Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pn, 01 maja 2017 05:25:20

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 229 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 02 stycznia 2012 14:20:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19626
Przyznam się, że nigdy nie widziałem tego filmu, ale też zawsze miałem jakiś wewnętrzny opór, żeby się za niego zabrać.

_________________
My kid needs braces on her teeth. My wife wants me to take her to Florida, but I'm behind on the mortgage payments.
My uncle called from India, and he needs money for my niece's wedding.
And I got this strange rash on my back.
How are you?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 02 stycznia 2012 16:52:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 18:49:54
Posty: 2254
Skąd: Warszawa
ten film opacznie można zrozumieć tak:

nastolatku zapomniany przez rodziców - chcesz zwrócić na siebie uwagę? Zabij 52 osoby w trzy tygodnie.

_________________
"Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy krok do przodu!"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 03 stycznia 2012 23:12:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
widziałam urodzonych morderców i uważam, że jest to bardzo dobry film o przemocy i o złu. nie ma wnim tarantinowskiego cudzysłowiu i mrugania okiem - może dlatego on sie do tego nie chciał przyznawać. to film bardzo na serio. przerażający obraz zrodzenia się zła.
Adrian pisze:
nastolatku zapomniany przez rodziców - chcesz zwrócić na siebie uwagę? Zabij 52 osoby w trzy tygodnie.

obawiam się, że tak własnie jest. taka jest własnie smutna prawda.

nie pamietam wielu szczegółów, widziałam ten film kilka lat temu i tylko raz, ale zrobił na mnie duże wrażenie i byłam wtedy przekonana, że bardzo dobrze, że powstał. choć miałam inne nastawienie.

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 04 stycznia 2012 05:14:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 18:49:54
Posty: 2254
Skąd: Warszawa
podejrzewam, że mamy podobne przemyślenia i zupełnie inne wnioski związane z nimi. We mnie ten film wzbudził autentyczną agresję głownie dzięki montażowi. Moim zdaniem kino idzie za daleko, wykorzystując nośność obrazu, ogromne oddziaływanie i to, że bohaterowie w sumie są cool. To jest najbardziej przerażające w tym filmie. Kontrowersyjność obrazu zapewnia mu kultowość w kręgach niekoniecznie osób inteligentnych, nazwisko Tarantino również robi swoje, mimo że Stone zmienił w zasadzie wszystko. Ludzie nie widzą jakie konsekwencje za takim filmem mogą iść i to mnie też w jakiś sposób przeraża.

Wydaje mi się, że gdzieś powinna być granica. Urodzeni mordercy ją przekraczają, choć podejrzewam, że dla każdego z nas ta granica będzie trochę gdzie indziej. Dla jednych takim filmem było np "Las Vegas Parano" - dla mnie był to bardzo smutny film, który wybitnie zniechęcał do brania narkotyków. Rozumiem, że w kulturze amerykańskiej przyjęło się robić z seryjnych morderców celebrytów, zdaję sobie sprawę, że film Stonea to piętnuje, ale to nie jest forma akceptowalna dla mnie, ja w tym widzę jednak pójście na dużą łatwiznę i przekazanie tej prostej prawdy bardzo łopatologicznie, jeżeli chodzi o mnie. Kontrowersyjność przy takim temacie jest zupełnie niepotrzebna gdyż przyciągnąć może osoby, które niekoniecznie powinno to oglądać. Na kontrowersyjności ten film zarabia.

Tarantino jest przerysowany, postać Bardena u Cohenów to szaleniec. Tutaj mordercy są cool. I mimo, że nie cierpię schematów, czarno-białego przedstawiania świata w kinie i zazwyczaj jestem pierwszym, który podnosi z tego powodu raban, uważam że tutaj jest za daleko, można było zrobić to inaczej. Można było zrobić z tego dramat, z monologami wewnętrznymi. "Nędzne psy" są do przyjęcia, "Urodzeni Mordercy" już nie.

_________________
"Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy krok do przodu!"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 04 stycznia 2012 08:30:51 

Rejestracja:
pn, 12 października 2009 16:12:48
Posty: 794
Skąd: Daleko i blisko
natalia pisze:
Adrian napisał:
nastolatku zapomniany przez rodziców - chcesz zwrócić na siebie uwagę? Zabij 52 osoby w trzy tygodnie.


obawiam się, że tak własnie jest. taka jest własnie smutna prawda.

