Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest wt, 16 lipca 2024 11:19:26

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1401 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 94  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 20 stycznia 2006 15:47:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 22 listopada 2004 14:05:36
Posty: 7312
Skąd: Warszawa/Stuttgart
Co do Nyki to absolutna podstawa to jest!
Pamiętam jak byłem pierwszy raz jako ośmiolatek, to każdego dnia wieczorem czytałem dokładnie o trasie, którą danego dnia zrobiliśmy oraz o tej, którą planowaliśmy na dzień kolejny. Fascynująca lektura. A potem pożyczyłem od wujka sam przewodnik i już w Warszawie przeczytałem całość jak normalną książkę. Łącznie z Tatrami Słowackimi! To było stare wydanie jeszcze z lat 60tych. Sam polowałem na Nykę przez parę lat i najpierw ukazało się wydanie tylko z Tatrami Polskimi i dopiero gdzieś w latach 90tych wyszła znowu całość. Oczywiście od razu zakupiona, lekko oprawiona w sztywny papier (czy nawet tapetę) coby na szlaku się nie zniszczyła i przy każdym wyjeździe jedno z podstawowych rzeczy do zabrania.

_________________
Klaszczę w dłonie ...
... by było mnie więcej ...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 20 stycznia 2006 20:44:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:29:55
Posty: 3974
Skąd: Warszawa
No to teraz trochę o Tatrach słowackich. Zastosowałem inną metodę badawczą, niż w przypadku Tatr polskich, a to z uwagi na ich inną specyfikę. Niby góry te same, ale nie da się tak samo gwiazdkować. No bo jak tu ogwiazdkować stosując podział na doliny, skoro składa się taka przeważnie ze szlaku biegnącego dnem i dwoma przejściami przez grzbiet do dolin sąsiednich. Poza tym znam tylko Vysoke Tatry, a ponadto spędziłem tam zbyt mało dni, żeby poprzechodzić różne takie "mniej istotne" odcinki szlaków.

Pozwoliłem sobie przyjąć następujący podział słowackich Tatr Wysokich
- część północna obejmująca dolinę Bielovodską i Javorovą, których to dolin nie znam, więc słowem o nich nie wspomnę :-)
- wielki las i Magistrala - cały pas poniżej Tatranskiej Magistrali
- część wschodnia - od Doliny Bielej Vody, przez Studene Doliny aż do Velickiej
- część zachodnia - od Mengusovskiej Doliny do Koprovej

Daje to 4 części, z których dwie są mi znane dobrze, jedna połowicznie i jedna wcale. Długo więc nie będzie :-)

No to po kolei...

wielki las i Magistrala

ocena ogólna **** 1/2
Oczywiście, Magistrala z tego najlepsza. Trudno nazwać ją odpowiednikiem naszej Ścieżki nad Reglami, bo tu rzeczywiście wiedzie ona często nad i nie ma takich skoków wysokości. Niby nie jest to szlak, który ma potencjał na bycie rewelacyjnym, ale jest na nim zaskakująco dużo bardzo ciekawych miejsc - Zelene Pleso, Sedlo p. Svistovkou, Skalnate Pleso, Batizovske Pleso, Sedlo p. Ostrvou, Popradske Pleso... Ale i sam las, to jest coś wspaniałego. A właściwie było... Na dobrą sprawę nie wiem dlaczego tak właściwie, ale bardzo mi się spodobał. Była w nim jakaś potęga. Inny był niż Regle, bo tu mieliśmy do czynienia niemal z płytą, równo podnoszącą się do góry, trochę tylko pofałdowaną. A powierzchnia ogromna. Idąc Magistralą widziało się morze drzew. Cieszę się, że miałem okazje to widzieć. Bardzo przykre jest to, że nigdy już tego lasu nie zobaczę...
najlepsze miejsce: Skalnate Pleso; oj, ciężko było się zdecydować. Wszystkie wymienione wyżej miejsca zacne bardzo. Ale na coś trzeba było się zdecydować. Minusem miejsca jest tłok. Plusem - widok na Łomnice. Ta góra wygląda znad Skalnatego Plesa tak majestatycznie, jak chyba żadna inna w Tatrach. Nawet stożek Krywania się chowa.
najlepszy szlak: Magistrala na odc. Velicka Dolina - Mengusovska Dolina; i tu wybór niełatwy, bo Magistrala ma jeszcze dwa świetne kawałki (od Małej Studenej do Bielej Vody i między Strbskim a Popradskim Plesem). Wybrany odcinek jest najmniej zatłoczony, ze względu na położenie (żadnych kolejek w okolicy, duży dystans między dwoma ośrodkami noclegowymi), na trasie dwa miejsca wysokiej klasy, a między nimi po prostu przyjemny trawers z rozległym widokiem. Poza tym najbardziej konkurencyjny odcinek dostał najlepsze miejsce, więc tak dla równowagi, ten będzie najlepszym odcinkiem.
szlak mnie trafił: podejście z Tatranskiej Lomnicy na Skalnate Pleso wzdłuż kolejki - choć bez przesady, ale najsłabszy ze znanych mi w regionie.
nie byłem: podejście z Tatranskich Zrubów, skrót z Velickiej Doliny na Magistralę, podejście z Vysnych Hagów.

