Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest ndz, 16 grudnia 2018 19:15:07

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1203 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 76, 77, 78, 79, 80, 81  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: czw, 23 sierpnia 2018 18:31:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 21491
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Nie ma nigdzie na przykład szczytu Tłuszcz?

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: czw, 23 sierpnia 2018 18:39:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 3676
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Peregrin Took pisze:
Nie ma nigdzie na przykład szczytu Tłuszcz?


Jest, w Małkini!

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: czw, 23 sierpnia 2018 18:42:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 07 marca 2006 14:07:18
Posty: 605
Skąd: Marshes
Kurde, wyobraziłem sobie szczyt Wyludniacz...

_________________
[.. :muuu .]


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: czw, 23 sierpnia 2018 18:58:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 7852
Skąd: Piła wojenna
:shock: Kurde, groźny musiałby być!

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: czw, 23 sierpnia 2018 21:06:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21094
Pocisnąłbym Wyludniacza (2397 npm.)!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: sob, 25 sierpnia 2018 08:10:28 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:10:43
Posty: 3406
phpBB [video]


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: czw, 30 sierpnia 2018 20:44:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 13653
Skąd: Poznań
My wyjechaliśmy w sobotę 14 lipca. Niemal cała droga przebiegła przy dobrej pogodzie a padać zaczęło gdzieś w Chochołowie. Nie było już co robić tego dnia, na kolejne dwa zapowiadali względnie dobre warunki a potem kiszkę. Od razu więc przegrupowaliśmy plany: nie mamy luksusu zrobienia trasy rozgrzewkowej typu Przysłop Miętusi, idziemy wyżej.
W niedzielę prawdę mówiąc nasz cel czyli Giewont raz się odsłaniał, raz chował. Nie wyglądało to stabilnie. No ale idziemy - do wylotu Doliny Malej Łąki mamy od naszego lokum 200 metrów (mieszkamy na Groniku), ten wariant jest więc oczywisty. Dolina wygląda o tej porze roku przepięknie! Zagłębiamy się w nią, a po prawej potężnieje nam Czerwony Upłaz w masywie Małołączniaka. W końcu wychodzimy na przełęcz... Giewontu nie widać, legendarnych tłumów też nie. :)
Drapiemy się w górę, młody znów w swoim łańcuchowym raju a na szczycie (siedzi tam może z 15 osób, pozytywny szok) czeka nas nagroda - chmury unoszą się z lekka i nagle wszystko dookolnie widać! Nawet Wysokie się odsłaniają, choć najlepszy widok jest na Kotlinę i na masyw Kominiarskiego.

Obrazek

Wracamy przez Grzybowiec i znów do Małej Łąki.
Drugiego dnia jedziemy do Chochołowskiej. W schronisku krótki posiad i idziemy tam gdzie chyba jeszcze nie byłem - Przełęcz Bobrowiecka! Zawsze na uboczu ważniejszych zamierzeń, a przecież to jedna z tych przełęczy "jednej linii". Na Tomanowej byłem, na Iwaniackiej byłem, pora na bobra!
No i mamy ją. Sama przełęcz jest cichym, kameralnym (i zarastającym stopniowo) siodłem, z ładnym widokiem na Kominiarski i Bobrowiec. Mam straszną ochotę na ten Bobrowiec, jacyś Słowacy nadchodzą z drugiej strony granicy i włażą nań... Kiedyś go zrobię!

Obrazek

Schodzimy do głównego szlaku (choć przepatruję czy nie iść "drogą Krejziego" czyli granią - jednak nie) i idziemy na Grzesia. Z Grzesia po raz kolejny obezwładnia mnie ten rozległy widok na dalszą część grani i na Rohacze. Co za miejsce! Wycieczka tą granią to prawdziwa przyjemność, dopiero Rakoń trochę sprawdza kondycję. Widoki po drodze wynagradzają jednak trudy. Oto jeden z nich, w tle Osobita.

