Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest śr, 21 lutego 2018 02:10:33

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 592 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 36, 37, 38, 39, 40
Autor Wiadomość
PostWysłany: śr, 17 stycznia 2018 21:11:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 7145
Skąd: Statek Burz
elsea pisze:
Ogólnie zaś, niekoniecznie o nich, to jedi i sithów było multum. I niekoniecznie wszyscy ze sobą spokrewnieni.

Ale ja nie dlatego myślę, że są spokrewnieni, bo mają moc, tylko ze względu na tą więź między nimi. Wiem, że Snoke przyznał, że to on tę więź stworzył, ale mam wrażenie, że ona ma solidniejsze podstawy, niż tylko czyjeś sztuczki. Snoke mógł ją rozwijać, umacniać, ale mam wrażenie, że jej prawdziwe źródło tkwi gdzie indziej. Rozwinę tą myśl później.

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 18 stycznia 2018 10:59:57 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:10:43
Posty: 3326
Fengari pisze:
nie dlatego myślę, że są spokrewnieni, bo mają moc, tylko ze względu na tą więź między nimi.
ja zrozumiałam, ale sama użyłam skrótu myślowego - więź wydaje mi się oczywistym przejawem mocy, tak jak i w innych częściach różne osoby słyszały się czy jakoś tam komunikowały - to i tak jest moc (nie tylko te latające kamienie ;-))


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 18 stycznia 2018 22:35:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 7145
Skąd: Statek Burz
Mówisz o komunikowaniu się, tudzież wyczuwaniu - że coś tam się z kimś dzieje, albo, że ktoś po prostu jest? Racja, do tego wystarczy po prostu moc. W powstaniu tak rozumianej więzi powiedzmy, że mógł maczać palce Snoke, zakładając, że sami byli na to zbyt niedouczeni, a on miał w tym interes.
A mi chodzi też o więź emocjonalną, o to, że są dla siebie ważni. Pierwsze moje wrażenie było takie, że 'hehe, a jednak miałam rację w trakcie oglądania 'Przebudzenia mocy', kiedy przez chwilę myślałam, że ona się w nim zakocha'. A potem doszłam do wniosku, że to jednak nie to, trochę miałam skojarzenie z Lukiem i Leią, ich też ciągnęło do siebie, zanim się dowiedzieli, że są rodzeństwem, a tu właściwie w ogóle nie jest romantycznie, za to konkretnie i mocno.

Kurczę, mam nadzieję, że jutro uda mi się wreszcie dokończyć posta..

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 21 stycznia 2018 22:14:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 7145
Skąd: Statek Burz
Ech, coś długo mi idzie pisanie tego posta, jakoś ciężko mi zebrać myśli i ująć w słowa to, co jest tylko kwestią przeczuć i intuicji, być może mylnych zresztą. I coś czuję, że to co napiszę, nie wyczerpuje tematu, że już mi coś zdążyło umknąć i nie wiem, czy w ogóle będzie to czytelne...

