Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest czw, 18 sierpnia 2022 13:04:48

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 98 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 27 grudnia 2007 09:18:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 24295
znalazłem swój stary wpis (ale gdzie indziej niż na forum) będący relacją na gorąco po pierwszym moim obejrzeniu Matriksa (w maju roku 2003):
Cytat:
Jestem pod niezwykle pozytywnym wrażeniem i muszę powiedzieć, że o ile Gwiezdne wojny to to nie są, to pozycja Terminatora na mojej liście jest zagrożona!
(...) Ten film jest przepełniony Mocą! TĄ Mocą powiedziałbym. Co jak co, ale powiedziałbym, że nic w tym filmie nie jest rozpierduchą i bijatyką sztuka dla sztuki, jak to kiedyś ująłeś. Ja wcześniej nie wiedziałem, dlaczego oni tak biegają po ścianach itd., takie to było wcześniej oglądanie, ale teraz jest to dla mnie oczywiste, że nie jest to tylko tak dla picu. Moc, ta sama Moc, którą Yoda wyciągał statek z błota, została tu przeniesiona w realia epoki komputerów i wg mnie niestraciła nic ze swojej nośności. Znaczy Gwiezdne wojny są bezkonkurencyjne w tej materii, nie chcę tu w ogóle porównywać, ale pomyślałem o takiej analogii, że jeżeli Gwiezdne wojny w dość oczywisty sposób przenosiły idee Władcy pierścieni na przekaz bardziej współczesny i szerzej zrozumiały, to tutaj jest dalszy ciąg tego procesu.


nie do końca się ze sobą zgadzam, a miejscami nawet nie wiem, co miałem na myśli ;-) , ale tak to wtedy napisałem...

mam też replikę napisaną przez Kacpra, ale nie wklejam bez porozumienia z autorem ;-)
za to mogę dać swoją odpowiedź Kacprowi napisaną następnego dnia:
Cytat:
Nie jestem w stanie zgodzić się w najmniejszym stopniu, że cała "ideologia" Matriksa jest tylko po to, żeby pokazać łubudubu. No za Chiny tego nie widzę. W ogóle miałem wrażenie, że tego całego bicia się jest mało, bo jakby chodzi o zupełnie coś innego. Przyznasz, że w takim układzie będzie nam się trudno dogadać...
Opis zniewolenia w świecie, który jest nierzeczywisty podobał mi się nie mniej, niż w Truman Show. Mroczny początek, właściwie szeroko rozumiany początek, gdzieś tak do wyjścia z Matriksu, pachniał mi bardzo noir'owo, bardziej Blade Runnerowo niż X-file'owo na przykład. Scena u wyroczni jest moim zdaniem rewelacyjna, może najlepsza w całym filmie. Scena finałowa z "Wake Up" - klasyka po prostu.
Jeszcze na koniec, co do sex-lessności filmu, to uważam ją za wielki plus, jak tez wybór aktorki do gł.roli żeńskiej jest bardzo udany. Właśnie dlatego, że nie jest bynajmniej taka piękna. Sorry, znowu skojarzenie ze Starwars. Też były sex-less.


myślałem, że znajdę tamże o Matriksie 2, ale widocznei byłem tak załamany, że nawet mi się nie chciało nic pisać ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 09 kwietnia 2011 10:46:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 16:47:56
Posty: 11624
W ostatnim czasie - jak już z resztą wspomniałem w wątku o oglądaniu filmu - ponownie wszedłem w klimat trylogii Matrixowej... póki co Matrix: Reaktywacja (II)... o ile druga część do tej pory nie należała do moich ulubionych - o tyle obejrzenie jej na niezłym telewizorze - sprawiło, że dałem się ponieść wrażeniom estetycznym i nieco bardziej wsłuchałem się w tę historię, jeszcze mocniej zacząłem się zastanawiać nad ukrytym aspektami tego filmu... udało mi się także (trochę przypadkiem) natrafić na taki oto esej (trochę długi, ale wydaje mi się, że warto go przeczytać): http://www.wylfing.net/essays/matrix_reloaded_pl.html
Pomijając pewien aspekt heretycki, w pewnym sensie nawet bluźnierczy (który może niektórym przeszkadzać - albo zniechęcić do czytania) jest w tym tekście całkiem niezła analiza, która trzyma się "kupy"... co prawda w pewnym sensie dzięki tej analizie - można rozpatrywać ten film w odniesieniu do spraw duchowych, egzystencjalnych, a tym samym religijnych... jednak w swojej osobistej interpretacji staram się nie rozgryzać tego filmu w znaczeniu religijnym...
Póki co - planuję sobie zakupić całą trylogię Matrixa - chciałbym coś jeszcze napisać o tym filmie, ale muszę sobie odświeżyć jeszcze tę trzecią część...

