Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pn, 23 października 2017 01:30:24

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 20 stycznia 2007 10:46:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 20:53:47
Posty: 4079
Skąd: Chełm (k. Mistycznego Miasta Lublina) - Warszawa (Stacja Ursynów)
Czyli nie oglądać? Bo Dogville też gdzieś mam...

_________________
kocham cię
kocham cię
śmierć w Wenecji
miłość w Warszawie

Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 20 stycznia 2007 17:38:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19925
Generalnie KoT bym się z Tobą zgodził - bardzo to wszystko trafnie ująłeś, o tych kukłach, o nie mieszczeniu się w elementarnych ludzkich odruchach, o psychicznym dręczeniu widza, który potem się zachwyca ;-).
Mogę co najwyżej powtórzyć w obronie Tańcząc w ciemnościach, że ten bezsens zachowań bohaterki wydaje mi się jak najbardziej programowy i ograniczony do jej specyficznego przypadku. Nawiązując do tego, o czym napisałem w "tego NIE oglądam": ten obraz jest mocno zsubiektywizowany, nie aspiruje do pokazywania, że "takie jest życie".
Myślę raczej, że celuje (targetuje ;-)) w tą część ludzkiej natury, która lubi przypatrywać się dziwactwom i deformacjom. Selma jest psychicznie ZDEFORMOWANA, innymi słowy totalnie popieprzona ;-) - no, ja muszę przyznać, że akurat w filmach mam pewną słabość do historii o takich bohaterach, dlatego choć WTC (czy jak tam to nazwałeś ;-)) mnie nie zachwycił, to jednak całkiem do mnie dotarł.

KoT pisze:
nigdy więcej Von Triera - to sobie obiecałem i trzymać się będę

Nie chciałbym Ci łamac charakteru, hehe, ale mogę zapewnić, że Królestwo nie zawiera żadnych elementów emocjonalnych łamańców ani znęcania się nad bohaterami. Jest pełną czarnego humoru (suuuper!) szpitalną historyjką z duchami, które są potraktowane niby z przymrużeniem oka, ale wcale nie do końca... te duchy tam są całkiem na poważnie! Bohaterowie zarysowani rewelacyjnie, bardzo ludzcy i normalni. Słowem, zachecam!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 20 stycznia 2007 21:22:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
...ja widzialem tylko "Tańcząc w ciemnościach".....no i drugi raz bym nie chciał tego filmu oglądac

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 20 stycznia 2007 22:37:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 20:53:47
Posty: 4079
Skąd: Chełm (k. Mistycznego Miasta Lublina) - Warszawa (Stacja Ursynów)
Zasiadłem do "Przełamując fale", obejrzałem z 40 minut.... nie ma lasek, nie strzelają się... kamerzysta pijany... żadnych efektów... już mi się nie chce. Może jeszcze z kawałek zmęczę, ale jak nie będzie wybuchów to dam sobie spokój. :wink:

_________________
kocham cię
kocham cię
śmierć w Wenecji
miłość w Warszawie

Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 20 stycznia 2007 23:28:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 22 czerwca 2006 08:44:39
Posty: 809
Skąd: Warszawa
O von Trierze wpisałem się już w wątku "Tego nie oglądam", ale się powtórzę w tym temacie:
Paulus_Wolf pisze:
Próbowałem zmęczyć "Królestwo", ale się poddałem po trzecim chyba odcinku. "Idioci" - gówno do kwadratu. Obejrzałem całych, chociaż pod koniec zacząłem włączać przewijanie na podglądzie... Prymitywne założenia dmuchania pod wąsy "strasznym mieszczanom" połączone z apoteozą postaw bliskich "nowolewicowym", wyżartym i znudzonym młodym Europejczykom. Nie do strawienia dla mnie.