Czy zadaniem sztuki jest prowokować?

A swoją drogą to współczesne odniesienie do takich filmowych wzorców jak Bony and Clyde

_________________
każdy cieszyć się chce


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 04 stycznia 2012 08:54:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 18:49:54
Posty: 2254
Skąd: Warszawa
ale ja doskonale wiem, że jest to odwołanie do Bonny & Clyde - tyle że moim zdaniem nieudane. Bonny i Clyde to typowy film drogi, Urodzeni Mordercy nie.

to zależy czym jest sztuka. Urodzeni mordercy to film komercyjny, efekciarsko zrobiony, skrojony pod przychody.

Dla mnie sztuka jest czymś w rodzaju lustra - musi być szczera i odbijać moje potrzeby. Stąd sztuką dla mnie jest Bresson, Tarkowski, Kurosawa, Herzog czy choćby Zły porucznik. Urodzeni mordercy nie są sztuką. Prędzej sztuki doszukałbym się w Mechanicznej pomarańczy czy Nędznych Psach.

Jeżeli koniecznie musimy sięgać po kino made in USA to niech będzie Cassavetes czy wczesny Scorcese ten z Ulic nędzy - pierwszego amerykańskiego filmu neorealistycznego. Z tymże Martin jest już odtwórcą. Ale jest jeszcze największy Orson Welles.

Sztuka może prowokować, najlepszym tego przykładem jeżeli chodzi o kino jest Bunuel. Może też być propagandą co pokazał Eisenstein przy okazji Października za sprawą montażu inteligentnego, czy w Aleksandrze Newskim za sprawą montażu i Prokofiewa.

_________________
"Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy krok do przodu!"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 09 stycznia 2012 16:32:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 18:49:54
Posty: 2254
Skąd: Warszawa
krótki zarys Grindhousów popełnił mój kolega zresztą cytowany już na forum przy okazji Spalonych Słońcem 2.

http://killallmovies.blogspot.com/2012/ ... dobre.html

_________________
"Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy krok do przodu!"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 09 czerwca 2012 20:50:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 2244
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Jest już trailer do "Django Unchained" - czyli nowego Tarantino, na który to film trzeba jeszcze poczekać do grudnia. Tym razem western, a w roli głównej znowu Colonello Christoph Waltz.

http://www.youtube.com/watch?v=rC8VJ9aeB_g

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

"If you say why not bomb [Soviets] tomorrow, I say, why not today. If you say today at five o’clock, I say why not one o’clock?" John Von Neumann


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 22 czerwca 2012 22:16:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 22 czerwca 2006 08:44:39
Posty: 809
Skąd: Warszawa
Adrian pisze:
Obejrzałem Urodzonych morderców... To jest złe i to bardzo.

Oglądałem ten film dawno temu, ale za to kilka razy ponieważ wtedy bardzo przypadł mi do gustu. Czy jest zły ? wg mnie jest bardzo prawdziwy i dramatyczny, jednocześnie jest oniryczną, mroczną baśnią.

Przede wszystkim rozgrywa się na wielu płaszczyznach: tragiczne dzieciństwo Mickeya i Mallory, ich droga do samounicestwienia usłana trupami, przerwana przypadkowym zabójstwem starego Indianina, po którym zaczynają rozumieć, że "tylko miłość może zwyciężyć demona" (Mickey w wywiadzie po uwięzieniu) Nad tym wszystkim wszechmogące media gorsze od sępów ścierwojadów uosabiane przez redaktora TV (zapomniałem imienia) oraz szalony policjant-wykolejeniec i dyrektor więzienia ze swoimi pomagierami.

Kto jest tutaj złem wcielonym ? M&M na drodze śmierci, w którą wepchnęły ich patologiczne okoliczności? Stróż prawa mordujący prostytutkę i traktujący pościg za Mallory jako grę wstępną do perwersyjnych przyjemności? Wyprani z uczuć i intelektu, hołdujący prymitywnej sile pracownicy więzienia? Czy może redaktor TV, cyniczny, bezwzględny w manipulowaniu widzem, karmiący go ekranowym okrucieństwem dla własnej sławy i dobrobytu?

