Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest ndz, 19 listopada 2017 00:21:16

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 94 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 11 grudnia 2011 00:36:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 6893
Skąd: Statek Burz
Boanerges pisze:
byli tacy ludzie, co "żywili" siętylko Komunią Świętą

No tak, ale to chyba był jakiś cud, nadzwyczajna łaska, że oni nie potrzebowali pożywienia, czy chyba wręcz nie byli w stanie przyjmować nic oprócz Komunii, a nie asceza na zasadzie 'ja sobie postanawiam, że w ramach umartwień nie będę nic jeść'.

Nie wiedziałam, że ten film to część tryptyku, może kiedyś resztę obejrzę, na razie nie mam czasu nawet obejrzeć 'Podróży na Wschód'. :( Po prawdzie, to pisać na forum też... :?

Crazy pisze:
chciałoby się wrócić na słup!

Hehe, no właśnie, mnie też to bardzo uderzyło - kiedy akcja działa się na słupie, postrzegałam ten słup jako coś okropnego, nieludzkiego, strasznego. Ale kiedy potem zobaczyłam w tym klubie (który był przecież fajny ;) ) biednego Szymona, który siedział tam taki otępiały, osłabiony, to aż zatęskniłam za tym słupem wraz z nim - bo to jednak było miejsce, gdzie on był blisko Boga, gdzie umiał być silny, to była jego ostoja, której został pozbawiony.

A tak jeszcze odnośnie tego, czy Szymon przegrał, czy nie, przyszła mi do głowy taka myśl, że to, co jest pokazane w filmie to być może już można uznać za przegraną. Bo z naszego punktu widzenia on w tym klubie nie popełnił jeszcze żadnego poważnego grzechu, ot, takie drobnostki, zaczął się łamać, osłabł, ale jeszcze nie upadł. Ale z punktu widzenia Szymona? Przecież on wcześniej był totalnie bezkompromisowy, nie wchodził w najmniejszy dialog z szatanem, a grzech widział w każdej, najmniejszej, nawet najbardziej niewinnej radości i przyjemności, nawet takiej, która płynęła z błogosławienia. To jak ciężkim grzechem musiało być dla kogoś takiego słuchanie muzyki, patrzenie na tańczące kobiety i pogawędka o tym z szatanem, palenie fajki?
Mi się wydaje, że jego upadek został pokazany. Owszem, z upadku można się podnieść, czy się podniósł, czy nie, tego nie wiemy, ale tam, w tym klubie, pokusom uległ, a przecież chyba chodziło o to, żeby je, jak zwykle, pokonał. Chociaż, faktycznie, wszystko zależy jeszcze od tego, o co chodziło z tym 'wytrwaniem do końca'.

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 11 grudnia 2011 13:52:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19995
To wszystko jest szalenie niejednoznaczne, ta historia mieni mi się coraz większą ilością odcieni czerni i bieli!

Boanerges pisze:
byli tacy ludzie, co "żywili" siętylko Komunią Świętą

sałatą też :-) (gdzieś na dalszym wschodzie)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 02 stycznia 2012 15:56:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 18:49:54
Posty: 2261
Skąd: Warszawa
dawno już oglądałem Szymona Słupnika, stąd też bardzo skrótowo się wypowiem na temat. Przeczytałem wcześniejsze wypowiedzi, są ciekawe. Moje zdanie na temat filmu jest takie:

Nie istnieje sacrum bez profanum, podobnie jak nie istnieje dobro bez zła. Wydaje mi się, że Bunuel nie lubi swojego bohatera. Co więcej, ja jako widz również sympatią do niego nie zapałałem. Szymon silny, Szymon mocny był wtedy kiedy stał na słupie, był bezpieczny a jego sytuacja była jasno określona. Toczył swoją własną walkę, ale czy ta walka była trudna, skoro nie wystawiała go na sytuacje jemu samemu nieznane? Nieznane- czyli takie, które powodują strach przed błędem. Szymon posiadł od Boga dar uzdrawiania. Mógł przemierzać ziemię i korzystać z tego daru, wolał stać na słupie i czekać aż to do niego przyjdą chorzy i cierpiący. Mógł głosić boską wspaniałość, wolał jednak stać na słupie. To ja tu jestem święty, to ja tu jestem blisko Boga, nie to co wy, zwykli śmiertelnicy - wydaje się mówić. Szymon oddał się sacrum, zatracił się w samym sobie, zupełnie nie dopuszczając do siebie świata zewnętrznego. Zgubiła go pycha i przeświadczenie o jego własnej wielkości. Czy to, że nie będzie jadł przybliża go do Absolutu?

