Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest czw, 23 listopada 2017 06:26:48

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 313 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 16, 17, 18, 19, 20, 21  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 20 grudnia 2013 08:30:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4768
Skąd: Biadacz
W literaturze górskiej, to ostatnio ukazała się wiele lat oczekiwana książka Wojtka Kurtyki - "Chiński Macharadża"... jak już wreszcie dostanę i przeczytam to będę meldował.

a z newsów:
Denis Urubko, Alex Txicon, Borys Dedeszko i Adam Bielecki - to skład ekspedycji, która wiosną pojedzie na Kanczendzongę (8586 m.n.p.m.). Celem wspinaczy będzie poprowadzenie nowej drogi na jej północnej ścianie.
http://off.sport.pl/off/1,111379,151633 ... e.html#Cuk

a wyprawa Mackiewicza ma już założony ABC czyli bazę wysuniętą...
http://nangadream.blogspot.com/

pozdro..
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 26 lutego 2014 09:37:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 21 marca 2007 08:35:09
Posty: 519
Skąd: Bydzia
Do ataku :jasiek:
http://www.portalgorski.pl/wyprawy/nang ... arbat-trwa


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 28 lutego 2014 21:49:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4768
Skąd: Biadacz
sytuacja jest dynamiczna:
http://wspinanie.pl/2014/02/na-nanga-pa ... a-szczytu/

pozdro...
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 31 lipca 2014 10:59:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4768
Skąd: Biadacz
Tydzień temu Agnieszka Bielecka, Marek Chmielarski i Piotr Tomala zdobyli Broad Peak, a dziś na szczycie K2 stanął Janusz Gołąb.

czuwaj !
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 31 lipca 2014 21:38:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20008
I nie tylko Janusz Gołąb, ale również w ślad za nim Marcin Kaczkan.

Niestety i tragedia się stała w mniej więcej tym samym czasie: hiszpański himalaista (bardzo doświadczony) po nieudanym ataku szczytowym na K2 postanowił "odpocząć" w obozie IV, czyli szturmowym. Niestety niezbyt odpoczął, co prawda wszedł, ale był osłabiony (mimo że poszedł z tlenem), nie zdołał zejść do obozu, przenocował gdzieś tam wysoko powyżej 8000, wycieńczony dotarł do obozu IV i w nocy zmarł.
Niech ci nasi zejdą jutro szybko i bezpiecznie...

I jeszcze na pocieszenie bardzo ładne postscriptum do tego wejścia na Broad Peak - po ataku szczytowym członkowie polskiej wyprawy ewakuowali z wysokiego obozu himalaistę tajwańskiego w stanie krytycznym. Przeczytałbym chętnie coś więcej o tym, na razie widziałem tylko to:
http://wspinanie.pl/2014/07/akcja-ratownicza-polskich-himalaistow-na-broad-peaku/

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 16 października 2014 06:30:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 12688
Skąd: Poznań
Jakaś potężna lawina zeszła w Himalajach. Dwóch Polaków ponoć zginęło, ale nie wiem kto.

_________________
Musieliśmy przestać gonić Cejrowskiego, gdyż zaczęły nas gonić krowy-mutanty


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 24 listopada 2014 16:19:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 19 stycznia 2009 19:54:36
Posty: 193
Skąd: 49° 37' 28 '' N 20° 56' 54 '' E
Jeśli mogę sobie pozwolić to wrzucę tutaj moja fotorelację z odbytej na przełomie października i listopada tego roku treku w Himalajach (rejon Annapurny).

Pomysł na trekking pojawił się jakieś trzy lata temu podczas posiadówki w schronisku w Dol. pięciu stawów polskich.
Plany był prosty, idziemy jedną z dłuższych tras trekingowych ponoć o najpiękniejszych widokach......jednak bardzo popularną czyli Annapurna Circuit.
No więc pomimo tego, że czasu było sporo, ogólne przygotwania zaczęły się w styczniu tego roku po zakupie biletów lotniczych do Kathmandu. Udało się trafić na fajną promocję w Turkish Airlines i bilety z Warszawy do Kathmandu via Istambuł i Deli + Deli - Kathmandu linią lotniczą SpiceJet nie zrujnowały budżetu.

