Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest sob, 16 grudnia 2017 10:07:47

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 29 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 05 września 2007 20:21:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
arasek pisze:
Ponadto żadna wykwintna szynka nie dorówna na szlaku "turystycznej mięsnej" z bossską galaretką!
...nie mogę sie nie zgodzić....wychowałem sie w dawnych czasach...to był rarytas!!!

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 05 września 2007 20:24:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:09:25
Posty: 6816
Skąd: z Nepalu
O tak. W domu nie zjem, na szlaku bardzo chętnie. Ale koniecznie musi mieć galaretkę, ostatnio trafiłem na jakiś syfny tłuszcz. :zygi: Galaretka rulez!

Obrazek

_________________
Auto, winda, kibel, molo
Ławka, kino,basen, szkoła


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 05 września 2007 21:17:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:39:34
Posty: 2858
Skąd: bydzia
Leniwiec pisze:
schronisko w dolinie pięciu stawów

szarlotka p_y_s_z_n_a za 4 zł.


przeciwne odczucia mam. Tzn za pierwszym razem, ladnych pare lat temu, rzeczywiscie, rozplywalam sie nad jej smakiem. Ale to byk tylko jeden sezon. A kazdy nastepny upewnial w przekonaniu, ze to juz nie je to.. Zatem szarlotka stawopiatkowa wcale nie na 5 gwiazdkow, tylko ** Zdecydowanie na talerz bije ja szarlota Ornakowska, i tu nie zawaham sie wystawic *****

Leniwiec jeden pisze:
gulasz niestety gulaszu nie polecam.


no jakze to tak? a ja i owszem, jaknajbardziej tak! Gulasz plus kasza wiejska, no mniamusne to strasznie :D **** (jedna gwiazdka odjeta, za malosc porcji)

Arrasek pisze:
żadna wykwintna szynka nie dorówna na szlaku "turystycznej mięsnej" z bossską galaretką!


zadna 'turystyczna miesna' nie dorowna mielonce wyborowej! :twisted: Jak rowniez, daleko jej do 'Lunchmeatowych' konścierw!

_________________
you create your hell...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 05 września 2007 21:21:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24116
dyingbride pisze:
ś
o! :D


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 05 września 2007 21:28:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:39:34
Posty: 2858
Skąd: bydzia
antiwitek pisze:
dyingbride napisał:
ś
o!


oo!! Dwuprzedmiotowiec Wicja, no. Forum nie zeszyt :P

_________________
you create your hell...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 05 września 2007 21:33:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24116
Myślałem dotąd, że masz klawiaturkię bez polskich znaków :P


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 05 września 2007 23:44:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20076
ahu pisze:
kasza gryczana z soczewicą czerwoną i po zagotowaniu do spiwora coby napuchła, w międzyczasie jakiś sosik + suszone warzywa , może byc też kostka rosołowa lub warzywna potem zmieszać z kaszą i wsuwać- jako danie głowne dnia rewelka

zdecydowanie!
KoT, ale w jakim sensie jest to ciężkie? ciężkostrawne, you mean, czy że dużo kilo? Bo to pierwsze jakoś nic mi nie przeszkadza, a drugie nie wchodzi w grę, przed ugotowaniem jest całkiem letkie.
Właściwie to z soczewicą raczej uprawiałem ryż (w jednej torebce), a nie kaszę, natomiast kaszę ostatnio mieliśmy w Tatrach i Beskidzie taką od razu połączoną z jakimś suszem warzywnym, że się razem gotowało. Generalnie - sos, można też dodać np. puchę groszku, kukurydzy albo jakiejś tego typu mieszanki i obiad w sam raz!

KoT pisze:
malutką piętkę chleba i dużą puszkę paprkarza... zjedliśmy to, popiliśmy wodą, zagryźliśmy cukrem i od tego czasu nie jem tego przysmaku...

trochęś sam sobie zawinił ;-)

ja tam paprykarza lubię bardzo, oczywiście tylko na wyjazdach (nawet do Szkocji przywiozłem i jedli my nad potokiem w Glen Coe :D :D), chociaż lubię na tyle, że z rzadka nawet w domu mi się zdarzy.
jak nie mam pomysłu, jak zdenerwować Kacpra, to coś mu tam mówię o paprykarzu (albo co gorsza spożywam go z jego żoną :mrgreen:)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 06 września 2007 10:50:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 21 marca 2007 08:35:09
Posty: 519
Skąd: Bydzia
KoT pisze:
ale tu mi się zdaje, że kasza i socewica to będzie znacznie cięższe niż makaron z proszkiem... a dieta o której pisałem stworzona jest do łażenia z plecakiem gdzie każdy kilogram przeszkadza...

nie porównywałem z makaronem, z ważenia plecakow na lotnisku przed i po wynika że paszy ogółem było okolo po 7 kg na głowe i przy drobnych uzupełnieniach w terenie wystarczylo na 2 tygodnie, pozatym liczy sie treść- nie wiem czy makaron dałby Ci tyle co kasza z soczewicą, my jakoś nie osłabliśmy przy konkretnym chodzeniu dzien w dzien z garbami


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 14 września 2007 14:09:54 

Rejestracja:
pn, 07 marca 2005 22:40:05
Posty: 1662
dyingbride pisze:
przeciwne odczucia mam

hm to widac od szczęścia zależy. właśnie też słyszałem, że na Ornaku najlepsza, ale ta, którą dostałem nie była ani duża ani ciepła wcale a wcale. chociaż ze *** bym jej dał :)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 19 września 2008 20:58:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
przeglądając tematy podróżorum natrafiłam na ten i przypomniało mi się, że jedzenie w schronisku Muflon było bardzo słabe. niedogotowane i niedosmażone mięso, wręcz surowe i mucha w zupie, a pierogi sprzed kilku dni odgrzewane. ble. :evil:

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 19 września 2008 21:04:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24116
ruskie były całkiem całkiem! :)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 02 stycznia 2012 11:41:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 12754
Skąd: Poznań
W 2010 roku byłem w Tatrach po długiej przerwie i trochę już zapomniałem ile trzeba brać jedzenia... Podczas wyprawy Chochołowska-Siwa Przełęcz-Bystra -Ornak -Kościeliska-Kiry pożywienie skończyło mi się jeszcze przed Błyszczem.
Uratowały mnie wtedy ornaczańskie maliny i jagody! Ależ to było dobre! Co prawda bardziej to oszukiwało głód niż nasycało, ale takie oszustwo i tak było na wagę złota!

_________________
w sumie fajnie byłoby uratować jakiegoś przystojniaka


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 02 stycznia 2012 11:46:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20076
Zauważyłem, że niektórzy wolą mieć mniej jedzenia i mniej nosić, a inni więcej jedzenia, mimo że trzeba więcej nosić. Ja należę do tych drugich! Teraz też bym coś zjadł, choć nie jestem na szlaku ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: am
PostWysłany: ndz, 03 kwietnia 2016 18:09:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 12754
Skąd: Poznań
Fajne jedzenie na szlaku:

Obrazek

"Lokomotywa" w Puszczykowie

_________________
w sumie fajnie byłoby uratować jakiegoś przystojniaka


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 29 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group