Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pn, 23 października 2017 01:30:50

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
PostWysłany: pt, 12 lutego 2016 12:28:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19925
Peppa okej, zdecydowanie. Pierwsze wrażenia miałem negatywne, ale elsea swoim wytrwałym fanostwem drążyła, aż wydrążyła. Peppa zdecydowanie okej.
Natomiast co do Teletubisiów wyraźnie będę musiał pomyśleć nad dłuższym wpisem, albowiem gołym okiem widać, że nic tu nie rozumicie!

Teraz tylko krótko po emotikońsku: Teletubisie to jest takie coś, że najpierw patrzysz :? , następnie :shock: i myślisz sobie "co to ma k*#$ być?!". Ale w pewnym momencie zapala ci się :idea: i wtedy pojmujesz, że to jest właśnie TO. W świecie muzyki czymś podobnym jest chyba jedynie Arwid :D

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 14 lutego 2016 12:02:29 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:10:43
Posty: 3260
Fengari pisze:
Co prawda, jak byłam dzieckiem, to Teletubisiów jeszcze nie było, ale z grubsza pamiętam, co mi się podobało, a co nie. I jestem pewna, że Teletubisie by mi się nie podobały. Nuuuda.
Tosisława pisze:
oglądałam bardziej ciekawe bajki i teletubisie mnie by irytowały.
i tu leży pies pogrzebany ("jaaki pieees?") - "Teletubisie" zostały wymyślone dla dzieci w 2. czy 3. roku życia i właśnie takie dzieci najczęściej się nimi fascynują. A, stety niestety, jest to okres, który obejmuje amnezja dziecięca i będę się upierała, że NIE pamiętacie, co się Wam mogłoby spodobać, kiedy miałyście np. 1 rok i 10 miesięcy.
Najbardziej klasycznym przykładem teletubisiowego show jest fragment, w którym teletubisie wchodzą na górkę i schodzą z górki kilkanaście razy. I właściwie nic poza tym. Ten motyw pojawia się (z drobnymi wariacjami) w wielu odcinkach, np tu - ponad 10 minut! - i każdy, kto zajmował się dziećmi w wieku 1 rok - 3 lata, może sobie pewnie przypomnieć, ile razy musiał z dzieckiem wchodzić na schodki i z nich schodzić albo wrzucać foremki do wiaderka i je wyrzucać... hiper ciekawe zajęcia ;-)
Teletubisie zostały świetnie przygotowane dla określonej grupy, z wielkim znawstwem dziecięcego psychorozwoju.

A zupełnie inną kwestią jest to, czy nam się to podoba czy nie (na dowolnym poziomie - ideologicznym, estetycznym czy duchowym).
Do nas teletubisie przy chłopakach trafiły z powodów... medycznych :D Marcin bardzo bał się nebulizacji, którą musiał przechodzić kilka razy dziennie. Dzięki teletubisom przestał rozpaczliwie płakać i wyć (nebulizacja za każdym razem trwa ok. 7-10 minut) z maską na twarzy...


Ostatnio zmieniony ndz, 14 lutego 2016 21:01:25 przez elsea, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 14 lutego 2016 20:43:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19925
Zaraz zaraz, ale przecież o Teletubisiach ja już pisałem w 2002 w mojej pracy magisterskiej o Twin Peaks :D I już wtedy (czyli przy okazji naszych pierwszych dzieci) zaczęły się zaczątki fanostwa!

elsea pisze:
Najbardziej klasycznym przykładem teletubisiowego show jest fragment, w którym teletubisie wchodzą na górkę i schodzą z górki kilkanaście razy. I właściwie nic poza tym.

Tak jest! Przypomnijcie sobie klasyczną narrację z filmów np. Antonioniego - coś w ten deseń! :aniolek:

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 15 lutego 2016 21:05:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 6800
Skąd: Statek Burz
elsea pisze:
"Teletubisie" zostały wymyślone dla dzieci w 2. czy 3. roku życia i właśnie takie dzieci najczęściej się nimi fascynują. A, stety niestety, jest to okres, który obejmuje amnezja dziecięca i będę się upierała, że NIE pamiętacie, co się Wam mogłoby spodobać, kiedy miałyście np. 1 rok i 10 miesięcy.

No ok, pewnie nie pamiętam. Chociaż swoje najwcześniejsze wspomnienia (bardzo pojedyncze) datuję właśnie na jakiś 2 -3 rok życia. ;)

Cytat:
A zupełnie inną kwestią jest to, czy nam się to podoba czy nie (na dowolnym poziomie - ideologicznym, estetycznym czy duchowym).

Serio spytam - tam są takie poziomy? :shock: Ideologiczny, duchowy?
Pomijając bekę z teletubisiem - gejem, której chyba nikt nie traktuje poważnie z wyjątkiem jej autorki...

