Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest ndz, 16 grudnia 2018 19:00:37

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 161 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 7, 8, 9, 10, 11
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Ä
PostWysłany: czw, 02 sierpnia 2018 08:47:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:29:55
Posty: 3818
Skąd: Warszawa
Crazy pisze:
Największe wrażenie przez szybę wywarło na mnie miasteczko Gudhjem, gdzie Bogus kiedyś relacjonował, że prawie zabił się na rowerze.
O, faktycznie! Już o tym zapomniałem, ale tak było. Większy skok adrenaliny na rowerze miałem chyba tylko podczas zjazdu z góry Żar. A Gudhjem z drogi istotnie wygląda kapitalnie.
Ale i tak najfajniejszy z całej wyspy, którą niezmiernie lubię i chętnie bym tam pojechał znowu, wydaje mi się ten domek, w którym mieszkaliście!

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Ä
PostWysłany: czw, 02 sierpnia 2018 08:53:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 19 grudnia 2007 10:18:44
Posty: 1520
:brawa: bardzo inspirujące. Może by się tam karnąć we wrześniu :taaaaa:

_________________
muzyka gra, a dzień ucieka
last.fm/wokr


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Ä
PostWysłany: czw, 02 sierpnia 2018 11:07:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21094
wokr pisze:
bardzo inspirujące

i o to chodzi :-)
nas między innymi zainspirowała wyprawa antiwitka - skądinąd zabawnie, bo elsea cały czas utrwala się w przekonaniu, że Bornholm to takie miejsce, gdzie mnóstwo znajomych było, ja zaś utrwalam się w przekonaniu, że to dość niezwykła sytuacja, ponieważ my generalnie mało podróżujemy, zwłaszcza za granicę, a oto byliśmy na Bornholmie, gdzie prawie nikogo z rodziny i znajomych nie było :D

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Ä
PostWysłany: czw, 02 sierpnia 2018 11:42:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 21491
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Ja byłem! :)

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Ä
PostWysłany: czw, 02 sierpnia 2018 12:40:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 3676
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Bardzo piękna historia :) Bornholm wygląda ciekawie i fajnie byłoby go poznać rowerowo. Może kiedyś się uda tam wybrać.

Szkoda, że Was tak katamaran zmasakrował - współczuję choroby morskiej i cieszę się, że sam jej nigdy nie doświadczyłem. Pamiętam jak wiele lat temu (miałem może z 8-9 lat) płynęliśmy na Bałtyku katamaranem "Szmaragd" (wydarzenie to zagościło na stałe w rodzinnym repozytorium powtarzanych do znudzenia opowieści), gdzie byłem podobno jedyną osobą (poza załogą, choć i tu można wątpić), która nie rzygała, a wręcz cieszyła się z przygody. Cały pokład pokryty był bełtami i półzwłokami bladozielonych pasażerów. Kiedy dobiliśmy do portu zszedłem ponoć raźnym krokiem i zażyczyłem sobie gofra z malinami i bitą śmietaną, a samo to życzenie wywołało jakimś magicznym sposobem kolejną falę torsji u współtowarzyszy podróży. Czary!

PS. Niesamowite, nie spodziewałem się tego, ale znalazłem "swój" katamaran! http://www.naszbaltyk.com/sylwetki-statkow/422-katamaran-pasazerski-rubin.html

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Ä
PostWysłany: czw, 02 sierpnia 2018 13:15:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21094
He he :D Muszę powiedzieć, że mi się nawet swoiście podobała ta "przygoda". Tzn. nie bełty oczywiście, ale te całe bujanie i w ogóle. Wydaje mi się, że gdyby nie nasza dziwna sytuacja z dziećmi, nie byłoby tak źle. W skrócie było tak:
najpierw się rozgościliśmy pod pokładem, dzieci full energia, nie można było ich powstrzymać przed bieganiem tu i tam, wszystko spoko. Potem niestety przyszło mi do głowy, żeby Jasia uśpić, i gdzieś tam się ulokowaliśmy, i tam bujało już mocno, ale tak "podpokładowo" - strasznie mulące. W jednej chwili nagle zobaczyłem, że Jaś zamiast spać ma minę bardzo nietęgą, a ja mam zawroty głowy. Postanowiliśmy ruszyć ku pokładowi i spotkaliśmy Izę z Marcinem w lekkiej panice, że Marcin zaraz strzeli - rzeczywiście ledwie wyszli, strzelił na podłogę raz i drugi, jak na tym Twoim katamaranie. Iza więc usiadła z nim na ławeczce na pokładzie, a zaraz obok ja z Jasiem, który też strzelił, choć mniej obficie. Tak to utknęliśmy nieruchomo.

