Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pn, 17 grudnia 2018 21:22:01

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 229 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 12, 13, 14, 15, 16  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: sob, 06 października 2018 12:32:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 17 lutego 2007 09:03:24
Posty: 16918
Crazy pisze:
Wuka, mówisz, że "nikt Cię nie przekona", żeby na film iść, ja też nie zamierzam Cię w żadnym razie do tego przekonywać, ale ciekawi mnie, skąd to radykalne podejście?

..a tam zaraz radykalne :) Nie lubię tych wszystkich bluzgów. Wogóle nie lubię jego kina. Trudno jest też wchodzić w dyskusje z "antyklerykałami walczącymi" W zasadzie taka dyskusja jest niemożliwa.Nie mówię tu tylko o reżyserze Smarzowskim ale tak ogólnie. Jak ktoś jest zajadły to dyskusja jest wogóle niemożliwa i to w każdej dziedzinie życia. Ja też pewnie jestem niesprawiedliwy w swoich osądach, bo zawsze sądzimy względem swojej osoby.
Ja Crazy nie wiedzę po prostu powodu żeby ten film oglądnąć.
Czy ten obraz przypadkiem głęboko nie krzywdzi całej wspólnoty Kościoła?

_________________
..Ty się tym zajmij..


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 06 października 2018 17:19:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 20 października 2008 16:48:09
Posty: 6332
Crazy pisze:
Drogi Powsinogo... jakby to napisać, żebyśmy się nie pokłócili, bo przecież tego nie chcemy...

no dobra napisałem coś tam ale wywaliłem w kosmos
jak mawia klasyk arasek ostatnio mam "krótki lont" i zamiast jak wuka powyżej /mój mistrz dobrych emocji :serce/ wykazać siłę spokoju to :wkurw
kiedyś w realu pogadamy o Smarzowskim, współczesnej kulturze czy klerze, teraz nie mam siły
przepraszam, czas odpocząć od internetu, mediów i tego ciągłego szumu
Obrazek

ps
Crazy pisze:
Jest to manipulacja, która zupełnie mi się nie podoba.

nie miałem zamiaru, słowo manipulacja jest mi obce
w każdym razie przepraszam

_________________
J 14,6


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 06 października 2018 20:15:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 12 listopada 2004 13:02:17
Posty: 4942
Skąd: Skąd:
wuka pisze:
Czy ten obraz przypadkiem głęboko nie krzywdzi całej wspólnoty Kościoła?

Moim zdaniem nie. Wspólnotę Kościoła głęboko krzywdzą zachowania pokazane w tym filmie. I to, że nie widać, by Kościół coś z tym robił. Jak widać, medialne podnoszenie temperatury wokół filmu sprawia, że Kościół się dzieli. Martwienie się o to, o czym piszesz, to jak zastanawianie się, czy pokazywanie syfu w rodzinach krzywdzi wszystkie rodziny. Cały czas mam w głowie to, co powiedział Szustak - ten film wzywa do nawrócenia.

_________________
Bez zbroi wychodzić się boję.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 06 października 2018 22:57:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21096
Też nie wydaje mi się, żeby krzywdził. Właśnie go obejrzałem. Niestety uważam też, że jest to film dość średni. Jakby... mało wyrazisty? Jakby liczył na to, że pojedzie samą wagą tematu, ale nie starczyło mu świeżości? Te historie pokazane w filmie, postaci tych księży, są takie, hmm... no są, ma to oczywiście jakąś niby siłę, ale znacznie mniejszą niż powinno. Jakby raczej pokazano żywy problem niż żywych bohaterów. Za bardzo publicystyczne, za mało fabularne? Nie wiem, trochę myślę na głos, ale szczerze mówiąc lekko mnie ten film znudził. To, co się działo albo jechało schematami, albo było inaczej przewidywalne - oprócz zakończenia, które inaczej niż Szustakowi, mi akurat się najbardziej podobało - albo zbyt jednostronne, albo jakieś takie odległe na zasadzie "no tak, słabo to wygląda..." zamiast generować autentyczny wstrząs. We mnie żadnego wstrząsu nie wygenerowało i mam wrażenie, że ze wszystkich Smarzowskiego filmów, które widziałem, ten był chyba najsłabszy.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 08 października 2018 09:02:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 20406
ciekawe jest zdanie Międlara, skonfliktowanego z hierarchią, a do tego jeszcze jakoś tam pokazanego w filmie
http://prawy.pl/80730-ex-ksiadz-jacek-miedlar-recenzuje-kler-kino-smarzowskiego-jest-interesujace-ale/

_________________
„Roszczeniowe juwenalia" - nowy Spirit of 84 w dużym skrócie


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 08 października 2018 11:09:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 15:47:56
Posty: 11152
Budyń pisze:
ciekawe jest zdanie Międlara

Aż przeczytałem całość recenzji... chyba podsumowaniem byłoby stwierdzenie: "Ej, przecież nie jest tak bardzo źle , jak przedstawia to Smarzowski. Jest znacznie gorzej!"

