Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pn, 21 sierpnia 2017 18:38:03

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 149 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: pt, 12 listopada 2004 21:11:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:20:04
Posty: 13256
Skąd: nieruchome Piaski
A ja wczoraj wyszedłem z kina wstrząśnięty po jednym z piękniejszych filmów, jakie dotychczas było mi dane obejrzeć. Mam na myśli "Before Sunset" ("Przed zachodem słońca"). Niewiele filmów zmusiło mnie do postawienia sobie pytania, przed którym stanął Jesse (Ethan Hawke). Z minuty na minutę byłem coraz bardziej zafascynowany Celine (Julie Delpy), jej każdym gestem, słowem, uśmiechem, grymasem bólu i tęsknoty za czymś, "czego już nie można wziąć". Mógłbym powiedzieć, że uwiodła mnie w tym samym stopniu, co Jesse'ego. Najgorsze jest jednak to, iż zakończenie, które sobie dopowiedziałem jest sprzeczne z wyznawanymi przeze mnie zasadami, a to boli najbardziej.
Uważam, że nie należy tego filmu oglądać przed "Before Sunrise", bo nie dostrzega się drogi, którą przeszli bohaterowie. Ujęło mnie kilka scen: pierwsze kłamstwo Jesse'ego, gdy zapytany przez Celine o przyjazd do Wiednia, odpowiedział, że go nie było; dialog na promie wycieczkowym o tym, co mogłoby by być, a się nie stało; drugie kłamstwo Jesse'ego, gdy zaprzeczył własnym snom na temat swej towarzyszki w peugeotcie 807; stopniowa utrata równowagi psychicznej przez Celine w tym samym pojeździe; gdy ona sprawdza, czy on nie rozpadnie się na najdrobniejsze cząsteczki (atomy, molekuły); "Walc" [muszę znaleźć płytę Julie Delpy] i naśladowanie Niny Simone. Muszę iść jeszcze raz na ten film. Polecam każdemu, komu podobało się "Między słowami" ("Lost In Translation").
PS. Zgadzam się z Kacprem, że Hawke nie miał prawie nic (patrz: dialog w samochodzie) do zagrania. Delpy dźwiga na swych wątłych barkach cały film. Jest po prostu niezwykła.

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Ostatnio zmieniony sob, 01 grudnia 2007 00:52:26 przez Miki, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 12 listopada 2004 21:30:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19801
MikhaElu - ja musze iść trzeci raz na ten film!!!! Mam identyczne odczucia, jestem permanentnie poruszony tym filmem, odkąd go zobaczyłem dwa tygodnie temu po raz pierwszy.
Wiem, o co ci chodzi z tymi zasadami i wbrew nim... strasznie trudne jest to zakończenie... pod każdym względem. A jednak to podpowiedziane wydaje się najlepsze... a może wcale nie?
Dlaczego ona nie przyjechała wtedy do Wiednia???!!!

PS. do Post Scriptum. A ja się nie zgadzam. Moim zdaniem to, co ona miała do zagrania w samochodzie, to on równie dobrze zrobił na łódce. Mniej efektownie (zawsze robi większe wrażenie pod względem aktorskim sytuacja bardziej wyrazista), ale równie dobrze.
Natomiast jestem przekonany, że aktorsko najtrudniej było zagrać nie te kluczowe momenty, ale te właśnie najzwyczajniejsze, kiedy trzeba było kleic rozmowę, kiedy trzeba było mieć odwagę rozpoczynania pewnych tematów... kiedy oboje szli sobie obok siebie i kamera nie spuszczała ich z oka i w jednym ujęciu - a więc bez poprawek i dokrętek - trzeba było przeprowadzić właśnie ZWYKŁĄ rozmowę, jakby o niczym trochę... I jak to naturalnie wyszło! (im obojgu!)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 12 listopada 2004 21:44:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:20:04
Posty: 13256
Skąd: nieruchome Piaski
Ale oni oboje (Hawke i Delpy) byli współscenarzystami tego filmu, więc najprawdopodobniej po prostu sami dbali o to, by rozmowa wciąż trwała i była naturalna.

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 12 listopada 2004 21:59:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19801
Mi się Przed Zachodem Słońca podobało zdecydowanie bardziej niż Lost in Translation.
Chyba nawet bardziej niz Dziewczyna z perła. Chociaż...

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 12 listopada 2004 22:07:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:20:04
Posty: 13256
Skąd: nieruchome Piaski
Jednak "Before Sunset" jest z oczywistych względów bardziej gorzki w porównaniu do pełnego nadziei "Before Sunrise" i mnie oglądanie tego pierwszego niemal fizycznie bolalo, czego nie potrafię do końca wytłumaczyć. Polecam "Dazed & Confused" ("Uczniowską balangę") Linklatera.
PS. Jestem za tą samą kolejnością trzech filmów :D

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 12 listopada 2004 23:35:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
Przekleństwa niewinności - fajne. Na ten sunset zrobiliście mi apetyt, chociaż nie lubię aktora odkąd zdradził moją ulubioną Umę T. Mąż pozwala mi iść do kina w niedzielę, bo sam nie lubi "babskich filmów o miłości".
Tymczasem codziennie oglądam Shreka2 i wciąż tak samo mnie śmieszy.

