Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest śr, 26 lutego 2020 08:49:29

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 04 maja 2013 10:09:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 19550
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Trudno. Niech będzie. Ale najsamprzód proponuję szklaneczkę pysznej oranżady.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 07 maja 2013 21:54:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 06 września 2007 13:57:13
Posty: 1877
Skąd: Warszawa
Pet pisze:
Przez lata uważałem, że najlepsza adaptacja komiksu wyszła spod ręki Tima Burtona, ale przyszedł Batman made by Nolan i zachwiał moim granitowym poglądem w tej sprawie.

dodam, że moim wręcz zatrząsł. Bruce Bale is Batman.

_________________
http://nemesister.tv


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 08 maja 2013 17:41:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 22261
Mam w planach. Mam w zaległościach. Mam ochotę obejrzeć.
Pewnie jednak minie sporo miesięcy, nim się uda, ostatecznie pierwszy na liście zaległości nie jest, zresztą te, co są pierwsze, czasem też czekają po kilka lat :roll:

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 10 czerwca 2013 10:50:02 

Rejestracja:
pn, 12 października 2009 16:12:48
Posty: 804
Skąd: Daleko i blisko
Właśnie obejrzałem
Watchemn: Strażnicy

Pierwsza ekranizacja komiksu który jest tak mądry, że nie nadaje się dla dzieci.
Jestem pod wrażeniem.

_________________
każdy cieszyć się chce


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 10 czerwca 2013 12:10:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 15:47:56
Posty: 11327
W sumie czuję się w tym wątku bardz ok, bo z wymienionych tytułów nie widziałem tylko Mrocznego rycerza, który powstaje i Spawna...
Spróbuję na ile mi czas pozwoli podzielić się moimi przemyśleniami...

Gdy byłem w szkole podstawowej (chyba już o tym kiedyś pisałem) przeżywałem zauroczenie komiksami wydawanymi przez Tm-Semic - i tam właśnie poznałem X-men (moi ulubieńcy), Spidermana, Batmana, Punishera, Avengers, Supermana, Daredevila, Fantastyczną Czwórkę i oczywiście Transformersów... a swoją przygodę z komiksami zaczynałem ok. roku 1992... mijały lata - i parę filmów o superbohaterach powstało jeszcze w latach '90... niestety zazwyczaj były to słabe produkcje (chyba poza pierwszym Batmanem no i może drugim (Tima Burtona).... wyczekiwanie było spore... ale jakieś pogłoski o X-men wydawały się tak dalekie, że zdążyłem skończyć podstawówkę, zbliżałem się do wieku pełnoletności, aż wreszcie ukazała się ekranizacja komiksu, który dosyć mocno wrył mi się wówczas w pamięć... No i pamiętam jak wśród znajomych pojawiły się druzgoczące recenzje... gdy obejrzałem ten film zrozumiałem jedno: za stary chyba jestem na oglądanie i łyknięcie takich badziewi... ale później przyszła nutka nostalgii i udało mi się nabrać więcej zrozumienia do tego filmu... pozostało mi jednak wrażenie, że twórcy chcieli pokazać wszystko o mutantach i wyszedł bardzo kiczowaty obraz, który młody człowiek może jakoś przetrawić... mi zabrakło tego "czegoś" - co było obecne w komiksach - a uwydatnione zostało efekciarstwo i akcja (co oczywiście w komiksach, które czytałem będąc w podstawówce także lubiłem)... X-men 2... trochę fajniejszy, widać było, że pewne wnioski zostały wyciągnięte, postać Nightcrawlera bardzo udana, film oglądało mi się dużo lepiej... ale to co zostało zaprezentowane w X-men 3: Ostatni bastion przerosło moje oczekiwania... historia dynamiczna, pełna wzruszeń, wyborów, kapitalnie podkreślony aspekt dyskryminacji odmienności... efekty specjalne na bardzo dobrym poziomie, film - który nie pokazuje wszystkiego na siłę, ale jest dobrą historią... X-Men Geneza: Wolverine - dobry film, choć z tego co pamiętam - w wersji komiksowej powinno być ograniczenie wiekowe przynajmniej 16-lat, a film zrobiono dla dwunastolatków... dlatego pozbawiono go "pazurów"... wydaje mi się, że obraz ten miał potencjał aby być jeszcze lepszy... "X-Men: Pierwsza klasa"... zabierałem się za ten film kilka razy - i chyba ze 3 razy usnąłem po ok 30 minutach... no, jakoś nie trafiło to do mnie, ale nie bez znaczenia jest fakt, że bohaterowie z tej części nie są dla mnie jakoś szczególnie istotni... nawiązanie do drugiej wojny światowej są chyba najmocniejszymi fragmentami tego filmu...
O ile trochę się zgodzę, że to są filmy dla nastolatków (mam na myśli serię X-men), to jednak oglądam je ze sporą przyjemnością i są pewnym skokiem w przeszłość...

