Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest czw, 15 listopada 2018 00:35:25

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 178 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 12  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 29 stycznia 2008 14:56:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
natalia pisze:
w rivendell czekamy na relację


O, to miło - zbieram się trochę z tym wszystkim, ale jakoś czasu nie starcza ostatnio.
Ps. Moje (prywatne :-)) foty z Istambułu (180... :roll: :oops: ) do pooglądania tu: http://picasaweb.google.pl/httvtt/Istambu20072008 .


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 14 lipca 2008 10:12:12 
[...]


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 15 lipca 2008 21:22:41 
Fakt, pora roku i pory dnia złe, złe i to trzeba będzie kiedyś bardziej profesjonalnie nadrobić (koniecznie!), ale i tak Poleski Park Narodowy mogę już z czystym sumieniem uznać za poznany (i to chyba najlepiej ze wszystkich dotąd przeze mnie odwiedzonych; muszę na nowo przemyśleć koncepcję poznawania parków narodowych...). Wielu zwierząt nie udało mi się spotkać, ale z wieloma ta sztuka się jednak powiodła, a to coś, czego szukałem, a co początkowo tylko błysnęło dwa czy trzy razy, ostatniego dnia wybuchło genialną, oczyszczającą głuszą, w której utonąłem na parę godzin. Pewnie w okolicach Guciowa albo Stawskiej Góry znalazłbym to w jeszcze czystszej postaci, ale i tak było świetnie.

Zastanawiam się, komu można te tereny do zwiedzania polecić? Sam mam spojrzenie nieco skrzywione, bo pewne rzeczy widziałem już jako dziecko i teraz nie są tak atrakcyjne, jak mogłyby być, a z drugiej strony fascynują mnie miejsca, które, jak mniemam, normalnemu człowiekowi wydać się mogą zwyczajnie nudne... Siląc się na jakiś dystans, dochodzę do wniosku, że to jednak atrakcja głównie dla specjalistów oraz, co tu dużo mówić, dziwaków. Myślę, że przeciętnemu turyście Poleski Park Narodowy oferuje zbyt mało spektakularnych zjawisk, a możliwość przemierzania szlaków w zupełnej samotności (przez cztery dni, oprócz tambylców, na szlakach właśnie nie spotkałem nikogo, a na ścieżkach edukacyjnych - jedną zorganizowaną grupę młodzieży, która poza nimi poruszała się autokarem oraz dwóch rowerzystów, co do których nie jestem do końca pewien, czy rzeczywiście byli turystami) jest słabą rekompensatą. No i niestety - tam naprawdę trzeba umieć radzić sobie z komarami, gzami i kleszczami (obawiam się, że użycie refrenu z "Nieprzysiadalności" Świetlików, może się okazać środkiem daleko niewystarczającym...).

I generalna UWAGA!: mapy są stare (jeśli nie liczyć bardzo uproszczonej mapki z folderu z 2005 roku, najmłodsza jest z roku 2001...), w związku z czym zdarza im się mijać z prawdą (często wręcz ohydnie łgać), a szlaki oznakowane są słabo (miejscami wręcz skandalicznie), więc trzeba być bardzo uważnym i stale mieć w pogotowiu odrobinę zdrowego rozsądku. Myślałem o napisaniu tu jakiegoś szczegółowego poradnika na ten temat, ale w sumie, skoro ja sobie dałem radę, to chyba większość w choć niewielkim stopniu doświadczonych szwendaczy też sobie poradzi. Zresztą, takie zgubienie szlaku też potrafi mieć swoje plusy. To właśnie dzięki takiemu zdarzeniu miałem okazję pierwszy raz w życiu spotkać bociana czarnego na wolności (marzenia się jednak spełniają!!!) i w dodatku w sposób pokrewny szamańskiej inicjacji...

Ze zdjęciami to jest tak, że o ile polnym drogom wijącym się po horyzont niewiele przeszkadzało, to już większość zwierząt wychodziła z założenia, że danie się sfotografować tak lichym sprzętem jak mój, jest poniżej ich godności...

Dzień pierwszy to przejście z Hańska do Urszulina między innymi skrajem Bagna Bubnów.

Dzień drugi to zwiedzanie ścieżek przyrodniczych "Spławy" i "Dąb Dominik".

Dzień trzeci to zwiedzanie grodziska pod Andrzejowem i przejście z Urszulina do Wytyczna wokół Jeziora Wytyckiego.

Dzień czwarty to dojście z Wytyczna przez Łąki Zienkowskie do ścieżki przyrodniczej "Perehod", zwiedzenie tejże i dojście przez Pieszowolę do Starego Brusa.


Ostatnio zmieniony pt, 24 lipca 2009 13:44:15 przez kk, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 15 lipca 2008 21:28:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
bardzo fajne zdjęcia, bardzo mnie inspirują bo tamte tereny są mi zupełnie nieznane. a pustka ludzka bardzo mnie pociaga. a gdzie nocowałeś? miałeś jakąś jedną bazę wypadową?