_________________
Wiatr jest szary
a księżyc zielony


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 18 lutego 2016 18:34:29 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:10:43
Posty: 3260
:)
Fengari pisze:
pewnie nie pamiętam. Chociaż swoje najwcześniejsze wspomnienia (bardzo pojedyncze) datuję właśnie na jakiś 2 -3 rok życia
ja też pamiętam (albo mi się wydaje?) parę rzeczy z tego okresu, ale teraz chodziło mi przede wszystkim o to, że nie możemy być pewni swoich upodobań (co BY się spodobało) z wczesnego dzieciństwa. Problem amnezji dziecięcej jest w ogóle bardzo ciekawy (bo np. Crazy i dziewczyny twierdzą, że ich najwcześniejsze wspomnienia sięgaja do ok. 5 roku życia a moje są o wiele wcześniejsze), ale może nie w tym temacie ;-) ;-)
Fengari pisze:
Serio spytam - tam są takie poziomy? :shock: Ideologiczny, duchowy?
Pomijając bekę z teletubisiem - gejem, której chyba nikt nie traktuje poważnie z wyjątkiem jej autorki...
jak najbardziej... ideologiczny chociażby ten, że w ogóle istnieje telewizja czy program dla tak małych dzieci, że najmłodszy "target" powinien mieć np. 5 lat; poza tym teletubisie jakieś tam wzorce przekazują - komuś się może nie podobać (np. kolor "skóry" Dipsiego jest celowo przyciemniony, jest odcinek z tańcem "boom boom" z bardzo dla mnie dziwnie wyglądającymi ruchami - ale dla dzieci nie są to dziwne ruchy - itp itd); duchowość - niewątpliwie dla wielu rodziców brak jej tutaj :) i wolą bajki bezpośrednio związane z ich religią.
Zaś "beka" z torebką Tinky Winky nie jest beką, dla niektórych to poważny problem i wcale nie wygasł w ciągu lat.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 18 lutego 2016 22:41:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 12607
Skąd: Poznań
elsea pisze:
eletubisie zostały świetnie przygotowane dla określonej grupy, z wielkim znawstwem dziecięcego psychorozwoju.


Jasne.

Ale Peppa rządzi!
Przewracanie się w błoto jest niezwykle dobre. Ale moim dzieciom - gdy to jeszcze oglądały - bardzo podobał się jeszcze płaczący Jacek. Zawsze taka schematyczna fontanna i czasem potężnie oblewał kogoś obok. 8-)

_________________
Głowa ta unosiła się wśród innych bohaterów, prowadziła z nimi rozmowy i była skłonna do rubasznych żartów


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 18 lutego 2016 22:59:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:20:04
Posty: 13303
Skąd: nieruchome Piaski
Skąd oni wytrzasnęli tego Jacka? Chodzi o większą popularność Jacka od Jurka?

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 19 lutego 2016 21:14:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19925
arasek pisze:
Peppa rządzi!
Przewracanie się w błoto jest niezwykle dobre.
\
jest świetne! ale przecież takie przewracanie się od zawsze było i domeną teletubisiów!

Jacek?... o nie... u nas króluje Peppa po angielsku (swoją drogą: jest to wręcz DOSKONAŁE pod względem edukacyjnym, nie widziałem NIGDY lepszego filmu dla dzieci po angielsku jeżeli chodzi o wartość w edukacji językowej) i George to najczęściej coś w rodzaju "Dorsz" :-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 19 lutego 2016 21:37:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 2554
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Crazy pisze:
nie widziałem NIGDY lepszego filmu dla dzieci po angielsku jeżeli chodzi o wartość w edukacji językowej


Nie kwestionując przydatności Peppy, polecam jednak:

1. Serię kreskówek edukacyjnych dla dzieci pt. "Magic Key" wykorzystywanych w brytyjskich zerówkach/wczesnej podstawówce: https://en.wikipedia.org/wiki/The_Magic_Key

2. Martha Speaks (Marta Mówi) - https://en.wikipedia.org/wiki/Martha_Speaks_(TV_series)

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

"If you say why not bomb [Soviets] tomorrow, I say, why not today. If you say today at five o’clock, I say why not one o’clock?" John Von Neumann


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 15 marca 2016 14:55:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 marca 2007 19:38:56
Posty: 1131
Skąd: Słupsk
Właśnie jestem po filmie pełnometrażowym "Muminki na Riwierze"
Film z 2014 roku.
Wydaje mi się,że graficznej dobrze jest utrzymany klimat obrazków z książki.
Nie będę opowiadać wszystkiego, bo film ma wiele wątków.
Przede wszystkim Tatuś Muminka tęskni do swojego dawnego życia. W końcu Mamusia nie jako usiedlila go dzięki dziecku.
Pojawia się okazja więc ruszają w podróż na Riwiere.
Tam zamieszkują w luksusowym hotelu i uchodzą za niesamowitych ekscentryków.
Z całego towarzystwa najlepiej się tam bawi Panna Migotka. Kupuje sobie modne bikini by móc pokazać się na imprezie basenowej.
Tu jest jeden z moich ulubionych dialogów :
- Nie możesz tego nosić!!!
- Dlaczego?
- Bo to jakbyś miała na sobie NIC!!
Tak tak, to scena zazdrości Muminka. dlaczego mi się ta scena podoba? Bo Panna Migotka żeby nie wyglądać zbyt rozebranie, zdejmuje swój strój kompielowy i jest... No jak zawsze, w bransoletce.

