Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest śr, 20 września 2017 08:26:39

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 21 marca 2015 08:58:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:53:29
Posty: 13422
Skąd: wieś
Miki pisze:
podziękowania składam Powsinodze i Poczcie Polskiej

:?: Czyżby to Powsinoga pakował też moją płytę i wysyłał maile po nocy? :)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 21 marca 2015 10:54:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 17 marca 2008 10:20:50
Posty: 1140
Skąd: Frysztak
JLennon pisze:
Utwór jakby... wyjęty z Triodante?

To jest ciekawa rzecz. Każdy widzi w tym coś innego. Ty porównujesz go do Triodante, wiele osób do Osobliwości czy Procesu a mi najbardziej kojarzy się z Tańcem Szkieletów :D

_________________
po co ta wrogość do siebie, to co w Tobie prawdziwe jest piękne


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 21 marca 2015 13:52:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19856
He he, ciekawe. jeszcze nie mam i nie słyszałem, i Smoka recenzji nie czytałem, ale bardzo się cieszę, że jest ta płyta!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 22 marca 2015 21:36:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 14 grudnia 2009 10:09:19
Posty: 281
Skąd: Kraków
22 - traktuję jako taki bonus. Coś jak Underground na Procesie.

U nas w radio o płycie:
http://www.radio-orbit.pl/index.php/polecane-i-promowane/item/225-2-tm-2-3-zrodlo

_________________
Armia - od 1986 roku czyli od "Jeżeli" na LP3.
Tymochowicz - od początku.
http://radio-orbit.pl/index.php/lista-p ... -top-orbit


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 23 marca 2015 10:03:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 22 maja 2012 12:12:37
Posty: 110
Skąd: Ultima Polonia
Ja traktuję 22 jako początek kolejnej, nowej płyty...czadowej. Dlatego to nie Hymn kończy "Zródło" ale właśnie 22.

Brakuje mi w książeczce tłumaczeń tekstów pieśni, które śpiewa Andżelika. Nawet nie wiem w jakich to językach :lol:

I tytułowy utwór bazuje bodajże na psalmie 87, czego w książeczce nie napisano.

Generalnie płyta świeeetna. Warto było czekać tyle lat.

_________________
Vade Retro Satana


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 07 kwietnia 2015 21:53:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 15:47:56
Posty: 10886
Parę przemyśleń o "Źródle" od Maleo:
https://www.youtube.com/watch?v=4tsXo1lM6tE

_________________
Więc dokąd, dokąd ta wędrówka
Posmutniał król i zadął w róg
Przeciwnik straszy, pielgrzym idzie
A pyta zawsze Bóg


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 14 kwietnia 2015 11:38:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
w nowym "do rzeczy" duża recenzja płyty

a u nas tak mało się słucha ?

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 14 kwietnia 2015 20:33:04 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 20:31:23
Posty: 3368
Zawsze, gdy przeczytam tak potężną recenzję, jak ta Smoka (super!), nie mam siły pisać więcej niż kilka zdań.
"Żródło" to wybitna płyta. Pięknie emocjonalnie wyważona, jednocześnie najbardziej eklektyczna w twórczości 2Tm2,3. Jak w całych dokonaniach tego zespołu, tak i teraz najmocniej trafiają mnie utwory z Tomaszem na wokalu, ale ja już tak mam... Walcząc jednak z samym sobą o obiektywizm stwierdzam, że niezwykle piękny wokalny popis daje również Andżelika, a i wyjątkowo mocno wysubtelniony Maleo staje się bardziej niż kiedykolwiek metafizyczny. Najważniejszy dla mnie utwór płyty to transowa "Lamentacja". Łamanie głosu, którym posługuje się Tomek, jest dla mnie czymś znacznie więcej, niż tylko poszukiwaniem nowych form wokalnego wyrazu... To krzyk duszy poszukującej Boga... Taki krzyk, że aż głos się łamie... Na granicy szaleństwa... Nie można było tego oddać piękniej.
W kategorii "Utwory pięknie przebojowe" wygrywają ex aequo "Eli Eli Lamma Sabahtani" oraz "Źródło".
W kategorii "Subtelność nie z tego świata" zwycięża wyśpiewany anielsko przez wszystkich Wokalistów "Szema Izrael".

