Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 24 listopada 2017 01:20:42

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 229 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 12, 13, 14, 15, 16  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 24 stycznia 2013 14:45:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 13194
Skąd: ze wsi
Pet pisze:
A ile wytrwałeś na "Basterdach..."?

hehe tu mnie masz... ile? dwie trzy, może pięć minut... :D

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 24 stycznia 2013 18:31:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 2679
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
"Django Unchained" wczoraj - piękne realizacyjnie, jak zwykle świetna rozrywka, super wyraziste postacie (SLJ!!!), ale jednak wyraźnie słabiej niż "Inglourious Basterds". Jeśli Basterdzi to 5 i pół w górnych rejestrach, to Django ma mocne cztery z niewielkim plusem.

Oczywiście bardzo polecam. Ci którzy się znają nie będą zawiedzeni ;)

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

"If you say why not bomb [Soviets] tomorrow, I say, why not today. If you say today at five o’clock, I say why not one o’clock?" John Von Neumann


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 24 stycznia 2013 21:56:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
mi się bardziej podobało jednak django, bo bastardzi mnie jednak wkurzyły przemocą na serio. a tutaj prawdziwy tarantino: cudzysłów grubą krechą kreślony :wink:
bardzo dobry seans, choć pół godziny mniej sprawiłoby, że nie zauważyłabym upływu czasu. ależ bym sobie postrzelała :wink:
daję tarantinowskie **** biorąc pod uwagę fakt, że to tylko rozrywka dla rozrywki.
ale w żadnym westernie nie widziałam tak fajnie pokazanego miasteczka

świetny samuel l. jackson

i fajne piosenki

a czołówka z gatunku tych, że siada się wygodniej w fotelu, daje łyk koli przez słomkę i myśli się: ale fajnie, że jestem w kinie :D

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 24 stycznia 2013 22:31:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20012
Pet pisze:
Toś odkrycie poczynił. Przecież to, że Sin City jest Lepsze od

no ale dopiero oglądłem pierwszy raz, cóż się czepiasz :-)

KilBilom w tym wątku dałem kiedyś po cztery z minusem na sztukę... nigdy nie miałem ochoty wrócić do tych filmów po raz drugi i na dzień dzisiejszy raczej bym lekko obniżył ocenę (choć ze świadomością, że jakby ktoś mnie zaciągnął do obejrzenia, to pewnie by podskoczyło znowu, bo to się jednak dobrze patrzyło!).
Bastardom nic tu nie dawałem, ale podobnie - na dziś trzy i pół, nie więcej, ale przecież pamiętam, jak pisałem tu prosto po seansie, że całkiem całkiem!

No a z Sin City na razie bawię się myślą, że pełna piąteczka ;-)

Na Django bym się przeszedł... zobaczymy, kiedy się uda.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 25 stycznia 2013 09:22:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24068
natalia pisze:
a czołówka z gatunku tych, że siada się wygodniej w fotelu, daje łyk koli przez słomkę i myśli się: ale fajnie, że jestem w kinie

:D


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 25 stycznia 2013 19:57:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 18:49:54
Posty: 2261
Skąd: Warszawa
natalia pisze:
a czołówka z gatunku tych, że siada się wygodniej w fotelu, daje łyk koli przez słomkę i myśli się: ale fajnie, że jestem w kinie Very Happy


bo to Sergio Corbuczi :wink:

_________________
"Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy krok do przodu!"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 30 stycznia 2013 09:34:56 

Rejestracja:
pn, 12 października 2009 16:12:48
Posty: 796
Skąd: Daleko i blisko
Pet ma rację Crazy ;)
Dla mnie Sin City najlepszym filmem Tarantino.
Zwłaszcza że Pulp Fiction oglądałem po 'Dzikości Serca' i ta zabawa z konwencją mnie nie brała.

Swoją drogą Dźango bardzo sympatyczny film.
Jeśli komuś nie przeszkadzają hektolitry krwi ;)
Gdzieś między Kill Billem (bez wątku femistycznego) a Sergio Leone.
No i bardzo fajne kreacje Don Jonsona i L. Jacksona.

_________________
każdy cieszyć się chce


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 30 stycznia 2013 09:36:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 13194
Skąd: ze wsi
a mnie Quentin prawie nie bawi... :?

