Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest sob, 18 listopada 2017 12:55:09

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 139 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 14 lipca 2009 16:52:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 19:29:43
Posty: 6347
1.Louis de Funès
2.Clint Eastwood
3.Paul Newman
4.Tom Hanks
5.Al Pacino
6.Robert De Niro
7.Johnny Depp
8.Geoffrey Rush
9.Edward Norton
10.Jerzy Stuhr

WOW :D mam 10!, nigdy bym się po sobie nie spodziewał :mrgreen:

_________________
Zapraszam:

http://wmigthegig.com/


Ostatnio zmieniony śr, 15 lipca 2009 19:46:21 przez MAQ, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 14 lipca 2009 17:51:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 11 czerwca 2006 13:17:43
Posty: 1988
Skąd: 7 malinowych pool
Trudno przyszło, niełatwo było znaleźć tych ulubionych, więc:
MaX von SydoW (przede wszystkim Siódma pieczęć)
Anthony Quinn (głównie za Greka Zorbę)
Bob Dylan (za Pat Garret i Billy Kid)
Yul Brynner
Charles Bronson
Steve McQueen
Marlon Brando
Charlie Chaplin
Eli Wallach (?)
Jan Kobuszewski

Większość znana/lubiana z filmu "Siedmiu wspaniałych"
To było trzecie podejście, może czasem jest tak, że do 3razy sztuka...
Mam nadzieję, że jeszcze to zmienię...

_________________
II.OP.OP


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 15 lipca 2009 09:49:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 20846
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
MAQ pisze:
nigdy bym się po sobie nie spodziewał

Ja bym się po Tobie nie spodziewał że znasz Sir Geoffreya Rusha. :wink:

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 15 lipca 2009 19:53:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 17 września 2006 11:39:00
Posty: 84
Skąd: Z układu słonecznego?
A niech stracę, napiszę posta!

Najlepsi aktorzy nie-polscy:
(1-3 Wielka Trójca Dziadów:)
1. Louis de Funes
2. Christopher Lee
3. Leslie Nielsen

4. Jack Nickolson
5. Al Pacino
6. John Malkovich
7. Johny Depp
8. Geoffrey Rush
9. Sean Connery
10. Jeremy Irons

3 najlepszych kobiet w świecie Hollywood:
1. Michelle Pheipher (tak to się pisze?)
2. Nicole Kidman
3. Whoopy Goldberg (z sentymentu, kiedyś ją uwielbiałem!)


Najlepsi aktorzy polscy:
1. Marian Dziędziel (pseudonim "Zenon")
2. Andrzej Grabowski
3. Robert Więckiewicz
4. Jerzy Stuhr
5. Cezary Pazura
6. Mariusz Jakus
7. Jan Nowicki
8. Marek Kondrad
9. Leon Niemczyk
10. Marcin Bosak

3 najlepszych aktorek polskiej sceny filmowej:
1. Danuta Stenka (naprawdę dobrze gra)
2. Marzena Kipiel-Sztuka
3. Agnieszka Dygant (za "Czarną")


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 15 lipca 2009 19:59:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:20:04
Posty: 13321
Skąd: nieruchome Piaski
Przepraszam, ale rozumiem, że trzecie miejsce wśród aktorów zagranicznych ma spowodować, iż nikt tej listy nie weźmie na poważnie?

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 15 lipca 2009 20:03:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 19:29:43
Posty: 6347
Pluton pisze:
7. Johny Depp
8. Geoffrey Rush


MAQ pisze:
7.Johnny Depp
8.Geoffrey Rush

o! :D

Pluton pisze:
1. Marian Dziędziel (pseudonim "Zenon")

hehehe

_________________
Zapraszam:

http://wmigthegig.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 15 lipca 2009 20:54:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 29 maja 2006 07:57:07
Posty: 10786
Skąd: Gdynia
Ulubione aktorki:
Beata Tyszkiewicz (nawet nie musiałem sie zastanawiać. Mam do niej potworną słabość)
Julie Delpy (jak wyżej, ale odrobinkę mniej)
Tilda Swinton
Sigourney Weaver (poradziła sobie z zadaniem, któremu nie sprostał pluton marines - cztery razy z rzedu! A w międzyczasie przetrwała dwie międzywymiarowe inwazje. twarda sztuka.)
Uma Thurman
Cate Blanchett
Glenn Close
Julianne Moore
Nicole Kidman
Meryl Streep

ulubieni aktorzy poniżej 50:
Paul Giamatti
David Thewlis
Philip Seymour Hoffman
Ralph Fiennes
Liev Schreiber
Christian Bale
Johnny Depp
Guy Pearce
Christopher Eccleston
James Caviezel

ulubieni aktorzy powyżej 50 albo i nawet poniżej pozomu gruntu:
Christopher Walken
Laurence Olivier
Steve McQueen
Robert Duvall
Robert De Niro
Al Pacino
Max von Sydow
Willem Dafoe
Marlon Brando
Lee Marvin

