Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 26 maja 2017 04:29:02

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 14 lutego 2008 16:50:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23576
Z filmów wspomnianych przez Olę skoncentrowaliście się na Love actually, którego nie znam. Natomiast rzeczywiście odnalazłem "Coffee & Cigarettes" i obejrzałem z dużą przyjemnością (drugi raz chyba dopiero :wink: ).

Najbardziej w tym filmie podobaja mi się twarze, gesty oraz mowa - czyli ogólnie osoby. Jeśli chodzi o mowę - akcentowanie, głosy - to szczególnie przy Benignim, Rignano i Velli, Aleksie i Isaachu oraz Wu Tang. No i ten przewijający się wdzięcznie język francuski :) . O twarzach będzie niżej. A teraz jeszcze wspomnę o ujęciach z góry na stoliki - to mi się też bardzo podoba.

Strange to meet you **** i pół - bardzo dobry początek, te drżące rączki, atmosfera nasycona kofeiną :) . Opowieść o szybkim śnieniu i chwila zaciągania się po niej - bardzo fajny, niezbyt zdrowy, moment.
Twins *****- - nie wiem czy - tak czysto filmowo - to nie jest najlepszy fragment. Jakoś tu sporo się dzieje i wszystko gra. Super opowieść o Evilisie Presleyu (złym bliźniaku), ale jeszcze fajniejsza reakcja na nią bliźniąt. Ale chyba najlepsze jest to co dzieje sie na stole. I ona jaka fajna!
Obrazek
Somwhere in California *** i pół - Iggy i Tom w porządku, najlepszy moment około zapalenia pierwszego papierosa, a może sam moment pierwszego sztachnięcia, ale jakoś się to wszystko nie klei za bardzo.
Those Things'll Kill Ya ****+ - hahaha, co za goście, jaka gadka - bardzo to wszystko wyraziste i z nerwem!
Obrazek
Renée **** - ona - Renée - jest tu zdecydowanie najlepsza, ten koleś mógłby w ogóle nie pojawiać się, etiudka by na tym nie straciła. Makijaż, tatuażyk, kosmyk, spojrzenia, miny, rajstopki - bardzo to zabawne w sumie.
Obrazek
No Problem Alex *** i 1/4 - dziarskie ska na początku zapowiada wartką akcję, ale staje się nieco inaczej. Fajny klimat, kostki, francuski, fajni goście - ale czegoś tu brakuje.
Obrazek
Cousins ** - doceniam Cate, ale jakoś mnie męczy ta część - może tam jest za ładnie?
Obrazek
Jack Shows Meg His Tesla Coil *** i 3/4 - i Jack i Meg i cewka bardzo fajnie, zwłaszcza wizualnie. Ale najfajniej Meg: minki, dymek, "hm.." - zwłaszcza gdy zostaje sama.
Obrazek
Cousins? *+ - herbata? phi...
Delirium **** - haha, fajne, ten hiphopowy sznyt, gadka (yo yo yo peace yo - jako powitanie bardzo utkwiło mi w pamięci za pierwszym razem :) ) - ale za drugim razem całość nie robi już takiego wrażenia - pewnie gdy brak już elementu zaskoczenia.
Obrazek
Champagne ***** - trochę to w innym niż całość klimacie ale strasznie mi się podoba. Po obejrzeniu dziesięciu wcześniejszych etiudek można tę przeoczyć, ale jest naprawdę najładniejsza :) .

No - jak widać filmiki nierówne, nie wiem czy też tak do końca dobrze po sobie nastepujące. Zgodzę się, że film niezbyt głęboki, ale za to taki (przeważnie) niewymuszony - mi się go teraz super oglądało, poprawił mi nastrój zdecydowanie. rzeczywiście za całość **** to tak w sam raz.

Cigarettes & coffee man - that's the combination! :faja:

PS. A! I klamerka w postacie dwóch wersji "Louie, louie"! Zwłaszcza wejście na koniec w wersji Popa, znanej z "American Caesar" (to rzeczywiście może być najlepsza jego płyta).


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 14 lutego 2008 18:31:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4754
Skąd: Biadacz
:piwo:
uwielbiam ten film ! też se pooglądam i wycenię !
ale na początek:
antiwitek pisze:
Somwhere in California

antiwitek pisze:
Cousins

antiwitek pisze:
Cousins?