Poprzez końcówkę reżyser moim zdaniem przekazuje doświadczanie Szymona profanum. Szymon zagubiony, Szymon niepewny, Szymon przestraszony, Szymon tchórz. Fakt, że najchętniej wróciłby na słup, który w kontraście z klubem okazuje się całkiem wygodną i bezpieczną przystanią świadczy tylko o tym, że Szymon jest człowiekiem do tego ludzkim.

Warto również brać pod uwagę fakt, że u Bunuela nie występują pozytywne zakończenia, nie ma nadziei. Przewrotność, surrealizm zawsze prowadzą do wniosków pesymistycznych. Dajże Boże ponownie przyjść na świat Swojemu Synowi, a my ludzie ponownie go ukrzyżujemy mówi w Nazarinie - na marginesie, wspaniały film.

_________________
"Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy krok do przodu!"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 02 stycznia 2012 21:08:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 13194
Skąd: ze wsi
Oglądnąłem dziś po prawie 20 latach Złego porucznika. Druzgocący i miażdżący film. Prawdziwy do końca, i dalej. GENIALNA gra Keitela. Wielka Sztuka!

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 02 stycznia 2012 21:11:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
...też tak uważam

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 02 stycznia 2012 21:21:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 13194
Skąd: ze wsi
zastanawia mnie co może skłaniac ludzi do zakazywania dystrybucji TAKIEGO dzieła? (bo, coś mi się przypomina, że tak było?)

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 02 stycznia 2012 22:23:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 18:49:54
Posty: 2261
Skąd: Warszawa
również tak uważam...

Pierwsze słyszę aby dystyrbucja była zakazana. Ale np taki magazyn "Premiere" umieścił go na liście 25 najbardziej niebezpiecznych filmów co można potraktować dwojako.

Film na pewno dla dojrzałych emocjonalnie widzów.

_________________
"Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy krok do przodu!"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 02 stycznia 2012 22:48:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19995
No na pewno, ale generalnie to się z panami zgadzam!


Adrian pisze:
Bunuel nie lubi swojego bohatera. Co więcej, ja jako widz również sympatią do niego nie zapałałem. Szymon silny, Szymon mocny był wtedy kiedy stał na słupie, był bezpieczny a jego sytuacja była jasno określona. Toczył swoją własną walkę, ale czy ta walka była trudna, skoro nie wystawiała go na sytuacje jemu samemu nieznane?

w pełni podzielam! całkiem mnie wręcz wkurzał ten słupniczy Szymon! (ale fakt, że Bunuel go nie lubił i ja o tym wiedziałem, więc wiedziałem, że mną jako widzem manipuluje ;-))

Adrian pisze:
Poprzez końcówkę reżyser moim zdaniem przekazuje doświadczanie Szymona profanum. Szymon zagubiony, Szymon niepewny, Szymon przestraszony, Szymon tchórz. Fakt, że najchętniej wróciłby na słup, który w kontraście z klubem okazuje się całkiem wygodną i bezpieczną przystanią świadczy tylko o tym, że Szymon jest człowiekiem do tego ludzkim.

o tak tak!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 02 stycznia 2012 23:10:14 

Rejestracja:
pn, 12 października 2009 16:12:48
Posty: 796
Skąd: Daleko i blisko
Pietruszka pisze:
zastanawia mnie co może skłaniac ludzi do zakazywania dystrybucji TAKIEGO dzieła? (bo, coś mi się przypomina, że tak było?)

W Polsce była proba i protesty moherowej wiary

A skoro luźno o wierze i odkupieniu, to jeszcze dwa filmy lżejszego kalibru - Spawn i Constantine by sie nadały (a tego Braveharta Kota to tu znieść nie mogę - przygody wróbla świrka też się komuś mogą kojarzyć z chrześcijańskimi wartościami, ale żeby od razu poważnie o nich mówić i porównywać z wymienionymi tytułami.

