Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest wt, 12 grudnia 2017 03:32:53

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: sob, 05 września 2009 14:38:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 19 stycznia 2005 21:36:13
Posty: 1130
Skąd: tylko stąd
Hej, a czy są tu miłośnicy kina dalekowschodniego?

_________________
Andres Pedro Cristobal de Corteza


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 05 września 2009 14:59:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 12 marca 2007 13:01:11
Posty: 389
Skąd: cudne manowce
ja te bajki miyazakiego lubie

_________________
http://www.lastfm.pl/user/crazydiamon87


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 05 września 2009 19:37:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
...ależ oczywiście !!!! Kurosawa ! a nawet "Przyczajony tygrys ukryty smok"..."Hero".... :D

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 06 września 2009 00:02:55 

Rejestracja:
śr, 06 sierpnia 2008 12:54:25
Posty: 616
Kurosawa, Kobayashi, Ozu, Mizoguchi. Przyczajone tygrysy, domy latających sztyletów to tylko wizualnie mnie urzekły. Dobra jest trylogia zemsty: Oldboy, Pan i Pani zemsta.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 06 września 2009 07:43:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 19 stycznia 2005 21:36:13
Posty: 1130
Skąd: tylko stąd
"Oldboy" jest miażdżący. Polecam rewelacyjną trylogię "Infernal Affairs", na bazie której powstała "Infiltracja" (wg mnie schrzaniona mimo doskonałej obsady). A teraz kupiłem "Harakiri" i "Bunt" Kobayashiego, pamiętam z TV ten pierwszy, niesamowite wrażenie, nie gorszy od Kurosawy!

_________________
Andres Pedro Cristobal de Corteza


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 06 września 2009 11:27:47 

Rejestracja:
śr, 06 sierpnia 2008 12:54:25
Posty: 616
lepszy :twisted: tzn Harakiri, bo Kurosawa jest lepszym reżyserem niż Kobayashi. Azjamania robi znakomitą robotę z tymi filmami. Mam nadzieję, że wreszcie coś Mizoguchiego wyjdzie w naszym kraju z naciskiem na przepiękne "Opowieści księżycowe" albo Ozu "Dryfujące trzciny". Zresztą Kwaidanem Kobayashiego również bym nie pogardził.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 06 września 2009 14:10:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20066
Mam na to też ogromną nadzieję - o ile Harakiri i Bunt widziałem (Kwaidan zresztą też - wszystkie trzy Kobayashiego i wszystkie świetne z naciskiem na ten pierwsze dwa, które wręcz przerewelacyjne!), o tyle Mizoguchi zawsze mi przechodził między i w efekcie nie widziałem ANI JEDNEGO z jego filmów (i Ozu też!).

Myślę, że zaległości w dziedzinie innych japońskich reżyserów trzeba przypisać tak daleko idącej fascynacji Kurosawą, że po prostu nic innego mnie nie interesowało... to trochę tak jak z górami - nie poznałem innych, bo Tatry wystarczały za wszystkie. I trochę jak z rege - szkoda mi było czasu na słuchanie czegokolwiek poza Marleyem.

Ale w końcu przyszedł czas na Beskidy, więc może i Mizoguchi się trafi.

A co do wątku - uff! Olbrzymi to temat i z pewnością mnie nakłoni do napisania posta-giganta o Kurosawie. Aż już się na to cieszę, ale potrzeba na to ze dwóch godzin pewnie.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 06 września 2009 14:11:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24106
nawet podpis masz taki z japońska brzmiący:

Crazy pisze:
ASA NISI MASA


:wink:


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 06 września 2009 14:18:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20066
pudło!

ale brak wątku pod tytułem Asa nisi masa jest też moim strasznym zaniedbaniem. może kiedyś nadrobię i wtedy będę mógł zmienić podpis ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 06 września 2009 14:21:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 24106
skąd pudło kiedy wcale nie strzelałem :)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 06 września 2009 21:46:12 

Rejestracja:
śr, 06 sierpnia 2008 12:54:25
Posty: 616
to ja jeszcze dodam

Harfa Brimańska - Ichikawy
Kobieta Diabeł - Schindo
Kobieta z wydm - Teshigahary
Ballada o Narayamie - Imamury

rewelacyjne filmy :D


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 07 września 2009 07:56:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 19 stycznia 2005 21:36:13
Posty: 1130
Skąd: tylko stąd
Obejrzałem "Bunt" - świetne kino, niesamowite, surowe wnętrza (Kobayashi powołuje się na "Matkę Joannę od aniołów", ciekawe), potem zimowe, odpychające pejzaże, no i genialnie nakręcona scena - samurajowie najpierw razem karmią niemowlę, potem walczą na smaganym wichrem polu. Wrażenie niebywałe. Za to uwielbiam Japończyków.

_________________
Andres Pedro Cristobal de Corteza


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 07 września 2009 10:55:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
Kar-Wai to chyba zasługuje na oddzielny wątek...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 07 września 2009 17:44:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 20066
. pisze:
Kar-Wai to chyba zasługuje na oddzielny wątek...

o!

Pewnie, że możesz założyć wątek o nim! Ale gdyby Ci się nie chciało, gdybyś uznał, że za dużo z tym roboty, to zachęcam do podzielenia się wrażeniami tu. Nie pamiętam, żebyśmy kiedyś dyskutowali na temat Wong Kar-Waia, na forum czy na żywo. A powiem szczerze, że Chungking Express uważam za jeden z najlepszych filmów lat 90. i wręcz modelowy przykład kina postmodernistycznego w jego najlepszym wydaniu!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 07 września 2009 20:07:30 

Rejestracja:
śr, 06 sierpnia 2008 12:54:25
Posty: 616
moim zdaniem warto też wspomnieć o azjatyckim kinie grozy. W latach 90 kiedy nastąpiło zahamowanie w USA (trwające do dziś zresztą) Azjaci potrafili napędzić gatunek. Może nie są to filmy na poziomie japońskich mistrzów ale do samego gatunku sporo wniosły. Niestety szerokiej publiczności są znane przede wszystkim przez amerykańskie rimejki, które zupełnie do niczego się nie nadają. Motywy legend, niedomówienia i charakterystyczna gra aktorska, robią bardzo dobry klimat.

Dla mnie perełką jest koreańska produkcja Opowieść o dwóch siostrach.


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group