Dwa miesiące przed wylotem zaczęliśmy ogarniać szczegóły treku. Plan, co zabrać itp itd.
Plan rodził sie w bólach i był weryfikowany przez maile wymieniane z różnymi przewodnikami, sherpami z polecenia znajomych. Koniec końców po różnych pertraktacjach stanęło na tym, że nie korzystamy z pomocy porterów oraz przewodnika. Padł także pomysł wspinania ze względu na spore koszty takiego przedsięwzięcia.
W tym także momencie wyklarował się końcowy plan treku. Pozostaliśmy przy zrobieniu pełnego trekingu wokół Annapurny oraz wizytę w ABC pod południową ściana Annapurny. Czyli 21 dni w górach i ponad 250 km do przejścia.

Wylot z Polski mieliśmy 19 października. Powrót zaplanowany na 16 listopada z Deli. Do Deli lto mieliśmy zaplanowany na 14 listopada więc mieliśmy 1,5 dnia na spotkanie z Indiami. Podczas tego krótekigo pobytu udało nam się dotrzeć do Agry i zobaczyć Taj Mahal. Jak ja cud świata robi wrażenie.

Po przylocie na lotnisko w Kathmandu standardowe przywitanie przez panów z różnych Hotelików.... od razu obskoczyło nas kilkunastu taksówkarzy i koniecznie chcieli żeby nas odwieźć do Hotelu.

Obrazek

Ulica na Thamel'u. Kathmandu


Obrazek

"Mięsny"

Obrazek

Tutaj (wylotówka z Kathmandu) nas wysadził taksówkarz na autobus w góry do Besisahar.

Obrazek

Nasz środek transportu w którym spędziliśmy kilka godzin wraz z Nepalczykami.

Obrazek

Targ mięsny między domami w Besisahar.

Obrazek

Pierwsze kroki w dolinie Marsyangdi. Nastepne dwa tygodnie będziemy pieli się w górę......

Obrazek

Wchodzimy na pierwszy wiszący most, my plecaki a Panie sprytne koszyki :)

Obrazek

Idziemy, idziemy i nagle....jaaaaaaaaaaaaa, jaaaaaaaaaa

Obrazek

Mieliśmy szczęscie bo trafiliśmy na festiwal i przez 3 dni codziennie mogliśmy słuchać i oglądać lokalną ludność która bawiła się i tańczyła. Tutaj kobiety z śpiewem szły do sąsiedniej wioski.

Obrazek

Dolina coraz ciaśniejsza się robi, droga dla Jeep'ow coraz węższa....

Obrazek

Lokalna "princessa" :)

Obrazek

Pierwsza napotkana karawana powracająca z gór.

Obrazek

Mijaliśmy po drodze różną roślinność......

Obrazek

Hmmmm Mnich w Himalajach???

Obrazek

Tam gdzieś na końcu doliny tego dnia mieliśmy dojść....

Obrazek

A gdy byliśmy na końcu i wyszliśmy wyżej......

Obrazek

Po kilku dniach w końcu zaczynamy być blisko gór.....

Obrazek

Mała wioseczka w głębokiej dolinie...

Obrazek

W końcu jest..... Annapurna II

Obrazek

Obrazek

Takie widoki zaczęły nam towarzyszyć przez następnych kilkanaście dni......


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po dojściu do Upper Pisang już w pełni mieliśmy towarzystwo Annapurna Himal (Annapurna II, Annapurna III, Gangapurna).

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nagle wielki huk, tak jakby zagrzmiało....po czym widać potężną lawinę z pod Annapurny II

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jestem YAK i mam kilka pytań......

Obrazek

Przed miejscowością Manang

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kierunek Ledar..... Thorung La coraz bliżej.....

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Gangapurna (7454 m)

Obrazek

Obrazek

W drodze do Thorung Phedi.

Obrazek

Obrazek

Thorung La Base Camp

Obrazek

Podejście na przełęcz Thorung La (5416 m). Podejście wyjątkowo wredne i dłużące się. Wydaje się, że jesteś już na przełęczy po czym niestety jeszcze to nie ten moment....i tak kilka razy...