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 30 stycznia 2013 10:03:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 28 października 2010 19:42:59
Posty: 453
Skąd: Z Nienacka
Pietruszka pisze:
a mnie Quentin prawie nie bawi... Confused

O! mam podobnie. Ale Dziango zobaczyłem szukając rozrywki. Jakby był z godzinę krótszy to byłby niezły. A tu nagle się scenariusz rozjeżdża, traci błysk, historia grzęźnie na mieliźnie i trzeba ją dynamitem z niej wyciągać. Szkoda bo fajne kreacje. Don, Leo, L.... Tak na serio to mi się tylko Death Proof podobał z filmów które widziałem. Ale rozumiem, że takie wpisy nie powinny się znajdować w wątku z wyznaniem miłości w tytule więc już zamilknę.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 30 stycznia 2013 11:09:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
Cytat:
Ale rozumiem, że takie wpisy nie powinny się znajdować w wątku z wyznaniem miłości w tytule więc już zamilknę.

:D
...ja jeszcze nie byłem na tym nowym....ale Natalia chce się wybrać jeszcze raz ( :shock: )..... to i chyba pójdę z nią...

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 30 stycznia 2013 14:46:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 18:49:54
Posty: 2261
Skąd: Warszawa
Bartłomiej pisze:
Gdzieś między Kill Billem (bez wątku femistycznego) a Sergio Leone.


Sergio Corbuczim, nie Sergio Leone, kurde blade :wink:

_________________
"Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy krok do przodu!"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 30 stycznia 2013 17:50:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 16:16:54
Posty: 1269
Skąd: Kraków
Django bardzo ok, lepsze od Basterdów ( którzy jednak w kinie mi bardzo podeszli ale później jakoś to odeszło :) )
a słowa Natalii niejednokrotnie cytowane ,opisują najlepiej ten film, jak i w ogóle moje ostatnie podejście do kina 8-)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 14 lutego 2013 18:20:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 09 grudnia 2004 11:21:40
Posty: 5832
chciałem coś napisać, ale Natalia napisała to co chciałem
:piwo:


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 04 listopada 2013 10:05:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 18711
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Taki lekko przeterminowany njus odnalazłem: http://www.tvn24.pl/policja-odnalazla-s ... 217,s.html


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 04 czerwca 2015 00:27:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20012
Po 20 latach odświeżyłem sobie "Prawdziwy romans". Tarantino był tu tylko scenarzystą, ale niewątpliwie wystarczyło to, żeby było to typowo tarantinowskie kino.
Film wygląda jak dziecko Dzikości serca i Pulp Fiction (zwłaszcza epizodu z Brucem Willisem), głównie za sprawą pary bohaterów, którzy choć sami nie stronią od brutalności (w tym przypadku znacznie bardziej niż u obojga "rodziców"), to są przedstawieni jako para kochających się czystą miłością kretynów na tle kompletnie zdegenerowanego świata ;-)
Jest to skądinąd dziecko fajne, ale bardzo wyraźnie brakuje mu polotu i błysk rodziców... do obu tamtych filmów brakuje Prawdziwemu romansowi bardzo dużo, ale trzeba mu też przyznać bezpretensjonalność. Jest, jaki jest - ot, opowiastka, bez żadnych drugich dn ani pretensji do oryginalności.

Fajnie było obejrzeć. Osobną wartością jest tu obsada - sprzed 20 lat pamiętałem przede wszystkim i ponad wszystko Gary'ego Oldmana, który gra tu postać na równie krótko pojawiającą się, co skrajnie porąbaną i trudno się dziwić, że zapamiętuje się go najlepiej. Podobnie krótkie są występy Dennisa Hoppera, który o dziwo nie gra psychola i Christophera Walkena, który owszem ;-) Gratką jest z pewnością występ Brada Pitta w roli kolejnego idioty :lol: Zupełnie epizodycznie pojawiają się Val Kilmer i Samuel Jackson.
Głównych bohaterów grają Christian Slater i Patricia Arquette. Slater mial wtedy swój czas - Pump Up the Volume i te sprawy... dobrze się dość sprawił, ale Patricia Arquette reprezentuje poziom wyżej, ewidentnie. Mało razy widziałem ją w akcji, ale zawsze jest świetna.

Ogółem - dość typowy film na trzy gwiazdki.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 229 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 12, 13, 14, 15, 16  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group