cdn...

_________________
Więc dokąd, dokąd ta wędrówka
Posmutniał król i zadął w róg
Przeciwnik straszy, pielgrzym idzie
A pyta zawsze Bóg


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 29 listopada 2013 00:44:28 

Rejestracja:
pn, 12 października 2009 16:12:48
Posty: 804
Skąd: Daleko i blisko
Thor 2
Jak się lubi takie filmy, to to świetne jest.

_________________
każdy cieszyć się chce


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 05 października 2019 22:37:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 19550
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Klasyfikacja aktorów grających Jokera wyglada wg mnie tak:

Phoenix > Ledger > Nicholson‬

‪Zapraszam do dyskusji. ‬

‪Albo nie zapraszam.

O czym tu dyskutować? ‬

Obrazek

PS: nie wiem czy ten wątek jest właściwy bo „Joker” to nie jest praktycznie w ogóle kino „komiksowe”. Nie ma tu ani superbohaterów, ani superłotrów.

Jako wierny fan trylogi Nolana muszę ze smutkiem przyznać, że powstał film, który ją przebił i rozwalił z hukiem ramy gatunkowe. Oscar dla Phoenixa!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 28 października 2019 20:40:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 5096
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Byliśmy dziś na Jokerze. Kurwa. Jestem psychicznie zmaltretowany, na serio miałem parę razy ochotę wyjść z sali i ochłonąć. Jakbym wciąż jeszcze palił, to bym sobie zajarał. Niesamowicie, mistrzowsko zagrana rola tytułowa - bez wątpienia najwyższa półka. Popis aktorski szczytowej jakości.

Uważam, że to film o tym jak potworną tragedią jest choroba psychiczna - to chyba najstraszniejsza rzecz jaka może się przytrafić człowiekowi. Jest to też film o złu i zjebaniu świata. To w sumie taka antyteza/negatyw "Once Upon a Time in Hollywood" - podanego czasem w słodko-gorzkim sosie, ale jednak bardzo pozytywnym filmu o pięknym i co do zasady dobrym świecie. Ameryka w Jokerze jest potworna - oddanie realiów początku lat 80 w NYC jest tu niezwykłe. Mam też bardzo ostre skojarzenia z "Taksówkarzem" - Arthur by się dobrze dobrał z Travisem Bickle.

No i superbohaterstwo i batmanioza są tu zupełnie pretekstowe. Być może to nawet celowy zabieg marketingowy. Gdyby ktoś nie wiedział NIC o Bruce Waynie i Jokerze, gdyby zamiast "Wayna" był jakiś "Jones", a zamiast "Jokera" jakiś "Pogo", to NICZEGO by to nie zmieniło. Film byłby w dalszym ciągu masakrycznie mocną pięścią w ryj.

...a, nie zdziwiłbym się wcale, gdybym na liście płac przeczytał, że scenariusz napisał Lars von Trier, a reżyserował David Fincher.

