Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest wt, 12 grudnia 2017 11:10:32

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 810 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 54  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: I am on the top
PostWysłany: czw, 05 stycznia 2006 18:01:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 20849
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
A ja Wam tak....

Góry Świętokrzyskie ***1/2 - jakoś nie odczuwam tu tego prasłowiańskiego ducha o którym wszyscy mówią. Chodzi się przyjemnie ale nic poza tym. Dymarki i piece można sobie pooglądać. No i klasztor na Łysej Górze - tylko że kiedyś mnie stamtąd wygonili gdy chciałem się schronić przed niemałą majową ulewą.

Masyw Ślęży *** - eee.... tu z kolei jest ta prasłowiańszczyna ale średnio mnie jakoś biorą te kamienne niedźwiedzie. Tłumy straszne i tylko widok ze szczytowej wieży na Ślęży prześwietny.

Góry Izerskie **** - byłoby więcej gdyby nie były tak zniszczone wyziewami znad Bogatyni i Turoszowa. Świetnie się idzie głównym grzbietem, boczne z Halą Izerską i schroniskiem na niej też są urocze, chociaż kamieniołomy trochę psują wrażenie. O czeskiej stronie nie wspominam. Wartość podnosi też nowa wieża widokowa na Stogu Izerskim - ale ta stara tak się pięknie chwiała... No i te niekończące się pola jagód.

Karkonosze *****1/2 - moja pierwsza przygoda z prawdziwymi górami, poza tym miejsce gdzie się wychowałem. Mimo że zazdroszczę Czechom ich części - nasza jest i tak niesamowita. Śnieżne Kotły, Przełęcz Karkonoska, Hala Szrenicka, Przełęcz Okraj... Kto nie był - natychmiast marsz!

Góry Kaczawskie *** - kiedyś powiedziałem że nadają się tylko do jednego: pięknie z nich się ogląda Karkonosze. Może przesadziłem ale ogólnie to się tam głównie po łąkach chodzi. A jak się człowiek jednak nastawi na góry to trochę mu nieswojo.

Rudawy Janowickie ****1/2 - ocena pewnie zawyżona przez to że to kraina mojego dzieciństwa. Skałki, lasy, panoramy... Kolorowe Jeziorka, krzyże pokutne, ruiny zamków. Wszystko czego oczekujesz od gór w takiej miniaturce.

Góry Wałbrzyskie *** - kilka odosobnionych nie za wysokich szczytów i masa hałd, ot co. Ale jest kilka miłych wyjątków - ruiny zamku Nowy Dwór no i szczyt Trójgarb z leniwą wioską Witków Śląski pod sobą.

Góry Kamienne ***1/2 - trochę lepiej, powulkaniczne stożki porfirowe, melafirowe, gnejsowe i jakie tam jeszcze... Jest kilka ruin zamków, o panoramy za to ciężko. No i wciąż niestety - nisko.

Góry Sowie **** - przede wszystkim wyżej. No i atrakcji cała masa. Twierdza i wiadukty w Srebrnej Górze, sztolnie Włodarza, Walimia i Osówki, ponad wszystko zaś Wielka Sowa z najwspanialszą jak dla mnie panoramą w całych Sudetach.

Góry Bardzkie ***1/2 - Bardo a zwłaszcza Kłodzko to miejsca cudowne. Natomiast samo pasmo to maleństwo takie krótkie, niewysokie i zachwaszczone. Ale widok z Bardzkiej Góry na przełom Nysy - przedni.

Góry Stołowe **** - nie podzielam zachwytów może dlatego że dużo bardziej wolę część czeską. Zresztą ile tego? Szczeliniec, Błędne Skały i koniec. No, Skalne Grzyby jeszcze. W ogóle dziwne to... może przez te wypłaszczenia szczytowe nie potrafię tego pasma jako "normalnych" gór traktować.

Góry Bystrzyckie **** - jakże inna ta czwóreczka od Stołowych. Tu z kolei pasmo choć niskie mam za niedoceniane. Polecam zwłaszcza dolinę Dzikiej Orlicy graniczącą z Czechami oraz Przełęcz Nad Porębą - a na niej skrzyżowanie tzw. niedoszłej Autostrady Sudeckiej z lokalną drogą z Poręby. Siedziałem tam, dumałem i gapiłem się w niebo i wokół kilka godzin.

Góry Orlickie ***1/2 - co tu oceniać skoro prawie ich nie ma. Pół Orlicy i Zieleniec. Ale Zieleniec, zwłaszcza w zimie, fajny jest...

Masyw Śnieżnika ****1/2 - nooo... w końcu wysoko jak trzeba (na polskie warunki), widoki jak trzeba i włażenie do góry jak trzeba! I nie tylko Śnieżnik tu, bo i Igliczna z sanktuarium, i Czarna Góra dla narciarzy, i bezludny szlak do Jodłowa. A wielbicielom Lyncha polecam zagubiony w lesie na zboczach Śnieżnika Domek Myśliwski.

Góry Złote **** - co najmniej przyzwoite. Nie wiem czy wioskę Bielice zaliczać do Złotych czy do Bialskich, ale już ona sama jest jak z końca świata. A w Złotych fajne jest nawet to że nie wiadomo gdzie się kończą i co jest ich najwyższym szczytem. Jam przyzwyczajony że Kowadło. I bardzo go lubię. Półgodzinną ostrą wspinaczkę z Bielic wynagradza piękna panorama na część czeską i Śnieżnik.

Góry Bialskie **** 1/2 - malutkie obszarowo ale inne niż wszystkie. Najbardziej dzikie, najbardziej odludne, z prawdziwymi resztkami pierwotnej sudeckiej puszczy. Inny świat, po prostu.

Góry Opawskie ***1/2 - ciężko oceniać ten malutki skrawek wystający z Czech. Ale ok... widoki z Biskupiej Kopy zacne a klasztor w którym więziono Prymasa też nie jest pierwszym z brzegu.

Tatry ****** - można narzekać, że wszyscy o nich mówią, że komercja, że tłumy.... Drugich takich gór nie mamy. Kropka.

