słucha.
The best song: "Pani z dołu"

I love you ***

Obrazek

Miła dla ucha koncertówka oddająca klimat koncertów T.Love w roku 1994, których nie dane mi było doświadczyć na własnej skórze. Pojawiły się tutaj dwie nowe kompozycje - tytułowa oraz "Syn miasta" - bardzo ważna bo grana na każdym koncercie na jakim dane mi było być.
The best song: "Bęben mój"

Prymityw ******

Obrazek

Płyta miód! Album nagrany w składzie, który gra do dzisiaj. Janek Benedek został zastąpiony przez Majchera. "CZADUUUUUUUUUU! Ewa, Beata, Justa, Marta,Bogna, Ola, Anna, Joanna..." Bardzo energetycznie i żywiolowo zaczynająca się płyta. Utrzymana w świetnym klimacie. Nie ma tam słabych momentów!
The best song: "Brutalna niedziela". Słuchając jej czuję się jakbym czytał jakiś dobry kryminał. I jeszcze ten wczuwający się w postać wokal sprawia, że ciarki po plecach przechodzą.

Częstochowa 1982 - 1985 *

Obrazek

Płyta zawiera utwory z pierwszych trzech lat dzialalności zespołu. Dla mnie bez rewelacji. Jedynym godnym uwagi utworem jest "Oświęcim, Majdanek", który w latach późniejszych został przerobiony na "Ogolone kobiety".

Al Capone ***** 1/2

Obrazek

Płyta dla moich znajomych strasznie słaba. Dla mnie rewelacyjna. Gitarzyści na niej zaczynają kombinować z efektami gitarowymi. Kilka wyśmienitych riffów, kontrowersyjny tekst "No pasaran, 19.11.1995" oraz gościnny udział Kory Jackowskiej, która recytuje wiersz "Kasyda o róży" w piosence "Klaps" sprawiają, że jestem zachwycony tą płytą. Śiwetna na imprezy!
The best song: "Gaz". Za tekst oraz muzykę.
"Więc odleć ze mną wyżej
Powiedz ile w tobie gwiazd
Zaciśnij mocno pięść
Bo ucieka nam czas
Już teraz wiesz, że życie to gaz
Jak trudno olać je
Wie każdy z nas"
Tekst ten kojarzy mi się z pierwszą moją miłością... Piękne, młodzieńcze i prawie beztroskie czasy...

Chłopaki nie płaczą ****

Obrazek

Gdzieś kiedyś przeczytalem, że album ten miał wyśmiewać popularne boysbandy, które nie niosły ze sobą żadnego przekazu. I tak też chyba się stało. A zespól przy okazji miał fajną zabawę, kręcąc teledysk do tytułowego utworu oraz mając sesję zdjęciową w strojach z lat 60-70 do wkładki płyty. Lżejsza muzyka niż na poprzednich albumach. Dla mnie pozytywna.
The best song: "Komercja".

BesT.Love ***

Obrazek

Znowu składanka. Wydana na 16-lecie zespołu. Do plyty dołączone dwa nowe utwory tj. "Ewa" i "Zero". Przekombinowane są one efektami. Bez rewelacji.

AntyIdol ****

Obrazek

Pojawiają się głosy, że T.Love powoli się kończy. Dla mnie płyta muzycznie niezła. Świetnie zaczynający płytę "Banalny". Cover piosenki "Ambicja" grupy Deadlock wypadł świetnie. Reszty da się posłuchać...
The best song: "Popsong"

Model 01 ***

Obrazek

Nie urzekła mnie ta płyta. Gościnnie wystąpili FISZ ("Softkariera") oraz Aga Morawska ("Jazda") z zespłu Happy Pills. Do tego cover Brygaday Kryzys "Ty i tylko Ty" gdzie na saxie gra gościnnie Kazik Staszewski. Wg mnie udany. Poza tym nic wielkiego. Płyta znośna lecz bez większych zachwytów.

T.Live ****

Obrazek

Koncertówka wydana z okazji 20-lecia zespołu. Fajny dobór piosenek, ponadto 3 nowe utwory, które zostały nagrane w studio: "Europolska", "Polish boyfriend" i "Pozytyw". Wypadają one słabo na tle piosenek zagranych na koncercie.