:shock: to akurat te epizody, które wspominam najlepiej !

pozdro...
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 14 lutego 2008 19:19:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19619
Tymczasem wkleję tu zapowiadaną listę antiwitka, którą przesłał mi - ho ho! - 8 stycznia 2006 roku w priwie, który (zupełnie już nie pamiętam dlaczego) nosił właśnie tytuł "sałata czy jarmusz".

antiwitek pisze:
wyszło mi na to, że oglądałem aż cztery filmy Jarmusha, co przy mojej, że tak powiem, oglądalności jest liczbą sporą. Widziałem "Poza prawem", "Truposza", "Noc na ziemi" oraz oczywiście "Kawę i Papierosy" <fili><papieros> :wink: . Ha!
To jest dobre, mogę z tego zrobić listę!

4. "Poza prawem" - oglądałem to dawno temu, nuda - co w sumie i tego reżysera oczywiste, ale...
3. "Noc na ziemi" - fragmenty genialne i w ogóle może i drugie miejsce, ale... oglądanie wyczerpuje, jak nocne włóczenie się po mieście - to w sumie swiadczy na korzyść filmu, świafczy o sugestywności tego obrazu.
2. "Kawa i papierosy" - bardzo dobre, wg. mnie można oglądać na raz te historie, bardzo dobre - bliźniaki, dziadki i inne też!
1. Bezapelacyjnie "Truposz". Pamiętam dzień kiedy widziałem ten film - piękna słoneczna pogoda, wczesne przedwakacyjne lato, umówiliśmy się ze znajomymi do kina - po drodze nabyłem epkę 'atak' Siekiery :D . A po wyjściu z kina stanęliśmy w cudnych promieniach zachodzącego słońca i... spoglądaliśmy na siebie przybici... nie mówiąc nic. Film o dzikim zachodzie, ale nie ma w nim grama tego co kojarzy się z łesternem, żadnej tam ucieczki w klarowniejszy świat. Film współczesny aż do bólu! I ta muzyka...

_________________
My kid needs braces on her teeth. My wife wants me to take her to Florida, but I'm behind on the mortgage payments.
My uncle called from India, and he needs money for my niece's wedding.
And I got this strange rash on my back.
How are you?


Ostatnio zmieniony pt, 15 lutego 2008 11:53:58 przez Crazy, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 14 lutego 2008 19:22:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23576
KoT - to czekam na Twoje kontrgwiazdki! :D

KoT pisze:
:shock: to akurat te epizody, które wspominam najlepiej !


Wydaje mi się, że w pierwszym przypadku na Twoja ocenę może wpływać sympatia do Waitsa :wink: .
A co do Kuzynów - dla mnie te epizody są jakieś takie przewidywalne. Są fajnie zrobione, ale nie zaskakują - dlatego wole inne.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 14 lutego 2008 22:48:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4754
Skąd: Biadacz
Do twórczości Jarmush'a mam stosunek ambiwalentny... są filmy, które mnie powalają i są takie, które mnie nudzą... z niektórych niewele w tej chwili pamiętam... w ogóle to na potrzeby tego posta stwierdziłem, że te filmy mają w sobie coś co trudno opisać... często są to po prostu sfilmowane sceny z życia... jakby ktoś zrobił film o tym jak wstaję, myję się, jem śniadanie i wychodzę z domu... niby o niczym, a jednak o życiu... Dla mnie Jarmush to przede wszystkim genialne sceny ! oszczędne dialogi ! ironia, humor sytuacyjny... filmy o nieudacznikach... o ludziach o których nie robi się filmów...

