Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest sob, 18 listopada 2017 07:30:54

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 02 stycznia 2010 19:30:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 29 maja 2006 07:57:07
Posty: 10786
Skąd: Gdynia
W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości ***1/2
Conneryego zastąpił australijczyk George Lazenby. Na castingu skłamał, że ma doświadczenie aktorskie. Nie miał. I to widać.
Producenci zaangażowali go chyba ze względu na wygląd. Równie dobrze sprawdził by się manekin.
Na szczeście film nie jest zły. Niezłe tempo, Telly Savalas jako Bloefed i alpejskie krajobrazy (jeden z niewielu filmów w których Bond nie opuszcza Europy).
Powieści Fleminga nie były adaptowane we własciwej kolejności co doprowadziło do ciekawej sytuacji - Blofeld nie poznaje Bonda mimo, że spotkał go w poprzednim filmie!

Diamenty są wieczne ***1/2
Connery nie został zarzucony ciekawymi propozycjami, a rachunki niestety przychodzą co miesiąc. Zmienił zdanie i zagrał 007.
Z każdym kolejnym odsłoną seria robi się mniej poważna i coraz więcej w niej humoru. Kiepskiego zazwyczaj. Tutaj jest to już odczuwalne, ale jeszcze nie przeszkadza. Moze dlatego, że tutaj to pasuje - akcja toczy się głównie w Las Vegas. Dzieje się dużo szybko choć czasem niego chaotycznie.

Żyj i pozwól umrzeć ****
Pierwszy film z Rogerem Moore. Jakby na rozgrzewkę za przeciwnika ma nie szlaeńca marzacego o władzy nad światem, ale handlarza.
Nie znaczy to, że film jest mniej emocjonujący - to jedna z lepszych części cyklu. Czego tu nie ma: Nowy Jork, Nowy Orlean i Jamajka. Voo Doo, krokodyle, pościgi na łodziach i w autobusie. No i piosenka zagrana przez Wings.

Człowiek ze złotym pistoletem ***1/2
Główny bohater walczy o alternatywne źródło energii z płatnym zabójcą (granym przez Christophera Lee). Kung Fu było wtedy na fali, więc akcja dzieje się w Chinach. Ciekawy przeciwnik, egzotyka, latający samochód; niestety Bondowi w wykonaniu Moore'a brakuje charakteru - to błaznujący bawidamek.

Szpieg, który mnie kochał ***1/2
Bond współpracuje z KGB! A w dodatku mamy tu pływający samochód i najżałośniejszego przeciwnika Bonda - "Szczęki", olbrzyma z metalowymi zębami(!). Niestety seria zmierza w strone autoparodii. O dziwo, mimo tego film oglada się całkiem nieźle.

Moonraker *
Po sukcesie "Gwiezdnych wojen" producenci postanowili posłać 007 w kosmos. Bond sięgnął dna. Durna intryga, nieśmieszny humor i niestety nudy. I Szczęki po raz kolejny.

Tylko dla twoich oczu **1/2
Duży postęp w stosunku do poprzednika, ale jeszcze nie to. Nie jest żałosny, "tylko" nudny. Po trzeci raz nie opuszcza Europy, ale nic więcej nie można o nim powiedzieć.

Ośmiorniczka **
Indyjski milioner i zbuntowany radziecki generał chcą wywołać trzecią wojnę światową. Czy ktoś ich powstrzyma? (ziewnięcie). Kolejny film z serii nie nadający się do oglądania.

Nigdy nie mów nigdy ***
W wyniku dziwnych zawirowań prawnych po prawie 20 latach nakręcono alternatywną wersję "Thunderball". Nie jest to część "oficjalnej" serii, ale występuje tu Connery (stąd tytuł) więc...
Film zdecydowanie odbiega od kanonu i z całą pewnością nie jest najlepsza ekranizacją Fleminga. Mimo to broni się w porównaniu do filmów z Moorem. I ma jedną ważną zaletę. Pokazuje Bonda nieco już ruszonego zębem czasu. W pozostałych filmach Bonda czas się nie ima, co przy starzejących się aktorach jest źródłem niezamierzonego komizmu. Moore jest trzy lata starszy od Connerego, a wrównoległej "Osmiorniczce" zgrywa młodzieniaszka.

Zabójczy widok ****
Ostatni bond Moore'a. Na szczęście pożegnalny film wyszedł dobry, chociaż Bond w jego wykonaniu az prosi sie o emeryturę (dobiegał wówczas 60). Ciekawa intryga, emocjonujące sceny akcji i świetny Christopher Walken jako psychopatyczny Max Zorin. Udało mu się stworzyć jednego z najciekawszych przeciwników w serii. A początkowo miał go zagrać... David Bowie. Odmówił bo jak stwierdził: "nie chce zmarnować pół roku na patrzeniu jak mój dubler spada z urwiska".