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 15 lipca 2008 21:31:07 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:10:43
Posty: 3394
Dziękuję za zdjęcia, nie mogę teraz dokładniej obejrzeć, ale naprawdę przeurocze widoki i takie... ciepłe fotografie. Super!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 15 lipca 2008 21:35:20 
Dwie noce spędziłem w kwaterze agroturystycznej w Urszulinie (standard średni) i jedną w Domu Rekolekcyjno-wypoczynkowym Sióstr Nazaretanek w Wytycznie (standard niższy (niedające się niczym zasłonić okno w łazieneczce, przez które wystaje się tak podczas używania prysznica, jak i ubikacji...), ale sympatycznie).

A zdjęcia jak zdjęcia (chociaż lubię na nie patrzeć...). Niestety nie da się na nich uwiecznić spłoszenia bociana czarnego w mrocznej - wręcz baśniowej - scenerii butelkowozielonego bagienka pośród popołudniowego lasu z rozrosłymi, poskręcanymi grabami - był jak duch...


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 16 lipca 2008 06:52:18 

Rejestracja:
sob, 29 marca 2008 19:11:21
Posty: 177
Skąd: Lublin
Ja właśnie na tym terenie (w Poleskim PN) mam swoją działkę, a moja babcia mieszka nieopodal Urszulina.
Lubię spędzać czas na tych terenach. :)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 22 lipca 2008 19:14:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24978
Kamiku, dzięki za tę garść uwag! I zdjęcia bardzo fajne.

Kamik pisze:
w sposób pokrewny szamańskiej inicjacji...


To mnie zaintrygowało. Może dlatego nie miałeś go sfotografować, hehe. Aparat często przeszkadza w takich chwilach, ja zostawiam go specjalistom od tych spraw.

Kamik pisze:
obawiam się, że użycie refrenu z "Nieprzysiadalności" Świetlików


Ale chodzi o kluczowe "ja to...", że nie da się ataku owadów zlekceważyć? (bo wiem, że w tamtych stronach rzeczywiście niekiedy się nie da...)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 22 lipca 2008 19:54:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 6969
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
antiwitek pisze:
Ale chodzi o kluczowe "ja to...",


Ja pomyślałem raczej o odezwie do gnoja.


A żeby nie offtopować całkiem, to zaznaczę, że oba zdjęcia z pytania o klif lub wydmę też były zrobione w Polsce.

_________________
Groszek, bamboszek, dziewczynka, chłopaczek, stary dziad!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 22 lipca 2008 20:06:54 
No, trochę dawno tej piosenki nie słyszałem i jak tak teraz patrzę w tekst, to mi wychodzi, że z tym refrenem jednak przesadziłem. Panek trafił.


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 22 lipca 2008 20:26:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24978
Nie wiedziałem, że aż tak Cię one doprowadziły! Obstawiałem większą dozę stoicyzmu, hehe. Ale aż nazbyt dobrze rozumiem, pamiętam jak raz pod atakiem bąków/gzów zarzuciłem na grzbiet gumową pelerynę i spierdalałem nie zważając na kocie łby niedobre dla rowera! Cięły wyjątkowo boleśnie.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 22 lipca 2008 21:13:26 
Hehehe, nie no, w porównaniu z moimi gzimi przygodami spod Narola i z Puszczy Kampinoskiej to było nawet spokojnie. Tym razem po prostu wpadłem na tekst jestem w nastroju nieprzysiadalnym i dopiero po chwili sobie przypomniałem, jak to dokładnie szło. Ale fakt, że raz przez to bydło musiałem zmienić plany - stwierdziłem, że nie dam rady drugi raz przejść w pobliżu "jeziora" Karaśne (Karaśnego?). No i mimo tego, że na buteleczce z magicznym płynem zapewniają czterogodzinną ochronę, sytuacja wymagała smarowania się 3 - 5 razy dziennie...

Ważne jednak, żeby gzy, komary i kleszcze nie przesłoniły nam gęsi gęgawych, dzierzb gąsiorków, trzmielojadów, kruków, orlików krzykliwych, żurawi, czapli siwych i białych, bielików i bocianów czarnych!


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 22 lipca 2008 21:59:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 6969
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
Kamik pisze:
Ważne jednak, żeby gzy, komary i kleszcze nie przesłoniły nam gęsi gęgawych, dzierzb gąsiorków, trzmielojadów, kruków, orlików krzykliwych, żurawi, czapli siwych i białych, bielików i bocianów czarnych!


Phi! Ja tam lubię sobie popatrzeć na takie zwierzęta:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

A to w sumie też zwierzę:
Obrazek


A poza tym to są gęsi gęgawy, a nie gęgawe.

_________________
Groszek, bamboszek, dziewczynka, chłopaczek, stary dziad!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 23 lipca 2008 07:34:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 18954
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
A to ostatnie to co to, bo jak mam katar to hurtowo produkuje podobne zwierzątka.

Zdrówka życzę


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 23 lipca 2008 07:36:40 
panek pisze:
A poza tym to są gęsi gęgawy, a nie gęgawe

Też mi się tak z początku wydawało, ale w wydawnictwach PPN piszą właśnie o gęsiach gęgawych.


Na górę
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 178 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 12  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group