Pieniny **** - mimo że nawet chciałem, nigdy się nie potrafiłem zakochać w tym paśmie, co stało się udziałem wielu. Trzy Korony, Sokolica, Przełom Dunajca, Wąwóz Homole, zamek w Czorsztynie.... i nie wyzwala to we mnie aż takich emocji jak bym chciał... Choć nie jest to casus Słowackiego ("Jak nie zachwyca skoro zachwyca?"). Zachwyca... ale jakoś chciałem więcej.

Beskid Śląski **** - przeraża mnie jego komercjalizacja, schronisko niemal na każdym zakręcie, tłumy niedzielnych turystów na Skrzycznem i Czantorii. Na szczęście jest tam jeszcze Barania Góra i nie taki zatłumiony Klimczok.

Beskid Żywiecki ****** - po prostu uwielbiam. Przyjmuję niemal bezkrytycznie. Zamglona Wielka Racza, osłoneczniona Rycerzowa, zaśnieżona Romanka, krokusy na Rysiance, wschód Słońca na Babiej, widok na Jezioro Orawskie z Pilska, świętowanie imienin na Krupowej. Masa wspomnień, wrażeń i impresji. Lubię też to że to pasmo jest rozległe. Można spokojnie iść z zachodu na wschód aż pięć dni.

Beskid Mały **** - no.... mały. I niski. Zalety to przełom Soły, widok na Tatry z Leskowca i bliskość Wadowic. Acz że niski nie znaczy że łatwy. Pamiętam jak kiedyś w początkach grudnia przecierałem szlak w śniegu po kolana dwa dni po dziewięć godzin.

Beskid Makowski **** - no tu już stricte chodzimy po polach i łąkach. Raz tylko przekraczamy wysokość 900 metrów npm. Na szczęście widoków całkiem sporo, a i zagubione kilkudomowe osady na zboczach tworzą klimat.

Beskid Wyspowy ****1/2 - zwłaszcza wystające pojedyncze szczyty we mgle wyglądają po prostu bajecznie. Już za samą unikalną budowę należą mu się brawa. Minusem przy tym jest niestety to że ciężko się po nim chodzi - porządnie w górę, porządnie w dół do wioski, porządnie w górę... ciężko zdobyć dwa lub więcej szczytów jednego dnia. I niestety schroniska mało. Ale jak już jest - jak na Luboniu - to nie z tego świata....

Gorce ***** - jedno z moich ulubionych pasm, bo tu miał miejsce mój pierwszy górski wyjazd z dala od domowych sudeckich szlaków. Polany bezkresne niemalże, widoki we wszystkich kierunkach, zagubione polanki w lasach (czy ktoś trafił na rozbity amerykański bombowiec z drugiej wojny?) no i do tego moja ulubiona górska wioska - Ochotnica, przez którą z góry na dół szedłem kiedyś bit cztery godziny.

Beskid Sądecki ***** - taaak... coraz bardziej czuć tu prawdziwą góralskość. Są wioski na zboczach jak z gawęd góralskich, tajemnicze ruiny w Rytrze, drewnianych kapliczek sporo i ogólnie - powiew Wschodu.

Beskid Niski *****1/2 - magia. Cerkiewki, zagubione po lasach cmentarze z pierwszej wojny, osady wielkości od jednego do dziesięciu domów, niespieszne potoki które najlepiej przechodzić w bród... A nad tym wszystkim wrażenie czegoś dawno minionego, niegdyś świetnego, dziś uśpionego i ulotnego. Wielki spokój.

Bieszczady ****** - nie byłem tam od 1995 do 2003. Zdążyłem wtedy nastawić się na coś takiego że moje wspomnienia sprzed lat sa pewnie upiększone, każdy się tak zachwyca tymi Bieszczadami, przesada... itp. Pojechałem nastawiony sceptycznie... no i nie dałem rady. Już pierwsze spojrzenie z busa na Caryńską wbiło mnie w zapatrzenie bieszczadzkie po brzegi. Tylko kilka impresji... orzeł bujający nade mną na Wielkiej Rawce a w tle widok na Tatry, Droga Mleczna nad Ustrzykami Górnymi, wschód słońca na Smereku, ten most w Wołosatem którego się zawsze boję bo mam wrażenie że zaraz po nim przejadą czołgi taki jest ukrycie potężny, no i koniec szlaku na Połoninie Bukowskiej - a tak bardzo chciałoby się iść dalej przed siebie....


To pierwsze i pobieżne wrażenia. Chętnych zapraszam do tworzenia ciągów dalszych.
Pippin

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 05 stycznia 2006 19:03:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:29:55
Posty: 3486
Skąd: Warszawa
Oooooooooooooo! Szkoda, że Dzyń tego nie doczekał... Gdy objawił mi się ostatnio, mówił, że miałeś założyć ten wątek, ale chyba nic z tego nie będzie i wziązku z tym polecił mi, abym ja to uczynił. Dobrze, że się pomylił, boś właściwą osobą do założenia wątku tego. Na mnie żądza przejścia wszystkiego, co nierówne, przyszła dopiero ostatnimi czasy, więc lista ogwiazdkowanych pasm krótsza będzie. Ale będzie, jeszcze dzisiaj, choćbym miał nie spać. Góry nie mogą czekać :-)

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 05 stycznia 2006 19:10:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
....o ja cie....!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
ps. a Góry Mgliste ???

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 05 stycznia 2006 19:33:36 

Rejestracja:
pn, 07 marca 2005 22:40:05
Posty: 1662
Ale zacny temat! Pipin :piwo:

Dla mnie jedyne, najpiękniejsze, niesamowite Tatry! Pierwszy raz tam byłem w wieku 6 lat. Wtedy pierwszy i jedyny raz wszedłem na Giewont. Potem parę razy byłem w Polskich Tatrach, później kilka lat z rzędu w Słowackich. U naszych sąsiadów więcej jest tych gór:) i mniej ludzi. I jeszcze najpiękniejsze miejsce pod słońcem: jeziorka przy Chacie Teryho. Krystaliczna woda, soczysta zieleń na brzegach... to wszystko dwa kilometry n.p.m. i otulone jeszcze wyższymi szczytami.
W tych górach moje serce się raduje. Moja głowa odpoczywa.
******

Bieszczady... nigdy mi się nie chce tam jeździć bo daleko i jeszcze górki takie niskie;) ale jakoś tak się złożyło, że mimo tej niechęci byłem tam już trzy razy z rzędu :) i nie żałuję...
Definicja rozkoszy: stan osiągnięty podczas jedzenia w Siekierezadzie pieczonych pierogów z kaszanką po trzech dniach łażenia po górach, za pożywienie mając jedynie czyste bieszczadzkie powietrze.
Magiczne momenty? wiele... np. jak stary gospodarz pola namiotowego w Smereku opowiadał o Majstrze Biedzie. Wcześniej myślałem, że on istniał tylko w głowie Wojtka Bellona...
*****


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 05 stycznia 2006 21:19:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4772
Skąd: Biadacz
genialny temat !!!!!!!!