Tatuś Muminka również świetnie się odnajduje. Pije whisky, znajduje kompana do kieliszka... Jest scena jak po pijaku idą puszczać fajerwerki. A następnego dnia Mamusia idzie do Tatusia i jego kompana by ratować ich głowy od kaca.
Mamusi nie podoba się życie wystawne i zostawia Tatusia. Zamieszkują z Muminkiem na plaży.
Trochę to mi przypomna motyw z książki, gdy Mamusia i Muminki żyją gdzieś skromnie, sami... A tym czasem Tatuś podróżuje, świetnie się bawi itd..
Muszę sobie przypomnieć książki.

Ogólnie film mi się podobał. Może to co przytoczyłam nie brzmi jakoś bardzo bajkowo, ale ogólnie to taki film jak Asterixy. coś dla dzieci, coś dla dorosłych.
Daje ******

_________________
Polski ziemniak jest skarbnicą witaminy C


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 09 czerwca 2016 09:04:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:20:04
Posty: 13303
Skąd: nieruchome Piaski
Polecam akcję Multikina, może się wybierzemy: poranki "Lato z Astrid Lindgren".

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 19 lutego 2017 12:18:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 19925
A ja mam w końcu nadzieję pójść z Marcinem do kina po raz pierwszy (!). Jakoś się cały czas nie składało. W ferie Muranów organizuje "ferie zimowe z Kinem Dzieci". "Kino dzieci" to taki festiwal jesienny, w którym można sporo ciekawego obejrzeć... Na przykład byłem z klasą na świetnym filmie "Sekrety wojny" - myślę, że tak od 9 lat najwcześniej, chyba że widz jest bardzo wyrobiony, ja z klasą piątą miałem wrażenie, że trafiłem w dziesiątkę. Film jest bardzo dobry ogólnie, ale dla dzieci w takim podstawówkowym wieku szczególnie, bo jest o wojnie i o dzieciach jednocześnie, no ale ani w stylistyce radzieckich filmów wojennych, ani w stylistyce amerykańskiej. Dużo daje do myślenia i porozmawiania, polecam, jakby ktoś szukał na ferie inspiracji kinowej dla dziecka, w Muranowie w najbliższy wtorek w południe.
No ale ja mam syna lat 4+, więc szukam czegoś innego. Wybierzemy się na "Wielką wyprawę Molly", czymkolwiek by nie była. Powinna się nadać na pierwszy raz. Choć bardzo mi się też podoba zestaw animacji pt. "Płatek śniegu", który dają w niedzielę. Może wybiorę i go!

---


Natomiast wczoraj obejrzeliśmy "Sekret księgi z Kells".
Powsinoga pisze:
polecam film o średniowiecznym ewangeliarzu
jestem zachwycony
co za animacja!!!

Ja też! Film jest bardzo trudny i w ogóle nie wiem, czy na pewno dla dzieci. Młodsze mogą się pogubić - nie tyle w akcji, ale właśnie ta animacja jest tak dalece nieoczywista... jakby się człowiek poruszał w świecie średniowiecznych malowideł! Starsze z kolei mogą uznać, że to dla dzieci, istoty też nie skumają, a zaczarować się nie dadzą... No nie wiem, jak zwykle od razu sobie myślę, jak by to wykorzystać na jakieś zajęcia z czegokolwiek, ale nie mam wizji. Natomiast do mnie wizja trafiła nadzwyczajnie. Wczoraj wieczorem niby przysypiałem, ale byłem po prostu zmęczony, dziś rano sobie odświeżyłem kilka fragmentów i potwierdziła mi się intuicja, że jest w tym coś nadzwyczajnego. Nie wiem, czy sobie jeszcze raz nie obejrzę ;-)

Ale faktycznie wizualność tego filmu jest nie z tego świata. Ciekawą rzeczą jest swoista płaskość obrazu, w sensie dwuwymiarowości. Razem ze swoistą ornamentyką tworzy to wrażenie, że znajdujemy się w środku tej świętej księgi, pisanej i malowanej przez irlandzkich wczesnośredniowiecznych mnichów. W dodatku obraz często jest dzielony i bohaterowie przechodzą z jednego jakby okna do drugiego... trudno to opisać, ale bardzo warto obejrzeć.

"Sekrety morza" są tego samego twórcy - Tomm Moore - i choć są wizualnie zupełnie inne, to coś wspólnego mają na pewno. Choćby osadzenie w świecie irlandzkiego folkloru. Tu średniowieczni mnisi i straszni Wikingowie, tam morskie legendy, selkie i w ogóle... Ogólnie :aniolek:

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group