Film jest zmontowany w poszarpany, nerwowy sposób aby maksymalnie wiernie odtworzyć sposób patrzenia bohaterów na przedstawiane wydarzenia. Właściwie należałoby analizować scena po scenie, aby w pełni opisać, co bohaterowie czują i myślą w danym momencie. Wg mnie, w wielu przypadkach nie postrzegają oni rzeczywistości jako realu lecz czegoś na kształt filmu lub snu ("są zagubieni w świecie duchów/ możesz im pomóc dziadku?/ może nie chcą by im pomagano...(rozmowa starego Indianina ze swoim wnukiem)

O ile na początku filmu czujemy perwersyjną radość z postępowania M&M (załatwienie zaczepiających ich sk...synów w przydrożnym barze), o tyle z czasem po zapoznaniu się z ich tragicznymi życiorysami radość ustępuje miejsca współczuciu i żalowi, że ich życie i ich trochę chora miłość zostaną zniszczone przez zło, które funkcjonuje w sposób systemowy i oswojony, nie dając żadnych szans na obronę. Od początku wiadomo, że M&M muszą przegrać. Tym większa radość, że w toku akcji okazuje się, że odrobili lekcję i zrozumieli, że przez sianie zła i destrukcji nie zbudują własnego dobrego świata, że muszą to zrobić inaczej ("ten Indianin odebrał nam ochotę na zabijanie"(Mickey w wywiadzie), "ty będziesz ostatni"(Mickey do redaktora przed jego zabiciem))

Kiedy w ostatniej scenie M&M jadą rodzinnym caravanem z dwójką kilkuletnich już dzieci i trzecim w drodze, można to spuentować, że trasę po drodze nr 666 z początku filmu zmienili na drogę nr 888.

Na uwagę zasługuje też bogactwo wizualne tego filmu w sposób niepowtarzalny budujące klimat opowieści oraz genialny, znakomicie dopasowany soundtrack. Obraz naprawdę wart obejrzenia. *****

_________________
Czekając na noc układam sobie pieśni,
Nie wsłuchuj się za długo, nie wpatruj się za bardzo...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 25 czerwca 2012 20:15:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
Paulus_Wolf pisze:
Kiedy w ostatniej scenie M&M jadą rodzinnym caravanem z dwójką kilkuletnich już dzieci i trzecim w drodze

:shock:
w ogóle tego nie zapamiętałam. chyba muszę zobie przypomnieć ten film jednak.

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 23 stycznia 2013 21:49:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19626
To niby nie do końca ten wątek, ale nich będzie ;-)

Obejrzałem (po raz pierwszy) Sin City. Cholernie mi się podobał! :D (czego zupełnie się nie spodziewałem). Niewiele brakowało, a bym od razu zaczął drugi raz oglądać! Może powinienem dać mu się chwilę odleżeć, zanim zacznę takie rzeczy mówić, ale wstępnie stawiam go zdecydowanie powyżej i Kill Billów, i Bastardów.

_________________
My kid needs braces on her teeth. My wife wants me to take her to Florida, but I'm behind on the mortgage payments.
My uncle called from India, and he needs money for my niece's wedding.
And I got this strange rash on my back.
How are you?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 23 stycznia 2013 23:26:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 18653
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Crazy pisze:
Może powinienem dać mu się chwilę odleżeć, zanim zacznę takie rzeczy mówić, ale wstępnie stawiam go zdecydowanie powyżej i Kill Billów, i Bastardów.


Ej, Krejzi, Krejzi... Toś odkrycie poczynił. Przecież to, że Sin City jest Lepsze od Kill Billa, Death Prófów i Bastardów razem wziętych jest tak oczywiste, że aż się zastanawiałem czy tu Captaina Obviousa nie przysłać :)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 24 stycznia 2013 09:49:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 13160
Skąd: ze wsi
Pet pisze:
Przecież to, że Sin City jest Lepsze [...]



...na tym filmie wytrwałem 15 minut... :pomidor

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 24 stycznia 2013 11:17:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 18653
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Pietruszka pisze:
.na tym filmie wytrwałem 15 minut



A ile wytrwałeś na "Basterdach..."? ;)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 24 stycznia 2013 14:34:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 18:49:54
Posty: 2254
Skąd: Warszawa
Kill Bill jest lepszy 8-)

_________________
"Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy krok do przodu!"


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 229 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group