Następna razą Dalton, Brosnan i Craig.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 07 stycznia 2010 17:41:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 16:08:21
Posty: 6017
Skąd: przychodzi, tego nie wie nikt
Mój prywatny ranking Bądów:

1. Szon Connery ****** - wszelki komentarz zbędny
2. Roger Moore ***** - trochę mnie zaskakuje tak krytyczna ocena Rogera wśród forumowiczów. Oczywiście do Seana nie ma startu, no i nie jest szatynem (a przecież prawdziwy Bond to szatyn!), ale jednak cenię go wysoko.
3. Timothy Dalton **** 1/4 - do niego mam sentyment, bo pierwsze Bondy jakie widziałem, były z nim w roli głównej. Teraz trochę drewniany mi się wydaje, ale i tak jest dobrze.
4. Pierce Brosnan **** - nie miałem jakoś skojarzenia, że jest metroseksualnym Bondem, choć może jest w tym ziarno prawdy. Wypada najsłabiej z tych, których widziałem, ale moim zdaniem jest tylko minimalnie gorszy od Daltona.

Bondów z Lazenbym i Craigiem nie widziałem.

Co do oceny poszczególnych odcinków... Za bardzo mi się zlewają w jedno.
Filmy Bondowe to fenomen. Niby głupie, niby oglądałem tyle razy, a nawet jak którejś części nie widziałem, to i tak można się domyślić jaki będzie ciąg dalszy... a i tak jak leci w TV to oglądam :)

_________________
www.dtrecords.pl - Dobry Towar Records (Spirit of 84, Malchus, cdn...)
www.backstageshop.pl - płyty, koszulki, książki, itd.

"Jak mamy tu coś zwojować skoro między jedną siatką, a drugą jest przerwa na piłkę?"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 30 stycznia 2010 22:01:34 

Rejestracja:
pn, 12 października 2009 16:12:48
Posty: 796
Skąd: Daleko i blisko
azbest23 pisze:
Doktor No ***1/2
Niezły początek serii. Stopniowo wprowadzane sa niedłaczne elementy zabawy: piekne widoki (Jamajka i Ursula Andress), pierwszy geniusz zbrodni, tajna kryjówka tegoż i jej nieuchronny rozpiździel przez 007. Brakuje jeszcze gadżetów i całość trochę niedoszlifowane, ale nie jest źle.

(2,5/6)
Ramotka. Początek walki z tajemniczą międzynarodową organizacją 'Spectre'. Gadżetów faktycznie brakuje, ale jest mowa o wyższości Waltera PPKa nad Berettą i Smith&Wesson[product placement?]. Najlepszy fragment: rozmowa Seana Connery z Miss Moneypenny przed podjęciem misji.

_________________
każdy cieszyć się chce


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 04 lutego 2010 14:06:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 29 lutego 2008 19:49:42
Posty: 3121
Skąd: się biorą muszki owocówki
a ja mam takie oto opinie

z jednej strony cały cykl o służbach specjalnych jej królewskiej mości jest porywający, temat znany bo szpiedzy byli od zawsze (być może wcześniej nawet od najstarszego zawodu świata ;) ) i tylko coraz to nowsze i atrakcyjniejsze środki filmowe popychały i podtrzymywały tę serię aż do dziś + stereotyp maczo + piękne kobiety i szybkie samochody i kasyna (hazard :) ) ta mieszanka daje efekty do dziś - faceci to lubią i kobiety pewnie też :wink:

z drugiej strony przychylam się do zdania, że filmy o bądzie to jakaś normalnie pornografia służb specjalnych jest - na całym świecie ludzie nieświadomi polityki, tego jak ona działa myślą tą najsłynniejszą serią filmową i innego obrazu nie mają - a to, że tak na prawdę praca szpiega to tylko w jakimś urywku procenta to te szybkie samochody i kobiety i kasyna itd itp a gros innych rzeczy to nie wszystkim wiadome działania, często nudne i mało "filmowe" - to już o tym zapominamy - wiem, że tu trochę wchodzę z butami w ludyczną funkcję kina - ale moim zdaniem - obraz jaki się rodzi w głowach ludzi może być naprawdę zatrważający na temat służb specjalnych.

Na przykład mało kto wie, ja się dowiedziałem dopiero nie dawno, że Stefan Starzyński był polskim szpiegiem w Moskwie i z powodzeniem wypełniał swe obowiązki, zanim został prezydentem Warszawy - takich przypadków zapewne było więcej tylko o nich nie wiemy i dobrze. Dobra służba specjalna to ta, o której nic nie wiemy a działa skutecznie według racji stanu danego państwa.

Choć znowu napiszę coś innego, że mi bardzo się podoba Trylogia filmowa Bourne'a. Uważam ją za bliższą "prawdy" pokazującej życie szpiega - choć też uwikłanej w filmowe sztuczki.