część wschodnia

ocena ogólna: ***** 3/4
Tak jest, lepiej już nie będzie. Slavkovksy Stit można nazywać i stertą kamieni, ale widok z niego rewelacyjny. Na wschód, północ i zachód skaliste szczyty. Na południe - płasko. Ale wcale nie Slavkovsky w tej części najlepszy. Obie Studene Doliny to poziom tylko nieco niższy od Doliny Pięciu Stawów. Okolice schronisk w nich położonych to moje ulubione miejsca. Między nimi Czerwona Ławka. Tu także dwie inne wysokie przełęcze - Polsky Hreben i Prielom.
najlepsze miejsce: 5 Spisskych Plies, czyli mówiąc inaczej górny fragment Malej Studenej Doliny. Nie przez przypadek porównanie z 5 Stawami. Tutaj stawki znacznie mniejsze, ale jest w nich coś pięknego. Mam takie zdjęcie, na którym nie ma niby nic rewelacyjnego - stawek, w tle grań - ale uwielbiam tę fotkę. Tam była zrobiona i chyba trudno jest tam zrobić fotkę brzydką. Do tego jeszcze stojąca na skalnych płytach Teryho Chata, trochę w typie kontenera, a nie budynku.
najlepszy szlak: Mala Studena Dolina - Velka Studena Dolina, czyli osławione przejście przez Czerwoną Ławkę. Najciekawszy ze znanych mi szlaków w Tatrach Słowackich (z tego, co wiem, pod tym kątem należy sprawdzić jeszcze tylko Rohacze). Na przełęcz, położoną na wysokości 2352 m.n.p.m. nie powinno się wchodzić zbyt łatwo, no i tak jest w tym przypadku. Przy normalnym ruchu na jednej ścianie spędza się 40 - 60 min. Cały czas przy łańcuchu (choć Kacper pewnie się tam denerwuje, że na prostej drodze łańcuch zrobili...). Nie ma jakiś wielkich trudności, ale ściana robi wrażenie. Nie po samych ścianach człowiek jednak łazi i po drugiej stronie przełęczy jest super odcinek zaraz po głównym zejściu - dość długo idzie się po kamienistej pustyni, jak na warunki tatrzańskie rozległej, trudno mi znaleźć miejsce porównywalne z tym po polskiej stronie granicy.
szlak mnie trafił: jeśli już coś, to ewentualnie pierwsza faza podejścia na Slavkovksy - najsłabszy moment tej części bez słabych momentów
nie byłem: Jahnaci Stit, Siedelko, Vychodna Vysoka (do tej ostatniej z Grzebienia niewiele brakowało, ale warunki były takie, że nie atak szczytowy nie miał sensu)

część zachodnia

ocena ogólna: *****
Do części wschodniej brakuje sporo. Poza tym ocena jest aproksymowana (żeby nie powiedzieć udawana), bo obszar ten znam mniej niż w połowie. Mengusovksa Dolina to nie ten kaliber, co Studene, ale i tak piękna. Szlak na Krywań to mniej więcej powtórka ze Slavkovskiego. Widoków nie porównuje, bo gdy byłem na Krywaniu, widoczność była taka, że z trudem krzyż znalazłem. W ten rejon chciałbym skierować pierwsze kroki podczas ponownej wizyty na Słowacji, aby nadrobić zaległości.
najlepsze miejsce: szczyt Rysów. Banał.
najlepszy szlak: Mengusovksa Dolina - Rysy; nie jest to szlak, który zwala z nóg, porównania z wieloma polskimi nie wytrzymuje, ale prowadzi przez piękne rejony - najpierw doliną, potem wspina się do Żabich Stawów, no i wreszcie atak szczytowy, kiedy wraca się na ścianę ponad 500 metrów powyżej stawków.
szlak mnie trafił: tu najbardziej nadaje się zielony szlak na Krywań. Nuda.
nie byłem: długa lista... Pętla wokół Soliska, Predne Solisko, Koprovsky Stit, Koprova dolina z odnogami, Hladke Sedlo.