Obrazek

Znów mamy szczęście - przykryty do tej pory czapą chmur Wołowiec odsłania się stopniowo i wkrótce stajemy na szczycie. Dookolny widok z Wołowca cieszy się zupełnie zasłużoną sławą, pięknie widać Stawy Rohackie (przy których bawić będą wkrótce inni forumowicze), przy szczycie kręci się stadko kozic, młody zadowolony że znów przekroczył 2000 metrów, słoneczko przygrzewa. Rewella!
Potem dłużąca się nieco droga przez Chochołowską Wyżnią, w schronisku jeszcze szarlotki i koktajle a w drodze powrotnej niedługi ale intensywny deszcz.
Trzeciego dnia chmury wiszą nad miastem. Ale jeszcze nie pada, idziemy do Kościeliskiej. Młodzi byli już w tamtejszych jaskiniach, oprócz Mroźnej. Zwiedzamy więc Mroźną, no niech będzie - nigdy nie byłem jej wielkim fanem. Później chcę jeszcze zabrać ich na Stoły, ale właśnie wtedy pogoda psuje się ostatecznie. Do Kir docieramy już w ostatniej chwili, a resztę dnia poświęcamy krupówkowej orgii jedzenia, zakupów i góralskiej muzyki.
Kolejny dzień to apogeum niepogody, ICM nie pozostawia żadnych złudzeń. Po południu nie wytrzymuję - korzystam z godzinnej przerwy w opadach i idę sam do Doliny za Bramką. Niespodziewanie wycieczka ta okazuje się świetna: lubię samotność w górach a tu na całej Drodze pod Reglami i w całej Dolinie nie napotkałem żywej duszy. Dobrze mi się szło, dobrze myślało, ogarnęło mnie jakieś odświeżenie (może to powietrze, niesamowicie przesycone i wilgocią i żywicą).
Dolina częściowo już zalana wodą, buty miałem mokre już po 300 metrach ale co tam. Sama polanka na końcu szlaku wyglądała tak:

Obrazek

_________________
Odchodzę i miewam się znakomicie. Słyszałem wszystko, co mówiliście przez sto lat, bo wcale nie jestem głuchy. Wiem też, że cały czas urządzaliście ukradkiem zabawy.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: czw, 30 sierpnia 2018 21:30:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 30 sierpnia 2010 20:33:11
Posty: 1160
Skąd: Sulejówek
arasek pisze:
Dolina częściowo już zalana wodą, buty miałem mokre już po 300 metrach ale co tam. Sama polanka na końcu szlaku wyglądała tak:
Zrobiłem takie samo zdjęcie trzy lata temu. Tylko wtedy padało, ale wody było mniej.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: czw, 30 sierpnia 2018 21:50:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 13653
Skąd: Poznań
Emilian pisze:
Tylko wtedy padało, ale wody było mniej.


Tam w ogóle nie dało się już dojść ścieżką, za silny prąd wody, musiałem iść zboczem.

----

Kolejny dzień budzi mnie deszczem. W programach informacyjnych pojawiają się już pierwsze alarmujące wieści z Tatr. Nie licząc tej przerwy, w której byłem Za Bramką pada bez ustanku od 40 godzin. Jednak po południu zaczyna jakby odpuszczać... już tylko mży raz po raz, idziemy więc do Doliny ku Dziurze. Dolina odwdzięcza się nam stosunkowo dobrą jakością szlaku - jest on poprowadzony dużo wyżej niż potok, był więc względnie bezpieczny. Przy samej jaskini i w niej nieco zdesperowanych tak jak my turystów. Sama Dziura jakoś się obroniła przed deszczem, myślałem że będzie zalana po korek :wink: Niemniej przez ten górny otwór lały się do niej potoki wody.

Obrazek

Potem Krupówki... znów zaczęło lać...
To chyba tego dnia KoT z rodziną schodzili z Gąsienicowej...
Lało także następnego ranka. Czy to już chwila by kupić flaszkę i się urżnąć? A jednak nie - byliśmy właśnie w Chacie Sabały (bardzo miła rozmowa z gospodarzami nb. rodziną słynnego bajarza), gdy nagle za oknem mignął mi promień słońca. A potem to już poszło jak w Tatrach - błyskawicznie, po godzinie niebo było nieźle przetarte. Idziemy w góry, oczywiście bez szaleństw, wszędzie jest ciągle mnóstwo wody i wciąż odradzają jakiekolwiek wyjścia w góry. Ale około 16:00 stoimy z Dominikiem na szczycie Nosala. Po drodze fascynujące widoki na oświetlony słońcem Giewont, parującą Kotlinę Zakopiańską i huczącą w dole Białkę.

