Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pn, 16 października 2017 23:22:50

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 101 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 09 maja 2014 07:10:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 20841
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Nie mam niestety czasu na długie mądre posty...
Obejrzałem, zgoła przypadkiem, bo akurat leciał pod koniec kwietnia na Kulturze. Film bardzo dobry. Obawy przed mangową kreską na szczęście niepotrzebne (acz rysowanie Walca bardziej mi odpowiada), bo mimo, że elementy występują, to samo rysowanie jest raczej klasycznie ładne. Natomiast (abstrahując od tego, co myślę o japońskiej armii) po prostu dosłowność i swoisty sentymentalizm Świetlików ujął mnie mniej niż surrealistyczna wizja Walca. I to jest główny powód mojego wyboru, bo - podkreślam - oba filmy są naprawdę świetne.

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 20 sierpnia 2014 09:12:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19913
Dzisiaj na TV Kultura o 21.50 można znowu obejrzeć Grobowiec świetlików. Obejrzujcie!!!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 19 marca 2015 22:00:13 

Rejestracja:
pn, 12 października 2009 16:12:48
Posty: 796
Skąd: Daleko i blisko
Obejrzałem "Najdłuższy dzień" i moim zdaniem brak tego filmu w tym wątku to bardzo duże przeoczenie.

_________________
każdy cieszyć się chce


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 19 marca 2015 22:20:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 29 lutego 2008 19:49:42
Posty: 3120
Skąd: się biorą muszki owocówki
Snajper w reżyserii Eastwooda - bardzo dobry, bez zbędnego moralizowania, od dłuższego czasu film na spokojne 4,5 -5 gwiazdek

_________________
W jednej ręce granat,
w drugiej nóż... i już!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 21 marca 2015 13:05:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19913
Bartłomiej pisze:
Obejrzałem "Najdłuższy dzień" i moim zdaniem brak tego filmu w tym wątku to bardzo duże przeoczenie.

Nie widziałem go nigdy, za to bardzo niedawno przeczytałem książkę i już teraz, w pierwszy dzień wiosny, ma u mnie nominację do nagród w wątku "książki, które przeczytałem w tym roku".
Skądinąd nie miałbym zielonego pojęcia, jak zabrać się za filmowanie reportażowej książki, w której jest chyba z setka - nazwijmy to - bohaterów...

Natomiast "A Bridge Too Far", nakręcony też na podstawie reportażu Corneliusa Ryana, nie podobał mi się.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 21 marca 2015 19:55:36 

Rejestracja:
pn, 12 października 2009 16:12:48
Posty: 796
Skąd: Daleko i blisko
Tym bardziej wobec tego Crazy polecam Ci zobaczyć film.
To zdecydowanie dobry film i nie ma tam jednej postaci, czy grupy postaci, za których działaniami podążamy (czyli film daleki jest od schematu dominującego w kinie). Pewni bohaterowie oczywiście się powtarzają, ale to jest właśnie zapis tego jednego, bardzo ważne dnia wojny, z różnych perspektyw.
Moim zdaniem film o wiele lepszy, niż część wymienianych w tym wątku tytułów (np. Wrogowie u bram jest zdecydowanie spoko, ale szału nie robi).

czy dobrze się domyślam, że tutaj chciałeś ten post zamieścić, a nie u Spielberga?

_________________
każdy cieszyć się chce


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 28 maja 2015 23:38:51 

Rejestracja:
pn, 12 października 2009 16:12:48
Posty: 796
Skąd: Daleko i blisko
Ta, dzięki

_________________
każdy cieszyć się chce


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 04 lipca 2015 13:29:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 20:43:51
Posty: 2997
Skąd: z Trawberry Fields
Boanerges pisze:
Snajper w reżyserii Eastwooda - bardzo dobry, bez zbędnego moralizowania, od dłuższego czasu film na spokojne 4,5 -5 gwiazdek