No to tyle. Liczę, że ktoś bardziej znający się na rzeczy napisze więcej. Do zaproponowanego podziału przywiązany szczególnie nie jestem - na lepszy po prostu nie wpadłem.

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 20 stycznia 2006 21:34:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 17:45:18
Posty: 486
Skąd: Królewskie Stołeczne Rezydencjalne Miasto Wrocław
hmm.. ja też na Boczań przez szacunek dla kolan. a w ogóle to kiedyś wracałem skądeś... z Kościelca albo Zawratu i tuż przed przełęcza miedzy Kopami siedział sobie w jagodach niedźwiedź. taki duzy, wyrąbany misiek. wżeral sobie jagódki tak maksymalnie sto metrów od drogi, po której normalnie chodzili ludzie... a jak dochodzilismy do Kuźnic już po ciemku, to szli stamtąd jacyś ludzie na noc do Murowańca. no i im mówimy że tam misio siedzi centralnie na górze. a oni na to że jak to któraś osoba mówi to znaczy że prawda... i miny im zrzedły :)

jesli chodzi o Tatry Słowackie to ABSOLUTNE NUMER JEDEN (dla mnie na całe Tatry) to są Rohacze. i okolica, Grześ, Wołowiec. ta dolina taka wielka co podchodzi od Zverovki (jejku jak ona się nazywa... zapewne Rohacka, nie pamiętam :oops: ). tam jest cudownie. pierwszy raz zobaczyłem ją z góry z Wołowca i było to przeżycie metafizyczne wręcz. a jak się ja zwiedza od dna to jest tam wodospad fajny, jeziora i generalnie cudownie.

mogliby pootwierac jakies szlaki transgraniczne (w sumie to chyba reaktywowac). np taki od Liliowego (chyba) do Pięciu Stawów przez Gładk ą Przełęcz...

a tak na marginesie to niskie Tatry sa tez fajne.

_________________
-Panie Havranek, za 5 lat tu będzie IV Rzeczpospolita.
-Ja se ne boje, ja mam rakovinu..


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 21 stycznia 2006 20:13:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 20:39:34
Posty: 2858
Skąd: bydzia
wciąż mnie cos rozprasza. Ale Taterki stare i cierpliwosci nauczone. Poczekajom.... :)

_________________
you create your hell...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 24 stycznia 2006 04:23:53 

Rejestracja:
wt, 08 lutego 2005 16:10:23
Posty: 67
Skąd: Gdańsk
Cóż..moja pierwsza poważna trasa w Tatrach to szybki luk na mapę i równie szybka decyzja : Kozia Przełęcz 8) zapamiętałam to dobrze...oh zapamiętałam... :wink:
A tegoroczną przerwę poświąteczną spędziłam w Małym Cichym , w okolicach Sylwestra wprawdzie mało zacisznym...ale za to Wiktorówki!!!!!!!! Mały kościółek Ojców Dominikanów, marsz w ostatnią noc w roku właśnie tam..na wspólną mszę . To rzecz absolutnie wyjątkowa , którą Wam wszystkim polecam!
pozdro

_________________
Prosiaczek, idacy w tyle za Puchatkiem, wspiął się na paluszki i szepnął:
-Puchatku!
-Co, Prosiaczku?
-Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę - chciałem się tylko upewnić, czy jesteś."


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 29 stycznia 2006 02:30:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 25524
Zaniedbałem wątek :-(

Trzeba by się wpisać w temacie "gdzie nie byłem, a chciałbym" czy też "gdzie byłem a nie wolno" itp. - ale chyba na pierwszy rzut Tatry słowackie as introduced by Bogus.

W ogóle Tatry słowackie znam znacznie słabiej, ale też i mniej lubię.