Kocham tę płytę. Wieczór, leciutko podświetlone mieszkanie... Delikatnie dotykam dźwięków "Źródła"... Patrzę w lewo - przedpokój... Patrzę w prawo - Don Kichot... I nic, nic więcej mi nie potrzeba...


Ostatnio zmieniony czw, 16 kwietnia 2015 11:28:31 przez Erkej, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 14 kwietnia 2015 22:50:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 11 lutego 2009 23:19:00
Posty: 1049
Skąd: Warmia/Poznań
Erkej pisze:
Patrzę w prawo - Don Kichot...


miałam dobre przeczucia, że to dla Ciebie :wink:

No i po Twojej mega entuzjastycznej recenzji Źródła, jeszcze chętniej sięgnę po tę płytę.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 18 kwietnia 2015 21:17:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 6705
Skąd: Statek Burz
Piękna płyta, ale dopiero wczoraj ją kupiłam i dopiero dzisiaj wysłuchałam po raz pierwszy w całości... jeszcze się tu wpiszę!

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 19 kwietnia 2015 09:08:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 października 2012 21:57:06
Posty: 25
Kilka słów o źródle: http://kamiennyblok.blogspot.com/2015/0 ... zrodo.html

_________________
PAX


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 06 maja 2015 09:53:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19856
natalia pisze:
w nowym "do rzeczy" duża recenzja płyty

Część będąca recenzją płyty interesująca i na temat. Widać, że autor ma skrzywienie w kierunku Angeliki (nie da się ukryć, że mi bliskie), oczywiście dorzuca przede wszystkim apologię Lamentacji, coś tam mu się nie podoba, w każdym razie tekst warto przeczytać.
Natomiast pierwsza - ogólniejsza - cześć artykułu wzbudziła moje zażenowanie. Jakieś bezprzedmiotowe roztrząsanie o popkulturze, o rękach złożonych w trójkąt i satanistycznych różkach, czy modlitwa i pogo mogą iść razem... nawet w sumie się zgubiłem, czy autor uważa, że mogą czy nie mogą, czy tylko stawia problem, bo wydało mi się to kompletnie nieprzekonywujące w obliczu tego, co wielokrotnie na własne oczy widziałem... mniejsza z tym, miało być o Źródle.

Nie jestem jeszcze zbyt dobrze osłuchany z tą płytą. Inaczej - jestem nieźle osłuchany oprócz ostatnich czterech utworów, do których nie dochodzę albo przechodzą mi mimo ucha.
Więc na razie jestem na etapie, że płyta kończy się Lamentacją, po której następuje epilog w postaci Marii. W tym zestawie mam swoich faworytów i nie. Do dwóch utworów się zupełnie nie mogę przekonać, mianowicie do Dwóch panów i Tamtej strony rzeki. Nie leżą mi zupełnie. Niestety nie słyszałem ich na żywo, bo się spóźniłem na koncert; szkoda. Z kolei wszystkie trzy Angeliki leżą mi bardzo. Żaden z nich nie podoba mi się do tego stopnia, co Stabat mater czy Adonai elohenu, ale chyba z kolei wolę je od Łani i Zaśpiewam i zagram. Podobają mi się "przeboje", czyli Źródło i Eli..., w tym ostatnim jakoś mi nie przeszkadza podkreślana przez niektórych skoczność niby nie pasująca do tematu. Może i nie pasuje, może lepiej brzmią tytułowe słowa w męskim wykonaniu, ale ogólnie podoba mi się ta piosenka.
Natomiast Lamentacja jest poza zasięgiem. Stanowi niezwykle dobitny dowód na to, że Tomasz Budzyński nie skończył się na Kill'em All (ani nawet na czarnym albumie!), rozwija się nieustannie i to w sposób imponujący. Wokalnie stanowi to jakąś kontynuację wykonań z Prozessu, na czele z "ty głupcze", pewnie Rimbaud będzie ukoronowaniem, kto wie. Instrumentarium nadąża za liderem i tworzy niepokojącą, nieco hipnotyczną aurę. Słowa są przykładem na to, że można wziąć napisany przez nie siebie tekst i przepuścić go przez swoją duszę i uczynić go swoim... Na razie ma smak nowości, ale niewątpliwie duży to utwór.
Niezwykle delikatna, piękna Maria wybrzmiewa potem cudownie i zupełnie nie chce mi się słuchać dalej. Zresztą jak słuchałem, to jakoś mi nie podchodziło. Może jeszcze zdąży.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 06 maja 2015 12:07:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23870
O, tak napisałeś, że aż od razu chce się podjąć temat! Wcześniej jednak, dla pewności, posłucham :) .

