Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest sob, 18 listopada 2017 00:15:57

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 29 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Ingmar Bergman
PostWysłany: pt, 31 marca 2006 14:29:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19994
Nie zdążyłem zrobić wątku i teraz klasyczna monografia musi poczekać do co najmniej poniedziałku.

Ale zaczynają się w całej Polsce przeglądy... na razie tylko w Warszawie i w Krakowie, potem w wielu innych miastach.

Bardzo polecam! Wszystkie snoby lubia Bergmana, wszystkie encyklopedie o nim piszą, krytycy wymieniaja go wśród tych kilku największych...
Ale nie bez powodu! Główną wadą jego filmów jest z pewnością to, że są okrutnie ciężkie. Ciężar gatunkowy jako taki traktowałbym raczej jako zaletę, ale u Bergmana zbliża się do czasem niebezpiecznie do ekstremum.
Jednak z drugiej strony kto inny umiał tak głęboko snuć refleksję nad człowiekiem zniechęconym, pełnym zwątpienia, zgorzkniałym. Może dlatego tak dobrym medium był dla niego Max von Sydow, aktor o twarzy wszak wybitnie nieostrej, zawsze jakiś mędzący i bez energii ;-)

Są wśród jego filmów rzeczy absolutnie zachwycające. a zwłaszcza to, co tworzył w drugiej połowie lat 50. i na poczatku 60.

FESTIWAL W każdym mieście, gdzie przegląd się odbędzie, grane będzie te same 10 filmów:

Tam, gdzie rosną poziomki,
Szepty i krzyki,
Milczenie,
Źródło,
Goście Wieczerzy Pańskiej,
Sceny z życia małżeńskiego,
Persona,
Jak w zwierciadle,
Siódma pieczęć,
Jesienna sonata

Wielu z nich nie widziałem, jeżeli zobacze choć jeden, będe bardzo szczęśliwy (chyba że się okaże kiepski ;-))

Warszawa - Muranów
Kraków - Pod Baranami

repertuar w formie tabeli, wkleic jakoś nie umiałem ;-)
(rozmiar jest tak mały, że niec nie widać, więc można takim dzyndzlem u doły powiększyć ;-))

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 31 marca 2006 18:00:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 12 listopada 2004 13:02:17
Posty: 4533
Skąd: Skąd:
K.T.W.S.G. pisze:
Tam Gdzie Rosną Poziomki * * * * * 1/2, Siódma Pieczęć * * * * * 1/2

o tak, choć cięęęęężżżżżko. Ale za klimat. Za to, że więcej takich filmów nie znam. I Persona!!! O tak!

_________________
Myśli żołnierz: w dupie z wami i waszymi wojnami.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 31 marca 2006 19:40:04 
Ehh, miałem nadzieję na te Poziomki. Myśłałem że w Ilozjonie jakoś logiczniej to puszczą, a takto duuuuuupa zbita.


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 04 kwietnia 2006 16:13:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19994
dzis o 20-ej będe w Muranowie na Jak w zwierciadle! :D Pierwszy raz!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 05 kwietnia 2006 23:33:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19994
Jak w zwierciadle zdecydowanie NIE.
Nuda.
Bergman uprawiał ostry minimal w swoich filmach tak naprawdę, czyli nic się nie dzieje, nikt nic nie mówi i nic nie widać :mrgreen:
Ale mam wrażenie, że miał on znakomite wyczucie historii... i tej ogólnej, i życiowej każdego człowieka, i dlatego filmy, w któych sięga on w przeszłość sa przeważnie bardzo ciekawe. natomiast ten film jest taki niby współczesny i analizuje sytuację, w której znalazła się czwórka bohaterów w danej chwili... i nic ciekawego nie znalazłem.

Natomiast bardzo podobała mi się... pełna sala! Z dostawkami! I dodrukowana ulotka, że "z powodu ogromnego zainteresowania" dodali seanse na weekend.
A więc ludzie chca chodzić do kina na ambitne filmy! DOBRZE!

Jutro Milczenie, na które niestety nie pójdę, bo dzieci trzeba położyć spać.
W piatek Szepty i krzyki, raz widziałem, dzękuję.

W sobotę powtórka Szeptów, a także powtórka Persony! myślałem, żeby dać jej jeszcze jedną szansę (poprzednie dwie mnie zmogły ;-)), ale chyba zamiast tego odbędziemy jakieś manewry warzawskie z Kacprem ;-)
I wieczorem Sceny z życia małżeńskiego... nie mam ochoty, wyjątkowo długie i tytuł taki, że w rękach Bergamana spodziewam się jakiegoś kwasu.

A w niedzielę powtórka Poziomek! Jak również Scen..., a wieczorem Jesienna sonata, w koncu trzeba to zobaczyć!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 06 kwietnia 2006 12:00:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
Crazy pisze:
Nuda.


Crazy pisze:
nic ciekawego nie znalazłem.