1986 Down by Law / Poza prawem *****
Obrazek
Mój ulubiony film Jarmush'a ! antykryminał, antykomedia, antywięzienny... Miałem przyjemność widzieć go w kinie... nawet nie za bardzo wiedziałem na co idę do kina... i się w nim zakochałem... Jaki klimat ! Jakie poczucie humoru ! Uwielbiam go oczywiście za muzykę Waits'a i rolę Waits'a ale nie tylko... Trio John Lurie/Tom Waits/Roberto Benigni jest kapitalne po prostu... Na początku jest trochę nudno... poznajemy bohaterów - wiecznie zalanego burbonem prezentera radiowego i niezbyt cwanego alfonsa... no i pojawia się Bob - mnie śmieszy juz jego cień w pierwszej scenie - nie można nie poznać, że to Benigni - te włosy ! (I'm Roberto - call me Bob - It's the same)... Akcja rozwija się gdy wszyscy lądują w kiciu... dialogi w celi są po prostu niesamowite... Benigni - włoch uczący się angielskiego mediujący między swoimi przyjaciółmi (so... my friend Zack/Jack)... i ta scena w której okazuje się, że jedynie on siedzi za zabójstwo (bo nasze dwie pozostałe ofiary dały się wrobić)... jak on opowiada ta niewiarygodną historię ! No i scena "I scream You scream We all scream for ice Cream !")... uczieczka z więzienia, tułaczka po bagnach i na końcu spotkanie Nicoletty - te sceny Benigni'ego z jego żoną też są świetne - widać na ekranie jak pomiędzy nimi iskrzy... no i koniec pożegnanie rozstaje dróg...

1989 Mystery Train ****+
Obrazek
Może ktoś z was widział bardzo fajny film Warszawa... to jest polska wariacja na temat twórczości Jarmusha'a... ten sam schemat - kilka wątków kilka różnych historii, które splatają się w jedną całość... Bohaterowie tych opowiadań mijają się na ulicy, słyszą co się dzieje w pokoju obok, a co myśmy zobaczyli w poprzednim opowiadaniu... W Warszawie nawet walizka wałęsających się bohaterów jest czerwona tak jak walizka japończyków u Jarmusha... ale tu nad wszystkim unosi się duch Elvisa i jego grzebienia :)

1991 Night on Earth / Noc na Ziemi *****
Obrazek

Chyba mój pierwszy film Jarmush'a... zacząłem oglądać z nudów w telewizorze i nie mogłem się oderwać... Majstersztyk ! Pięć nowelek, które łączy to, że dzieją się w taksówce, Każda historia rozgrywa się w innym mieście, ale tej samej nocy... w różnych strefach czasowych... zaczyna się w Los Angeles gdzie zapada zmrok, a kończy się w Helsinkach o świcie....

Los Angeles *****
Wynona Ryder jako taksówkarz z książką telefoniczną pod tyłkiem... do takśówki wsiada agentka filmowa z Hollywood, która po rozmowie dochodzi do wniosku, że aktorka której szuka do filmu to właśnie Wynona... panie nabierają do siebie dużej sympatii, ale Wynona chce zostać mechanikiem samochodowym... wzruszające

Nowy York *****
Helmut uczy się angielskiego i jednocześnie jeździć taksówką... do taksówki wsiada Yo Yo i jakoś tak wychodzi, że staje się kierowcą... po drodze zjawia się Angela... Helmut ogląda rodzinną kłótnię i poznaje życie w ameryce... ciekawe, zabawne

Paryż *****
Historia o tym, że niewidoma dziewczyna widzi więcej niż jej kierowca... intrygujące...

Rzym ***
Najsłabszy epizod... ratuje go jedynie rola Benigni'ego - mordercy... miejscami śmieszne...

Helsinki *****
O tym, że są na świecie większe tragedie niż się może wydawać chłopakom wracającym z imprezy nad ranem... wzruszające...

1984 Stranger Than Paradise / Inaczej niż w raju ***+
Obrazek
Ten film poznałem na końcu... całkiem przyjemny - 100% jarmusza w jarmuszu... niestety widać mały budżet... ale to nie przeszkadza w pokazaniu historii samotnych looserów...

kurde sporo tych filmów... jednak będzie na raty...

pozdro...
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 15 lutego 2008 13:16:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 06 września 2007 13:57:13
Posty: 1874
Skąd: Warszawa
1980 Nieustające wakacje / Permanent Vacation - maximum gwiazdek i wszystkiego
Obrazek

Jeden z moich filmowych absolutów. Absolutne mistrzostwo filmu o niczym. Albo jak kto woli, filmu o pętaniu się (w sensie chodzenia, nie bondage). Rósł razem ze mną - od 15-letniej zbuntowanej do 30-letniego cynika i cały czas jest to ten jeden z numerów jeden.
Pierwsza projekcja - kino Rejs, pięć osób na krzyż na sali, a mnie powaliło na kolana.
Przydałoby się wreszcie kupić to wszystko na DVD...

