Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest wt, 26 marca 2019 17:21:42

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Przewodniki
PostWysłany: śr, 27 września 2006 13:52:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 21705
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Jakich przewodników używacie? Co polecacie a co nie? Trzymacie się przewodników książkowych czy szukacie głównie w sieci?

Ja sporo lat używałem Pascala, który był niemalże monopolistą. Uważam że przewodniki ichnie z serii "Dookoła Polski" są całkiem niezłe. Przyzwoity był też przewodnik po Norwegii. Mniej Czechy, Słowacja i Dania. Dość dobre pierwsze wydanie Ukrainy (wtedy bez części wschodniej).

Bezdroża - bardzo mają fajne te przewodniki po krajach i regionach. Nie jest tego wiele ale akurat po tych terenach które mnie najbardziej interesują - Europa Środkowa i Wschodnia. Nie badałem ich serii przewodników po górach, tych ze spiralnym odrutowaniem na grzbiecie. Dobre?

Rewasz - bardzo ładny przewodnik po Bieszczadach i pomocny przewodnik po Czarnogórze, chyba nawet lepszy niż ten z Bezdroży.

A Wy co powiecie?
Pippin

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 27 września 2006 16:25:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
Zdecydowanie Pascal, miałem inne i całkowicie mi nie pasowały. Jednak zwracam uwagę na autorów - zauważyłem pewien styl który ogólnie można łączyć z polskimi autorami: abstrakcyjny żarcik, szydera z tandety, zwracanie uwagi na rzeczy mniej oblegane - a ciekawe, odradzanie drogich opcji - przedstawiając o wiele sympatyczniejsze opozycje w "klasie turystycznej". To właśnie dzięki tym uwagom i opisom rodem z programu Makłowicza podróżowałem po wielu ciekawych miejscach, w których byłem prawie sam - w dodatku za jakieś symboliczne pieniążki. Jakiż był mój wielki zawód gdy kupiłem sobie wielki i drogi przewodnik po Irlandii - niby Pascal, a tu smutno, tradycyjnie... Ogólne opisy, zero humoru, mało mapek i opcje typu spanie=hotel, jedzenie=restauracja, zwiedzanie=głowny deptak w mieście, i najbardziej wkurwiajacy tekst (pojawiający się co chwila) : "kilka kilometrów od miasteczka znajduję się interesujacy romański kościoł - po więcej informacji proszę zadzwonić pod numer lokalnej informacji turystycznej +353...". Kupujcie polskich autorów z Pascala!

Z kupionych Pascalów mam:
Paryż
Irlandia
Zakopane
Warszawa
Beskidy
Tatry
Węgry
Kraków

Ps. Czy wy też lubicie czytać przewodniki na sucho? Ja czytałem takie pozycje jak: Australia, Jamajka, Izrael :-).


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 27 września 2006 16:41:03 
Z przewodników po Tatrach zdecydowanie najlepsza jest cały czas rozbudowywana seria "Tatry - przewodnik szczegółowy" Władysława Cywińskiego. Całość (w zamierzeniu 60 tomów!!!) będzie czymś absolutnie niesamowitym. Na razie ukazało się 11 tomów:

- Tom 1. Giewont. 235 stron.
- Tom 2. Czerwone Wierchy część wschodnia. Małołączniak - Kopa Kondracka. 184 strony.
- Tom 3. Czerwone Wierchy część zachodnia. 219 stron.
- Tom 4. Tatry Bielskie część zachodnia. 217 stron.
- Tom 5. Tatry Bielskie część wschodnia. 176 stron.
- Tom 6. Młynarz. 295 stron.
- Tom 7. Grań Żabiego. 233 strony.
- Tom 8. Cubryna. 241 stron.
- Tom 9. Rysy. 220 stron.
- Tom 10. Mięguszowieckie Szczyty. 274 strony.
- Tom 11. Szpiglasowy Wierch. 275 stron.

Przewodniki te nie mają sobie równych. Nie są to wbrew pozorom pozycje przeznaczone tylko dla wspinaczy - każdy ambitny turysta znajdzie tu powalającą ilość informacji. Mapki, schematy i rysunki są perfekcyjne.