Obrazek

Widoki z Nosala, biorąc pod uwagę jego skromną wysokość, zawsze zdumiewały mnie swoją rozległością. Kopieniec, Boczań, Żółta Turnia, Kościelec, Świnica, Kasprowy, Kopa Kondracka... Zejście do Nosalowej Przełęczy jest bardziej mokre i błotniste, ale ostatecznie lądujemy w Kuźnicach.
Kolejnego dnia budzi mnie... nie deszcz moi drodzy, lecz piękne slońce. Wstajemy wcześnie i jedziemy do Palenicy (objazdem przez Bukowinę, droga Oswalda Balzera zamknięta po ulewach z powodu obrywu). Ludzi jeszcze mało, idzie się dobrze, jeszcze dobrze przed południem jesteśmy przy Moku. Tu też dzieci nie były 2 lata temu, przyszedł czas. Wygląda co prawda na to, że wszystkie okoliczne szlaki TPN zamknął - Pięć Stawów, Polana Waksmundzka, Czarny Staw, nawet Ceprostrada. Ale w schronisku dowiaduję się, że właśnie otworzyli szlak dookoła Morskiego i nad Czarny, dobre i to.
Idziemy w kierunku Mięgusza a młody wydaje co chwilę okrzyki zachwytu. Cóż, pochwalam i rozumiem:

Obrazek

Szlak na Czarny Staw co kawałek mokry i pozalewany, ale da się przejść. I jak zwykle trochę mnie wymęczył, on jest taki ścichapęk! Wreszcie osiągamy Staw, kocioł w którym jest położony i jego otoczenie jak zwykle rzuca mnie na kolana. Ech, poszłoby się znów na Rysy... i jeszcze kiedyś pójdę. 8-)

Obrazek

Powrót z Moka to już inna inszość. Zeszły się tysiące ludzi, sceny przy schronisku to jakiś dramat. Rezygnujemy z posiłku, jemy niżej w luźniejszej Włosienicy. Z zadowoleniem recytuję rodzinie Nykę z głowy - "otwarty pawilon o przesadnej kubaturze i niskiej funkcjonalności" (Świrorum, panie!). A przy Wodogrzmotach - ciągle idziemy w tłumach - wpadam na świetny pomysł: chodźmy do Roztoki! Dobrze, że poszliśmy. Wkroczyliśmy w inny świat, szlak pełen malin, schronisko niemal puste (dosłownie ze cztery osoby-rezydenci siedziały na łąwce przed). Odpoczęliśmy od hałasu, odprężyliśmy się, wypiliśmy koktajle jagodowe, napisałem sms-a do Witka (a on jadł miętusa na Mazurach!)... Chętnie zostałbym tam na noc.

Niedziela: pogoda ma się popsuć znów, więc zamierzamy przejść Kościeliską. Zawsze można przeczekać w Ornaku albo w miarę szybko wrócić. Ale najpierw wstaję o szóstej i idę sam na Stoły. Jak Bobrowiecka - szlak też ciągle do zrobienia "na później". Idzie mi się dobrze, jest rześki poranek, po drodze znów mnóstwo malin, włączam piąty bieg i jestem zadowolony z kondycji, jest dobrze! Widoki z polany są niecodzienne, może nie bardzo rozległe ale nader ciekawe (Giewont z zupełnie innej perspektywy!) Zaglądam do jednego z zabytkowych szałasów: a tam ktoś chrapie owinięty w śpiwór! W sumie niezła alternatywa dla schroniska... Idę jeszcze rzecz jasna wyżej na Suchy Wierch, o kórym tak podpuszczająco pisze Nyka:
Dawniej szlak turystyczny wyprowadzał jeszcze o oddalony o 300 metrów szczyt Suchego Wierchu (1428 m) - kulminację dwuwierzchołkowego masywu Stołów. Otwiera się z niego interesujący widok... itd