1984 Stranger Than Paradise / Inaczej niż w raju
Oglądałam, ale raz i dawno, bardzo późno i nie pamiętam. Do nadrobienia.

1986 Down by Law / Poza prawem ****
Lubię to ich gadanie, lubię.

1989 Mystery Train *****
Uwielbiam. Scena z chińską śliwką wymiata.

1991 Night on Earth / Noc na Ziemi **** i pół
Najlepsze nowele - nowojorska, rzymska (no i co, że prymitywny humor) i helsińska. Fińską zawsze wspominam wracając w zimie do domu po spożyciu ;)

1995 Dead Man / Truposz *****
Przepiękny i niezwykły. I wredny humor, jak zawsze.

1999 Ghost Dog: The Way of the Samurai /Ghost Dog: Droga samuraja ***
Dobre, ale tylko dobre. Już nie to. Rozpada mi się na "większe pół", które mogłabym przewinąć i na "mniejsze pół", które mnie naprawdę przejmuje. Na smutno, oczywiście.

2005 Broken Flowers **
Nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Uznałam to za wypadek przy pracy i zapomniałam. Kilka scen ratuje, ale nie. Rozczarowałam się bardzo.

oraz

Somewhere in California ****
Wyświetlane przed Brooklyn Booggie. Lubię Iggiego, lubię Toma, lubię kawę i papierosy, więc czemu miałabym nie lubić tej nowelki :)

_________________
http://nemesister.tv


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 15 lutego 2008 13:24:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 18657
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
nemesister pisze:
Fińską zawsze wspominam wracając w zimie do domu po spożyciu



Mam dokładnie tak samo. Zawsze jak wracałem zbombardowany, zimową, śniezną noca taksówką do domu, to roniłem łzę z żalu, że to nie Helsinki :lol:

Rzym też lubię. Gadulstwo Bnigniego jest zaraźliwe :lol:. Humor prymitywny? Owszem, ale pamiętajmy, że to nie osobny film, ale fragment całości i jako taki pasuje idealnie.

Nie przepadam za to za L.A. - jakaś nijaka taka ta nowelka, choć oczywiście sama historia fajna.

Paryż i Nowy Jork solidne cztery i trzy czwarte. Chociaż nie... N.Y. zasługuje chyba na pełne pięć. Zagubiony taksiarz i jego mentor-pasażer niszczą. Zwłaszcza dialog o czapkach mi się podobał :lol:

Zdrówka życzę


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 15 lutego 2008 13:37:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 06 września 2007 13:57:13
Posty: 1874
Skąd: Warszawa
Jak myslicie,
minął już chyba jarmużowy snobizm? Pamiętam, że strasznie mnie wku., że rozmaici smętni ludzie "ja-idę-na-filmoznawstwo-więc-ja-się-znam-na-filmie-lepiej-niż-ty" jeszcze 10 lat temu obowiązkowo kochali i uwielbiali Jarmuscha, teraz chyba (na szczęście) kochają kogoś innego.

_________________
http://nemesister.tv


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 15 lutego 2008 13:39:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 18657
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
nemesister pisze:
Jak myslicie,
minął już chyba jarmużowy snobizm? Pamiętam, że strasznie mnie wku., że rozmaici smętni ludzie "ja-idę-na-filmoznawstwo-więc-ja-się-znam-na-filmie-lepiej-niż-ty" jeszcze 10 lat temu obowiązkowo kochali i uwielbiali Jarmuscha, teraz chyba (na szczęście) kochają kogoś innego.


Obawiam się, że nie minął tylko teraz mówiąc, że się lubi Jarmuscha, trzeba obowiązkowo dodać, że "starego" ;)

Zdrówka życzę


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 15 lutego 2008 14:08:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19619
tak, najlepiej Nieustające wakacje :P


planuję dziś tu wystąpić z gwiazdkami...

_________________
My kid needs braces on her teeth. My wife wants me to take her to Florida, but I'm behind on the mortgage payments.
My uncle called from India, and he needs money for my niece's wedding.
And I got this strange rash on my back.
How are you?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 15 lutego 2008 14:40:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 06 września 2007 13:57:13
Posty: 1874
Skąd: Warszawa
To były moje pierwsze gwiazdki tu, tak na marginesie.