_________________
Więc dokąd, dokąd ta wędrówka
Posmutniał król i zadął w róg
Przeciwnik straszy, pielgrzym idzie
A pyta zawsze Bóg


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 09 kwietnia 2011 22:26:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 17:38:41
Posty: 8831
O, mi w sumie też się druga część Matrixa podobała. I to, o wielkie dziwo, nie tyle ze względu na efekty, co na treść.
Treść jednak rozumiałam zupełnie po swojemu i nie miało to nic wspólnego z tym, "co autor chciał przez to powiedzieć". Kiedy próbowałam czytać jakieś analizy, to albo mnie wkurzały, albo przestawałam w ogóle to rozumieć, albo jedno i drugie, hehe. Tą, co żeś wrzucił, zaczęłam czytać, ale nie miałam siły jakoś przebrnąć przez nią, też zaczęła mnie irytować, choć przyznaję, że na pierwszy rzut oka wygląda spójnie.

Ja tu dostrzegałam raczej jakiś obraz współczesnej kondycji społeczeństwa - mentalnej, obyczajowej, religijnej, oraz oczywiście, rzecz jasna, mechanizmów działania 'systemu' i wzajemnych powiązań jednego z drugim. Był to dla mnie film o fałszywej wolności. Syjon postrzegałam jako wentyl bezpieczeństwa i cały czas miałam potem nadzieję, że w trzeciej części Neo to zrozumie i zamiast go ratować, spróbuje szukać innego rozwiązania... wolności prawdziwej. No i cóż, rozczarowałam się... :(
Ale w detale wolę się za bardzo nie wdawać, musiałabym odświeżyć to sobie.

Jeśli chodzi o efekty specjalne, to cóż, widziałam film w kinie i owszem, robił wrażenie, ale oczekiwałam jednak czegoś więcej, chyba chciałam jakiegoś kolejnego przełomu, a tego mi zabrakło.

A trzecia część... cóż... tu jednak mam na jej temat zdanie takie, jak większość ludzi...

Efekty, owszem, kiedy oglądałam w kinie, momentami powalały. Zwłaszcza, jak Neo oślepł - zapierało dech w piersiach. Ale jak obejrzałam potem w TV, zupełnie nie robiło to już wrażenia, a poza tym dostrzegłam wówczas, że tych efektownych momentów wcale nie było w tym filmie zbyt wiele...

Natomiast, jeśli chodzi o treść, to totalna załamka. Prawdę mówiąc, był to dla mnie jakiś bełkot, z którego niewiele rozumiałam i z którego nic sensownego dla mnie nie wynikało. Oczywiście, był to po części rezultat rozbieżności między filozofią i intencjami autorów, a moim rozumieniem poprzedniej części, moimi oczekiwaniami co do tej, no i oczywiście mojej nieznajomości (tudzież nie przyjmowania do wiadomości) 'prawidłowej' interpretacji. Ale nawet nie żałuję, że nie rozumiałam tego (może tym lepiej dla mnie, hehe), a nawet, gdybym rozumiała, o co tu chodzi, to sądzę (wręcz mam nadzieję ;) ), że i tak nie dostrzegłabym w tym sensu.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 10 kwietnia 2011 23:09:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 24295
finałowa scena Reaktywacji, czyli gadanie z architektem, jest prawdopodobnie najgorszą sceną filmową w historii kinematografii ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 10 kwietnia 2011 23:45:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 19:49:54
Posty: 2267
Skąd: Warszawa
nie no bądźmy poważni, jeżeli już oglądać prawie 2 godzinny teledysk to zdecydowanie część pierwszą. :wink: Trzecia jest koszmarem, druga jest zwyczajnie nudna.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 11 kwietnia 2011 08:55:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 15:46:47
Posty: 20511
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Adrian pisze:
nie no bądźmy poważni, jeżeli już oglądać prawie 2 godzinny teledysk to zdecydowanie część pierwszą. Trzecia jest koszmarem, druga jest zwyczajnie nudna.


Dobrze powiedziane. Od momentu kiedy napisałem swój poprzedni post w tym watku zdarzyło mi się obejrzeć w całości lub fragmentach wszystkie części Matrixowej trylogii i podtrzymuję swoje wcześniejsze stanowisko. Pierwsza część OK, natomiast dwie kolejne - tragedia. Druga - nudna jak flaki z olejem, a trzecia - żenująca.

Przy czym o ile Crazyego nudzą dialogi, o tyle ja usypiam jak niemowlę przy każdym kolejnym starciu Neo z coraz bardziej zmultiplikowanym agentem Smithem. Już w Jedynce ta ich finalna walka lekko mnie przymuliła, ale nie spodziewałem się, że w kolejnych częściach zrobi się to tak groteskowo nudne. No bo tych Smithów jest coraz więcej i więcej i więcej, a ten Neo ich tak coraz bardziej napierdala i napierdala i napierdala, a oni tak latają i coraz wyżej i wyżej i jeszcze wyżej i on też lata no i w ogóle... uaaaaaaa... już się senny poczułem. Nie najlepiej to chyba świadczy o filmie akcji, jesli sceny "akcji" są równie porywające jak śpiący pies.

Matrix 2 i 3 = bieda do kwadratu.