Masyw Ślęży ** nudy na pudy – górka spacerowa dla mieszkańców Wrocławia :) jak byłem mały to byłem w sanatorium w Sobótce...

Karkonosze zimą ***** latem ** bardzo zniszczone góry... żenujące ceny za wrzątek, zdarzyło mi się tam w warunkach zimowych przy maksymalnym oblodzeniu nie dostać noclegu w samotni i strzesze i być zmuszonym do zejścia do Karpacza... Wybrukowana równia pod Śnieżką też odstraszająca jak dla mnie...
ale zimą nadają się do łażenia po śniegu – moja ulubiona trasa – z Zielonej Góry przez Szrenicę, nocleg w Odrodzeniu, następnego dnia na Śnieżkę i do Karpacza...

Góry Bardzkie i Góry Sowie ***** piękne jest zwłaszcza samo Bardo ze skarpą z krzyżem i ze wzgórzem z kapliczkami... i trasa z Barda do Srebrnej Góry z pozostałościami po niemieckiej cywilizacji – jednodniowa wycieczka z okolic Wrocławia... będąc na studiach kilka razy tą trasę przechodziłem – piękny spacer....

Góry Stołowe **** No właśnie niby tylko Szczeliniec i błedne skały, a jak pięknie...

Masyw Śnieżnika *** - jak dla mnie tak sobie – Igliczna zwykle wyludniona z mistycznym sanktuarium, a Szczeliniec taki sobie dwie godzinki z Międzygórza i już– jakoś mi się tam nigdy specjalnie nie podobało....

Góry Opawskie ***** - No to moje okolice, bo z Opola wiele razy PKS-em na sobotni wypad tam jeździłem... Uwielbiam trasę z Pokrzywnej przez Srebrną Kopę na Biskupią Kopę, na Kopie jest „Kaiser Franz Josef’s Warthe”, z której widać pięknie całą okolicę z jeziorem Nyskim i Otmóchowskim.... Potem zejście do Jarnołtówka, piwko w knajpie i prawie po płaskim przejście do Głuchołaz przez Górę Chrobrego....

Góra Świętej Anny ***** znowu patriotyzm lokalny – lubię tam pojachać na rowerku z Opola... to jest stożek wulkaniczny a na nim Sanktuarium Św. Anny, a podrodze Kamień Śląski, skąd pochodził Św. Jacek....

Tatry ****** moje ulubiona tam miejsce to zdecydowanie przełęcz pod Chłopkiem „prawdziwa kozia droga” :) ale nawet dolina ku dziurze może być...

Pieniny *** piękne, ale jakieś takie malutkie, że nie za bardzo jest gdzie chodzić....

Beskid Śląski *** tak sobie trzeba jeszcze dodać chatki studenckie zaraz przy drodze zazwyczaj...

Beskid Żywiecki z Babią Górą i Pasmem Pilicy ****** - też uwielbiam jeżdżę tam jak tylko mogę, byłem tam nawet na podróży poślubnej.... Moimi ulubionymi miejscami są bacówki na Krawców Wierchu – zawsze miło i pali się w kominku i Rycerzowej... W ostatni tydzień września zrobiliśmy sobie z żonką rajd – z Jordanowa przez Halę Krupową, pasmem Pilicy, nocleg na Markowych Szczawinach, przez Małą Babią na Halę Miziową, następnego dnia przez Pilsko i Trzy Kopce na Krawców Wierch, stamtąd na Rycerzową, a potem na Raczę.... Lubię długie i mozolne podejście ze Zwardonia na Wielką Raczę – górę z której widać tylko góry, co w tym kraju jest rzadkością... Przejście z Krawców na Raczę przez Glinkę... Marsz o świcie, zazwyczaj po ćmoku ze stacji Jordanów na rynek Jordanowa... Widoczna prawie zewsząd Babia i Pilsko... kiedyś zimą w 5 osób szliśmy z Miziowej na Rysiankę 6 godzin...

Beskid Wyspowy *** o tak – schronisko na Luboniu – widok na cztery strony świata z pokoju w którym się śpi !

Gorce **** tu lubię z Rabki na Turbacz, a latem można jeszcze na Lubań...

Beskid Sądecki **** zawsze przechodziłem te góry w dwa dni – pasmo Jaworzyny i Pasmo Radziejowej... Fajne miejsca na tych pasmach są... ruiny w Rytrze to highlight tych gór... no i oczywiście Krynica górska i Tylicz, który już u progu niskiego jest....

Beskid Niski ****** – nic dodać nic ująć do tego co napisał Pippin... Może kilka takich miejsc – Bartne z Bacówką Pttku, brzydka Lackowa i takie miejsce – Czeremcha po której została tylko tablica, Huta Polańska z koścółkiem, mistyczny Jasiel, Kanasiówka no i stara cerkiew w Komańczy... no i cmentarze w okolicach Ożennej odnowione i zapuszczone oraz prawosławne i greckokatolickie krzyże kamienne – mistyczne zaiste.... no i to są najbardziej odludne góry w naszym kraju...