_________________
http://nemesister.tv


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 16 lutego 2008 00:31:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 18657
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
"KAWA i SZLUGI"

Strange to meet you *** i pół - śmieszna i zakręcona, ale jakby trochę "na siłe". Benigni jak zwykle szarżuje, choć tym razem oszczędniej.
Twins *** - Nie za bardzo. Motyw opowiadania niestworzonej historyjki nieco oklepany. Było to już wcześniej u Tarantino i Rodrigueza. Za to zachwyciły mnie buty bliźniaka. Od paru lat szukam takiego modelu creepersów na mój rozmiar i znaleźć nie mogę.
Somwhere in California **** i pół - jedna z moich ulubionych. Nawet nie dlatego, że uwielbiam zarówno Iggy'ego jak i Toma, ale ze wzgledu na to ledwo kryte rozdrażnienie Toma (nie podoba Ci się knajpa? nie podoba ci się moja gra na bębnach etc). No a poza tym Waits w takich lokalach wygląda tak, jakby był częścią wyposażenia, a nie gościem :)
Those Things'll Kill Ya *** i pół - włoscy mafiozi w dresikach i skórach zrzędzący jak stare baby. Motyw niby oklepany we wszystkich filmach gangsterskich, ale tu cieszy na nowo
Renée **** - ta etiudka to w zasadzie zdjęcie. Niby wystudiowane i stylizowane, ale z dysonansem... nie... nie w postaci kelnera. Owszem, jest perfekcyjny makijaż, jest ułożona fryzura z figlarnym kosmykiem, ale jest też dziara na ręku i katalog broni na stole. Jeżeli ta kobitka to nie płatny zabójca, to ja nie wiem jak smakuje kawa (a wiem!)
No Problem Alex *** i pół - Niezły klimacik. Wyluzowany gość i kumpel z misją psychoterapeutyczną. Do tego część dialogów po francusku, a część po angielsku. Czemu? Nie wiem... ale jednak faktycznie czegoś tu brakuje.
Cousins **** i pół - jedna z moich ulubionych. Na pewno najlepsza pod względem aktorstwa. Cate w podwójnej roli jest świetna. Pytaniem etiudki jest, która "Cate" jest fajniejsza "ostra" Shell, czy "grzeczna" Kate.
Jack Shows Meg His Tesla Coil **** - Białe Pachy w natarciu. Wątek tak pokręcony, jak ich granie, ale tez chyba najbardziej "wkręcający". Jack zatroskany (naprawdę ZATROSKANY) uszkodzeniem cewki = mistrz :lol:.. a do tego Iggy Pop w tle.
Cousins? *** i pół - chyba najbardziej "kompletna" ze wszystkich etiudek. Wszystko wytłumaczone co i jak i niespodziewana zmiana frontu pod koniec. Świetne. Pycha zostaje ukarana.
Delirium ** i pół - takie sobie. Jakoś mnie nie ruszyło. Gadka Wu Tangowców czerstwa i jedyne co bawi, to Bill w przekręconej furażerce... ale w ogóle o co chodzi? Bez sensu.
Champagne **** - siła wyobraźni. Sennie i leniwie, ale za to z jakim wdziękiem. Taylor marzący o Josephin Baker wzruszający.

Cały film zasługuje na równe cztery gwiazdki (tu pełna zgodność z Witkiem).

A teraz o klamerkach. Wspomniano już o "Louie, Louie" na początku i na końcu, ale są przecież jeszcze klamerki "wewnętrzne" - przewijające się motywy. Jak choćby ten o snach po kawie pędzących jak bolid Formuły 1, związku medycyny z muzyką, czy Ziemi jako przewodniku rezonansu akustycznego... no i oczywiście powtarzane jak mantra "kawa i papieros zamiast lunchu.. to niezdrowe". Drugą taką wewnętrzną klamerką jest klimat panujący między bohaterami wszystkich etiud. Zauważcie, że przy tych stolikach nie ma prawdziwego zaangażowania się w dyskusję, bliskości, czy wreszcie prawdziwej radości ze spotkania. Praktycznie we wszystkich przypadkach interlokutorzy sprawiają wrażenie jakby męczyli się obecnością drugiej osoby, jakby byli znudzeni i zniechęceni tym towarzystwem, lub też skrępowani obecnością drugiej strony. Wszyscy są powściągliwi i z dystansem traktują rozmówców (nawet jeśli są to dobrzy znajomi czy rodzina). Rozmowy są przelotne, chwilowe i powierzchowne, ale jednocześnie kwaśno-gorzkie... jak kawa i papierosy.