Crazy pisze:
raz widziałem, dzękuję



Crazy pisze:
mnie zmogły


Crazy pisze:
nie mam ochoty, wyjątkowo długie i


ALE

Crazy pisze:
ludzie chca chodzić do kina na ambitne filmy! DOBRZE

:lol: :lol: :lol:
wynika z tego, że filmów ambitnych jednak nie da się oglądać :lol:

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 06 kwietnia 2006 18:28:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19994
hehehehehe

dobre to! :D

pisząc to miałem trochę świadomość, że sam sobie przeczę, ale jednak nie do końca, więc mi uświadomiłaś ;-)

na serio myślę jednak, że to naprawdę dobrze, bo choć wielu filmów ambitnych faktycznie nie da się oglądać, to jednak wieloma można się tez całkowicie zachwycić.

film ambitny NIE RÓWNA SIĘ film udany :-)

ale kiedy jest udany to jest o czym mówić! dlatego DOBRZE! :-)
niech ludzie próbuja, niech szukają... to i znajdą :-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 09 kwietnia 2006 13:45:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19994
Idę się dzisiaj wynudzić na godzinę 18. do Muranowa :-)

Jesienna sonata wczesną wiosną...

Ktoś reflektuje?

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 09 kwietnia 2006 13:59:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
jestem ciekawa waszego zdania: czy bergman to tylko deprecha?

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 09 kwietnia 2006 15:27:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19994
postaram sie jakoś głębiej odpowiedzieć po dzisiejszym seansie (w ogóle bym w końcu zmonografizował trochę wątek...)

tymczasem ja również jestem ciekaw twojego zdania na ten temat? :-)

Na dzień dzisiejszy ja mówię, że nie tylko. Chociaż np. taki film jak Jak w zwierciadle, co na nim byłem we wtorek to jednak tylko.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 09 kwietnia 2006 16:06:38 
Bergamana tylko jeden film widziałem i całkiem mi się podobał - szweccy emigranci w stanach - ostro realistyczny, ale fakt że może się wydawać długi. Dziś się tak filmów nie robi i film powolny, klimatyczny nie ma szans (co nie znaczy ze jestem fanem filmów 'klimatycznyc'h, bo rzadko ;)


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 09 kwietnia 2006 21:25:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24061
natalia pisze:
jestem ciekawa waszego zdania: czy bergman to tylko deprecha?

- hmm... za mało widziałem bym mógł z przekonaniem odpowiedzieć: "Siódma pieczęć", "Goście Wieczerzy Pańskiej" plus jakieś fragmenty. Ale dostrzegłem coś pięknego w tych filmach, więc na tej podstawie powiedzieć chcę: nie tylko depresja.

Ja w ogóle tak mam, że jeśli coś jest dołujące w taki naturalny sposób, że ten dół to jakaś ekspresja tego co w duszy jęczy, to to akceptuję, nawet gdy to prowokacją zalatuje i czymś złym (np. Siekiera. Rewela.)
Natomiast gdy dół jest programowy, gdy jest cyniczny... To to jest syf. A dla mnie nawet SYW. Najczęściej.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 09 kwietnia 2006 21:35:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6219
antiwitek pisze:
- hmm... za mało widziałem bym mógł z przekonaniem odpowiedzieć: "Siódma pieczęć", "Goście Wieczerzy Pańskiej" plus jakieś fragmenty. Ale dostrzegłem coś pięknego w tych filmach, więc na tej podstawie powiedzieć chcę: nie tylko depresja


Podobne wrażenia miałam, choć też niewiele widziałam: Siódmą pieczęć, Poziomki (choć tego prawie nie pamiętam już) i Wakacje z Moniką, oczywiście ;-)


Bergman kojarzy mi się z powagą i dostojnym pięknem, a niekoniecznie z deprechą...

_________________
A lot of people don't have much food on their table.
But they got a lot of forks 'n' knives.
And they gotta cut somethin'.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 09 kwietnia 2006 21:42:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24061
Bardzo, np w "Gościach Wieczerzy Pańskiej" podobał mi się sposób filmowania. Taki właśne dostojny. Z głęboką uwagą kamera przyglądała się twarzom, gestom i sylwetkom bohaterów. Ludzie ważni w tym byli.

A nie to co na codzień można zobaczyć w telewizorze. Co za chała!!!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 09 kwietnia 2006 21:53:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19994
Jak by tu podejść do monografii Bergmana. Gwiazdek nie dam, bo wiele filmów pamiętam jak przez mgłę, ocena czy nawet recenzja bez ocena mogła by być taka, że sam bym sie z nią potem nie zgodził.

Taka myśl rzuciłem niedawno, że Bergamanowi lepiej wychodzą kwestie historyczne niż współczesne. Zdecydowanie tak uważam. Więcej dystansu przede wszystkim. Może to byc historia dawna, jak w Siódmej pieczęci i Źrodle, jego dwóch najlepszych jak dla mnie filmach. ALbo historia człowieka, jego życia, jak w Tam gdzie rosną poziomki. To też piękny film, który rozgrywa się w dużej mierze w głowie starego człowieka, w jego wspomnieniach i snach.