Bieszczady ****** - no tu już nic nie dodam, żeby nie zepsuć, może tylko czołg w Baligrodzie i pomnik Świerczewskiego w Jabłonkach acha i koniecznie Bacówki w Jaworzcu i pod Rawkami i Piwo Leżajsk w Kremenarosie.... i moją ukochaną trasę z Pszczelinek na Bukowe Berdo niebieskim szlakiem...

a jutro napiszę coś o zagranicznych górach :)

pozdro...
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 05 stycznia 2006 21:20:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:29:55
Posty: 3486
Skąd: Warszawa
Poważnym problemem przy gwiazdkowaniu pasm górskich jest wybór skali. Dla mnie wszystko, co górzyste, ma z definicji przynajmniej 4 gwiazdki. Jeśli maksimum to 6, rozdzielczość wydaje się nie być wystarczająca. Dlatego, chyba w odróżnieniu od Pippina, zdecydowałem się zastosować skalę specjalną. Jednej gwiazdki nie stawiam, bo to już byłaby przesada, ale najsłabsze pasma dostaną dwie - zaliczone, ale bez specjalnej ochoty, żeby wracać. Przynajmniej jeśli brać pod uwagę czynniki czysto górskie. Tam, gdzie czuję się kompetentny, wyszczególnię najciekawsze miejsce i najlepszy/najgorszy szlak.

Góry Świętokrzyskie **
- najciekawsze miejsce: pola nad Bodzentynem
Jedno z pasm zaliczanych do Korony Gór Polskich przez zwykłą złośliwość. Niby jest tam trochę nierówno, niby momentami coś tam jest ciekawego, ale to za mało na wyższą ocenę. Główny szlak prowadzący przed trzy kilometry asfaltową drogą przez pola, to nie jest to, po co łazi się po górach.

Góry Izerskie ****
- najciekawsze miejsce: Wysoki Kamień
- najlepszy szlak: Szklarska Poręba - Stóg Izerski
- szlak by to trafił: Świeradów Zdrój - Stóg Izerski
Skrajnie zachodnie pasmo przegrywa zdecydowanie nierówną rywalizację z sąsiednimi Karkonoszami, ale właśnie ich bliskość jest jego siłą. Wysoki Kamień nie byłby miejscem tak interesującym, gdyby nie wybitna panorama potężniejszych sąsiadów. Widoki są siłą Izerów - nie tylko Kamień, ale i Sine Skałki, skąd świetnie widać część czeską. A do tego przesympatyczna Hala Izerska. Ważne jednak, aby te plusy nie przysłoniły nam minusów - a te to zniszczone lasy i przede wszystkim absolutna dominacja dróg jezdnych, prowadzących po dość płaskich terenach. W sumie ocena wysoka, choć pasm ocenionych wyżej nie zabraknie.

Karkonosze *****
- najciekawsze miejsce: przejście nad kotłem Małego Stawu
- najlepszy szlak: główny (odc. Odrodzenie - koc. Małego Stawu)
- szlak by to trafił: Szklarska Poręba - Szrenica przez Kamieńczyk
Najbardziej wysokogórski krajobraz poza Tatrami. Sporo cudownych miejsc: kocioł Małego Stawu z góry i z dołu, rewelacyjne zielone stawy w Śnieżnych Kotłach, wysokogórska Dolina Łomniczki, Szrenica, Pielgrzymi, ciekawy szlak zielony między Odrodzeniem a Pielgrzymami, chyba jednak trochę mniej Śnieżka (po części przez straszny tłum, który tam występuje). Jest tam gdzie połazić. Kiedy byłem w Karkonoszach po dłuższej nieobecności w górach wysokich, tam znalazłem ich namiastkę. I świetnie się poczułem.

Rudawy Janowickie ****
- najciekawsze miejsce: Sokolik
- najlepszy szlak: grzbiet główny (Skalne Bramy - Skalnik)
Wśród masy niedużych sudeckich pasemek Rudawy wyróżniają się wyraźnie na plus. Na wysoką ocenę zapracowały sobie kilkoma elementami. Po pierwsze - znakomite panoramy. Jestem fanem widoków na Karkonosze, które wybijają się zdecydowanie nad Kotlinę Jeleniogórską, a ten widok w Rudawach występuje bardzo często, nie tylko w typowych punktach widokowych. W kilku miejscach bardzo ładny widok roztacza się również na wschód, tam gdzie Wałbrzyskie, Kamienne, Sowie, a nawet Ślęża. Klasycznych punktów widokowych jest tu bardzo dużo - Skalnik, Krzyżna Góra, Sokolik, Starościńskie Skały. Wszystkie związane ze skałkami, czyli kolejnym atutem Rudaw. Skałki na Cycengebirge są bardzo efektowne, Starościńskie to już nawet mini Stołowe. Atut trzeci to atrakcje dodatkowe, czyli arcyciekawe ruiny zamku Bolczów zintegrowane z całkiem sporymi skałami i efektowne Kolorowe Jeziorka. A nawet w miejscach, w których nic z pozoru nie ma, jest w Rudawach zupełnie ładnie.

Góry Kaczawskie ** 1/2
No niby brzydko nie jest, Karkonosze widać, ale... no jakoś nie przekonują, by powracać. Znam jedynie kawałek - połowę najwyższego grzbietu, mogę się więc mylić - ale po prostu za małe to, żeby robiło wrażenie.

Góry Wałbrzyskie ** 1/3
najciekawsze miejsce: pola na zejściu z Węgielnika w kierunku Strugi
najlepszy szlak: -
szlak by to trafił: Lubomin - Chełmiec
Oj, słabo. Chełmiec to przykład, że w górach może być brzydko. Na Borowej też niewiele ciekawego, poza elementem wspólnym dla gór w tym pasmie - koszmarnym podejściom o nachyleniu przekraczającym dopuszczalne. Słynna Lackowa w Beskidzie Niskim ma przy tym jakiś urok, tu go brakuje. Ładnie jest natomiast w miejscu, po którym bym się tego nie spodziewał - sielskie pola nad Strugą z widokiem na strome stoki Chełmca i Borowej, ale i na dalsze górki.

Góry Kamienne *** 1/2
najciekawsze miejsce: Kostrzyna
najlepszy szlak: Sokołowsko - Przełęcz Trzech Dolin (niebieski)
Podobnie jak w Wałbrzyskich - bardzo strome stoki. Północny stok Waligóry to już ściana. Ale tu dostaje się coś na górze (może akurat nie na Waligórze, ale np. kawałek obok na Kostrzynie) - całkiem przyjemne widoki, choć mocno kierunkowe. Do tego dość ciekawa budowa, ocena więc w sumie całkiem przyzwoita.