Pisząc ten topic uświadomiłem sobie, że T.Love ma w swoim dorobku jak na kapelę istniejącą na rynku od 1982 roku dużo składanek tj. 3 i koncertówek (również 3) Pomimo to jest to jedna z moich ulubionych kapel. Zawsze chętnie idę na koncert jak tylko grają w moim mieście lub w jego najbliższych okolicach. Warto też wspomnieć, że Muniek w piosence "Nabrani" odnosi się do Armii :wink:

"Armia, Kryzysa, Punka, Tilowwa
Zygzag Demonna Firma płytowwa
Zaucha, Perfecta, Dysko Topłanna
Skubikowskaja Turbosatanna"



P.S. Są jeszcze trzy albumy, których absolutnie nie znam tj. "Chamy idą", "Miejscowi live" oraz "Wychowanie". Wszystkich trzech wyszły reedycje w 2002 roku ale nie zdążyłem jeszcze nadrobić zaległości w kupieniu ich :oops:

_________________
Auto, winda, kibel, molo
Ławka, kino,basen, szkoła


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 04 stycznia 2006 08:49:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 20726
Też mi ostatnio chodził po głowie temat o Tilof... Jak wrócę z uczelni to się rozpiszę, zwłąszcza, ze w kilku miejscach się nie zgodzę :) A w kilku się zgodzę, no ale to wszystko potem.

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 04 stycznia 2006 12:38:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 22 listopada 2004 13:05:36
Posty: 7312
Skąd: Warszawa/Stuttgart
Ha też się rozpiszę ale chłopaki nie w tym tempie. Na razie siedzę nad Maanamem. T.Love musi trochę poczekać ... A oceny inne będą 8)

_________________
Klaszczę w dłonie ...
... by było mnie więcej ...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 04 stycznia 2006 15:00:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25502
A gdzie płyta 'Wychowanie'?

_________________
Herbaaaaty, herbaaaaaty!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 04 stycznia 2006 16:37:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 20:53:47
Posty: 4080
Skąd: Chełm (k. Mistycznego Miasta Lublina) - Warszawa (Stacja Ursynów)
Znasz Bartka.... W jego słowniku takie pojęcie jak "wychowanie" nie istnieje. :mrgreen:

_________________
kocham cię
kocham cię
śmierć w Wenecji
miłość w Warszawie

Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 04 stycznia 2006 19:01:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25502
Bartek Z. pisze:
Była to pierwsza kapela, której zacząłęm słuchać po wyrobieniu sobie pewnego gustu muzycznego.

a czego słuchałeś wcześniej? :wink:

jeśli chodzi o kwestię...
Bartek Z. pisze:
patriotycznego "Wychowania",
...to nie byłbym taki pewien, jak dla mnie tam pobrzmiewa sporo ironii...

Natomiast generalnie T. Love nie jest zły, acz nigdy do moich ulubionych zespołów nie należał. Rozrywkowy zespół. Zabawny. Szmat czasu nie słuchałem.
Prymityw chyba jest najlepszy. A tak poza tym to bardziej piosenki jak płyty... Chociaż 'Pocisk...' też mi się słuchał w całości niemal. Z tym, ze to było dość dawno temu :wink: .
Ciekaw jestem co sądzicie na przykład o piosence 'nie nie nie' z ostatniej studyjnej? Bo wiele osób się śmiało z tego a mi się podoba :) .

Na Częstochowie coś tam było jeszcze ciekawego wśród tych archiwaliów..."kabaret się kręci i ziemia się kręci..."

_________________
Herbaaaaty, herbaaaaaty!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 04 stycznia 2006 19:26:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 20726
co do "Nie nie nie"... Kiedyś w TV Puls był taki program, w którym Muniek opowiadał o swoim nawróceniu i o Bogu, niestety, aż przykro było tego słuchać, był to stek banałów infantylnych jak jego koncertowa konferansjerka. Trochę też mi przypominał kogoś kto przeszedł w sekcie pranie mózgu, niestety :/ I dla mnie ta piosenka jest w tym samym klimacie.

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 04 stycznia 2006 22:14:58 
A może już po raz 150ty opowiadał tą samą historię? :)
Mam nadzieję, bo dażę Muńka szaloną sympatią, a tv.love to dla mnie rock-pop i tak bym chciał żeby wyglądała ta rockowa odmiana popu w Polsce i żeby jej dużo było (a tam nie tylko t.Love, oj nie tylko). Nie bolałby mnie uszy jakbym włączał radio (choć ostatnio radio Campus niemal cały czas i to jest mióóóóóóód!).

Ale że rock-pop to mnie T.love nie zabija (takie polskie U2 :lol: ;). Lubię jak dają i popląsać mogę i miło mi sie kojarzy i teledyski mają śmiszne(poza kultową 'Warszawą', do której teledysk nigdy mi nie odpowiadał).