_________________
Czekając na noc układam sobie pieśni,
Nie wsłuchuj się za długo, nie wpatruj się za bardzo...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 21 stycznia 2007 00:47:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 20 stycznia 2007 22:42:09
Posty: 13
Skąd: Międzyrzec Podlaski
Tia tia.. zgadzam sie toą KTWSG. Ja widzilem cos tego pana, ale to bylo za straszne zeby ogladac


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 21 stycznia 2007 23:23:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4766
Skąd: Biadacz
dzięki pankowi tutaj można poczytać co miałem do powiedzenia o Trierze parę lat temu:

http://www.forum-muzyczne.net/index.php ... 4690&st=60
http://www.forum-muzyczne.net/index.php ... 4690&st=75

właściwie to samo co teraz, tylko wtedy moje uwagi były świeżo po oglądaniu filmów :D tam też była dyskusja na ten temat z Crazy'm i Finfodem...

pozdro...
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 21 stycznia 2007 23:47:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 6728
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
28.06.2004 KoT pisze:
Bohaterki obu tych filmów są jak z greckiej tragedii - co by nie zrobiły to i tak je Von Trier załatwi. Ale najgorsze jest to, że one nie chcą nic robic. Nie chcą nic mówić. Milczą gdy się je oczernia. Najbardziej nielogiczne jest ich postępowanie - nie uczą się na błędach, nie uciekają, wracają i tulą się do swoich prześladowców.


Syndrom sztokholmski? Nie wiem, czy nie trafiasz w sedno z tą grecką tragedią. Wiele osób nie może zdzierżyć filmów z popieprzonymi losami bez szukania pomocy (Triery, Plac Zbawiciela). Ale to, że nie jest łatwo zrozumieć taką pokręconą psychikę, nie znaczy, że ona i świat, w którym ona funkcjonuje są - jak niektórzy twierdzą - nieprawdziwe.
Faktem jest, że nie trzeba lubić oglądania filmów o problemach psychiatrycznych... ;-)
Tak jak nie każdy musi lubić The Wall. ;-)

_________________
Poranek jest dziwnym zjawiskiem, nie rozumiem go


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 22 stycznia 2007 01:31:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19925
panek pisze:
Wiele osób nie może zdzierżyć filmów z popieprzonymi losami bez szukania pomocy


no ja akurat wiele takich filmów MOGĘ zdzierżyć i nie w tym tkwi dla mnie problem Pl.Zbawiciela, że ofiara nie stosuje przemyślanych strategii wyjścia z opresji, tylko w tym, że autorzy tego filmu uderzyli w tony realistyczne, przez co sytuacja tam nie sprawia bynajmniej wrażenia psychiatrycznej.

W Placu oglądamy ludzi niby normalnych, spotykanych codziennie, dla mieszkańców Warszawy myślę, że ta codzienność jest tym mocniej odczuwalna. I cóż, oczywiście, że...
panek pisze:
nie znaczy, że ona i świat, w którym ona funkcjonuje są - jak niektórzy twierdzą - nieprawdziwe

w każdym razie ja tak NIE twierdzę! Owszem, tacy właśnie normalni ludzie przeżywają nieraz takie sytuacje, z których nie umieją znaleźć wyjścia, że zachowują się skrajnie nieracjonalnie i z każdym dniem pogrążają się coraz bardziej. Nie przeczę temu ani nie jest tak, że "nie chcę tego oglądać".

Tylko nie jest tak, że tego wyjścia NIE MA. Ono jest, bo kurde nieraz byłem na placu Zbawiciela i wiem, że jest (wcale nie chodzi mi tylko o kościół). Ja nie postuluję tu happy endu, żeby bohaterka znalazła drogę i wyszła na prostą. Nie - film może dla mnie pokazać jej konsekwentne stoczenie się aż na samo dno (tutaj może nie zgadzam się z KoTem, który zdaje się uważa, że nie może? czy mylę się, KoCie...?). Ale żeby nie dać ani kawałka śladu, że istnieje na świecie coś wartościowego? Eee.


I tu jest duża przewaga Tancząc w ciemnościach, bo przypadek Selmy jest ewidentnie anormalny i mogę to oglądać na zasadzie fascynującego ewenementu, a nawet przeżyć katharsis wciągając się i przejmując kompletnie mi obcymi losami bohaterki.