Góry Sowie ****
najciekawsze miejsce: wieża widokowa na Wielkiej Sowie
najlepszy szlak: przeł. Sokola - Wielka Sowa
szlak by to trafił: szeroki wybór...
Trudno jednoznacznie ocenić, bo z jednej strony, jak pisał Pippin, dzięki centralnemu położeniu w Sudetach są tu najlepsze sudeckie panoramy (na Wielkiej Sowie i na Kalenicy - w obu przypadkach wieże widokowe) i pełno dodatkowych atrakcji (obiekty pohitlerowskie, zamek Grodno i jego wieża, Jezioro Bystrzyckie), a z drugiej przeważające obszary leśno -drogowej nudy. Panoramy jednak naprawdę wspaniałe, do tego jeszcze kilka ładnych, choć może nie ekscytujących miejsc - przeł Sokola i okolice po obu jej stronach, widok na Rzeczkę z osady Grządki nad Walimiem, czy też Polana Jugowska - w efekcie ocena wysoka.

Masyw Ślęży ***
najciekawsze miejsce: skałka nieopodal szczytu Ślęży
najlepszy szlak: Przeł. Tąpadła - Ślęża (niebieski)
szlak by to trafił: Przeł. Tąpadła - Przeł. pod Wieżycą (czarny)
Jak na tak małe pasmo i tak na pozór absurdalne, całkiem nieźle. Osobiście rzeźba "niedźwiedź" lub też "dzik" specjalnie mnie nie bierze, choć fakt, że powstała jednak dość dawno, robi pewne wrażenie. Większe wrażenie robi jednak góra, która wyrasta z niczego na prawie 500m. I że są tam jakieś kamienie i skałki, dość ciekawie to wygląda. W sam raz na przyjemną jednodniową wizytę.

Góry Bardzkie ***
- najciekawsze miejsce: Bardzka Góra
Za małe to (nawet nie pod względem wysokości, co zajmowanej powierzchni), żeby było nad czym się zachwycać. Ale widok z Bardzkiej Góry na Nysę i Bardo... mmm... miodek...

Góry Stołowe *****
- najciekawsze miejsce: Szczeliniec
- najlepszy szlak: Karłów - Błędne Skały
- szlak by to trafił: nie wiem...
Powrót do pierwszej ligi, choć to właściwie nie góry. Ale ja lubię takie skałki. Jasne, że w porównaniu z niedalekim Skalnym Mestem, Góry Stołowe bledną. Ale i tak jest bardzo przyjemnie. Szczeliniec i Błędne Skały oczywiście są atrakcjami numer 1, ale ciekawie jest również na Narożniku i Radkowskich Skałach (tam to nawet bardzo ciekawie), przyjemnie idzie się polami (nie drogą) z Karłowa do Ostrej Góry, równie przyjemnie siedzi się wieczorem na Forcie Karola sącząc browara. Ha, no i jeszcze niespodziewany widok na Karkonosze ze Wzgórz Lewińskich, które formalnie do GS się zaliczają.

Góry Orlickie *** 1/2
- najciekawsze miejsce: Zieleniec
Za mało, żeby móc trafnie ocenić. Zieleniec jest miejscem zacnym. Rozległe polany wokół również. I byłoby gwiazdek więcej, gdyby nie to, że jedna góra tam jest. Ale tu szczególnie trzeba podkreślić, że skala jest górska. Bo pięknie tam jest. I jagody fi 10mm :-)

Góry Bystrzyckie ** 3/4
- najciekawsze miejsce: Stare Bobrowniki (jak twierdzi mapa - szlak żółty na wschód od Muflona)
Ja z tych, co niedoceniają. Nie przeczę, przyjemny widoczek rozciąga się z Huty. Na Muflonie też brzydko nie jest. Na tym żółtym szlaku zaraz obok, jest nawet ładnie. Ale już Jagodna mi się nie podoba. Większość znanego mi terenu również. Tym razem to jednak dobrze, że Dzynia nie ma :-)

Masyw Śnieżnika **** 1/4
- najciekawsze miejsce: Śnieżnik (cóż za oryginalność...)
Powrót do gór średnich i już samo to podnosi ocenę. Bo jest gdzie wleźć. Bardzo przyjemnie idzie się z Jodłowa na Śnieżnik, kawałek szlaku, jaki lubię, jest na Małym Śnieżniku. Spacerowo-widokowy grzbiet między Śnieżnikiem a Czarną Górą też oceny nie zaniża. Zaniżają chmury, ale to pewnie nie reguła. Jak byłem, nie było widać prawie nic, więc ocena na podstawie pobytu to 4, przewidywana to 4,5 - więc średnio 4,25. Aaa, no i jeszcze bardzo sympatyczne Międzygórze.

Góry Bialskie *** 1/2
Zetknąłem się z nimi nieco - zostawiwszy Szanownych Współwycieczkowiczów w Bielicach wykonałem blitzkrieg na Rudawiec. Puszcza robi wrażenie, bo takich rzeczy w górach się raczej nie spotyka. Samo to na 3,5 gwiazdki by jednak nie wystarczyło, ale z oglądu zewnętrznego wynika, że te góry mają potencjał. Jak tam wrócę, to stwierdzę, czy się nie pomyliłem.

Góry Złote *** 1/2
- najciekawsze miejsce: Kowadło
Na Kowadle podoba mi się bardzo. Podejście z Bielic na Kowadło też. Grzbiet jest ciekawy do pewnego momentu, później zaczyna być nużący. No i plus za Lądek. Rynek w świetle zachodzącego słońca mnie urzekł, szczęśliwie wyszło dobrze jedno zdjęcie, więc co jakiś czas sobie zerkam :-)

Góry Opawskie ***
- najciekawsze miejsce: wieża na Biskupiej Kopie
- najlepszy szlak: Jarnołtówek - Pokrzywna - Jarnołtówek (niebieski)
- szlak by to trafił: Głuchołazy - Podlesie (czerwony)
Ocena identyczna z tą, jakie otrzymały Bardzkie i Masyw Ślęży, bo i ze względu na zajmowaną powierzchnię porównanie nasuwa się samo. Biskupia Kopa wystaje z ziemi ponad 500m, więc należy jej się pewien szacunek, zwłaszcza że widok z wieży bardzo ładny. Całkiem niezłe jest podejście na Biskupią z Pokrzywnej czerwonym szlakiem. Idzie się przez większość czasu lasem, ale ten las robi pozytywne wrażenie. Najciekawiej jest jednak na niebieskiej pętelce łączącej na dwa sposoby Jarnołtówek z Pokrzywną - skałki, urwiska, a nawet drabinka. Niestety część w okolicach Głuchołaz zdecydowanie brzydsza.