Poza tym braveheart to straszny kicz...

_________________
każdy cieszyć się chce


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 03 stycznia 2012 09:32:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4767
Skąd: Biadacz
Bartłomiej pisze:
a tego Braveharta Kota to tu znieść nie mogę

hehe
do usług :P


Bartłomiej pisze:
Poza tym braveheart to straszny kicz...

nie to co Constantine z którego (oprócz tego że był beznadziejny) zapamiętałem tylko tyle, że główną rolę grał Reevs :)

pozdro...
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 03 stycznia 2012 23:07:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
Bartłomiej pisze:
W Polsce była proba i protesty moherowej wiary

:shock: przecież to film na wskroś ewangeliczny

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 03 stycznia 2012 23:38:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19995
ale on tam mówi do Jezusa "you fuck", a w dodatku Jezus nie jest Jezusem, tylko jakimś dziadem kościelnym, a co najgorsze ze wszystkiego chodzi tam nago (keitel, nie jezus) :roll:

czy nie było tak, że również 2Tm2,3 wzbudzało protesty? to co się dziwić złemu porucznikowi...

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 04 stycznia 2012 07:05:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 13194
Skąd: ze wsi
Crazy pisze:
a w dodatku Jezus nie jest Jezusem, tylko jakimś dziadem kościelnym,

coś pokręciłeś... zdecydowanie tam Jezus jest Jezusem...

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 04 stycznia 2012 11:34:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19995
Ja myślę, że jest, ale wydaje mi się, że bezpośrednim materialnym bodźcem samej wizji było moim zdaniem pojawienie się tego człowieka (hmm, może to była kobieta, a nie dziad, nie pamiętam?). Mogłem coś pokręcić, ale dobrze pamiętam, że tak to odebrałem: on był tak nietrzeźwy (Keitel) i ogólnie zdeteriorowany, że różne rzeczy mu się mogły zwidywać. Cud jednak stał się taki, że Jezus zamiast pozwolić złemu porucznikowi widzieć białe myszki, objawił mu się sam. Ale właśnie za materialnym pośrednictwem tej osoby, która nie bardzo mogła zrozumieć, czemu jakiś nawalony lump w kościele krzyczy do niej "you fuck" a potem całuję ją po stopach. I myślę, że bardzo ważne - kluczowe! - było też pośrednictwo tej zakonnicy, która swoją świętością sprawiła, że zły porucznik otworzył się na możliwość takiego objawienia.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 05 stycznia 2012 12:05:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 29 lutego 2008 19:49:42
Posty: 3121
Skąd: się biorą muszki owocówki
natalia pisze:
na wskroś ewangeliczny


właśnie tak się ostatnio zastanawiałem co ciągnie (mnie też!) do oglądania tego typu filmów - bo oglądając, powiem więcej - słuchając, czytając różne bezeceństwa mamy możliwość interpretacji i jesteśmy jakoś zaaferowani tymi obrazami i one pozostają w nas na jakiś czas

i teraz moja wątpliwość co do ewangeliczności - co to jest ta ewangeliczność? to, że coś np. obejrzymy i mamy skojarzenia eschatologiczne czy jakieś odloty albo powoduje to w nas akt skruchy albo wychwalamy Boga

czy

dzieło, które odebraliśmy, przyswoiliśmy jest tak dobre, że nas kieruje myślami ku Bogu, ku odkupieniu czy modlitwie?

Nie mogę tego pojąć :( Dla jednych ewnageliczna będzie płyta Lao Che "Gospel" dla innych nie, dla jednych będzie to Zły Porucznik, dla innych nie, dla jednych będzie to Szymon Słupnik wg Bunuela a dla innych tylko Matka Joanna od aniołów

i tu mam duże wątpliwości jak definiować, czy film jest ewangeliczny? Dla mnie to jest trochę niepojęte...

Adrian pisze:
podobnie jak nie istnieje dobro bez zła


i tu zapytam przewrotnie czy aby jednak Bóg istniejący od zawsze współistniał także ze złem, które w końcu będzie zebrane w ogniu nieugaszonym?


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 94 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group