Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest ndz, 16 grudnia 2018 18:58:21

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 07 listopada 2011 11:44:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 20 października 2008 16:48:09
Posty: 6331
antiwitek pisze:
Zjadłem z przyjemnością moje urodzinowe gołąbki, które wziąłem z domu (no, ze trzy ziarenka ryżu rzuciłem na ziemię z myślą o myszce, co się tam kręciła wśród kamieni szczytu), wypiłem całą herbatę z termosu


wspaniała uczta w dobrym towarzystwie :)

antiwitek pisze:
Wspaniale wyglądał bukowy las w jesiennej szacie, zjedliśmy sporo buczynowych orzeszków, a jeszcze niżej zrobiło się jeszcze ładniej (poprzymrozkowe owocki dzikiej róży pyszne!). Wiecie, te kolory, ta mgiełka jesieni, ten klimat.


Wiemy, wiem i podzielam zachwyt


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 07 listopada 2011 18:26:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 7852
Skąd: Piła wojenna
antiwitek pisze:
Ale za to odkryliśmy, że cienie nasze na chmurze otoczone są tęczą! Prawdziwe widmo Brockenu!

:shock: Oż kurde, ale zazdroszczę!!! A foty jakieś macie???
W ogóle świetny wypad! Też podziwiam i gratuluję 3-krotnego zdobycia Babiej! :D

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 07 listopada 2011 20:27:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 26 września 2007 22:16:55
Posty: 320
antiwitek mniej więcej pisze:
Na Babią Górę i do baru na RDA Kraków

Jea!!! To było to! :D


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 07 listopada 2011 20:48:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25038
Maciej pisze:
w dobrym towarzystwie


No, było jeszcze kilka osób na szczycie, choć tego pierwszego dnia najmniej. Się stale natykałem na takich dwóch kolesi, których wcześniej słyszałem w busie, opowiadali sobie o "jazdach". Jeden mówił: "A Skrzatu, to ma takie jazdy! Nikt takich nie ma! On po prostu jest w grze" :P . Cieszyli się też z mgły, że na szczycie będzie widać po prostu wielkie nic, wow :) .

Fen, niektórzy twierdzą, że widmo Brockenu wróży śmierć w górach czy coś w tym rodzaju :wink: .

Fengari pisze:
A foty jakieś macie???


Sam nie mam ani jednej, ale chętnie bym zobaczył jakieś :mruganie: .

Hehe, Ola, cz-e-e-e-ść!!! :lisek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 07 listopada 2011 21:18:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 7852
Skąd: Piła wojenna
antiwitek pisze:
Fen, niektórzy twierdzą, że widmo Brockenu wróży śmierć w górach czy coś w tym rodzaju

Hehe, na coś umrzeć trzeba, a to byłaby piękna śmierć! :D

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 07 listopada 2011 22:15:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
zobaczcie co przed chwilą znalazłam szukając czegoś do swojej pracy

http://www.e-zawoja.com/Babia-Gora-Okolice.php

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 07 listopada 2011 22:26:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25038
GRUSS AUS DEN BESKIDEN! i gruba jodła, super! :D


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 07 listopada 2011 23:19:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 7852
Skąd: Piła wojenna
W ogóle fajne są te z pozdrowieniami z przodu - to kiedyś tak się pisało? :shock:

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 09 listopada 2011 09:31:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
do 1904 roku kartka pocztowa z widokiem wyglądała tak: z jednej strony miejsce na adres i znaczek, z drugiej strony coraz większe miejsce ze zdjęciem i coraz mniej miejsca na korespondencję :wink:
a wiecie kto wymyslił nazwę pocztówka? henryk sienkiewicz w 1900 roku. rozpisano wtedy konkurs na polską nazwę.

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 09 listopada 2011 10:26:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 20 października 2008 16:48:09
Posty: 6331
Maciej pisze:
wspaniała uczta w dobrym towarzystwie

antiwitek pisze:
No, było jeszcze kilka osób na szczycie

antiwitek pisze:
o myszce, co się tam kręciła wśród kamieni szczytu

o tej osobistości myślałem :D


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 09 listopada 2011 10:50:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 25038
Natalia, ciekawe!


Maciej pisze:
o tej osobistości myślałem


Wiem wiem, ale chciałem zaznaczyć, że nie byliśmy tam sam na sam :) .


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 09 listopada 2011 11:33:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 20 października 2008 16:48:09
Posty: 6331
Na łonie przyrody wolę towarzystwo zwierząt - nie gadają, nie hałasują...
Ja w lesie dzieliłem się /no może za dużo powiedziane/ nieraz z mrówkami a przechodząc przez wsie z psami /ale to już mniej bezinteresownie :lol: /


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 05 czerwca 2012 23:03:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 09 października 2010 20:16:59
Posty: 351
Skąd: Gondor
Na Babiej byłem kilkanaście razy... Moje hobby to z górki na pazurki po akademickiej perci w dół...