Nie wiem, być może poważnie podchodzę do tematu, ale widząc co się dzieje choćby z Polską polityką od drugiej wojny światowej - nie pociąga mnie jakoś Bond (no może trochę :wink: ) żeby się tak nim zachwycać - ale jako zjawisko popkulturowe, które z poważnego tematu zrobiło maszynkę do zarabiania pieniędzy to bardzo pomysłowe to jest.

_________________
W jednej ręce granat,
w drugiej nóż... i już!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 05 lutego 2010 23:51:45 

Rejestracja:
pn, 12 października 2009 16:12:48
Posty: 796
Skąd: Daleko i blisko
Pozdrowienia z Rosji (3,85/6)
Klasa.
Mało gadżetów, ale dużo zmieniającej się scenerii, akcji, błyskotliwych dialogów pełnych bon motów. Przeciwko dobremu agentowi jest zły agent, a tajemnicza organizacja Specter manipuluje wywiadami Rosji i USA.
Jedynie kilka scen kręconych w studio broni się słabo.

_________________
każdy cieszyć się chce


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 14 lutego 2010 16:34:22 

Rejestracja:
pn, 12 października 2009 16:12:48
Posty: 796
Skąd: Daleko i blisko
3,65/6
Goldfinger

Dużo gadżetów, bardzo dużo akcji.
Mocno autoironiczny, jak również ironiczny w stosunku do bondowskiej serii. Gdzieś na pograniczu między serią z Jamesem Bondem, sterotypowym filmem sensacyjnym, a filmową parodią.

_________________
każdy cieszyć się chce


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 24 marca 2010 13:40:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 grudnia 2009 09:47:39
Posty: 485
Na stonach Klubu Miłośników Filmu omówienie czołówek filmów bondowskich wraz z odnośnymi fragmentami :mrgreen:

_________________
Robert Skruszony


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 22 października 2010 20:22:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 06 maja 2007 11:40:25
Posty: 13524
Skąd: Krk
Zabrałem się za Bonda jakiś czas temu. Jestem po czwartej części. I jak do tej pory bawię się całkiem nieźle.
Chciałbym machnąć komplet, a przy okazji pewnie go ogwiazdkować.

_________________
http://67mil.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 24 października 2010 18:18:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 06 maja 2007 11:40:25
Posty: 13524
Skąd: Krk
Dr. No (1962) ****
From Russia With Love (1963) ***1/2
Goldfinger (1964) ****1/4
Thunderball (1965) ***3/4
You Only Live Twice (1967) ***


Tyle na początek, bez zagłębiania się w szczegóły. Gwiazdki "luźne", bo dopiero po obejrzeniu całości będzie można je "usztywnić". Przykładowo taki "Goldfinger" ma wielkie szanse na cztery i pół, "Thunderball" również może pójść w górę. Ale teraz trochę za wcześnie. Za chwilę radykalne zmiany w serii. Trzy kolejne filmy to trzej różni aktorzy. Oj, będzie się działo!

_________________
http://67mil.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 14 listopada 2010 20:21:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 06 maja 2007 11:40:25
Posty: 13524
Skąd: Krk
Druga porcja ocen przed Państwem:

On Her Majesty's Secret Service (1969) **1/2
Diamonds Are Forever (1971) ***1/2
Live and Let Die (1973) ****1/3
The Man With the Golden Gun (1974) **1/2

_________________
http://67mil.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 28 listopada 2010 08:12:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 06 maja 2007 11:40:25
Posty: 13524
Skąd: Krk
Kolejne oceny:

The Spy Who Loved Me (1977) ***
Moonraker (1979) **
For Your Eyes Only (1981) ***
Octopussy (1983) **1/2

_________________
http://67mil.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 19 grudnia 2010 21:35:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 06 maja 2007 11:40:25
Posty: 13524
Skąd: Krk
Przedostatnia partia ocen:

Never Say Never Again (1983) ***
A View to a Kill (1985) ***1/2
The Living Daylights (1987) **1/2
Licence to Kill (1989) **1/2

_________________
http://67mil.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 27 grudnia 2010 12:00:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 06 maja 2007 11:40:25
Posty: 13524
Skąd: Krk
Pod choinką znalazłem "Bond. Leksykon" Kamila M. Śmiałkowskiego.
Obrazek

Sporo ciekawostek, krótki esej na temat poszczególnych filmów, trochę zdjęć (szkoda, że czarno-białych).

_________________
http://67mil.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 27 grudnia 2010 19:30:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 29 maja 2006 07:57:07
Posty: 10786
Skąd: Gdynia
Ho, ho. Aleś się wkręciłObrazek

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 28 grudnia 2010 09:59:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:20:04
Posty: 13321
Skąd: nieruchome Piaski
Faktycznie Obrazek

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group