Po pierwsze tzw. "sieć" szlaków przypomina mi trochę "schemat sieci metra" w Warszawie - czyli nie ma żadnej sieci, szlaków co by kot napłakał (w porównaniu z możliwościami oferowanymi przez tę, w końcu wyższą, partię Tatr).
Więc, jak ktoś już to spuentował, brak fantazji i idący za tym brak możliwości rozwinięcia skrzydeł...

Widzę jednak jeszcze jeden powód, dla którego Tatry słowackie przegrywają z naszymi. Stawy. Jakie są najpiękniejsze dla mnie miejsca w Tatrach? Czarny Gąsienicowy, Zielony Gąsienicowy, Pięć Stawów, Czarny pod Rysami... w porównaniu z nimi, wszystkie stawy słowackie to jakieś sadzawki! Niewątpliwie choć szczyty wyższe po tamtej stronie, to wszystkie i największe i najgłębsze jeziorka są u nas. I to lubię a nawet najbardziej lubię!

Staw po słowackiej stronie, który mnie zachwyca jest jeden. Zielony Kieżmarski. Widok znad tego stawu jest dla mnie bezkonkurencyjnie widokiem numer jeden w Tatrach, gdybym chciał być "obiektywnym". Pewne uwarunkowania biograficzne sprawiły, że tej okolicy,a już zwłaszcza Brncalovej Chaty zupełnie prywatnie nie lubię. Więc i sentymentów nie ma itp. Ale widok znad tego jeziora, kolorystyka, ogromna ściana z lewej, cały ten amfiteatr skalny na wprost - cudo!

A znów staw, który wprawdzie pozostaje słowacką sadzawką, ale dla mnie musi byc bez wątpienia ukochanym stawem w całych Tatrach - to ten, w którym kilkakrotnie miałem przyjemność się kąpać :-)
Czyli Ciężki Staw, w niższym piętrze przewspaniałej Doliny Ciężkiej.

No bo skoro szlaków jak na lekarstwo, tośmy sobie poszli poza szlakiem... i odbiliśmy z Białej Wody do Ciężkiej... i zamieszkaliśmy na parę dni w kolebie... a po wycieczce - chlup! :D

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 31 stycznia 2006 09:27:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 12 listopada 2004 11:50:58
Posty: 909
Skąd: strangeland
Crazy pisze:
ale bardzo jestem ciekaw jakie są doświadczenia tatrzańskie wszystkich, ktorzy w ogóle tych Gór liznęli


No to ja mogę o sobie powiedzieć jw. :-)

Przede wszystkim szacunek dla Craziego, Araska, Bogusa i Mareckiego - Panowie: przecież Wy możecie pisać przewodnik po Tatrach!

A co do moich doświadczeń to krótko bo i tego bardzo niewiele: przede wszystkim niesamowity widok jaki się wyłania na kocioł Czarnego Stawu z Przełęczy Karb - jak tam wyszedłem to mnie zatkało na dobrą chwilę (szkoda że już nie pofatygowałem się na Kościelec...)
Mała Łąka jest PRZEPIĘKNA!!! Sam Giewont rzeczywiście przeludniony na maxa - aż tam się człowiek niepewnie czuje, kiedy na tak małym obszarze znajduje się tyle turystów...
Z Przełęczy Kondratowej nie zbiegałem lecz schodziłem, ale obiecuję Wam że następnym razem tego dokonam! ;-)

A - i już więcej nie wyjadę kolejką na Kasprowy - szkoda czasu na oczekiwanie w kolejce do kolejki :-)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 31 stycznia 2006 09:48:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:29:55
Posty: 3974
Skąd: Warszawa
Wielki Bart pisze:
przede wszystkim niesamowity widok jaki się wyłania na kocioł Czarnego Stawu z Przełęczy Karb - jak tam wyszedłem to mnie zatkało na dobrą chwilę (szkoda że już nie pofatygowałem się na Kościelec...)

