Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest czw, 23 listopada 2017 06:22:18

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 562 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 34, 35, 36, 37, 38
Autor Wiadomość
PostWysłany: ndz, 12 listopada 2017 19:08:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 6902
Skąd: Statek Burz
Nienawidzę wręcz!

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 12 listopada 2017 20:56:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 12688
Skąd: Poznań
Ja też. Już od dziecka wydłubywałem wszelkie rodzynki z serników i innych tego typu rzeczy, ku strapieniu babć, cioć itp. Nie wiem jak można to jeść :|

_________________
Musieliśmy przestać gonić Cejrowskiego, gdyż zaczęły nas gonić krowy-mutanty


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 12 listopada 2017 21:05:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20008
Rodzynki mogą być lub nie być, są mi zasadniczo obojętne. Ale co do rogali zgadzam się z Powsinogą - w Poznaniu! Być może można nabyć gdzie indziej taki, który będzie równie dobry, ale mnie interesuje spożycie w Poznaniu :D

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 12 listopada 2017 22:01:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 09:03:24
Posty: 16297
Fengari pisze:
Nienawidzę wręcz!
arasek pisze:
Ja też.

.. a ja wręcz przeciwnie :) Ale rozumiem.
Mi tam kulinarnie Wielkopolska kojarzy się z tym co jadłem u siostry mojej babci, która mieszkała najpierw w Sobótce a póżniej w Gołuchowie. A więc..
- sery..twarogi oraz smażony z kminkiem ze zgliwiałego twarogu.
-jajka z kurnika
-ryby które łowił wujek..przeważnie opiekane, a póżniej wsadzane do zalewy octowej
-ciasteczka maślane :!: :!: obsypane cukrem
- warzywa i owoce z ogrodu
-racuchy od sąsiadów ciotki..

..a jeśli chodzi o zapamiętane zapachy..
Ciotka karmiła drób mieszaniną gotowanych pyrów oraz pokrzywy. Jak mieszała to razem..a było to jeszcze dosyć ciepłe..miało to taki specyficzny ale jak dla mnie fajny zapach..mógłbym to nawet skosztować :)
Zapach suszonych ziół które ciotka suszyła na strychu..Na strychu czy tez bardziej poddaszu był pokój w którym spałem.. Ściana tego pokoiku pomalowana była z widoczkiem.. Był to widok pływających w jeziorze łabędzi :)
Mój wujek był organistą w kościele w Sobótce, a pożniej także w Gołuchowie. W sobótce w jednym z pokoi stał instrument..Była to chyba fisharmonia.
Sobótka to było przecudowne miejsce...

_________________
..Ty się tym zajmij..


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 12 listopada 2017 22:15:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 6902
Skąd: Statek Burz
Heh, ależ klimaty, brzmi jak dziecinstwo z marzeń i "wakacje u babci na wsi". :)

Kiedyś jak byłam mała, pani w szkole powiedziała, że każdy ma babcię ma wsi, do której jeździ na wakacje. Ja nie miałam nigdy żadnej babci na wsi, ani nikogo takiego, i pamiętam, jak mi po tej lekcji smutno było. Uwielbiałam wieś, w dzieciństwie nienawidziłam tego, że mieszkam w mieście, na wakacje zawsze zresztą na jakąś wieś wyjeżdżałam, ale na krótko, tymczasem myślałam sobie, że jak by się miało taką babcię, to można by do niej jeździć na całe 2 miesiące i przeżywać różne przygody, takie o jakich czytałam w książkach, ech... ;)

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 13 listopada 2017 22:12:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 20 października 2008 16:48:09
Posty: 5468
wuka pisze:
Sobótka to było przecudowne miejsce...

ależ zacne miejsce, nie słyszałem dotąd o Sobótce wielkopolskiej

wuka pisze:
sery..twarogi oraz smażony z kminkiem ze zgliwiałego twarogu.
-jajka z kurnika
/---/
-ciasteczka maślane obsypane cukrem

wspólnota dusz
twarogi uwielbiam do dziś tak jak smażony z kminkiem :D
ciepłe jajko z kurnika i szybko utrzeć z cukrem mniam
a ciasteczka maślane wychodziły z maszynki do mielenia, na którą zakładało się specjalna końcówkę
Obrazek
wuka pisze:
gotowanych pyrów

wuka jak dziś pamiętam podkradałem pyry z parownika dla świń :oops:

tak wakacje na wsi odcisnęły niezatarte wspomnienia
trzeba się spotkać i powspominać

_________________
J 14,6


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 13 listopada 2017 22:30:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 12 listopada 2004 13:02:17
Posty: 4539
Skąd: Skąd:
Fengari pisze:
Kiedyś jak byłam mała, pani w szkole powiedziała, że każdy ma babcię ma wsi, do której jeździ na wakacje. Ja nie miałam nigdy żadnej babci na wsi, ani nikogo takiego, i pamiętam, jak mi po tej lekcji smutno było. Uwielbiałam wieś, w dzieciństwie nienawidziłam tego, że mieszkam w mieście, na wakacje zawsze zresztą na jakąś wieś wyjeżdżałam, ale na krótko, tymczasem myślałam sobie, że jak by się miało taką babcię, to można by do niej jeździć na całe 2 miesiące i przeżywać różne przygody, takie o jakich czytałam w książkach, ech...

No właśnie... Ja jeździłam do babci na wieś, było dla mnie naturalne, że jak babcia, to wieś. I byłam zawsze przekonana, że moje dzieci będą jeździły do babci na wieś, cóż... :lol:

Powsinoga pisze:
a ciasteczka maślane wychodziły z maszynki do mielenia, na którą zakładało się specjalna końcówkę

Ciasteczka przez maszynkę - moja mama wciąż robi i są uwielbiane przez małych i dużych. I wcale nie są maślane, za to mogą długo leżeć (jak się im pozwoli).

_________________
Myśli żołnierz: w dupie z wami i waszymi wojnami.


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 562 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 34, 35, 36, 37, 38

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group