Ścieżka ze Stołów na szczyt jest wyraźnie widoczna. Chyba wszyscy tam wchodzą, mimo że szlak istotnie kończy się niżej. No i faktycznie jest pięknie. Szczególnie fajnie widać cały Twardy Upłaz pod Ciemniakiem, a z drugiej strony potężny z tej bliskości Kominiarski! Sms do Krejziego, woda i ciastko. Okej, czas goni więc zbiegam w dół.
Po trzech godzinach wracamy już wszyscy do Doliny i idziemy do Ornaku. Kirowa Woda wzdłuż szlaku wciąż pełna wody, leci od niej zimno i mgła.

Obrazek

Ze schroniska idziemy jeszcze nad Smreczyński, bardzo lubimy skromne to jeziorko. Ale stamtąd dość szybko wygania nas zbliżająca się burza, do Kir wracamy w ulewnym deszczu, Tatry jeszcze raz pokazały nam mokrą figę na koniec :twisted:
W poniedziałek wyjeżdżamy... po drodze jeszcze słowackie atrakcje, ale to już inna historia. :)

_________________
Odchodzę i miewam się znakomicie. Słyszałem wszystko, co mówiliście przez sto lat, bo wcale nie jestem głuchy. Wiem też, że cały czas urządzaliście ukradkiem zabawy.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: pt, 31 sierpnia 2018 08:04:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:29:55
Posty: 3818
Skąd: Warszawa
Wygląda na to, że warunki pogodowe wykorzystaliście do imentu. Takie rzeczy, to tylko z noclegiem na dole :twisted:

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: sob, 01 września 2018 18:41:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 7852
Skąd: Piła wojenna
Fajnie poczytać relę o miejscach, w których większości się kiedyś było. :)

Z tego wszystkiego nie byłam tylko na Bobrowieckiej i na tym Suchym Wierchu (byłam za to na innym, liczy się? :wink: ) Ale fajnie, że tam da się wejść, kto wie, może nawet kiedyś spróbuję? Tam jeszcze jest szansa, że dam radę. :lol:

Widoki z Giewontu faktycznie świetne, pamiętam, że zrobiły na mnie duże wrażenie.

A w Dziurze byłam kilka razy i chyba zawsze akurat jak padał deszcz. I ta woda zawsze tam się lała! :)

A jak w ogóle wygląda Kościeliska w tym roku? Wiem, że drzewa szybko nie odrosną, ale jakoś to uporządkowali, czy nadal widać ten bolesny pogrom?

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: sob, 01 września 2018 23:04:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21094
Aras, przede wszystkim dzięki za esa ze Stołów! I za relę jakże fajną, z ciekawym zapętleniem chronologicznym - kiedy się pisze z pewnego dystansu czasowego, można już wiedzieć, że gdzieś tam był KoT, a gdzie indziej później będą inni forumowicze ;-)
Widzę, że wykorzystaliście nie tylko przebłyski pogody, ale również możliwości omijania tłumów: i na Giewoncie, i nad Mokiem udało Wam się być tak, żeby coś widzieć prócz tłumów, a nawet potem ta Roztoka. W ogóle o Roztoce to ja w kontekście tego roku myślałem, że chciałbym tam ponocować trochę, tylko za późno się zabrałem za rezerwacje i mnie odesłali z kwitkiem.

arasek pisze:
idę sam do Doliny za Bramką. Niespodziewanie wycieczka ta okazuje się świetna: lubię samotność w górach a tu na całej Drodze pod Reglami i w całej Dolinie nie napotkałem żywej duszy. Dobrze mi się szło, dobrze myślało, ogarnęło mnie jakieś odświeżenie (może to powietrze, niesamowicie przesycone i wilgocią i żywicą).