_________________
Więc dokąd, dokąd ta wędrówka
Posmutniał król i zadął w róg
Przeciwnik straszy, pielgrzym idzie
A pyta zawsze Bóg


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 08 października 2018 11:10:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 12 listopada 2004 13:02:17
Posty: 4942
Skąd: Skąd:
Crazy, a jak odebrałeś scenę z kapłanem Solidarności? Bo mnie się w ogóle nie nasunął w związku z tym ks. Popiełuszko. Jeśli miałoby to być rzeczywiście nawiązanie do niego, jak sugerują niektórzy, to jednak byłoby to obrzydliwe.

_________________
Bez zbroi wychodzić się boję.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 08 października 2018 20:29:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21096
Popiełuszko niby mi się nasunął, ale nie jakoś istotnie - raczej nawiązanie do zarzutu, że ile można jechać na tym, że Kościół walczył z komuną, więc ma zajmować uprzywilejowane miejsce w życiu społecznym. No to jebut: pokazać, że taki kombatant poza swym kombatanctwem to był niezły drań.

Chciałem jeszcze się podzielić taką refleksją, że "Kler" to taki Smarzowski w wersji pop. Tak, proszę drogich czytelników kamerumu, tak właśnie uważam. I nie tylko dlatego te tłumy ludzi siedzą na każdym seansie i co godzina wypełniają sale multipleksów, że "o klechach gadają" i to ludzi kręci: gdyby Smarzowski tak gadał, jak zwykł to czynić, to niestety, ale te tłumy by WYMIĘKŁY. Podjaranie skandalem to jedna rzecz, ale obuchem w głowę to jednak czytelnik Faktu niekoniecznie lubi. A w Klerze nie ma obucha. Pewnie, że jest to dość mocny film. Wersja pop, no, w sensie takim jak Czarna Metalika czy coś ;-) Jednak nadal jest to metal, ale niewątpliwie bardziej przystępny dla masowego odbiorcy. W Klerze przemocy za wiele nie ma - ciekawa zresztą sprawa, że KK pokazany jest w swoich sferach rządzących (obawiam się, że całkiem niestety adekwatnie) jak typowo działająca mafia, z tym jednak istotnym wyjątkiem, że nie pojawiają się wątki kogoś, kto skończył z kamieniem na dnie rzeki albo popełnił "samobójstwo". Robią przekręty na maksa i bez żenady, dają z łapy do łapy, szantażują i zakopują kości, ale jedyny ewidentny akt przemocy (w tych sferach rządzących) ma miejsce w drugą stronę, jak ten gość atakuje Braciaka widelcem. Z kolei ta przemoc seksualna czy nawet mentalna jest pokazana niemal wyłącznie w niedopowiedzeniach i migawkach - wyjątkiem scena (i jest to niemal jedyna scena w tym filmie, która mi robi takie mocne brrrrr) z posikanym prześcieradłem :| Wulgarny język - wiadomo, ale też jak na Smarzowskiego wcale nie aż tak dużo. Tak naprawdę bluzga to tylko Gajos, a jest to bluzganie takie a la Tomasz Lis, więc bardzo ostre, ale trochę w powietrze i na wiwat, i zrobione nieco na "śmiesznie".
Wreszcie typowy dla Smarzowskiego naturalizm obrazu - sam początek filmu, scena popijawy i jej bezpośrednich następstw (namaszczenie :roll: ), zapowiada, że będzie ostro jak zwykle. Ale potem przestaje tak być. Robi się film publicystyczny, jak na film publicystyczny na pewno ostry (por. choćby do Spotlighta, który przywołał Powsinoga), ale tak w ogóle, to całkiem przystępny.