Sześć gwiazdek, ale więcej już tego nie chcę oglądać.

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 29 października 2019 14:06:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 19550
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Mogę dać swoją parafkę pod każdym słowem napisanym przez Tylera.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 29 października 2019 14:49:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 5096
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Cieszę się ze wspólnoty poglądów :)

Mocno mi siedzi w głowie ten film, od wczoraj bardzo dużo o nim myślę i spodziewam się, że ten stan trochę potrwa.

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 30 października 2019 19:14:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 31 sierpnia 2019 13:20:10
Posty: 118
A ja powiem tak. To bardzo mocny i gęsty emocjonalnie film. Oglądałam wcięta w fotel a po wyjściu z kina do końca dnia bałam się demonów w sobie i w innych. Przypomniał mi się psychicznie chory kolega, którego kiedyś znałam, a który miał wiele wspólnego z filmowym Jokerem. Wyobrażałam sobie, co by się mogło stać, gdyby dać mu broń, w dodatku pewnie obejrzał już film i na pewno mu się spodobał...
Niemniej jednak na następny dzień ochłonęłam i emocje opadły. Dziś uważam, że to owszem, dobry film, ale nie nadzwyczajny. Bo tak naprawdę niczego we mnie nie zmienił, niczego nowego nie uświadomił. Dotknął tylko emocji, a nie intelektu. Dla mnie naprawdę dobry film, taki na 5 albo więcej gwiazdek, to taki, który coś we mnie zmienia, zostawia jakiś trwały ślad. Ten nie zostawił.
Pokazał historię choroby psychicznej z jednej strony w sposób robiący duże wrażenie, ale z drugiej strony możliwy do przewidzenia.

Tyler Durden pisze:
Gdyby ktoś nie wiedział NIC o Bruce Waynie i Jokerze, gdyby zamiast "Wayna" był jakiś "Jones", a zamiast "Jokera" jakiś "Pogo", to NICZEGO by to nie zmieniło.

(Uwaga, będzie spoiler)
Z tym się nawet więcej, niż zgodzę. Ten film istnieje dla mnie zupełnie niezależnie od całej reszty filmów w temacie, której zresztą w większości nie znam. Oglądałam kiedyś, dawno temu, jakiegoś Batmana, może dwóch, nie wiem nawet których i niewiele pamiętam, poza tym, że ogólnie mnie nie porwał. "Jokera" kupuję jako przekonywującą historię pewnego chorego człowieka, ale nie jako historię Jokera z batmanów. O ile dobrze pamiętam, chociaż mogę się mylić - tamten Joker był naprawdę groźnym przeciwnikiem, bo był geniuszem zła, przebiegłym i sprytnym. A Arthur jest owszem, niebezpieczny, jak każdy psychopata z bronią w ręku, ale poza tym sprawia wrażenie gościa o inteligencji niewiele wyższej od przeciętnej. Nie przejawia żadnych nadzwyczajnie genialnych cech. Łatwo można go unieszkodliwić - wystarczy złapać, zamknąć i po kłopocie. Chociaż nie wykluczam, że może chciał być złapany i zamknięty. Na tym etapie mógł się jeszcze bać samego siebie i chcieć ocalić resztki człowieczeństwa. Trudno powiedzieć, ale tak czy siak, nie widzę w nim potencjału na Jokera, jakiego pamiętam.

Z von Trierem nie mam skojarzeń. Widziałam tylko jeden jego film, 'Przełamując fale', i dla mnie ten reżyser to mistrz pokrętności, manipulacji, mieszania dobra ze złem i diabelskiego pogrywania sobie na uczuciach widza. W Jokerze niczego takiego nie zauważyłam. To straszna, wstrząsająca, ale uczciwie pokazana historia.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 30 października 2019 20:10:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 5096
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Qamar pisze:
O ile dobrze pamiętam, chociaż mogę się mylić - tamten Joker był naprawdę groźnym przeciwnikiem, bo był geniuszem zła, przebiegłym i sprytnym.