Obrazek

Jeeest. Nareszcie przełęcz. Niestety zdobyta z wielkimi problemami związanymi z choroba wysokościową. Było to najdłuższe podejście w moim życiu.......

Obrazek

W drodze z Thorung la do Muktinath

Obrazek

Obrazek

Szerpa podchodzący pod Thorung La. Pełen szacun dla tych ludzi.

Obrazek

Obrazek

Po zejściu ukazał nam sie iście kosmiczny krajobraz.....

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Widok na Dhualagiri z Muktinath. Coś niesamowitego.

Obrazek

Widok na dolinę w drodze z Muktinath do Jomson przez wieś Lumpra.

Obrazek

Obrazek

Dolina Panga Khola

Obrazek

Dolina Khali Gandaki

Obrazek

TATA power :)

Obrazek

Obrazek

Najlepsze pierożki MoMo

Obrazek

Obrazek

Dhaulagiri z Poon Hill

Obrazek

Las rododendronowy na wysokości około 3200 m

Obrazek

Annapurna South z Tadapani

Obrazek

Annapurna South

Obrazek

    Machhaphuchhare (6993 m)

    Obrazek

    Obrazek

    Mijanka na drodze gdzie teoretycznie jest miejsce tylko dla jednego samochodu....

    Obrazek

    Pokhara

    Obrazek

    Kathmandu - Swayambunath (Świątynia małp)

    Obrazek

    Pożegnanie z Himalajami


Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 24 listopada 2014 23:36:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20008
Człowieku, coś pięknego!! Nie wiem, czy bardziej podziwiam, zazdroszczę, czy cieszę się... dziękuję za tę relację!

Cytat:
dotrzeć do Agry i zobaczyć Taj Mahal

ech...
Cytat:
Idziemy, idziemy i nagle....jaaaaaaaaaaaaa, jaaaaaaaaaa

ech!
I te widoki na Dhaulagiri i inne.
Jak z kalendarzy Christiana Parmy normalnie.

Ale czy Wyście tam nie byli jakoś w bardzo podobnym czasie, co ta hekatombiczna lawina pogrzebała ludzi też gdzieś pod Annapurną?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 25 listopada 2014 07:38:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 12688
Skąd: Poznań
Wspaniała fotorelacja! Potęga tych gór robi ogromne wrażenie.
I dużo fajnych szczegółów - te chmurki, kolory, kształty...
Naprawdę Wielka Wyprawa :)

_________________
Musieliśmy przestać gonić Cejrowskiego, gdyż zaczęły nas gonić krowy-mutanty


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 25 listopada 2014 09:04:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 19 stycznia 2009 19:54:36
Posty: 193
Skąd: 49° 37' 28 '' N 20° 56' 54 '' E
Crazy, mieliśmy sporo tłumaczenie rodzinom przed samym wylotem bo dokładnie kilka dni wcześniej była burza śnieżna w rejonie Annapurny i Daulaghiri, która zasypała 3 polaków, kilkoro Kanadyjczyków, Słowaków albo Czechów pod Dhaulagiri i kilkudziesięciu Nepalczyków.
Idąc w stronę przełęczy bodajże w wiosce Chame spotkaliśmy Polaka, który wracał z pod Thorung La (był tam tydzień wcześniej) i mówił nam, że jak on był Manang to przełęcz była zamknięta i od Manang policja i wojsko nikogo nie puszczała w górę. Opowiadał też, co się działa w Manang kiedy była akcja ratunkowa i jak niestety Nepalczycy sprytnie wykorzystywali sytuację i ceny za transport urosły 2 lub 3 krotnie.
Będąc w Thorung Phedi dziewczyna z RPA, która tam pracowała opowiadała też, że oni nie wiedzieli kompletnie co się stało u góry. Dopiero jak zaczęli wracać ludzie i przyleciało wojsko okazało się, że na Thorung La ludzi zasypał śnieg i to nie były lawiny (lawina zabrała ludzi pod Dhualagiri i Kanadyjczyków w rejonie Phu) tylko po prostu ludzie brnęli w śniegu po pas a ciągle szalała burza śnieżna.
Tak więc trochę nam udało się, bo my akurat już mieliśmy pogodę i przełęcz była otwarta. Mamy lekki niedosyt ponieważ chcieliśmy iść z Manang nad Tilicho Lake (w ramach aklimatyzacji) ale w Manang powiedziano nam jak również spotykani ludzie po drodze mówili, że szlak jest zamknięty i nie przetarty więc zrezygnowaliśmy i pocisnęliśmy dalej. Tydzień później spotkaliśmy chłopaka z Polski, który był tam i mówił, że też w Manang mu powiedziano, że szlak jest zamknięty i nikogo niema w Tilicho Base Camp. W pierwszej wiosce powiedzieli mu, że można iść bo ludzie tam są i oczywiście śniegu tam było w cholerę ale szlak przetarty i piękne widoki. Więc trochę byliśmy zawiedzeni.....