To doświadczenie bardzo mi bliskie. Ja w podobnych okolicznościach byłem kiedyś w Dolinie Białego. Niezwykły moment to był.

arasek pisze:
poszłoby się znów na Rysy... i jeszcze kiedyś pójdę

I my też, jak myślę! I Saruman! I Braun!

arasek pisze:
Zaglądam do jednego z zabytkowych szałasów: a tam ktoś chrapie owinięty w śpiwór! W sumie niezła alternatywa dla schroniska... Idę jeszcze rzecz jasna wyżej na Suchy Wierch, o kórym tak podpuszczająco pisze Nyka

Opcja noclegowa pierwszorzędna oczywiście! Ale na tym Suchym Wierchu nie byłem, kurka wodna. A na Stołach tylko raz. Co więcej, mam ochotę na powtórki niskogórskie w rejonie Kościeliskiej (Wąwóz Kraków i takie tam). Chyba czas będzie tam wrócić (z noclegiem w szałasie, hmm...?).

Bogus pisze:
Takie rzeczy, to tylko z noclegiem na dole

A ten swoje! Mylisz się w pełni - właśnie gdy się mieszka wyżej, można nieraz się przekonać jak jest fajnie, gdy z miasta widziałbyś figę z makiem, same chmurska i szarugi, a tam wyżej nagle się różne rzeczy odsłaniają i z bliska się okazuje, że wcale nie taka gęsta ta szaruga.

W każdym razie widzę, że wyjazd sponsorowany przez Nykę. Przesadna kubatura! :brawa:

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: sob, 01 września 2018 23:19:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 31 maja 2007 22:28:36
Posty: 1010
Skąd: W-wa
arasek pisze:
Mam straszną ochotę na ten Bobrowiec, jacyś Słowacy nadchodzą z drugiej strony granicy i włażą nań... Kiedyś go zrobię!

Też bym chciał :) I jeszcze na Osobitą, którą ładnie widać na Twoim zdjęciu :)

Dzięki za relę, fajnie wykorzystaliście ten czas :)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: ndz, 02 września 2018 21:46:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 13653
Skąd: Poznań
Dziękuję za reloodzew. :)

Fengari pisze:
A jak w ogóle wygląda Kościeliska w tym roku?


Nie najgorzej. Smutnawy kawałek jest tylko za Bramą Kantaka po prawej (idąc od Kir). Brzydkie wiatrołomy w ogóle jakoś łyso. Potem już ok.

Crazy pisze:
W ogóle o Roztoce to ja w kontekście tego roku myślałem, że chciałbym tam ponocować trochę

No właśnie, z tą Roztoką to jest taki ambaras że ona jest świetnym miejscem do nocowania. Natomiast jako punkt wypadowy w góry - to już średnio. Za każdym razem i tak trzeba wyłazić na ten asfalt... Pewnie, że i tak o wiele lepiej niż dojeżdżać z Zakopanego. Ale z Moka jednak na górę bliżej.

_________________
Odchodzę i miewam się znakomicie. Słyszałem wszystko, co mówiliście przez sto lat, bo wcale nie jestem głuchy. Wiem też, że cały czas urządzaliście ukradkiem zabawy.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: ndz, 02 września 2018 22:11:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21094
Kiedyś znałem przejścia nieoficjalne - za schroniskiem szło się odpowiednio i wychodziło na asfalt dopiero na wysokości skrótów. Droga super. Tylko aż się boję myśleć, jak ona teraz wygląda po kalamitach!

arasek pisze:
jako punkt wypadowy w góry - to już średnio

Średnio, bo wysokościowo i kilometrażowo właściwie tak samo, jak z Palenicy. Oczywiście możliwość niejechania busem jest sprawą zasadniczą, ale jednak na Rysy to lepiej by było mieć o te 400 metrów mniej, nie? :| Do Stawów i stamtąd gdzieś też daleko i wysoko. Z drugiej strony są możliwości w drugą stronę, cenne zwłaszcza przy słabszej pogodzie. Można np. pójść nieoczekiwanie do Gąsienicowej i zrobić pętelkę z Pańszczycą ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1203 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 76, 77, 78, 79, 80, 81  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group