Zdrówka życzę

_________________
Zespół DNA nie ściga się z żadnymi szczurami ani nimi nie jest!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 11 kwietnia 2011 13:24:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 24295
Pet :piwo: Co prawda nadal najgorszym horrorem są dla mnie sceny dialogowe reaktywacji, a zaraz po nich żenujące techno party w zionie, ale sceny walki są tylko minimalnie lepsze.

Od razu się usprawiedliwiam, że do trzeciej części w ogóle nie podszedłem. Choć zwykle (oprócz forum) słyszałem, że jest nieco lepsza od drugiej.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 11 kwietnia 2011 13:28:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 12:49:49
Posty: 23670
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Ja kiedyś sądziłem, że druga dlatego sporej części osób wydaje się lepsza od trzeciej, że sądzą, że może coś się jeszcze wydarzy, podczas gdy trzecia to już definitywny koniec i dopiero wtedy wyłazi im cały żal. :wink:
Dziś, jak wspominałem kilka dni temu, obie traktuję jednakowo, jako równomierną chałę.

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 11 kwietnia 2011 13:33:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:37:55
Posty: 24295
Fengari, przepraszam, że tak zjeżdżamy film, w którym znalazłaś całkiem sporo sensu :oops:

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 11 kwietnia 2011 14:21:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 16:47:56
Posty: 11624
ech... mam wrażenie, że niektórzy nie próbowali jednak (bo zapewne nie mają ochoty, żal im czasu na chałę, itp) choćby na moment dać temu filmowi jeszcze jedną szansę -> może warto jednak przemyśleć "bełkot architekta" albo przeczytać podlinkowany esej (?)

co do przemyśleń Peta - zwłaszcza scen multiplikującego się agenta Smith'a, to chyba już wspominałem w tym wątku, że szczególnie po pierwszym obejrzeniu - te momenty uważam za słabsze... ale po trzecim obejrzeniu już tak nie nudzą (oczywiście oglądałem to w sporych odstępach czasowych - nie jestem masochistą, ale czasem warto dać filmowi jeszcze jedną szansę)...

...chciałbym jeszcze tylko dodać: mimo, iż druga i trzecia część są gorsze od pierwszej, to jednak wg mnie fajnie, że powstały... lubię, gdy historia ma zakończenie, nawet jeśli nie do końca mi się ono podoba...

_________________
Więc dokąd, dokąd ta wędrówka
Posmutniał król i zadął w róg
Przeciwnik straszy, pielgrzym idzie
A pyta zawsze Bóg


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 11 kwietnia 2011 15:27:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 15:46:47
Posty: 20511
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Smok pisze:
ale po trzecim obejrzeniu już tak nie nudzą


:shock:

Skoro nudzą już za pierwszym razem, to jak moga nudzić mniej za razem kolejnym.


Smok pisze:
choćby na moment dać temu filmowi jeszcze jedną szansę


Wszystkie Matrixy oglądałem po kilka razy. Jedynkę powtarzałem dla przyjemności, natomiast Dwójkę i Trójkę po to, żeby próbować zrozumieć czy to ja byłem jakoś źle nastawiony wcześniej (ew. czy czegoś nie wychwyciłem, co uniemożliwiło mi ich dalszy pozytywny odbiór), czy naprawdę te filmy są tak dramatycznie słabe. Niestety za każdym razem werdykt był ten sam: kaszanka.

Zdrówka życzę

PS: Kiedy oglądałem po raz pierwszy Reaktywacje w kinie, byłem święcie przekonany, że ostatnie 15 minut to już trailer kolejnej części. Tam się kompletnie nic nie kleiło.

_________________
Zespół DNA nie ściga się z żadnymi szczurami ani nimi nie jest!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 11 kwietnia 2011 16:07:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 16:47:56
Posty: 11624
Pet pisze:
Skoro nudzą już za pierwszym razem, to jak moga nudzić mniej za razem kolejnym.

to wrażenie subiektywne... u mnie trzecie podejście sprawiło, że scena wydała mi się raczej śmieszna i było to na plus... może miałem lepszy dzień i inne nastawienie...

_________________
Więc dokąd, dokąd ta wędrówka
Posmutniał król i zadął w róg
Przeciwnik straszy, pielgrzym idzie
A pyta zawsze Bóg


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 11 kwietnia 2011 21:24:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 17:38:41
Posty: 8831
Crazy pisze:
Fengari, przepraszam, że tak zjeżdżamy film, w którym znalazłaś całkiem sporo sensu

Hehe, ja się nie gniewam, nie jestem przywiązana do Matrixa aż tak. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 13 kwietnia 2011 08:18:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 15:46:47
Posty: 20511
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Tak na marginesie - Origmatrix:

Obrazek

Zdrówka życzę

_________________
Zespół DNA nie ściga się z żadnymi szczurami ani nimi nie jest!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 13 kwietnia 2011 09:17:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 16:47:56
Posty: 11624
dobre :)

_________________
Więc dokąd, dokąd ta wędrówka
Posmutniał król i zadął w róg
Przeciwnik straszy, pielgrzym idzie
A pyta zawsze Bóg


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 98 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group