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 20 września 2009 00:10:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19994
A dziś wieczorem wygrał Anthony Hopkins... w finale pokonał samego Arnolda Schwarzennegera :D

Niestety wyszło też, że polscy aktorzy przegrywają z zagranicznymi, bo ci zagraniczni chyba w lepszych filmach grali. Ale daleko zaszli Wilhelmi i Gajos, Pszoniak też nieźle.

(Graliśmy w aktorskie tamto owamto i wyszedłem z trzaskiem, kiedy odpadł Dustin Hoffman... :oops: )

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 20 września 2009 09:23:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24061
hehehehehe

ja bym głosował za polskimi!!!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 20 września 2009 15:39:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 12 marca 2007 13:01:11
Posty: 389
Skąd: cudne manowce
jack nicholson, jerzy stuhr, piotr fronczewski

_________________
http://www.lastfm.pl/user/crazydiamon87


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 08 grudnia 2009 08:47:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4767
Skąd: Biadacz
nie ma innego tematu który by bardziej pasował do podania tego newsa:

Eryk Lubos uhonorowany Nagrodą im. Zbyszka Cybulskiego

http://film.onet.pl/0,0,2091571,wiadomosci.html

Tak, to ten Pan, którego występ (fragmenty Księgi Koheleta) Wam się nie podobał na Malcie, a ja wciąż mam do niego dużo sympatii i cieszę się z tego wyróżnienia.

o i jeszcze króciutki wywiadzik:
http://www.rp.pl/artykul/402804_Robie_s ... ojemu.html
wklejam cały, bo fajny:
rp.pl pisze:
Rok temu dostał pan nagrodę aktorską w Gdyni za rolę w "Boisku bezdomnych" Kasi Adamik, teraz – Nagrodę im. Cybulskiego za kreację w "Mojej krwi" Marcina Wrony. Czuje się pan w punkcie zwrotnym kariery?

Eryk Lubos: A co to takiego "kariera"? Mnie nie chodzi o robienie kariery, tylko o spełnienie. O zdobywanie solidnego warsztatu.

Skąd się właściwie wzięło u pana aktorstwo?

Chciałem zaimponować dziewczynie i w 18. urodziny zabrałem ją do teatru. Sam też wtedy pierwszy raz tam trafiłem, od razu na "Ja, Feuerbach". A ta sztuka to Biblia i klątwa każdego aktora. Wielka rzecz. Zakochałem się w teatrze i zostałem w nim. Do dzisiaj. Gdyby wtedy grali inne przedstawienie, pewnie nie byłbym aktorem.

Tylko bokserem?

Bokser to rasa psów. Pięściarzem. I też nie, bo matka chroniła mnie przed tym zajęciem. Uważała, że mężczyźni w naszej rodzinie i tak mają za dużo testosteronu. W dzieciństwie pozwoliła mi chodzić tylko na treningi karate i tenisa. Pięściarstwo zacząłem uprawiać dopiero na studiach, żeby mi się nie przewróciło w głowie od artyzmu. I żeby nie zejść na psy. Na czwartym roku mieliśmy mnóstwo czasu, który poświęcaliśmy na niezbyt zdrowe rozrywki. Dlatego wolałem pójść do klubu i dostać wycisk na sali treningowej.

Co daje sport?

Pozwala odczuć zmęczenie fizyczne. Głowa odpoczywa, pracuje ciało.

Dla aktora ciało jest środkiem wyrazu.

Są różne techniki aktorskie. Zwolennicy metody Stanisławskiego kombinują inaczej, a powołują się na nich profesorowie ze szkoły Lee Strasberga i pół Hollywoodu. Ale ja akurat wolę tę drugą połowę: Willema Defoe, Nicka Nolte, Klausa Kinskiego... I "biomechanikę" Me- yerholda.

W kinie grał pan głównie dilerów, oficerów UB, łobuziaków. Nie buntował się pan?