Właśnie obejrzałem. Dla mnie ciężki, choć dobry film (chyba faktycznie 4,5-5), pozostawiający bardzo wiele miejsca na własne wnioski i refleksje. I to, co szczególnie cenię u Eastwooda, ale co przy okazji powoduje, że to kino jednak jest dla mnie emocjonalnie trudne w odbiorze - to ten brak jednoznacznych ODPOWIEDZI, przy jednoczesnym zdecydowaniu w sferze wartości. Wydawałoby się, że to się wyklucza, a on to potrafi połączyć.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 20 lipca 2015 22:58:03 

Rejestracja:
pn, 12 października 2009 16:12:48
Posty: 796
Skąd: Daleko i blisko
Obejrzałem Cienką Czerwoną Linię.
Hipsterski przekaz jak dla mnie II W.Ś., kiedy to poziom powszechnych refleksji byl prostszy i bardziej masowy.
Niby jest to jakaś próba dodania czegoś do "treści" wojny, ale do Plutonu się to nie umywa.
Plusy za probę, minusy za efekt końcowy, aczkolwiek na kilku aktorów miło jest popatrzeć, bo bardzo fajnie grają.

_________________
każdy cieszyć się chce


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 25 września 2015 05:14:57 

Rejestracja:
pn, 12 października 2009 16:12:48
Posty: 796
Skąd: Daleko i blisko
W końcu obejrzałem "Stalingrad" Vilsmaiera.
Dobry film, ale bez rewelacji, jak niektórzy z Was uważają.
Zwłaszcza, że wątki nazistowskie w zasadzie się nie pojawiają, a na dodatek jeden kapitan stwierdza, że nazistą to on nie jest...
Tego polerowania historii w niemieckich filmach bardzo nie lubię.

_________________
każdy cieszyć się chce


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 10 września 2016 11:01:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19913
Niezbyt to odpowiedni wątek, bo taksówkarz nie jest filmem wojennym, no ale dobra... nie miałem pomysłu, gdzie by indziej.
Bardzo interesujący tekst o Taksówkarzu.


Bartłomiej pisze:
Obejrzałem Cienką Czerwoną Linię.
Hipsterski przekaz jak dla mnie II W.Ś., kiedy to poziom powszechnych refleksji byl prostszy i bardziej masowy.
Niby jest to jakaś próba dodania czegoś do "treści" wojny, ale do Plutonu się to nie umywa.
Plusy za probę, minusy za efekt końcowy, aczkolwiek na kilku aktorów miło jest popatrzeć, bo bardzo fajnie grają.


właściwie to się zgadzam zupełnie, może bez tego "minusa za efekt końcowy", bo ogólnie uważam Cienką czerwoną linię za dobry film. ale rzeczywiście nieco przedobrzony i nie umywa się nie tylko do Plutonu.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 25 października 2016 00:14:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 2514
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Crazy pisze:
Niezbyt to odpowiedni wątek, bo taksówkarz nie jest filmem wojennym, no ale dobra... nie miałem pomysłu, gdzie by indziej.
Bardzo interesujący tekst o Taksówkarzu.


Świetny tekst, bardzo fajnie, że go zamieściłeś!

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

"If you say why not bomb [Soviets] tomorrow, I say, why not today. If you say today at five o’clock, I say why not one o’clock?" John Von Neumann


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 26 lipca 2017 23:55:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19913
W wątku o nowościach kinowych napisałem:

Crazy pisze:
Nie lubię tak od razu po obejrzeniu, ale trudno mi znaleźć w sobie wątpliwości... Dunkierka pięć gwiazdek!


A resztę dyskusji, zgodnie z sugestią KoTa, przenieśliśmy do wątku wojennego, gdzie warto żeby się zachowała.

potem Miki pisze:
Wreszcie :) Tylko samo wydarzenie bezbrzeżnie smutne i poniekąd wstydliwe, ale to już inna kwestia.