No, i to samo w sobie nie jest dla mnie ani zada, ani waleta. Mój problem z tym filmem chyba ogniskuje się w tym, że nie przemawiają do mnie jego bohaterowie. Jak mówiłem: są raczej figurami, ilustracjami problemów, niż pełnokrwistymi ludźmi. Jakoś mnie to mało poruszyło.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 09 października 2018 09:45:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:29:55
Posty: 3820
Skąd: Warszawa
Widziałem tylko trailer Kleru (Szustak twierdzi, że to zupełnie inna bajka niż film), ale zastanawiam się, dlaczego Smarzowski, mając - jak mniemam - pełną kontrolę nad treścią trailera, zawarł w nim przekaz więcej mówiący o nim, niż o tym "klerze", tj. "jestem prymitywem"? Wygląda to, jak wyjęte z wyobrażeń jakichś żuli, który spożywając życiodajne płyny, jeśli akurat chwilowo nie zajmują się aktualizacją androida, prędzej czy później wpadają na temat księży i tego, że "o, a ten to, kurwa, samochodem, kurwa, jeździ! po co mu, chujowi pierdolonemu, samochód, musowo żeby do dupy, kurwa, dojechać" (przecinki od redakcji). A może nawet nie żuli, tylko tych ludzi z Wesela tego samego reżysera, którymi - jak sądzę - ów reżyser bezgranicznie gardzi. Daleki jestem od negowania istnienia wstrząsających patologii, no ale jeśli ktoś proponuje taki poziom, to ja dziękuję, poczekam na kogoś, z kim rozmowa nie byłaby dla mnie uwłaczająca (pozwalam sobie na tę "przechwałkę" z pełną świadomością).

Kilka filmów Smarzowskiego widziałem, choć po Weselu byłem przekonany, że nigdy nie będę mógł czegoś takiego napisać. Cenię jego dwa filmy "historyczne" (zwłaszcza Wołyń), a na wyraźny plus zaliczam też "Dom zły", może dlatego, że to szambo, w którym Smarzowski uwielbia pływać, było tam - mimo braku jakichkolwiek pozytywów - jednak dość zamknięte, a przez to jakoś tam styczne ze światem, jaki dane mi widzieć, podczas gdy w Weselu czy Drogówce nie miało żadnych granic i rozlewało się absolutnie wszędzie. Przez Drogówkę jakoś przebrnąłem i finalnie nie okazało się to czasem straconym, niemniej odnoszę wrażenie, że Smarzowski wciąż robi ten sam film i celna wydaje mi się szydera Warzechy (a przynajmniej od niego do mnie trafiła), że są już plany na kolejne filmy - "Górnicy", "Informatycy" i co tam jeszcze. Oczywiście, pewnie łatwiej mi łyknąć Drogówkę, niż Kler, bo za pośrednictwem księży wiele razy otrzymałem rozgrzeszenie, a za pośrednictwem drogówki co najwyżej mandat, niemniej wciąż pozostaje to tym samym filmem. Rzemiosło, może i na dobrym technicznie poziomie, ale dające tyle, co klawiatura, przy pomocy której to piszę.

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 09 października 2018 09:56:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 3682
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Bogus pisze:
niemniej odnoszę wrażenie, że Smarzowski wciąż robi ten sam film [....], niemniej wciąż pozostaje to tym samym filmem. Rzemiosło, może i na dobrym technicznie poziomie, ale dające tyle, co klawiatura, przy pomocy której to piszę.


Bogas oddał bardzo precyzyjnie to o co mi w mej niechęci do Smarzowskiego chodzi. Podkreślę raz jeszcze, że Dom Zły zrobił na mnie ogromne wrażenie, ale nie sprawia to bynajmniej, bym miał ochotę na kolejne tego rodzaju doświadczenia. Mam z tym reżyserem tak samo jak z von Trierem, tj. naprawdę nie chcę tego tykać i się niepotrzebnie zatruwać.

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 09 października 2018 19:41:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6359
Ja Smarzowskiego lubię, jakkolwiek by to dziwnie nie brzmiało, i cenię. Za Różę, Wołyń i Drogówkę w pierwszym rzędzie. Za Dom Zły i Wesele już mniej - bo w nich więcej było obleśności nie do zniesienia, zabierającej chęć do życia i oddech, podczas gdy w tej pierwszej trójce było nań miejsce; ja mogłam taką przestrzeń niezbędną w nich odnaleźć. To raz. Dwa - ambiwalentne mam odczucia i przemyślenia względem instytucjonalnej części Kościoła od lat. A więc wydawać by się mogło, że pobiegnę na "Kler" szybko (a przynajmniej, że zechcę, bo realizacja w obecnym życiu niełatwa jest). Tymczasem od początku szumu wokół "Kleru" mam odczucia podobne do powyższych. Przede wszystkim obawiam się przewidywalności, jakieś ciężkie od razu jest wrażenie, że już wszystko wiadomo.