Ok, wracając do więzi między Kylo i Rey i mojego sprzeciwu dla tłumaczenia jej tylko i wyłącznie działaniem Snoka.
Snoke twierdził też, że to on wywołał w Kylo rozdarcie po zabiciu ojca, a mi się to razem do kupy niezbyt podoba.
Owszem, wiadomo, że obdarzeni mocą mogą wpływać na wolę innych jednostek, ale... zawsze to jest trochę gwałt na umyśle.
Kiedy rycerz Jedi nagina np. wolę jakiegoś pozbawionego mocy strażnika, żeby ten go przepuścił - to to działa jak taka pigułka gwałtu powiedzmy, jakieś chwilowe zamroczenie, gość ulega, nie wiedząc co się dzieje a potem wraca do siebie. Zresztą w ten sposób wpłynąć można tylko na słabe jednostki.
Kiedy ktoś obdarzony mocą próbuje przejąć kontrolę nad umysłem kogoś innego obdarzonego mocą, to to jest już walka i wdarcie się, gwałt w pełnej krasie.
I teraz - może jest to myślenie życzeniowe z mojej strony, ale mam nadzieję, że mam rację. Nie chciałabym, żeby się okazało, że moc może działać w ten sposób - że można za jej pomocą dowolnie kimś sterować, kształtować go, nawet bez jego wiedzy, wpływać na jego uczucia, dążenia, na najgłębszą istotę jego duszy i to tak, że ten ktoś myśli, że jest sobą.. Oczywiście, do pewnego stopnia można te rzeczy robić i bez mocy, zwłaszcza, że Snoke był poniekąd wychowawcą Kylo - więc mógł mieć na niego duży wpływ. Ale kurde, nie aż taki, żeby wywołać u niego rozdarcie po zabójstwie ojca -zwłaszcza, że to przecież sprzeczne z duchem, w jakim wychowywał chłopaka. Nie wiem, po co Snoke powiedział, że to jego dzieło - mam nadzieję, że nie jest to prawda. Może chciał, żeby Kylo miał wrażenie, że jest pod całkowitą jego kontrolą i nie zdoła zrobić nic wbrew niemu? Może sam chciał wierzyć, że ma nad nim pełną kontrolę? A Rey, nad nią też miałby mieć kontrolę bez jej wiedzy? Przecież weszła w więź z Kylo, zaangażowała się. A Rey i Kylo nie są słabi, to nie są marionetki.
Nie, uważam, że musi być coś, co ich łączy, niezależnie od działań Snoka.

Bogus pisze:
nie rodzice są decydujący dla tego, kim jesteś

Dla mnie ta idea jest sama w sobie tak słuszna, że w ogóle nie wymaga udowadniania w filmie. Ale uważam, że byłoby całkiem spoko, gdyby ona się określiła wierząc w wersję Kylo, i nie oglądając się na rodziców, na własne konto żyła, podejmowała decyzje, walczyła, a dopiero potem, kiedy wszystko, co w jej życiu istotne, się już rozstrzygnęło, okazałoby się, że jednak jest córką kogoś znaczącego.

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 22 stycznia 2018 09:43:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:29:55
Posty: 3594
Skąd: Warszawa
Fengari pisze:
Oczywiście, do pewnego stopnia można te rzeczy robić i bez mocy, zwłaszcza, że Snoke był poniekąd wychowawcą Kylo - więc mógł mieć na niego duży wpływ.
No właśnie, tu chyba nawet specjalnej mocy nie trzeba. Powiedziałbym, że wszystko, co się da dobrego wyłuskać z części I-III to pokazanie właśnie tego, jak Palpatine manipulował Anakinem i nie musiał być do tego Sithem. No, może łatwiej mu było dzięki temu, bo lepiej go "czytał".
Fengari pisze:
Dla mnie ta idea jest sama w sobie tak słuszna, że w ogóle nie wymaga udowadniania w filmie.
Ale mam wrażenie, że wcześniej poszło to właśnie w tę stronę, że "no tak, moc jest nim silna, bo to przecież Skywalker" i takie się wytworzyło rozumienie i oczekiwania (nie mówię, że Twoje) i w tym sensie takie "udowadnianie" wydaje mi się sensowne i, może nie tyle potrzebne, bo Gwiezdne Wojny w ogóle nie są potrzebne, ale ciekawe i świeże.

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 30 stycznia 2018 12:11:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:20:04
Posty: 13416
Skąd: nieruchome Piaski
W minioną sobotę postanowiłem odkryć materiał źródłowy przed starszą trójką (choć Asia też próbowała zerkać, co jej rodzeństwo przykuło do ekranu na dwie godziny). Kolejność zgodna z chronologią premier poszczególnych części, a nie z kolejnością wydarzeń. Każde zwraca uwagę na co innego, ale czekają znów na tego czarnego z tymi białymi, dopytując, kto tym razem wygra.
Obrazek

Obrazek

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 16 lutego 2018 15:00:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 30 sierpnia 2010 20:33:11
Posty: 740
Skąd: Sulejówek
Doskonałe!
phpBB [video]


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 592 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 36, 37, 38, 39, 40

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group