Podziwiam. Ja po wejściu na Karb (a właściwie już trochę wcześniej, bo szedłem od Czarnego Stawu) doszedłem do wniosku, że skoro już tu coś takiego widać, to na Kościelcu musi być total. Nie dałbym rady nie pofatygować się na górę :-)

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 31 stycznia 2006 10:29:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 12 listopada 2004 11:50:58
Posty: 909
Skąd: strangeland
Racja. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że to był tak naprawdę mój debiut w Tatrach i po prostu nie mieliśmy już sił...
Ale - co się odwlecze... (podczas następnego wypadu na pewno skorzystam z Waszych postów)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 31 stycznia 2006 15:54:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 25524
a z której strony wolicie włazić na Karb?... bo ja zdecydowanie od Zielonego. W ogóle tamta dolinka wielu stawów ma w sobie coś niesłychanie przyjemnego. Czarny Staw jest bardziej piękny, a Pańszczyca bardziej niesamowita, ale trzecia odnoga Gąsienicowej, czyli właśnie dolina Zielonego Stawu ma coś takiego, ze najchetniej bym tam sobie gzdieś usiadł nad jakimś potoczkiem czy nad stawem i tak bym, siedział i siedział i siedział... Idylla.

Pochwalę się jeszcze, że własnie wejście z tamtej strony na Karb było najwyższą trasą, na jaką postawnowiłem zabrać moje dziecko podczas jej premierowego wyjazdu do schroniska. Umęczyła się, ale bardzo się podobało :-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 31 stycznia 2006 16:48:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 22 listopada 2004 14:05:36
Posty: 7312
Skąd: Warszawa/Stuttgart
Karb zawsze pokonywałem od Czarnego. Jakoś taka naturalna była dla mnie droga z Murowańca nad Czarny a potem w górę. Ale zejście wśród stawów jest rzeczywiście urocze i bardzo je lubię.

_________________
Klaszczę w dłonie ...
... by było mnie więcej ...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 31 stycznia 2006 19:39:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:29:55
Posty: 3974
Skąd: Warszawa
Crazy pisze:
a z której strony wolicie włazić na Karb?...

Wchodzić od Czarnego. Szybko zyskuje się wysokość, no i jeszcze przed Karbem widok na wciąż nie taki czarny Czarny Staw przez mocno zieloną kosówkę... ale złazić do Zielonego, bo...
Crazy pisze:
dolina Zielonego Stawu ma coś takiego, ze najchetniej bym tam sobie gzdieś usiadł nad jakimś potoczkiem czy nad stawem i tak bym, siedział i siedział i siedział... Idylla.

No właśnie. Nic dodać, nic ująć. W końcu nie przez przypadek pisałem wcześniej:
ja żem pisze:
ulubione miejsce: jak trudno się zdecydować... bo i Kościelec i Kozia Przełęcz i... ok, niech więc będą Stawy Gąsienicowe. Te różne Zielone, Czerwone, Długie i co tam jeszcze. Miejsce magiczne.

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 02 lutego 2006 10:40:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 15:34:22
Posty: 17380
Skąd: Poznań
Wspomniano tu Nykę. Jasne, to biblia tatrzańskich łazików. Styl Nyki jest niemal nie do podrobienia. ;-)
Oto trochę Nyki:

NYKA SZYDZĄCY /ZNIESMACZONY

o kolejce na Kasprowy Wierch:
a większość pasażerów stanowią ludzie, których turystyczne aspiracje nie wykraczają poza Beskid.

o Dolinie Roztoki:
U wyjścia z lasu ruiny szaletów, pozostawionych kiedyś na potrzeby masowo tu przywożonych wycieczek.

NYKA DYPLOMATYCZNY - przeważnie jeśli chodzi o odcinki, gdzie człowiek umiera podchodząc. Ale najostrzejszym słowem u Nyki na te kawałki to "mozolne" albo - to już musi być wyjątkowa okazja "uciążliwe" :!:

o tym pieprzonym podejściu na Trzydniowiański przez tę cholerną Trzydniówkę:
szlak uciążliwy, w górze miejscami mylny... [...] ścieżką 20 minut mozolnie na grzbiet Kulowca...