_________________
Sartre was wrong. Physical pain is so much worse than prolonged emotional distress. What a hack!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 09 października 2018 19:52:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 21096
Bogus pisze:
mając - jak mniemam - pełną kontrolę nad treścią trailera

z tym to nie wiem, jak jest; czasem trudno mi uwierzyć, że twórca filmu mógłby zgodzić się na tak beznadziejny trailer (jak to często się zdarza). Nie wiem, kto o tym decyduje.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 09 października 2018 20:18:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 13654
Skąd: Poznań
To i ja się wetnę.
Na "Kler" nie pójdę, choć gdy się kiedyś pojawi w TV to pewnie obejrzę. Uważam, że ten film zrobiono w zwyczajnie złych intencjach. Pokazuje oczywiście pewien wycinek rzeczywistości, ale na jakieś teksty, że ma to służyć uzdrowieniu Kościoła i że w zasadzie wyjdzie mu to na dobre ,pusty śmiech mnmie ogarnia. To jest fałszywa troska a`la Dominika Wielowiejska (wprowadzić kapłaństwo kobiet, uznać związki partnerskie, dopuścić rozwody i ...koniec problemów KK! tak, tak - na jajach, tej!). Smarzowski kondycję kościoła ma głęboko w dupie moim zdaniem.
O ile więc np: "Dom Zły" (najlepszy wg mnie film Smarzaka) opowiadał konkretną historię i w połączeniu ze świetnym warsztatem reżyserskim (tego mu nie odmawiam) dobrze się bronił, to na publicystyczmy "Kler" mam równą ochotę iść jak na jakiś film o Hitlerze, który od pierwszej minuty do finałowej sceny sprawnie zarządza budowami autostrad. Nieprawda? Prawda, ale wiadomo o co chodzi.
Nie mam więc chęci iść, bo to tak jakbym umówił się na obiad do dark restaurant, ale przed wejściem widziałbym że drzwiami służbowymi wchodzi do kuchni właśnie znany mi kucharz Roberto, o którym wiem że i tak robi zawsze lasagne.
Ogólnie wiem co zobaczę w "Klerze", no to sobie to pooglądam za kilka lat w domowym fotelu (jak nie będzie akurat np: Turnieju Czterech Skoczni :wink: ).

_________________
Odchodzę i miewam się znakomicie. Słyszałem wszystko, co mówiliście przez sto lat, bo wcale nie jestem głuchy. Wiem też, że cały czas urządzaliście ukradkiem zabawy.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 09 października 2018 20:34:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 26 marca 2006 08:01:48
Posty: 17605
Skąd: z prowincji
Ja to nie mam ochoty oglądać tego nawet jak puszczą w jakiejś tv

_________________
Obrazek
"Niewole robią z nas ponurych i złych"
"Nie ma przypadków, są tylko znaki"


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 09 października 2018 20:57:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 7852
Skąd: Piła wojenna
Mi tez się nie chce oglądać.
Nie wiem, czy ten film jest dobry, czy zły, ale nie sądzę, żeby dał mi cokolwiek nowego pod słońcem, żeby cokolwiek wniósł do mojej świadomości.
Nie widziałam 'Kleru', ale widziałam kler, od dobrych i od złych stron. Dobrych i zwyczajnych, posługujących na miarę swoich możliwości, księży można wielu spotkać na zwykłych parafiach.
Na stanowiskach jest bagno, jak wszędzie na stanowiskach. Na studiach miałam jedne zajęcia w stosunkowo niewielkim gronie, którego miażdżącą większość stanowił kler w swoim karierowiczowskim, cynicznym, wstręnym wydaniu. Wystarczy mi za film.

W to, że ten film pomoże oczyścić Kościół, też nie wierzę, niezależnie od tego, w jakich intencjach był kręcony. Psy szczekają, a karawana jedzie dalej. Przejmą się ci księża, którzy i bez tego się przejmują jakością swojej posługi. A ci, którzy najbardziej potrzebują nawrócenia, oleją, tak samo, jak olewają wszelkie inne (uzasadnione, czy nie) przejawy antyklerykalizmu, pojawiające się w przestrzeni publicznej, w mediach, nie od dziś.

A ze Smarzowskiego widziałam tylko Wołyń, podobał mi się. Ale też niespecjalnie lubię nurzać się w patologiach, więc do innych filmów niespecjalnie mnie ciągnie, chociaż niektóre może bym i obejrzała - gdybym miała możliwość za darmo.

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 229 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 12, 13, 14, 15, 16  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group