Właśnie ich obcość jest tu pomocna! Bo tu nawet nie było potrzeba POKAZYWAĆ alternatywę (w sensie, że można też żyć normalnie). Sam fakt takiej dziwaczności Selmy stwarza alternatywę, bo WIADOMO, że nie wszyscy ludzie są kompletnie popieprzeni i oglądamy tu coś nietypowego.

Cholera, mi się chyba ten film podobał, coraz bardziej zaczyna mi się tak wydawać ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 22 stycznia 2007 08:18:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 12607
Skąd: Poznań
Czytam uważnie (bo może to "Dogville" obejrzę, w sumie jestem bardziej zachęcony niż zniechęcony). I zauważam ubocznie, że sam fakt że rozwija się tu dość interesująca dyskusja świadczy jednak o jakimś potencjale filmów von Triera. Tak naprawdę jego porażką byłaby nasza obojętność...

_________________
Głowa ta unosiła się wśród innych bohaterów, prowadziła z nimi rozmowy i była skłonna do rubasznych żartów


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 22 stycznia 2007 08:58:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4766
Skąd: Biadacz
Crazy pisze:
film może dla mnie pokazać jej konsekwentne stoczenie się aż na samo dno (tutaj może nie zgadzam się z KoTem, który zdaje się uważa, że nie może? czy mylę się, KoCie...?)

tu mnie trochę podszedłeś... więc się do pewnego stopnia wywinę... Nie jest tak, że film nie może być studium upadku człowieka, ale dobrze by było, żeby dopuszczał możliwość, że naśiwecie jest trochę dobra i każdy się onie chcąc nie chcąc ociera... Ja film oceniam po obejżeniu i po ogólnym wrażeniu jakie we mnie zostawia... więc czasem takie studium upadku człowieka jest w moim odczuciu wartościowe, a czasem nie... tu już racjonalne argumenty mi się kończą...

Crazy pisze:
I tu jest duża przewaga Tancząc w ciemnościach, bo przypadek Selmy jest ewidentnie anormalny i mogę to oglądać na zasadzie fascynującego ewenementu, a nawet przeżyć katharsis wciągając się i przejmując kompletnie mi obcymi losami bohaterki.

Ale moje zarzuty są konkretne - żeby to wszystko miało jakiś sens to niech zabiorą Selmie syna, a ją samą deportują do Czech, albo niech ja zlinczują ludzie na korytarzu sądu przed procesem !!! Ale nie - Trier nie po to sobie przygotował młotek, żeby z niego nie zrobić użytku, choćby kosztem pozbawienia scenariusza resztek realności. Ma przecież młotek, no to trzeba jej przywalić, zrobić egzekucję, bo jeszcze widz wyjdzie za mało skopany z kina.

Crazy pisze:
Właśnie ich obcość jest tu pomocna! Bo tu nawet nie było potrzeba POKAZYWAĆ alternatywę (w sensie, że można też żyć normalnie). Sam fakt takiej dziwaczności Selmy stwarza alternatywę, bo WIADOMO, że nie wszyscy ludzie są kompletnie popieprzeni i oglądamy tu coś nietypowego.

nieprawda - w tym filmie jest konwencja jasna - z niego WIADOMO, że wszyscy są popieprzeni, a jak przychodzi co do czego okazują się hienami, pokazują pazury, gwałcą, kradną itp. itd.

pozdro...
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 22 stycznia 2007 10:24:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 6728
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
KoT pisze:
Ale nie - Trier nie po to sobie przygotował młotek, żeby z niego nie zrobić użytku, choćby kosztem pozbawienia scenariusza resztek realności. Ma przecież młotek, no to trzeba jej przywalić, zrobić egzekucję, bo jeszcze widz wyjdzie za mało skopany z kina.


Z tym się zgadzam jak najbardziej.
Chyba żeby...
Skoro film sam w sobie jest specyficzny formalnie jako musical (sic!), to może ten absurdalny młotek na koniec nie jest tak od rzeczy? Skoro ludzie nagle wstają od maszyn i śpiewając wskakują na pociąg (czy jakoś tak - już mało pamiętam), to może i egzekucja jest taką konwencją - nierealistyczną sublimacją...