W czym tkwi wielkość Pieczęci, Źródła czy Poziomek a w czym słabość takich filmów, jak dzisiaj obejrzana przeze mnie Jesienna sonata, czy Jak w zwierciadle albo Szepty i krzyki?

Może właśnie w tym, że ta druga trójka filmów grzęźnie w niestrawnej ciężkości, w braku poezji, w dramaturgicznej dosłowności...
A jeszcze bardziej w literackości.

Z najlepszych filmów Bergmana pamiętam obrazy, sceny BEZ SŁÓW. Biczownicy w Siódmej pieczęci, dwie postaci pochylone nad szachownicą, bijące źródło, widzenia starego profesora... ze znakomitego o ile pamiętam filmu Godzina wilka wyniosłem wrażenie jakiejś eksplozji ekspresjonizmu.
A kino JEST sztuką obrazowania. Nie chodzi tu o tzw. "piękno kadrów", to jest jeszcze nic i tylko powierzchnia.
Sztuka obrazowania - czyli sztuka ujmowania jak najgłębszych sensów i najciekawszych treści w obrazy. Nie w słowa.

Dlatego najlepszą sceną w Jak w zwierciadle jest moim zdaniem scena mini-spektaklu teatralnego, gdzie słowa owszem padają, ale są bez znaczenia, a treść tej sceny tkwi w spojrzeniach i podtekstach. Podobnie jak w najlepszej scenie z Jesiennej sonaty - scenie wspólnego grania na fortepianie, kiedy wreszcie na chwilę choć milkną i pozwalają przemówić dźwiękom innym niz słowa...

Co z tego, że historia w Jesiennej sonacie jest fascynująca, ważna i głęboka, skoro to wszystko opiera się prawie wyłącznie na słowach. Toż można sobie coś takiego przeczytać (nie dziwię się, że scenariusze Bergmana cieszyły się takim powodzeniem!), ewentualnie korzystając z wybitnych aktorów zrobić słuchowisko radiowe.

W tym nie ma kina. Takie moje odczucie widzianych w tym tygodniu filmów. Zarzut może dziwny wobec jednego z najbardziej uznanych mistrzów kina właśnie, pamiętam jednak o tym, co powiedział Hitchcock - że krytycy przeważnie lubują się w literackich wartościach filmu, nie doceniając jego wartości stricte filmowych. Stąd może... to, że "ambitnego" kina tak często nie da się oglądać (bo nie jest do oglądania, a tylko i wyłącznie do przemyśliwania i karmienia swojej erudycji?).

Depresja? Rycerz Block z Siódmej pieczęci może i miał depresję totalną, ale w ogóle mi to nie przeszkadza. Depresja Liv Ullmann z Jesiennej sonaty jest nie do wytrzymania... Bo Liv Ullmann jest pokazana dosłownie i wszystko o sobie opowiada jak u psychologa na wizycie albo u narratora w książce. A depresja rycerza obywa się tak naprawdę bez słów. To mógłby być film niemy i niewiele trzeba by dopisać na planszach z opisami.

Gwiazdek nie będzie, więc przynajmniej pozwolę sobie na zrobienie listy ;-)

1. Siódma pieczęć - arcydzieło totalne, jeden z moich filmów wszechczasów.

2. Źródło - niezwykłe piękno przemieszane z obrazem jak najbardziej okrutnego średniowiecza... poezja!!!

3. Tam, gdzie rosną poziomki - depresja pokonana, film w ostatecznym rozrachunku wręcz afirmujący życie.

4. Godzina wilka - pamiętam niby niewiele, ale wrażenie potężne i groza!!!

5. Jajo węża - jak wyżej i tez jakiś niesamowity klimat.

6. Wakacje z Moniką - wczesny film i mało jeszcze wyrazisty, ale pamiętam wrażenie bardzo pozytywne. Historia miłosna opowiedziana w sposób bardzo prosty, wrażliwy, no i Harriet Anderson zabłyszczała :-)

7. Szepty i krzyki - wrażenie zrobiło, ale chyba na granicy mojej wytrzymałości, a myślę sobie, że jakiś ekshibicjonizm mentalny jednak wylazł tu za bardzo na wierzch.

Jesienna sonata i Jak w zwierciadle nie spodobały mi się, ale za świeżo jest, by je już tak na fest oceniać. Kto wie, czy kiedyś nie będe odszczekiwał wszystkiego, co tu napisałem ;-)
Film Hańba był, pamiętam, pierwszym, który mi się nie spodobał. Mało już pamiętam, ale to chyba też taki współczesny mocno i jakoś mnie nie zainteresował, choć opinie ma świetne.

No i Persona... moja achillesowa persona, bo już dwa razy wymiękałem. W tym jednak wypadku mam wciąż poczucie (nadzieję?), że coś będzie mi dane w tym filmie dostrzec...

Największa zaległość od wielu wielu lat: Milczenie (z tytułu sądząc może chociaż nie będzie przegadany ;-))

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Ostatnio zmieniony wt, 21 lipca 2009 10:55:12 przez Crazy, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 29 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group