_________________
Nic już nie przeszkodzi Elizie Orzeszkowej


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 06 maja 2015 14:53:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23870
I dla mnie Lamentacja/Maria Maria to jakieś sedno płyty, dwa utwory które lubię najbardziej i które chyba na zasadzie silnego kontrastu przylgnęły do siebie i tak trwają, przynajmniej w mojej świadomości. Mam przy tym wrażenie, że to Maria skorzystała bardziej - samego mnie dziwi mój pozytywny odbiór tak słodkiej jak balsam pieśni :) . A co do samych Lamantacji -

Crazy pisze:
Instrumentarium nadąża za liderem i tworzy niepokojącą, nieco hipnotyczną aurę.


- aura zdradza pokrewieństwo z Morem, ale instrumentarium wg mnie właśnie niekoniecznie nadąża. Wokale to jedno, z nich cała moc, ale muzyka wydaje się płynąć trochę obok, jakby nie słysząc tego co dzieje się ze śpiewającym. Ale to drobiazg. To i tak najmocniejszy numer na płycie.

Różnimy się w tym, że jakbym miał wybierać, to wybrałbym tę część płyty od Lamentacji, a nie do :) . Mi bardzo się podobają wyciszenia, uspokojenia, których tam jest sporo - takie zarodki nastrojów medytacyjnych jak refren Szema Izrael, czy w ogóle Hymn.

Inna sprawa to to, że dla mnie więcej utworów cierpi na syndrom Eli Eli, typu refren wspaniały, a zwrotka odstaje (akurat w tym konkretnym przypadku odwrotnie :wink: ), albo wszystko super, ale tylko do czasu. Tak jest dla mnie w Szukałem miłości. Zaczyna się pięknie, ale potem gubię się, gdzieś ulatuje cała podniosłość, mieszają się partie. Bardzo szkoda. Po tamtej stronie rzeki podobnie. Też najpierw bardzo fajnie, ale potem Maleo jakoś marnie realizuje w sumie fajne pomysły na wokal. A nałożenie nań efektu typu Szer to już w ogóle woła o pomstę do nieba :wink: . (Mam też kłopot z "nanananina" w Duszu Swoju...)

No i jeszcze jedna różnica: mi od samego początku spodobało się Nikt nie może służyć dwom panom. Mentalny miecz :) .

_________________
Nic już nie przeszkodzi Elizie Orzeszkowej


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 06 maja 2015 21:18:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 15:47:56
Posty: 10886
antiwitek pisze:
A nałożenie nań efektu typu Szer to już w ogóle woła o pomstę do nieba

Dodam tylko, że to nie jest jakaś szczególna nowość, było już tak robione w Maleo Reggae Rockers... ale dla mnie utwór "Po tamtej stronie rzeki" jest tak fajny, że mi ten "upiększacz" już nie przeszkadza

_________________
Więc dokąd, dokąd ta wędrówka
Posmutniał król i zadął w róg
Przeciwnik straszy, pielgrzym idzie
A pyta zawsze Bóg


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group