Ja myślę, że on się taki dopiero potem (tj. po tym co się działo w najnowszym "Jokerze") stał. Został przywódcą, być może wszedł na jakiś wyższy poziom zła, może zaczął coś brać/przyjmować.... Zgodzę się jednak, że arcyłotr z pierwszego Batmana, czy Ledgerowski psycho to zupełnie inne postaci. Trzeba jednak pamiętać o tym, że od historii z tego najnowszego filmu do tego co było w tych wcześniejszych minęło (achronologicznie!) pewnie ze trzydzieści parę lat.

...nie ma to jednak większego znaczenia, bo - jak ustaliliśmy - to zupełnie oderwany od batmanizmów film.

Zobacz sobie, jeśli nie widziałaś, "Batman Returns". Jest świetny!

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 30 października 2019 21:36:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 31 sierpnia 2019 13:20:10
Posty: 118
Tyler Durden pisze:
Zobacz sobie, jeśli nie widziałaś, "Batman Returns". Jest świetny!

Może bym nawet więcej obejrzała, mam na to trochę ochotę, bo po tylu latach mogę mieć kompletnie inny odbiór.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 24 listopada 2019 22:42:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 22261
Nie wiem, czy to do końca dobry temat, ale wiecie już może, że niejaka Viki Gabor z piosenką Superhero zwyciężyła w juniorskiej eurowizji 8-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 08 lutego 2020 21:39:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 22261
Po pierwsze, jasne jest, że umiejscowienie tego filmu w tym wątku wziąć trzeba w duży nawias. Oczywiście, że Joker jest Jokerem, a mały Bruce za bramą przyszłym dużym Bruce'm - ale poza kontekstem pozaekranowym nie ma w "Jokerze" ani cienia historii o żadnym superbohaterze.

Po drugie zatem, jest to bardzo ciężki film psychologiczny, a raczej psychiatryczny, a raczej psychiatryczno-społeczny, bo głównym tematem filmu jest ciężka choroba psychiczna i co ona powoduje w połączeniu z okropnym i upodlającym światem zewnętrznym.

Moja opinia jest generalnie taka:

Qamar pisze:
dobry film, ale nie nadzwyczajny. Bo tak naprawdę niczego we mnie nie zmienił, niczego nowego nie uświadomił.


dla mnie był mimo wszystko nieco nużący i kilku osobom powiedziałem już, że mój główny zarzut brzmi: "na jedno kopyto". Oczywiście to nie musi być zarzut, można przeformułować na jednorodność stylistyczną, konsekwencję tematyczną, czy jakkolwiek. Ale w przypadku filmu, który zanurza się bez reszty w strasznej chorobie psychicznej bohatera jednocześnie zanurzając się bez reszty w syfie otaczającego świata, to jednak wychodzi mi z tego zarzut. Jest to wszystko jakby zbyt dosłowne, pozbawione skrzydeł (nie wewnątrz historii oczywiście, ale w sposobie jej opowiadania). Jestem przekonany, że taki był zamysł, i jaki by on nie był, został przeprowadzony niezwykle konsekwentnie i umiejętnie. Ale w "Cześć Tereska" czy w "Placu Zbawiciela" też tak było, co nie znaczy, że mi się te filmy podobają. Za dużo ciężkiego realizmu sprawia, że materia filmowa kiśnie (moim skromnym zdaniem). W "Jokerze" (który zresztą podobał mi się o wiele bardziej niż w/wym) oddechu dostarcza tylko ten kontekst pozaekranowy'; i ta świadomość tego, że to jednak ma być TEN Joker i znajdujemy się w TYM Gotham City była czymś bardzo ciekawym - gdzieś na skrzyżowaniu tego bezwzględnego psychorealizmu z antycypowaną fantastyką ujawniała się poetyka, której poza tym mi nieco brakowało.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group