Sęk w tym, że niewiele mieliśmy przy sobie. Pogoda była fajna i np. ludzie, którzy nawet o późniejszej godzinie wychodzili na pokład, byli lekko ubrani, tiszerciki itp., i nie marzli. Ale jak posiedzisz trochę nieruchomo... Muszę powiedzieć, że wspaniale odnalazła się załoga - potrzebującym (co prawda wiele ich poza nami nie było) rozdawali koce i patrzyli, czy wszystko okej, my dostaliśmy chyba 4 czy 5 grubych kocy!
Drugi sęk poległ na tym, że Jaś zasnął i była możliwość odłożenia go do wózka. Co prawda aby to uczynić musiałem przejść z Jasiem na ręku bez żadnej asekuracji i trochę się bałem, że szmyrgniemy obaj za burtę, ale się udało. Pozwoliło mi to poznajdować jakieś dodatkowe ubrania i koce i dostarczyć na pokład do Izy i Marcina. Generalnie jednak utknąłem też, choć nie tak nieruchomo, przy wózku Jasia na dole. Może gdybyśmy w tym układzie dotrwali do Kołobrzegu, to by nas oszczędziło - ja pod pokładem miałem się niewyraźnie, ale bez dramatu, Iza na pokładzie w miarę też. Ale kurde ile można siedzieć i drętwieć na ławeczce?! Więc ją zmieniłem i sam przez niecałą godzinę doświadczyłem tego siedzenia i drętwienia. Ale niestety zmiany pokładów u nas obojga spowodowały ostatecznie problemy... to już może bez szczegółów ;-)

Jednak jak o tym myślę, to w sytuacji, gdy można zająć się sobą, a nie skupiać wszystkie siły na trzymaniu dziecka, mogła by to być wcale fajna podróż. Śmiesznie tak bujało ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Ä
PostWysłany: czw, 02 sierpnia 2018 19:59:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 7852
Skąd: Piła wojenna
Bardzo fajnie ten Bornholm wygląda! :)

Crazy pisze:
że są litery Æ Ø Å i monety z dziurą.

Bo obie te rzeczy w Skandynawii są super! :D

Tyler Durden pisze:
byłem podobno jedyną osobą (poza załogą, choć i tu można wątpić), która nie rzygała, a wręcz cieszyła się z przygody.

Też pamiętam taką wycieczkę! Podczas kiedy reszta leżała zielona i rzygająca pod pokładem, wlazłam na sam dziób, gdzie najbardziej bujało i siedziałam tam do samego końca, zachwycona widokiem fal pod sobą. Za to zejście na ląd fizycznie bolało, do końca tamtego dnia nie mogłam się pogodzić z twardym gruntem pod nogami. Jestem urodzonym wilkiem morskim, yeah! 8-)

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Ä
PostWysłany: pt, 03 sierpnia 2018 12:10:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 13653
Skąd: Poznań
Kolejna świetna rela!
Dzięki za szczegółowe i zachęcające opisy. Bornholm chodzi mi po głowie od kilku lat, ale zawsze coś go wyprzedzało. Może w przyszłym roku?
W każdym razie wygląda na to, że ma na przyjaźnie niedużej powierzchni wiele fajnych rzeczy, ale z drugiej strony nie takich gigantów, że musisz to zobaczyć bo inaczej kac moralny. Taki bornholmski luzik.

Crazy pisze:
udało nam się wynająć rowery


A właśnie - to wymagało dużo zachodu czy jest proste, łatwe dla użytkownika i niedrogie? :mruganie:

_________________
Odchodzę i miewam się znakomicie. Słyszałem wszystko, co mówiliście przez sto lat, bo wcale nie jestem głuchy. Wiem też, że cały czas urządzaliście ukradkiem zabawy.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Ä
PostWysłany: sob, 04 sierpnia 2018 08:23:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 6120
Skąd: z Tralfamadorii
Podróżowanie z małymi dziećmi jest fajne, zwłaszcza z perspektywy czasu, nie? :wink:
Fantastyczna wyprawa!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Ä
PostWysłany: sob, 04 sierpnia 2018 13:47:53 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:10:43
Posty: 3406
anastazja pisze:
Podróżowanie z małymi dziećmi jest fajne
Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee....
tak?


:wink:


arasek pisze:
A właśnie - to wymagało dużo zachodu czy jest proste, łatwe dla użytkownika i niedrogie?

Zdecydowanie proste, łatwe i wg mnie niedrogie - za wynajem na cały dzień dwóch rowerów i przyczepki zapłaciliśmy w Åkirkeby 210 koron. Korzystaliśmy z https://www.aakirkebycykler.dk/ ale tam jest ogólnie sporo tych wypożyczalni.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: Ä
PostWysłany: ndz, 05 sierpnia 2018 17:40:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 13653
Skąd: Poznań
elsea pisze:
za wynajem na cały dzień dwóch rowerów i przyczepki zapłaciliśmy w Åkirkeby 210 koron


Przyzwoicie. Mniej więcej tyle chcieli mieisąc temu za rowery w Chochołowskiej.

_________________
Odchodzę i miewam się znakomicie. Słyszałem wszystko, co mówiliście przez sto lat, bo wcale nie jestem głuchy. Wiem też, że cały czas urządzaliście ukradkiem zabawy.


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 161 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 7, 8, 9, 10, 11

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group