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 13 listopada 2004 15:36:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19801
Przed zachodem słońca to jest film DLA PRAWDZIWYCH MĘŻCZYZN!!!
Tak wynika ewidentnie z porównania reakcji znajomych mi kobiet i mężczyzn zarówno na ten film, jak i na jego poprzednika (MikhaEl tutaj potwierdza prawidłowość).
Elrondzie, nie wymiękaj, tylko bierz jutro swoją Żonę do kina, jako i ja wziąłem swoją! :D
Bardzo jestem ciekaw, czy i wy potwierdzicie prawidłowość... Albo czy np. uznasz ten film za 'niemoralny', tak jak Amelię ... ;-)
Z tym że problemy w Przed wschodem słońca są o wiele poważniejsze, bardziej poruszające i - realne! Z kwalifikacją moralną sprawa tu nieprosta... (patrz dylematy MikhaEla)

PS. Dla wszystkich w warszawie przebywających -
- przez cały ten tydzień mozna w kinie Paradiso oglądać codziennie (oprócz poniedziałku) Przed WSCHODEM słońca, czyli o ok.10 lat starszego poprzednika ZACHODU (swoją drogą, MikhaElu, poplątałeś tytuły w swoim pierwszym poście).
Codziennie jest tam też "Kawa i papierosy".

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 13 listopada 2004 20:10:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:20:04
Posty: 13256
Skąd: nieruchome Piaski
Dziękuję za zwrócenie mi uwagi na tę omyłkę pisarską, ale ledwo z siebie wyrzuciłem moje wrażenia. Może powinny zostać nienazwane :? Jak znajdę czas, to sobie zrobię powtórkę z "Before Sunrise".

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 16 lutego 2005 10:52:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:53:29
Posty: 13397
Skąd: wieś
Obejrzałem Before Sunrise. Coś w tym filmie jest - takie noce się zdarzają - ale chyba nadmiernie rozgadany ten film i mało się dzieje. Ale pod koniec sobie pomyślałem, że mimo wszystko reżyser udźwignął temat... Arcydziełem czy też dziełem wybitnym tego bym nie nazwał jednak....


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 16 lutego 2005 14:58:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 22 listopada 2004 13:05:36
Posty: 7312
Skąd: Warszawa/Stuttgart
Ja wczoraj obejrzałem po raz kolejny i podłączam się po zdanie Kacpra
K.T.W.S.G. pisze:
Ten film jest Arcydziełem.
:piwo:

_________________
Klaszczę w dłonie ...
... by było mnie więcej ...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 16 lutego 2005 23:52:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19801
Jako fan tego filmu upierałbym się, że jednak NIE JEST on arcydziełem. Jeżeli już, to jest nim jego następca...

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 16 lutego 2005 23:54:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19801
no - no ... z tym bym się prędzej zgodził! Oba są JEDNYM arcydziełem.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 17 lutego 2005 08:44:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:53:29
Posty: 13397
Skąd: wieś
Coś w tym filmie jest, ale też czegoś brak - akcji, muzyki (nastroju).... A co jest następcą?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 17 lutego 2005 09:07:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 6688
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
Obejrzałem "Przed wschodem słońca". W sumie niezły. Z tym, że to raczej zasługa reżysera niż scenarzysty. Parę fajnych motywów da się wyłapać (he, he - też wpadłem na pomysł z metodą pisania wiersza :-) ), ma troszkę magii, ale entuzjazmu to proszę się po mnie nie spodziewać...

_________________
Poranek jest dziwnym zjawiskiem, nie rozumiem go


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 17 lutego 2005 10:06:30 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:10:43
Posty: 3258
No właśnie te słońca do mnie też jakoś nie trafiają... Mój mąż i Kacper toną w zachwytach, a ja obejrzałam i pomyślałam: "no tak, to teraz idę po zakupy"...
Gravi - ale jedno mnie dziwi - hmmm, niezbyt rozumiem jak stwierdzenie "brak - akcji" może być ZARZUTEM? :o Bo jeśli szuka się akcji, to na czołówkę światowej kinematografii wysuwa się Speed (film w swojej klasie genialny) tudzież Szklana pułapka (też niczego sobie, ALan Rickman taki fajny...), nie mówiąc już o filmach z udziałem mojego ulubionego aktora o inicjałach A.S. (tu nie ma ironii, to JEST mój ulubiony aktor :> ).
A nastrój - ewidentnie do Ciebie po prostu nie trafił, bo choć zachwytów nie podzielam, to ten filmie nastrojem właśnie "jedzie" :)
A kontynuacja - 10 lat temu było "Przed wschodem słońca" - bohaterowie nocą w Wiedniu; rok temu "Przed zachodem słońca" - bohaterowie w Paryżu spóźniają się na wieczorny samolot ;)


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 149 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group