Beskid Śląski *** 3/4
- najciekawsze miejsce: skałki w pobliżu Stożka
- najlepszy szlak: Kubalonka - Barania Góra
- szlak by to trafił: Ustroń - Czantoria (GSB)
Nie jest to mój beskidzki faworyt, choć Beskidy lubię bardziej od Sudetów. Nie ma tam nic, co by powalało. Może poza dźwiękiem uderzających o siebie butelek roznoszącym się w promieniu kilometra od przejścia granicznego w Jablunkovie. Z ciekawostek: trójkąt graniczny PL - CZ - SK. Główny grzbiet między Baranią a Skrzycznem miejscami ciekawy, ale po Beskidach można oczekiwać więcej.

Beskid Mały ****
- najciekawsze miejsce: Kiczera nad Żarem
Są w tym pasmie dwie rzeczy, których nie ma w innych Beskidach - przełom Soły i bardzo efektownie wyglądający zbiornik elektrowni na Żarze. Obie sprawiają, że chciałoby się gwiazdek postawić więcej, bo jest to coś niepowtarzalnego i pięknego / efektownego. Z drugiej jednak strony są i poważne minusy, wiążące się z brakiem kandydatów na najlepszy i najgorszy szlak. Większość szlaków jest tam po prostu taka sama - nudne szerokie kamieniste drogi. Część środkowa jest całkowicie nudna, w części wschodniej są dwa godne wspomnienia miejsca - Potrójna i Leskowiec.

Beskid Żywiecki *****
- najciekawsze miejsce: Rycerzowe
- najlepszy szlak: Zwardoń - Rycerzowa (przez Wielką Raczę)
- szlak by to trafił: nie pamiętam
Właśnie tego można oczekiwać po Beskidach. Choć część tej wysokiej oceny to zasługa ogromnego sentymentu, jakim darzę to pasmo. Worek Raczański to mój ulubiony rejon gór średnich. Wielka Racza, Będoszka, Przegibek, Rycerzowe, polana między nimi, bacówka na tejże... A i w innych rejonach nie jest gorzej. Szlak z Rajczy na Rysiankę przez Redykalny Wierch, nietypowa Romanka, wspaniały szlak grzebietowy z Rysianki na Halę Miziową (sama Rysianka też miejscem bliskim mi pozostaje, zwłaszcza zamieszkujący tam pies o roboczym imieniu Garfield). Panorama 360 z Pilska (Tatry! Jezioro Orawskie! Beskid Śląski! Beskid Sądecki!) i znów początek klimatu wysokogórskiego. To samo można powiedzieć o Babiej Górze. Interesująca "Perć akademicka" zwana również "Akademicką percią", jak głosi tabliczka. No po prostu czad.

Beskid Makowski ***
Przejście głównym głównym grzbietem jeno nie upoważnia do wskazania najlepszego miejsca i szlaku. Zachwycony Makowskim nie jestem, choć muszę zaznaczyć, że mgła nie sprzyja dawaniu wysokich ocen. Przyjemnie jest pewnie na Kudłaczach, jak tylko coś widać. Beznadziejny jest odcinek szlaku od Lubomira na południe - dość stroma droga jezdna. Za to jak już się prawie dojdzie do najbliższej przełęczy, trafia się przyjemny widoczek na Beskid Wyspowy.

Beskid Wyspowy **** 1/2
- najciekawsze miejsce: Ćwilin
- najlepszy szlak: Łętowe - Mogielica
- szlak by to trafił: Kasina Wielka - Śnieżnica
Jak Pippin napisał, za samą budowę wysoka ocena się należy. Pojedyncze kopiaste góry, przeważnie o stromych stokach. Nasapać się trzeba, ale za to nagroda fantastyczna (poza nowym wskazaniam na najgorszy szlak - wejście na dość nudną zalesioną Śnieżnicę stokiem narciarskim jest dobijające). Widok z Ćwilina, choć "tylko" 180, pozbawia resztek tchu, które zostały po podejściu. Widok przez drzewa na stronę północną też robi wrażenie - wydaje się, że droga z Mszany do Limanowej jest bliżej w poziomie niż w pionie. Beskidy od jednego krańca do drugiego. Polana podszczytowa na Mogielicy to właściwie kopia Ćwilina. Jedyny szlak grzbietowy bardzo ciekawy - polanki, miejscami ścieżka typu wyższogórksiego, w jednym miejscu nawet coś na kształt grani. Luboń - rewelka. Oj, Witku, zazdroszczę takich okolic...

Gorce **** 3/4
- najciekawsze miejsce: Maciejowa
- najlepszy szlak: Turbacz - Gorc
- szlak by to trafił: brak
Pięknie tam jest. Bardzo. W stosunku do Beskidu Żywieckiego brakuje różnorodności (nie ma Pilska i Babiej) i sentymentu. Ale te polany... Godzinami można by leżeć, gdyby nie to, że wolę iść :-) Widok z Maciejowej na Tatry to jeden z najpiękniejszych widoków beskidzkich (choć Tatry widać z Gorców z wielu innych polan jeszcze, a i pozostałe kierunki świata prezentują się z Gorców fantastycznie). Trochę nużący jest GSB we wschodniej częśći Gorców, ale i tak momenty są takie, że się o tym nie pamięta. Szlak grzbietowy z Turbacza na Gorc to poezja - trochę po lesie, co jakiś czas polana z widokiem raz na jedną, raz na drugą stronę, no i generalnie stół.