I tak z każdej płyty znajdzie się parę kawałków, przy których mogę przytupać. Świadomie znam kapelę do Prymitywa (Brutalna niedziela rządzi :piwo: - szwagierkolaska sie przy tym nie umywa :) i kilka z niej kawałków poza tym lubię bardziej i jeszcze kilka z Kinga (którego kiedyś całkiem dużo słuchałem-starsza Pani z dołu, ta która mieskza pode mną), a pocisk miłości to Polską połowę (nawet z tym miłosnym kiczem+dirty streets of London) też bardzo lubię.
I te kawałki mam.
Nie mam przegranego 'Wychowania'.
Wychowanie to dla mnie Niezwyciężony T.Love'u.
Zawsze się czuję przy nim jak na jakimś wiecu i kto wie czy to dla mnie nie jest taki prywatny hymn Polski - szacunek, smutek, i uśmieszek w kąciku ust - taki słodko-gorzki, jak ta Polska właśnie.

Lubie t.Love za to że są, i są jakąś opozycją do Cugowskiego, Wódki Surfera i paru innych. Dobry duszek polskiego popu ;)

Poza tym Muniek swego czasu sporo się angażował w żoliborskie klimaty. Kiedy istniał kinoteatr Tęcza, w którym gro życia artystycznego stolicy się działo, potrafił wpaść z niezapowiedzianki i z kapelą zrobić koncert za friko.
Ehh, to były dobre czasy, tylko wtedym niestety chlał po Parkach, a nie się po koncertach szwędał :)
[size=9]a tak w ogóle to klawiszowiec z T.Love'u(z jednej płyty) kiedyś mnie uczył grac na tym instrumencie nawet ;)Tylko żeby grać to trzeba ćwiczyć w domu. Ale spokojnie talentów na wirtuoza nie zmarnowałem, bo nie mam :) [/size]


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 04 stycznia 2006 22:29:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 20726
Wychowanie *****

Kiedy poznałem tę płytę to już znałem z jednej strony "Pocisk miłości" i "Kinga", z drugiej "Dzieci rewolucji" które wtedy trafiały do mnie średnio.... I ta płyta wtedy też mnie raczej nie przekonała. A teraz, gdy słucham jej po kilku latach, przekonuje mnie prawie w całości. Nie podobają mi się tylko wycieczki w stronę funku, bo jakoś ogólnie za funkiem nie przepadam. Więc dla mnie płyta zaczyna się od "Taczanki".. "Gumka babalumka" mnie zawsze zabijała - nie wiem, czy to nie jest mój ulubiony numer T. Love, napewno ulubiony z tej płyty, i 12 lat temu, i teraz. "Nasza tradycja" tak jak "Fank" - to nie dla mnie niestety. A jeszcze ten "demaskatorski" tekst..."Idą kołnierze" pobrzmiewają trochę różami Europy z tamtego czasu, podobny klimat, podobny saksofon. Tytuł sam w sobie jest arcydziełem, tyle, ze nie Muńka, a anonimowego dla nas cenzora.. Później znów nie moja bajka i nie mój sen o zabijaniu lwa, choć rozumiem, że ten numer może się podobać. Ale nie mi. Początek "Mojej kolacji..." komuś, kto nie żył w PRL'u może się wydać takim sobie żartem, jednak wtedy dziecko mówiące "szyneczka, kotlecik" było sporą prowokacją. A sam kawałek, choć mocno nowofalowy w sumie ma w sobie coś z zapowiedzi późniejszych dokonań T. Love, choć o pokrewnych mu kawałkach pisało się z kolei, że są echem starego stylu zespołu (np "Na rogu"). Tu też brzmienie kojarzy mi się bardzo ze "Stańcie przed lustrami" Róż Europy. Na koniec mroczne "Polowanie na słonia" i "Ulice", punkowe a zarazem połamane... A potem, jak na dobrym koncercie ze stopniowaniem dramaturgii - "Wychowanie", numer nieśmiertelny, choć często rozumiany wbrew intencjom autora (autorów, bo refren nie jest dziełem Staszczyka). Chyba zresztą jest to moja ulubiona wersja tej piosenki. I tyle w tej podstawowej wersji. Dobra płyta.