Dla obszarów nie opisanych (jeszcze) w Cywińskim, najbardziej polecam całą serię WHP - "Tatry Wysokie" Witolda H. Paryskiego - komplet 24 tomów plus tom XXV z dodatkowymi rysunkami i mapkami. Oprócz informacji czysto wspinaczkowych, jest to prawdziwy skarb jeśli chodzi o różne ciekawe trasy dla ambitnych turystów.

Oba dzieła (Paryż i Cywiński) mają idealny, kieszeniowy format.

Co do Tatr, to jeszcze turystyczna klasyka - czyli Nyka, oraz "Na graniach Polskich Tatr Wysokich" Andrzeja "Barona" Skłodowskiego i Marka Wołoszyńskiego.


A poza Tatrami.... Jak gdzieś jadę, to standard - Pascal, Lonely Planet, Rough Guide - co się trafi....


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 27 września 2006 16:47:45 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:10:43
Posty: 3443
Boskey pisze:
Czy wy też lubicie czytać przewodniki na sucho?
Bardzo!
Zachęca mnie to i daje tyyyyyle do wyobrażania! Czytałam "na sucho" Zachodnią Część USA (Pascal) i sporo o Anglii i Szkocji (też Pascal), a potem część zobaczyłam. Pascalowy przewodnik po Anglii w części o Londynie przydał nam się bardzo!
Teraz mamy zamiar wypróbować polskie przewodniki "dla aktywnych" - "na rowerze Okolice Warszawy" Urszuli Zwolińskiej i Piotra Sawki (też Pascal, z mapkami) - opisy wydają mi się być takie naprawdę "z życia", że oni to przejechali, zobaczyli, wypróbowali. Zobaczymy! :-)


PS Kacper mi przypomniał! Nyka! Tak, to czytałam długo zanim pojechałam w Tatry ;)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 27 września 2006 16:53:01 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:10:43
Posty: 3443
Kacper - jeszcze mieliśmy ten "PRZEWODNIK" po Pinaklach Krejziego! ;)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 27 września 2006 17:09:52 
to nie był przewodnik, tylko zwodnik, Iza....


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 27 września 2006 17:45:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:29:55
Posty: 3887
Skąd: Warszawa
Miałem trochę styczności z przewodnikami Pascala z serii "praktyczny przewodnik", żadnego rozeznania w temacie nie mam, być może więc mówiąc "przewodniki Pascala" macie na myśli inne rzeczy. Przewodniki praktyczne były bowiem beznadziejne, sprowadzały się do informacji
Boskey pisze:
typu spanie=hotel, jedzenie=restauracja

gorzej było z informacjami, co tam jest ciekawego do zobaczenia. Pewnie chodziło po prostu o niekompatybilność z moimi potrzebami. Do tego dochodzą zdania, jak w przewodniku o Słowacji - "Narodowym sportem Słowaków jest hokej na lodzie - gra jest szybka, emocjonująca i trwa około 3 godzin" :-)
Z drugiej strony mam też np. przewodnik "Góry Słowacji" Pascala, który wydaje się być bardzo dobrym źródłem pomysłów wyjazdowych na następne 40 lat.

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 27 września 2006 17:52:37 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:10:43
Posty: 3443
hehehehe (o hokeju) :lol:


a mi przewodnik po Londynie (też chyba"praktyczny") dał naprawdę sporo informacji dodatowych, jakies legendy, zaułki, zajrzyj tu, zajrzyj tam...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 27 września 2006 17:57:33 
co do czytania przewodników na sucho, to przyznam się, że lubię tą zabawę, ale głównie z przewodnikami wspinaczkowymi, których mam niezłą kolekcję i przeglądam je często wyłącznie dla przyjemności. Z turystycznymi po różnych krajach mam do czynienia raczej tylko wtedy, kiedy planuję jakiś wyjazd - może to być nawet wiele miesięcy wcześniej, ale zawsze w konkretnym celu.