Pieniny *****
- najciekawsze miejsce: Sokolica
- najlepszy Szlak: grzbietem Małych Pienic
- szlak by to trafił: brak;
Nie mógłbym postawić mniej. Gdy w Pieniny rusza się z Krościenka, już po 10 minutach dostaje się w zamian za trud podejścia piękny widok na miasteczko i Dunajec. Kawałek dalej fragment wyjęty jakby z jakiegoś parku. Sokolica, z najsłynniejszym chyba widokiem (bo któż nie widział na fotkach tego łuku Dunajca w dole, albo karłowatej pokrzywionej sosny?), który choć jest "niezwyciężonym" widoków, trudno go nie podziwiać. A w cieniu pozostają Małe Pieniny, zupełnie niezasłużenie. Bo szlak grzbietowy, który tam prowadzi, jest chyba najładniejszym z tych, jakie w górach średnich występują. Widok znad Doliny Białej Wody - niby nie ultrarozległy, ale fantastyczny. I te trawy... (nie, nie paliłem)

Beskid Sądecki ****
- najciekawsze miejsce: Bacówka nad Wierchomlą
- najlepszy szlak: Żegiestów Zdrój - Runek (wariant całkowicie niebieski)
- szlak by to trafił: Prehyba - Rytro
Graniczący z Małymi Pieninami zdecydowanie przegrywa sąsiednią rywalizację. Zwłaszcza, że Pasma Radziejowej nie lubię (oczywiście, w skali górskiej). Lepiej jest po drugiej stronie Popradu. Polana wokół Bacówki nad Wierchomlą, ciągnąca się później dość długim grzbietem, to jedno z najładniejszych miejsc w Beskidach. W kilku miejscach ciekawe widoki na wijący się Poprad. 4 gwiazdki w pełni zasłużone, ale nic więcej.

Beskid Niski *** 1/2
Ocena wystawiona na podstawie bardzo niewielkiego wycinka (Lackowej i bezpośredniej okolicy), który to wycinek jednak okazał się w pełni zgodny z wszystkimi moimi wyobrażeniami na temat tego pasma. Fakt, że jest tam dziko i ludzi brak zupełnie do mnie nie przemawia. Ja wręcz nie lubię, jak jest zbyt dziko. Plusem wydają się być odsłonięte puste doliny.

Bieszczady ***** 1/5
- najciekawsze miejsce: Halicz
- najlepszy szlak: Widełki - Przeł. Goprowców (przez Bukowe Berdo)
- szlak by to trafił: jeszcze tam nie dotarłem
Miałem bardzo poważny problem z powyższą oceną. Pięć gwiazdek to oczywistość, ale trzeba to porównać z innymi pasmami, które tyle dostały. Może w Bieszczadach nie ma pól tak lubianej przeze mnie kosówki, nie ma też pięknych stawów, nie ma efektownego przełomu, nie ma fantazyjnych skałek. Ale od pierwszych kroków po jednej z połonin wiedziałem, że to jest właśnie to, co zasługuje na szczególne wyróżnienie. Wyróżnienie mniejsze niż ćwiartka, bo jednak Mała Fatra zasługuje na nieco więcej. Grzbiety w okolicach Tarnicy, a także połonin Caryńskiej i Wetlińskiej to oczywiście największe atrakcje. Takimi ścieżkami wśród traw, z rewelacyjnymi widokami na wszystkie strony, mogę łazić godzinami. Na tym przede wszystkim opieram ocenę. Ale i niektóre szlaki leśne, zaskakujący wodospad w pobliżu Małej Rawki, polana na Paportnej, czy dolina, w której kiedyś znajdowała się wieć Caryńskie każą sądzić, że i ta mniej efektowna część pasma tej oceny by bardzo nie zaniżyła.

Na koniec coś, co jest poza wszelką klasyfikacją:

T A T R Y
Ile gwiazdek bym tu nie postawił, to będzie za mało. Przyjmując jednak jakieś ograniczenia, czyli skalę od * do ****** stawiam...

*******
(bo to zupełnie inna bajka, niż pozostałe górki)
- najlepsze miejsce: Dolina Pięciu Stawów
- najlepszy szlak: Orla Perć
- szlak by to trafił: to nie miejsce...

Pippin napisał, że nic lepszego nie mamy. Bogus dodaje: nic lepszego nie ma! I mówię to z pełną odpowiedzialnością za słowa. Przeciętnemu Bogusowi nie potrzeba nic więcej. Ba, dla niego większe góry są już za duże. Tatry są idealne do łażenia amatorskiego. Góry to już wysokie, a nadal nie wymagające kwalifikacji. I nie wiem, co tu pisać, bo właściwie na Tatry to osobny wątek powinien być. I gwiazdkowanie odcinków szlaków. Za wspaniałe to, żeby w dwóch zdaniach streścić.

No, a w następnym odcinku można wyjechać za granicę, co już Leniwiec rozpoczął.


Ostatnio zmieniony pn, 05 maja 2008 08:11:51 przez Bogus, łącznie zmieniany 11 razy

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 05 stycznia 2006 21:38:09 

Rejestracja:
sob, 11 czerwca 2005 20:29:25
Posty: 413
Skąd: Wielka Polska
Bieszczady rzadza

_________________
Czy pamiętasz te ręce wzniesione ?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 05 stycznia 2006 21:59:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24107
Bogus pisze:
Oj, Witku, zazdroszczę takich okolic...
no... ale teraz mieszkam w mniej atrakcyjnej bezpośrednio okolicy niż jeszcze kilka lat wcześniej... ale i dla mnie Beskid Wyspowy jest jednym z ulubieńszych!