Pocisk miłości (** 1/2)

Od tej płyty zaczęło się moje słuchanie T. Love i ogólnie była to jedna z pierwszych płyt, jakie wyszły gdy zainteresowałem się gwałtownie muzyką (początek 1992 roku, "Warszawa" na 1 miejscu w Trójce, listę szturmuje "Parada wspomnień" Kultu a na końcu poczekalni "Zimowa opowieść"). Kilka świetnych kawałków dla gówniarza odkrywającego nagle muzykę rockową... "Warszawa", "Moja rewolucja", "Na bruku" - to było coś i do dziś lubię, z chęcią bym posłuchał...Wkurzały mnie wtedy kawałki po angielsku, "Sarah" mnie drażniła, bo nie lubię "rocknrollowo podanej erotyki", chyba tyle, ocena w nawiasie, bo płyty jako całości nie słyszałem od bardzo dawna.

Dzieci rewolucji (nie mam pojęcia)

Tu już w ogóle trudno mi coś napisać, niewiele pamiętam, choć większość kawałków znam, ale nie pamiętam, w jakich wersjach były na tej płycie. "Prawdziwi kochankowie" mi się jednak zdecydowanie nie podobali.

King ****

Zaczyna się od absolutnego killera, a potem jest poprawnie, by ponad wysoką średnią czasami wzlecieć, w "Motorniczym", przebojowo do bólu, a jednak nie jest to obrzydliwa komercja. Choć i to się trafia, w kawałku "Stany" a potem coraz częściej na następnych płytach. Potencjalnym przebojem była też "Dzikość serca". udany kawałek jak najbardziej, choć mógłby być ciut bardziej rockowy... Ale bardzo przyjemnie sobie płynie...A potem już nie jest tak przyjemnie. Muniek, o czym teraz mało kto pamięta, wystąpił na organizowanym przez piratów Opolu, przez co na chwilę padł ofiarą nagonki branży i mediów, w tym "Brumu". I stąd "Nabrani", wściekły, punkowy atak na całą scenę, dla mnie największy killer zespołu T. Love. Żałuję, że to jedyna wycieczka tej grupy w aż tak ostre punkowe rejony, choć jest to też zapowiedź Prymitywu chyba. Potem zaś już jak dla mnie trochę gorzej, choć i tak nieźle.

Prymityw ****

Wtedy już słuchałem ostrzejszych rzeczy bardziej ortodoksyjnie i jak usłyszałem, że płyta ma być punkowa, to liczyłem na "Nabranych" razy 10. Zawiodłem się... Teraz na nowo tę płytę doceniam. Na żywo wychodziła bardzo dobrze, wtedy był już taki czad, jaki chciałem usłyszeć. Z tej płyty najbardziej do mnie trafiały single, czyli "Potrzebuję wczoraj" i "Bóg", zresztą chyba nie tylko do mnie. Trochę w tamtych czasach wkurzał mnie "Mecz" bo stadiony były mocno naziolskie i raczej dla nas ten tekst brzmiał jak groźba, bo mecze na ogół kończyły się wjazdami łysych pod Remont. "Berlin Paryż Londyn" dopiero na żywo stawał się czadziorem maksymalnym, na płycie mógłby być z gitarami ciut podkręconymi. Potem nic jak dla mnie zabijającego, może pozatym, że "T.Love T.Love" jest dość zabawne, wtedy zresztą zaczęła się moda na ska wśród warszawskiej załogi. Później "Złygmunt Staszczyk" - kolejna ciekawa pozycja, fajny tekst, ciekawa muzyka i fajny flow.No i tak, ogólnie fajna płyta, choć raczej za bardzo oldskulowy ten ich punk. I fajne zakończenie, bardzo niekomercyjny singiel "Wakacje". I jeszcze miłe wspomnienie jak to wbiliśmy się od tyłu na koncert w Remoncie, na którym spotkaliśmy dresiarza z Gdańska, kirającego klej z olbrzymiej torby, ciekawy był to widok.