Wstydliwe no... "wojny nie wygrywa się ewakuacjami"... ale co jest znowu tak wstydliwego w wycofaniu się przed przeważającymi siłami, które były tak przeważające, że zajęły cały kontynent na cztery lata?
Skądinąd film wykazuje świetny balans między takimi to rozważaniami natury ogólnej a historią indywidualną. Tzn. generalnie jest to historia indywidualna (konkretnie trzy, pięknie powiązane) i tyle, ale jednak ma on pewną wymowę wykraczającą poza te historie. Chyba najlepiej podsumowuje go właśnie rzeczone przemówienie Churchilla.

Ale najlepsze jest to, jak ten film zagrał czasem i przestrzenią. Pod względem struktury narracyjnej jest to prawdziwy majstersztyk.
Podoba mi się też, jak filmowana jest wojna. O dziwo - nie po tropach przetartych przez lądowanie szeregowca Ryana i Kompanii Braci w Normandii, o wiele bardziej klasycznie (a jednocześnie w pełni nowocześnie).

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 28 lipca 2017 11:46:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4765
Skąd: Biadacz
Crazy pisze:
Dunkierka pięć gwiazdek!

Miazga ! Instant Classic !
Crazy pisze:
Pod względem struktury narracyjnej jest to prawdziwy majstersztyk.

Dokładnie! Długie ujęcia, przytłaczające przestrzenie... i w tym wszystkim parę malutkich postaci walczących o przetrwanie...

Jest coś co mnie jednak ubodło do żywego: Kim do jasnej cholery jest The Enemy ?!?
Przez cały film nie jest to powiedziane !!! Nie ma nawet nazistów ! Słowo "Niemcy" pada jeden raz ! Do tego niby dbałość o szczegóły, Nolan opowiada, że specjalnie pomalowali Messerschmitty na wzór który wprowadzono o ewakuacji żeby widz wiedział kto jest kto... Jak przychodzi co do czego, to w scenach walki powietrznej potrzeba lupy żeby się dopatrzyć na samolotach Wroga krzyży, tymczasem spitfire'y mają oczojebne kółka...

No dobrze, ja wiem, że to jednak jest figura artystyczna, że wroga nie widzimy... i że nadaje uniwersalizmu w odczytywaniu dzieła... ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że takie postawienie sprawy powoduje, że w gruncie rzeczy nie jest ważne kto był wrogiem... no i wpisuje się w mrówczą pracę niemieckiej propagandy/polityki historycznej, która właśnie do tego się sprowadza i myślę, że jest dumna ze swojej 70-letniej pracy...

poproszę, żeby tą rozmowę wsadzić do filmów wojennych...

pozdro...
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 28 lipca 2017 12:01:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 2514
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Ciekawe to co piszecie, bo dosłownie wczoraj po południu miałem spotkanie z dwoma kolegami którzy specjalizują się w wojskowości, że tak oględnie powiem, a jeden z nich jest historykiem. Obaj widzieli "Dunkierkę" i strasznie ten film krytykowali - za daleki odjazd od prawdy historycznej i za bardzo poważne (ich zdaniem) błędy warsztatowe dotyczące scen militarnych. Obaj zwrócili także uwagę na znaczne nagromadzenie tzw. 'continuity errors' niewychwycone albo zignorowane na etapie montażu. Stwierdzili, że film jako obraz historyczny jest bardzo słaby, natomiast olawszy kwestie dotyczące aspektów militarnych, taktycznych i technicznych, a koncentrując się wyłącznie na stronie psychologicznej/ludzkiej, to może i ujdzie.

Miałem plan się na to wybrać, ale od Was mam opinie na 5 gwiazdek, od nich na półtorej...

Jak żyć?

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

"If you say why not bomb [Soviets] tomorrow, I say, why not today. If you say today at five o’clock, I say why not one o’clock?" John Von Neumann


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 101 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group