Dorzucam kilka fotek z Indii.

Gdzie nie spojrzysz tam TATA ;)

Obrazek

Indyjska laweta

Obrazek

Lokalny "bus"

Obrazek

TukTuk

Obrazek

Pierwsze spojrzenie z bramy......

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Stolik z białego marmuru indyjskiego zdobiony szlifowanymi kryształami. Kryształy są cięte na milimetrowej grubości płatki, które są szlifowane na specjalnym kamiennym kole. Następnie w płycie marmurowej wyżlabiane jest miejsce na dany element i jest wklejany specjalnym naturalnym klejem. Nie pamiętam jak się nazywa ten kryształ/kamień ale ten o zabarwieniu pomarańczowym pod pod działaniem światła rozświetla się. Na zdjęciu podświetlony stolik, który jedna osoba robił podobno 3 miesiące.

Tą technika zdobiony jest Taj Mahal i według naszego przewodnika przy pełni księżyca zdobienia zaczynają delikatnie świecić.

Obrazek

A tutaj standardowy tłok w centrum Delhi w okolicy bazaru z przyprawami...

Obrazek

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 25 listopada 2014 10:39:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:09:25
Posty: 6814
Skąd: z Nepalu
Absolutnie fantastyczna wyprawa! :D


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 25 listopada 2014 11:04:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 21 marca 2007 08:35:09
Posty: 519
Skąd: Bydzia
wow :!: Byczy :!:
Mimo że na pulpicie mam cały czas foto masywu Annapurny to przypomniałeś mi mój trek z przed 2 lat! deptałeś ta sama ziemię, podziwiałeś te same widoki, spałeś w takich samych hotelikach i kuszałeś te same potrawy. Przez chwilę na nowo poczułem smak wyprawy.
W uzupełnieniu Twojego wypadu byłem na Ice Lake i przy Tilicho :D . A jakie wrażenia z pod ABC?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 25 listopada 2014 11:48:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 19 stycznia 2009 19:54:36
Posty: 193
Skąd: 49° 37' 28 '' N 20° 56' 54 '' E
Koniec, końców do ABC nie doszliśmy. I tu jest mały niedosyt. Chociaż szlak ten to prawie jak na Morskie Oko. Tłumy Chińczyków, Francuzów, Anglików na lekko, wycieczki szkolne. W Chomrong przeliczyliśmy fundusze i okazało się, że rupie się kończą a dolarów nie ma gdzie wymienić i zeszliśmy w dół.
W zamian pojechaliśmy na dwudniowy raftig rzeką Seti tak aby było bliżej do Kathmandu. Bardzo fajna sprawa. Jednak zdjęcia są jeszcze na karcie pamięci w GoPro.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 25 listopada 2014 13:28:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 21 marca 2007 08:35:09
Posty: 519
Skąd: Bydzia
byczy pisze:
W zamian pojechaliśmy na dwudniowy raftig rzeką Seti tak aby było bliżej do Kathmandu

No to jazda bo my również zaliczyliśmy rafting Lower Seti kosztem ABC. Zdjęć mam opór ale nie jestem biegły we wklejanie ich tu :lol:


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 29 grudnia 2014 19:25:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 09:03:24
Posty: 16297
http://www.jerzykukuczka.pl/#/
Wirtualne muzeum Jerzego Kukuczki.

_________________
..Ty się tym zajmij..


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 313 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 16, 17, 18, 19, 20, 21  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group