NYKA ZNIECHĘCAJĄCY - Pan Józef igra też z czytelnikami w drugą stronę ;-)

o podejściu na Zawrat, jak dla mnie całkiem przyjemnym:
teren nieco się kładzie, znów jednak staje się stromy - łańcuchy wiodą pod odpychające skały i do odpękniętego bloku (ekspozycja)


NYKA PRZYTACZAJĄCY LEGENDY - o, tego jest dużo!

o podejściu na Gubałówkę przez Walową Górę:
Starzy opowiadali, że w potoku przy Walowej Grapie mieszkały boginki, które przy księżycu prały swoje łachy, długich piersi używając jako bijaków ("to se cycyskami jak kijankami łupkały weredy")

NYKA DLA WTAJEMNICZONYCH

tak od niechcenia przy opisie podejścia na Czerwone Wierchy:
skruszałe skały żlebu są typowymi mylonitami

o Dolinie Pięciu Stawów, gdzie:
warto zwrócić uwagę na wyjątkowo piękne wygłady polodowcowe - mutony

o podejściu na Starorobociański:
Perć pokonuje bulę w progu i nie wchodząc do rozległego kotła pnie się dosyć stromo wzdłuż żlebu...

NYKA MONUMENTALNY:

o podejściu na Starorobociański:
Dolina z wolna zapada w głąb, potężnieją ściany Starorobociańskiego Szczytu i wcięty w nie ładny kocioł polodowcowy z girlandami ostatnich moren w tle.

NYKA PUSZCZAJĄCY OKO- to jest najlepsze. Czasem Nyka wspomina o miejscach gdzie nie wolno wchodzić, ale mimochodem pisze dorzuca garść szczegółów (czyli "nie wolno, ale jakby ktoś chciał...")

o Bystrej:
Wypad wzdłuż starej grani (stare znaki) na najwyższy szczyt Tatr Zachodnich zajmuje ok. 1 godziny, aktualnie nie jest jednak dozwolony. Szczyt Bystrej wznosi się na terytorium słowackim, 0,6 km od linii granicznej

o Stołach:
Dawniej szlak turystyczny wyprowadzał jeszcze o oddalony o 300 metrów szczyt Suchego Wierchu (1428 m) - kulminację dwuwierzchołkowego masywu Stołów. Otwiera się z niego... (i tu podpuszczający opis nader ciekawego widoku).

Nyka rządzi! :-D


PS. Chuck Norris wszedł kiedyś na Giewont nie przeczytawszy wcześniej u Nyki opisu szlaku! :!:


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 02 lutego 2006 12:38:35 

Rejestracja:
sob, 20 listopada 2004 21:14:02
Posty: 21
Skąd: Ziemia
ereinion pisze:
jesli chodzi o Tatry Słowackie to ABSOLUTNE NUMER JEDEN (dla mnie na całe Tatry) to są Rohacze.

absolutnie...

wszyscy rozpisują się o najfajniejszych miejscach... spróbuję z drugiej mańki...

poza oczywistym znienawidzeniem Giewontu i Kasprowego W. to jeszcze mnie mierzi już sama myśl o Polskim Grzebieniu, podejście od strony Javoriny. 11 kilometrów doliny Białej Wody przyprawia mnie o mdłości. Piękna dolina, pusta (można nikogo nie spotkać!), pełno zwierzyny (3 razy tam byłem zawsze się coś trafia: ostantnim razem dwa piękne jelenie stały za zakrętem na ścieżce - niesamowite) tylko monotonna i długa. nęci mnie zawsaze to miejsce ponoć pięknym widokiem - wg. Nyki ks. St. Staszic (nie mam pod ręką przewodnika, może coś mylę) jak zobaczył widok z tamtąd to razem z kumplem odśpiewali Te Deum z zachwytu, ale niestety mi się zawsze tam trafia mgła i okrutny deszcz.. Warto jeszcze skorzystać z koliby n/Litvorovym stawem (chyba opisana u Nyki) niezapomnianą nockę można tam spędzić - kamienna konstrukcja chroni przed deszczem, trzeba wziąć śpiwory -karimaty są na miejscu ;) 4 osoby się zmieszczą.
generalnie miejsce po prostu dla mnie pechowe niż godne znielubienia, ale tak to już bywa.

_________________
lubię się całkiem.
a i życie mam klawe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 02 lutego 2006 13:16:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 12:17:46
Posty: 4937
Skąd: Biadacz
arasek pisze:
Oto trochę Nyki:

GENIALNE !!!
właśnie o to mi chodziło - Nyka zasługiwał na specjanlego posta, nad którym się zastanawiałem, ale na szczęście mnie ubiegłeś, bo nie napisałbym tego lepiej :)

to jeszcze dorzucę jedną klasyczna pozycję z księgozbioru taternika: "W stronę pysznej" - niesamowita książka o Tatrach jakich już nie ma i nie będzie

pozdro...
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1401 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 94  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group