_________________
...tam na skraju lasu, gdzie brzóz tyle...


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 14 sierpnia 2018 23:00:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 3676
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Pierwszy raz w życiu odwiedziłem masyw Babiej Góry.

Mieliśmy plan tzw. wycieczki biegowej i niestety mało czasu. Nie sposób było więc ryzykować wyjścia w złej pogodzie, a że prognozy na sobotę były fatalne, to wyjechaliśmy z Warszawy właśnie w sobotę przed południem, przejechaliśmy się przez Jurę odwiedzając winnicę znajomych w Świńczowie (bardzo polecam!) i zatrzymaliśmy się na noc u przyjaciół w Dzianiszu koło Chochołowa. W niedzielę rano po nieśpiesznym śniadaniu podjechaliśmy na Przełęcz Krowiarki, gdzie było już całkiem tłoczno. Zaparkowaliśmy przy drodze i w sporym upale ruszyliśmy pod górę. Zaskoczyła mnie stromość podejścia od samego startu: 250 metrów przewyższenia na pierwszym kilometrze i podobna wartość na drugim to nie w kij dmuchał! Niestety nie do końca pasowaał mi charakter szlaku na tych dwóch kilometrach - bardzo nie lubię podchodzenia po schodach, a tu niestety tak to właśnie wyglądało. Dalsza droga na szczyt - zwłaszcza na odcinkach wąskościeżkowych przez kosówkę wymagała lawirowania między ludźmi i wyprzedzania na trzeciego (vel na dzidę). Na wierzchołku spędziliśmy chwilę i od razu ruszyliśmy na Przeł. Brona (Bronę?), skąd zeszliśmy do schroniska na Markowych Szczawinach. Całkiem tam sympatycznie, dobre i szybko podane (ale nie fastfoodowe) jedzenie - musi być miły klimat gdyby chcieć/musieć tam zanocować. Po krótkim popasie ruszyliśmy znów w górę - tym razem Percią Akademików. Bardzo fajny szlak, chociaż łańcuchy i klamry są tam dość humorystycznym rozwiązaniem (jakby Babia za wszelką cenę starała się "być Tatrami") - nie wiem po co to tam, trochę jest z tym jak z łańcuchem na podejściu z Moka na Świstówkę - znacznie korzystniej jest iść bokiem, niż tego żelastwa dotykać. Po wejściu na wierzchołek zbiegliśmy z powrotem na Przęłęcz Krowiarki; czas był taki sobie, bo wyprzedzanie ludzi na ścieżkach prowadzących przez kosówkę było dramatycznie trudne. Pojechaliśmy odwiedzić Zawoję (przepięknie!), byliśmy na mszy i przenieśliśmy się w rejon Brennej do innych znajomych. W poniedziałek zrobiliśmy pętlę na Baraniej Górze, wchodząc wzdłuż Czarnej Wisełki i schodząc obok Białej Wisełki (btw. schronisko na Przysłopie jest dość ohydne z zewnątrz, w środku zaś całkiem przyjazne). Dzisiaj (wtorek) odwiedziliśmy Ojcowski Park Narodowy (zakochałem się w Ojcowie, a szczególnie w Ojcowskich Pstrągach - sześć gwiazdek!)

Ponieważ wyjazd miał charakter sportowy, to podaję czasy:

Przełęcz Krowiarki - Babia Góra: 1h (konkretnie: 59:58).
Babia Góra - Brona - Schronisko Markowe Szczawiny: 27 minut.
Schronisko Markowe Szczawiny - Babia Góra via Perć Akademików: 47 minut.
Babia Góra - Przełęcz Krowiarki: 42 minuty.

Łączny czas marszu: 2 godziny 56 minut. Czas "tabliczkowy" to 7:20, co jest grubym przegięciem.

Dodatkowy czas na postojach: szczyt Babiej: 5 minut; Markowe Szczawiny: 25 minut; szczyt Babiej: 3 minuty. Łączne postoje: 33 minuty.

Całkowity czas wycieczki, wliczając wszystkie postoje: 3h 29min.

PS. Tak to wyglądało (zegarek był pauzowany na w/w postojach):

Obrazek

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 15 sierpnia 2018 12:09:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 6120
Skąd: z Tralfamadorii
Tyler Durden pisze:

Mieliśmy plan tzw. wycieczki biegowej i niestety mało czasu.

Panie coś pan :shock:


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group