Widzi pani, jak wyglądam, a do tego potrafię zagrać skrajne emocje. To jakie role mieli mi dawać? Ładni chłopcy w ekstremalnych sytuacjach często się rozsypują.

Obsadzać aktora zgodnie z warunkami to nie sztuka. Ciekawiej jest przełamywać schematy.

Tak myślał Nikita Michałkow, kiedy do roli Płatonowa wybrał łysiejącego, grubego kurdupla. I to było genialne, bo on uwodził kobiety energią, sercem, duszą, miłością, zmysłowością. U nas boją się artystycznego ryzyka. Telewizja robi swoje, wszyscy muszą być ładni i wyjątkowi, muszą umieć śpiewać, tańczyć. Inne media pokazują tych ślicznych ludzi, odzierając ich z jakiejkolwiek tajemnicy. Każdy wie, jak mieszkają, co jedzą na śniadanie. Tak wygląda kreowanie gwiazd. A ja słyszę co jakiś czas od producentów, że nie jestem dość popularny.

Może jednak powinien pan zacząć tańczyć albo śpiewać?

Nie, nie zamierzam robić wygibasów na parkiecie ani wydawać płyt. Łatwy poklask i łatwy pieniądz psują. Każdy może żyć, jak lubi. Wolę, żeby ktoś mnie cenił za robotę, a nie za to, że pojawiam się w "Fakcie" czy "Super Expressie".

Nie bierze pan również udziału w telenowelach.

Nie mam wielkich potrzeb materialnych ani marzeń o brylowaniu w medialnym światku. A telenowele są zwykle marnie pisane i robione z dnia na dzień. W moim przypadku – odpadają, ale dobry, zamknięty serial z pomysłem to zupełnie inna rozmowa.

W kinie też już pan chyba znalazł swoje miejsce.

Nie narzekam, dostaję propozycje od dobrych reżyserów, mam specyficzny katalog ról i to mi odpowiada. Robię swoje, po swojemu.

W "Mojej krwi" Marcina Wrony zagrał pan umierającego faceta. To musi dużo kosztować.

Kiedy producent z Opus Film ryzykuje obsadzenie mnie w głównej roli, muszę się poświęcić, kombinować, jak zagrać najlepiej. Dla takich ról warto być aktorem. Nawet jeśli nie zdarzają się często.

Wielu aktorów mówi, że na czas, kiedy się nie zdarzają, trzeba mieć jakieś zaplecze.

Ale co? Sklep z butami? Knajpę?

Nie wiem. Cokolwiek, co pozwoli przetrwać, gdy milczy telefon.

Mam swoje prywatne życie. Kobietę, rodziców, dom, dzieci. Milczący telefon to czasem ulga. Muszę dokończyć komin, powiesić półki, zrobić całą elektrykę, zadzwonić do kolegi, żeby położył podłogę. Zrobić coś z samochodem, bo od trzech miesięcy mechanicy nie potrafią go naprawić. Brakuje czasu na sen, bo teraz jeszcze przygotowuję się do spektaklu w teatrze telewizji. Skończymy 23 grudnia i trzeba będzie przywieźć z działki choinkę, nakryć stół wigilijny. Nie ma szans, abym się martwił, że nie mam roboty. A cisza, która następuje po roli, jest dużo ważniejsza niż komercyjny krzyk. Łatwiej się w niej oswoić z prawdą, rozpoznać kłamstwo.

Ale z czegoś trzeba utrzymać rodzinę.

Wiele razy w życiu musiałem uprawiać inne zawody, żeby móc sobie pozwolić na granie.

Nie sława, nie pieniądze. Co jest dla pana ważne?

Gdy włożę w rolę cholernie dużo energii i wysiłku, staję się lepszym człowiekiem. A jeśli jeszcze dzięki ciężkiej pracy jest mi dane na chwilę stać się aktorem, przeżywam fantastyczne momenty.

Ma pan zawodowe marzenia?

W wieku 35 lat chyba już nie ma marzeń. Człowiek musi zacząć stąpać po ziemi. Ale chciałbym dostać scenariusz, który pozwoliłby mi na cztery miesiące albo na dłużej zapomnieć o świecie.

A jak pan widzi siebie za 20 lat?