(Hehe, takie doszukiwanie się całkiem mi się podoba. Zwłaszcza, że pewnie Trier wcale nic takiego nie chciał przekazać. ;-) )

_________________
Poranek jest dziwnym zjawiskiem, nie rozumiem go


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 22 stycznia 2007 12:55:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4766
Skąd: Biadacz
panek pisze:
Chyba żeby...
Skoro film sam w sobie jest specyficzny formalnie jako musical (sic!), to może ten absurdalny młotek na koniec nie jest tak od rzeczy? Skoro ludzie nagle wstają od maszyn i śpiewając wskakują na pociąg (czy jakoś tak - już mało pamiętam), to może i egzekucja jest taką konwencją - nierealistyczną sublimacją...

uważaj - bo ani się obajżysz, a Cię Crazy przekabaci ;)
niestety... akurat Trier pokazuje nam bardzo wyraźnie gdzie jest granica pomiędzy fantazją Selmy, a jej realnym światem - w fantazjach pojawiają sie kolory i piosenki... jakby Selma została powieszona w różowej sukience w pięknej oświetlonej sali z pieśnią na ustach to byłoby dość ciekawie i moglibyśmy o tym gadać jeszcze dłużej :D

pozdro...
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 25 stycznia 2007 00:15:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19925
KoT - nie będę się spierał, bo mimo wszystko w dużej mierze zgadzam się z Twoimi uwagami.
Ale równie bardzo zgadzam się z tym:
arasek pisze:
sam fakt że rozwija się tu dość interesująca dyskusja świadczy jednak o jakimś potencjale filmów von Triera

uważam, że jeżeli jakieś filmy wchodza w głowę, to jest to znaczny plus.
Np. o filmach Almodovara, które widziałem, nie byłbym w stanie rozmawiać, bo nic mi z nich nie zostało.
Z Placu Zbawiciela też mi nic nie zostało, wypowiadam się, bo musiałem na potrzeby różnych rozmów zwerbalizować, dlaczego mi się on tak bardzo nie podobał i tyle.
A Trier mimo wszystko do myślenia mnie prowokuje.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 31 lipca 2009 14:38:36 

Rejestracja:
śr, 06 sierpnia 2008 12:54:25
Posty: 616
Odświeżę trochę wątek.

Oglądałem ostatnio "Antychrysta" i muszę powiedzieć, że spodobał mi się ten film. Nie byłem w stanie oderwać się od ekranu. Trudno jest mi o tym filmie napisać coś konkretnego, na pewno nie zgadzam się, że jest to szczyt mizoginii. "Antychryst" epatował emocjami z których nie zdawałem sobie sprawy. Bardzo mnie to zaciekawiło.

Jeżeli o Triera chodzi to właśnie manipulacja w jego filmach jest moim zdaniem bardzo ciekawa. Sposób w jaki to robi kreuje u widza (przynajmniej u mnie) wizerunek reżysera sqrwysyna. Ale zabiegi formalne w Dogville, całe Tańcząc w ciemnościach pomimo tego mi się podobały. Ten pierwszy film dość słabo już pamiętam, w tym drugim postać Bjork pomimo odrzucenia jakie wzbudzała mogła fascynować (wiem że to trochę jak niezły paradoks brzmi ale takie miałem odczucie). Świetnie została odegrana przez piosenkarkę, podobał mi się soundtrack do tego filmu. Mimo epatowania zwłaszcza w końcówce tandetyzmem, pretensjonalnością całego filmu nie przekreśliłbym jednoznacznie. Mimo, tego że wrażenie było odpychające, wizerunki bohaterek ciapowato, nierozgarniętych były elementami ciekawymi. Trudno jest mi coś więcej napisać, musiałbym się skłonić do obejrzenia pozostałych filmów reżysera, w najbliższym czasie raczej mi to nie grozi.


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group