"Na sucho" lubiłem za to czytać rozmaite książki kucharskie. Pamiętam, że jako małe dziecko wiedziałem bardzo dużo o Portugalii - po przeczytaniu dla zabicia nudy (a nudziło mi się zawsze przy jedzeniu) obszernego wstępu do książki pt. "Porto, sardynki i fado" :-)


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 27 września 2006 18:17:12 

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 19:22:49
Posty: 1139
Seria dołączana swego czasu do Gazety Wyborczej. Mam co prawda tyllko jedną- Jamajka,ale wnoszę,ze i reszta stoi na tak wysokim poziomie. Znalzłem tylko kilka błedów rzeczowych,ale są one niczym wporównaniuz całościa. Szkoda,ze o Etiopii nie wyszło:(


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 28 września 2006 07:04:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4834
Skąd: Biadacz
jeżeli chodzi o Tatry to bezkonkurencyjny jest Nyka - czyta się to jak powieść po prostu...

Oficyna wydawnicza REWASZ była dla mnie kiedyś wzorem przewodnika - Bieszczady i Beskid Niski są najlepszymi przykładami - kapitalna część historyczno-krajoznawczo-kulturalna (połowa przewodnika!) i bardzo dobre opisy w części turystycznej. Poza tym wydali też świetne przewodniki o Polskim pograniczu wschodnim - Polska Egzotyczna i dla maniaków - Przewodnik po cmentarzach galicyjskich z I Wojny Światowej w dwóch tomach - piękna rzecz.

Do przewodników Pascala się zraziłem po tym jak poczytałem przewodnik po Bieszczadach - taki niby zabawny, napisany pretensjonalnym językiem - zamiast informacji jakaś marna publicystyka... (o wycieczce do worka bieszczadzkiego: jeżeli dysponujesz samochodem to jesteś panem sytuacji)...

Jedyny i w praktyce nieoceniony przewodnik Tkaczyka po Dolomiotach wydany przez Sklep Podróżnika (właśnie widzę, że w tym roku pojawiło się wreszcie nowe wydanie

pozdro...
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 28 września 2006 08:45:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
KoT pisze:
jeżeli chodzi o Tatry to bezkonkurencyjny jest Nyka - czyta się to jak powieść po prostu...

zgadzam się całkowicie, od lat Nyka jest numer 1. był mi przydatny jak mało kiedy, gdy stasiek miał 7 miesięcy a Nina 4 lata, a my wybieraliśmy się na w Słowackie Tatry, których w ogóle nie znaliśmy. a nie mogliśmy sobie pozwolić na improwizację. dzięki Nyce wiedziałam ile trasa ma kilometrów, czy jest trudna, gdzie jest schornisko i jakie itd.
poza tym Pascal,a le londyn i rzym zwidzałam z czymś co się nazywa top 10 - dobre na krótkie pobyty.

Boskey pisze:
Czy wy też lubicie czytać przewodniki na sucho?

uwielbiam. jak ktoś chce mi zrobić prezent to poproszę przewodnik. pierwsze co zwiedziałm na sucho to był Izrael, gdzie mieliśmy pojechać, więc to było przez przypadek, w ramach przygotowania się do podróży. nie pojechaliśmy bo wybuchła wojna, a mi się wydawało, że byłam w tej Jerozolimie! do dziś mi się tak wydaje! To był Pascal.
Do takiego na sucho zwiedzania ładne są przewodniki National Geographic ze względu na fotografie bardziej niż informacje praktyczne.

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 28 września 2006 09:37:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
Nienawidzę obrazków, a szczególnie zdjęć w przewodnikach - miło się samemu zaskoczyć :-).


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 28 września 2006 09:45:59 

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 19:22:49
Posty: 1139
te Pascalowskie nie zawsze satakie dobre- np. jak byliśmy w Danii to non stop mieliśmy polew z tego co w tym prrzewodniku wypisują :lol:


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 28 września 2006 18:48:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21351
Nyka * * * * * *
styl jest piękny, informacje są wystarczające, a do tego coś nieuchwytnego, co mieści się między linijkami :-)

poza tym przewodników, jak i książek kucharskich i wszelkich tego typu rzeczy, raczej nie lubię czytać na sucho, chyba że w ramach przygotowań do wyjazdu (ale i to bardziej robię z poczucia przydatności niż dla przyjemności)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group