Będę wrednym, zgredziałym, złośliwym Feuerbachem


o jeszcze fotka fajna:

Obrazek

pozdro...
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 27 grudnia 2009 16:03:56 

Rejestracja:
pn, 12 października 2009 16:12:48
Posty: 796
Skąd: Daleko i blisko
Najlepsi:
1. Harvey Keithel
2. Marek Kondrat
3. Tom Hanks
4. Russel Crowe
5. Bogusław Linda (za starsze role)
6. Ewan MacGregor
7. Paul Newman
Wiesław Gołas
Jack Nicolson
Anthony Hopkins
Johny Deep
Takeshi Kitano

1. Krystyna Feldman

_________________
każdy cieszyć się chce


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 23 lutego 2010 21:15:43 

Rejestracja:
pn, 12 października 2009 16:12:48
Posty: 796
Skąd: Daleko i blisko
Jeff Bridges jeszcze

_________________
każdy cieszyć się chce


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 25 grudnia 2010 23:09:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19994
Jestem coraz bardziej przekonany, że Meryl Streep jest nie tylko najwybitniejszą aktorką, jaka kiedykolwiek była, ale również że kasuje wszystkich aktorów. Mam podobne przemyślenia w kwestii Janis Joplin wśród wokalistek, ale mniejsza o Janis... natomiast wspólna cecha jest taka, że obie panie nie miały tak wielu okazji zaprezentować się w twórczości godnej ich talentu, co ich męscy koledzy.

Weźmy tę Meryl - niemal każda jej rola jest na pięć gwiazdek albo coś w okolicy. A filmy? Łowca jeleni, ale to rola mocno drugoplanowa. Kochanica Francuza, Sprawa Kramerów, moim zdaniem Godziny, to filmy rzeczywiście znakomite, choć nie aż tak znakomite jak te, w których mieli okazję grać Dustin Hoffmann, Jack Nicholson czy Robert Deniro. Wybór Zofii - bardzo mocna rzecz, ale właśnie dzięki niej (no i partnerowi), poza aktorstwem mnie nie przekonuje. Potem robi się długa lista filmów lepszych i gorszych, ale to już coraz dalej od pierwszej ligi.

Za to jej role są fenomenalne. Obejrzane przeze mnie dziś Pożegnanie z Afryką jest bardzo interesującą historią i wzruszenia, i przygoda, ale mimo wszystko największe wrażenie robią krajobrazy... Czy też robiłyby, gdyby nie Meryl Streep, która wydobywa ze swojej postaci bogactwo tak duże, że aż wylewa się poza melodramatyczno-przyrodniczą konwencję filmu. Każdy jej gest, każde załamanie głosu (w ogóle, co ona potrafi robić z głosem!!!!!), każde spojrzenie, czasem pełne życia, kiedy indziej przejmująco nieruchome, wydaje mi się jakimś odrębnym dziełem sztuki. Jej postać spokojnie mogłaby być klasyczną bohaterką filmu przygodowego - dzielna kobieta, która walczy z przeciwnościami losu, albo romantycznego - a niechby i jednego i drugiego. Dzięki aktorstwu Meryl (i TYLKO dzięki niemu) przestaje być postacią, typem, a staje się pełnowymiarową osobą i bohaterką właśnie zupełnie nie mieszczącą się w żadnej konwencji.

I tak przecież było wiele razy.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 28 grudnia 2010 18:09:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 14 września 2010 09:56:44
Posty: 144
Skąd: żolibili
też zastosuję podział wiekowy.
starsi panowie, plus nieżyjący, ale wciąż współcześni:
Zapasiewicz
Peszek
Gajos
Keitel
Dziędziel
De Niro
Nicholson
Hopkins
Connery

panowie młodsi:
Di Caprio
Peter Sarsgaard
Casey Affleck
Matt Damon
Więckiewicz
Antoni Pawlicki
Tomasz Sapryk
Colin Firth
Pitt
Downey Jr

dodałabym jeszcze paru, np Clooneya- może dziękować Coenom, bo dzięki nim miał szansę pokazać, że jest genialnym aktorem.
Depp się nie załapał- bo to oczywiste, że jest genialny, więc ustąpił miejsca Bradowi.

Kate Winslet
Meryl
Blanchett
Maggie Gylenhaal
Stenka
Szaflarska
Kinga Preis
Uma
Franka Potente
Rosario Dawson

_________________
Donny was a good bowler, and a good man. He was one of us. He was a man who loved the outdoors... and bowling, and as a surfer he explored the beaches of Southern California, from La Jolla to Leo Carrillo and... up to... Pismo


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 139 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group