Bogus pisze:
Sokolica, z najsłynniejszym chyba widokiem

- ja tam zawsze myślę o tym, że jakby dobrze ciepnąć kamieniam to ani chybi doleciałby do tratwy na Dunajcu, a może nawet do rowerzysty na asfalcie po słowackiej stronie... :wink:

Co za temat!!! Szkoda, że moja pamięć taka słaba... Ale wrócę tu jeszcze.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 06 stycznia 2006 01:39:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:09:25
Posty: 6816
Skąd: z Nepalu
Bogus pisze:
- szlak by to trafił: Szklarska Poręba - Szrenica przez Kamieńczyk


Szedłem trzy razy tym szlakiem (dwa razy zimą, raz latem). Pod górę, pod górę, pod górę. Nie ma płaskiego odcinka :) Pamiętam, że zimą 2002 warunki atmosferycznie się strasznie pogorszyły. Oto dwie fotki. Pierwsza w drodze na Szrenicę a druga ze schroniska na Hali Szrenickiej:

Obrazek

Obrazek

Jaki ja wtedy jeszcze chudy byłem :wink:

Moimi ulubionymi górami są Karkonosze. Za gwiazdkowanie się nie biorę bo nie umiałbym opisać tego piękna, które się w górach spotyka :wink:

_________________
Auto, winda, kibel, molo
Ławka, kino,basen, szkoła


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 06 stycznia 2006 03:03:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 20:53:47
Posty: 4080
Skąd: Chełm (k. Mistycznego Miasta Lublina) - Warszawa (Stacja Ursynów)
Bartek Z. pisze:
Jaki ja wtedy jeszcze chudy byłem


E, nie kituj.... ciebie po prostu nie ma na tym drugim zdjęciu....... przecież uśmiechałbyś się i trzymał wzniesioną rękę z piwkiem... :wink:

_________________
kocham cię
kocham cię
śmierć w Wenecji
miłość w Warszawie

Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 06 stycznia 2006 09:59:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 6768
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
Peregrin Took pisze:
Masyw Ślęży *** - eee.... tu z kolei jest ta prasłowiańszczyna ale średnio mnie jakoś biorą te kamienne niedźwiedzie

KoT pisze:
Masyw Ślęży ** nudy na pudy – górka spacerowa dla mieszkańców Wrocławia


Być może z bliska tak, ale kiedy wracałem z Karkonoszy, to przez cały czas, kiedy był w zasięgu wzroku, nie mogłem się od niego uwolnić.
Nie dziwię się, że tam było miejsce kultu...

_________________
Poranek jest dziwnym zjawiskiem, nie rozumiem go


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 06 stycznia 2006 10:11:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 12 listopada 2004 18:26:27
Posty: 2862
Skąd: Buckland
Pippin, dlaczego nie napisałeś w Masywie Śnieżnika o "ogrodzie bajek" - znasz co prawda moje zdanie na ten temat :twisted: :twisted: ale Twojego nie znam :D

_________________
" (...)Czy pan myśli,że nasze żydowskie pisma są tylko dla jakiegoś widzimisię pisane spółgłoskami?Każdy wyszukuje sobie skryte samogłoski, które zawierają dla niego jedynego określoną myśl, żywe słowo nie powinno zamieniać się w martwy dogmat."


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 06 stycznia 2006 12:01:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20066
ja was kręcę... ale TEMAT!!!! Pippin - pokłony!!!

To wspaniałe, ilu tu górołazów. Co prawda czuję się nieskończenie zawstydzony... piszecie o niezliczonych pasmach i pasemkach, z których połowy nie znam nawet z nazwy :-( A nie byłem prawie nigdzie... to wszystko przez Tatry, bo odkąd ruszyłem w Tatry, jechanie gdzie indziej zawsze wydawało mi się stratą czasu. A teraz ogarnia mnie frustracja! Chyba się wyładuję i założę wątek zgodny z bogusowym postulatem ogwiazdkowania odcinków szlaków w Tatrach :!: W ogóle jak to się stało, że wątku tatrzańskiego jeszcze nie ma, to ja nie ruzmiem. Owszem, kiedys był... jak to się nazywało... ten, co elrond (jeszcze incognito) go napoczął zapytaniem "Mięguszowiecki Szczyt Wielki?!?!?!?!? Crazy, chłopie, jak żes tam wlazł", czy coś podobnego :-) I tam o Tatrach trochę gadaliśmy. Ale kiedy to było?!
Bogus pisze:
Pippin napisał, że nic lepszego nie mamy. Bogus dodaje: nic lepszego nie ma!

i Crazy się podpisuje! No, móglbym dać pewien kredyt zaufania lodowcowi Baltoro i magicznemu skrzyżowaniu lodowców o nazwie Concordia, skąd widać tak pięknie K-2 i kupe innych rzeczy... ale czuję nosem, że i tak w Dolince Pustej ładniej ;-)

O Tatrach będzie osobno! Nie wiem, czy i kiedy ja się z takim wątkiem wyrobię, może kto inny, ale nie ma innej opcji.

A z innych gór... huh, byłem ze dwa skromne razy w Bieszczadach... i liznąłem spodu Karkonoszy... i troszkę troszeczkę chodziłem w tym Beskidzie jakims tam, gdzie Czantorie stoją... :oops:

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 06 stycznia 2006 13:07:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:09:25
Posty: 6816
Skąd: z Nepalu
Piła pisze:
E, nie kituj.... ciebie po prostu nie ma na tym drugim zdjęciu....... przecież uśmiechałbyś się i trzymał wzniesioną rękę z piwkiem...


Dlatego mam okulary by wyglądać incognito bo bez piwka się nie pokazuję 8) Za to w ręku resztka herbaty, która wyglada jak piwo he he.

_________________
Auto, winda, kibel, molo
Ławka, kino,basen, szkoła


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 06 stycznia 2006 13:12:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:29:55
Posty: 3486
Skąd: Warszawa
Crazy pisze:
Chyba się wyładuję i założę wątek zgodny z bogusowym postulatem ogwiazdkowania odcinków szlaków w Tatrach

Just do it, jak głosiła reklama Nike...

Crazy pisze:
ale czuję nosem, że i tak w Dolince Pustej ładniej

Ładniej, cieplej, przystępniej, taniej, bliżej, bezpieczniej i nawet bez kijków można iść :-) Żadne tam lodowce...

Crazy pisze:
O Tatrach będzie osobno! Nie wiem, czy i kiedy ja się z takim wątkiem wyrobię, może kto inny, ale nie ma innej opcji.

Ja tego nie zrobię, bo braki w Tatrach Wysokich mam zbyt potężne. Zbyt często mnie w mniejsze górki gnało.

Crazy pisze:
i liznąłem spodu Karkonoszy... i troszkę troszeczkę chodziłem w tym Beskidzie jakims tam, gdzie Czantorie stoją...

Nie chcę deprecjonować Karkonoszy, ale taka Strzecha, to była prawie na samej górze, a nie na żadnym spodzie :-) A Czantorie stoją w... a co Ci będę pisał, czytaj uważniej ;-)

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 810 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 54  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group