Koncert mógł być, a mogło go nie być, "I love you" to dla mnie gówno straszne, komercja stężona na poziomie żenującym i tekst będący manifestem nietolerancji z refrenem o tym, jak autor jest tolerancyjny. W sumie piosenka nadaje się na hymn naszych elit intelektualnych. (**1/2)

Częstochowa

jak dla mnie z tej płyty liczą się trzy kawałki i tylko je mam na kompie w tej chwili: "Dzieci śmieci", "Gumka babalumka" (choć ta wersja gorsza) i "Imperium", i te są dla mnie na ****1/2, reszta zaś nie podlega ocenie

Al Capone (nie znam, nie miałem ochoty)

Chłopaki nie płaczą *****

Nie lubię kawałka tytułowego, a resztę uwielbiam. Muzyka niby komercyjna, ale czy ja wiem, czy bardziej niż wcześniej. Gorzka jakoś ta komercja, a teksty niegłupie bez wyjątku...Pozatym sporo jednak punk rocka, czasem muzycznie i tekstowo )"Nie to". "Na rogu", "Komercja"), czasem tylko w tekstach ("Kup mnie". "Jest super"). Świetna płyta i świetnie oddająca swoje czasy...i tylko "Stokrotka" mnie ciut męczy, trochę jak "Jedwab" Róż Europy. Ale też nie jest to zły numer, w swoim czasie bardzo go lubiłem.

Antyidol ***

Nie słuchałem teraz, ale to już nie tak odległa w czasie historia... Pamiętam, że "Banalny" rozbudził bardzo duże oczekiwania a płyta jednak ich nie spełniła. Niezła, ale jednak jak dla mnie taka trochę wymęczona. A i wyjazd do Anglii na nagranie uważam za niepotrzebny. I tu moja przygoda z T. Love się jak na razie kończy.

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 04 stycznia 2006 22:35:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 16 listopada 2004 23:19:04
Posty: 783
A co to jest ta czanka?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 04 stycznia 2006 23:27:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:09:25
Posty: 6868
Skąd: z Nepalu
antiwitek pisze:
A gdzie płyta 'Wychowanie'?


Bartek Z. pisze:
P.S. Są jeszcze trzy albumy, których absolutnie nie znam tj. "Chamy idą", "Miejscowi live" oraz "Wychowanie". Wszystkich trzech wyszły reedycje w 2002 roku ale nie zdążyłem jeszcze nadrobić zaległości w kupieniu ich



Budyń - wielkie :piwo: Świetnie to wszystko opisałeś.

Witek - możliwe, że źle zinterpretowałem tekst "Wychowania". Twoja koncepcja też jest ciekawa...

Shrek - zastanawiałem się jeszcze czy nie zmienić tytułu na "Co za wakacje, upał jak fiut..." :faja:

_________________
Auto, winda, kibel, molo
Ławka, kino,basen, szkoła


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 05 stycznia 2006 13:50:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 19259
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Shrek pisze:
A co to jest ta czanka?


Oj Shreku! Pytasz jakbys nie wiedzial, a przeciez kazdy wie, ze czanki sa czesciami munsztuka. Zalaczam fotografie musztuka z czankami:
Obrazek

Zdrowka zycze


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 05 stycznia 2006 14:29:45 

Rejestracja:
sob, 11 czerwca 2005 20:29:25
Posty: 413
Skąd: Wielka Polska
BartZ, gratuluje recenzji, podobało mi sie...
rzucamy typy ulubionych Tilavovych kawąłków :D??
1. 133
2. Outsider ( z Grabażem na Woodstocku)
3. Banalny
4. Bóg

:piwo:

_________________
Czy pamiętasz te ręce wzniesione ?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 05 stycznia 2006 15:12:19 

Rejestracja:
śr, 01 grudnia 2004 14:16:01
Posty: 2647
Adasiek pisze:
podobało mi sie...

to juz ci sie nie podoba? :wink:

bartek, przetarles mi troche oczy twoim wpisem. nie sadzilem, ze t. love ma tyle pozycji w dyskografii. o istnieniu takiego na przyklad pocisku milosci nigdy w zyciu bym sie nie domyslil. towrczosc bandu znam wyrywkowo, nowsze dokonania sila rzeczy (czytajac prase, sluchajac radia, ogladajac tv i doswiadczajac innych form promocji) lepiej, jednakze nigdy nie ciagnelo mnie by poznac calosc lub chocby wejsc na strone wuwuwu. dopiero twoje recenzje rozbudzily ma ciekawosc i chyba trzeba bedzie sie zapoznac dokladniej przynajmniej z bardziej rockowa czescia dziel (nowsze, bardziej popowe oblicze mnie sie mnie podobuje).
jednak do ogwiazdkownia dluga droga...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 05 stycznia 2006 18:58:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:39:34
Posty: 2858
Skąd: bydzia
Ale i tak nic nie przebije TiLawowej "Szarej mlodzieży", zwanej potocznie na Markowej Liście "Szara Młódź" (stara młóć)!!! Z ktorej to plyty Bart, hę? 8)

_________________
you create your hell...


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 172 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 12  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group