Zdrówka życzę

PS: ...a "Ghost Dog" jest tak nudny, że mi się go nawet gwiazdkować nie chce :|


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 16 lutego 2008 01:46:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19619
Pet pisze:
Twins *** - Nie za bardzo. Motyw opowiadania niestworzonej historyjki nieco oklepany. Było to już wcześniej u Tarantino i Rodrigueza.

no nie wiem czy tak wcześniej... Twins powstało bodajże w 1989 roku i osobiście widziałem go o ile pamiętam wcześniej niż Pulp Fiction a na pewno wcześniej niż w ogóle uslyszałem o Rodriguezie ;-)

Gwiazdek dziś nie zdążyłem, ale weekend idzie, damy radę. Czekam też na KoTa ciąg dalszy, ciekaw jestem, co powie o Truposzu.

I widzę, że wszystkim się raczej mało podoba Ghost Dog - czekam więc na wypowiedź stiwa, wielkiego entuzjasty tego filmu! I może elsea się skusi na obronę, bo i ona to na pewno lubi!

_________________
My kid needs braces on her teeth. My wife wants me to take her to Florida, but I'm behind on the mortgage payments.
My uncle called from India, and he needs money for my niece's wedding.
And I got this strange rash on my back.
How are you?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 16 lutego 2008 08:31:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 23576
Pet pisze:
ale w ogóle o co chodzi?
a po co to wiedzieć? :szydera

Pet pisze:
Cały film zasługuje na równe cztery gwiazdki (tu pełna zgodność z Witkiem).
:piwo: , ale chciałem przypomnieć, że też nie byłem pierwszym gwiazdkującym całość w ten sposób, się zaczęło przeciż trochę wcześniej w wątku filmowym:

Olaka pisze:
Film o kawie i papierosach, co za nuda... w dodatku czarno-biały... :wink: Aaa, no jeszcze o ludziach :wink:
Rewelacyjne zdjęcia i scenografia, świetne postacie, ciekawe scenki, śmieszne dialogi, w sumie robi się z tego obraz bardzo "kolorowy". Szkoda jednak, że to taki film-etiuda, przyjemna wprawka, za błahy, za płytki, żeby zasłużyć na więcej niż ****.
Najlepsze epizody: "Cousins" - fantastyczna Cate Blanchett o dwóch twarzach (dopóki nie zobaczyłam napisów, myślałam, że ta blond to inna aktorka!!!), "Delirium" - z Wu Tang Klanem i Billem Murrayem, "Twins" - z Joie Lee, Cinqué Lee i Stevem Buscemi, "Somewhere in California" - tylko za Iggiego Popa i Toma Waitsa :D
Obrazek


Wychodzi na to, że geneza powstanie tego topiku jest dosyć zawiła, hehe.

Crazy pisze:
Ghost Dog
- to jeden z tych filmów Jarmuscha, które chiałbym obejrzeć (wtedy nie zdążyłem wybrać się do kina :wink: ).

Ja mam, okazuje się, w domu Nieustające wakacje - kiedyś tam też widziałem w tv - bez większych zachwytów, ale to chyba gadkę z tego filmu Ewa Braun wykorzystała jako tekst ta płycie "Esion"? Może spróbuję jeszcze raz?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 16 lutego 2008 13:02:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 22 listopada 2004 13:05:36
Posty: 7312
Skąd: Warszawa/Stuttgart
Do oceniania poszczególnych epizodów w Kawie i papierosach musiałbym sobie przypomnieć całość (co jest realne w najbliższych dniach)

i zdecydowanie będę branił Ghost Dog - to zupełnie inny film, może mało Jarmuszowy ale bardzo dobry!

No i w końcu muszę zobaczyć Truposza, kupiona płyta leży od miesięcy w domu a ja nadal się do niej nie zabrałem :roll:

_________________
Klaszczę w dłonie ...
... by było mnie więcej ...


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group